[ad] Empty ad slot (#1)!

Primera Division

Na dzisiejszej konferencji prasowej zwołanej w Ciutat Esportiva Joan Gamper przez klub FC Barcelona Carles Puyol poinformował, że po zakończeniu sezonu opuści Camp Nou. Tym samym hiszpański defensor potwierdził medialne spekulacje dotyczące jego odejścia z drużyny aktualnego mistrza Hiszpanii. 

Hiszpański obrońca Carles Puyol

Carles Puyol fot.PAP

Puyol, który w pierwszej drużynie Barcelony zadebiutował w październiku 1999 roku uzasadnił swoją decyzję ciągłymi problemami ze zdrowiem, które zaczęły go nękać jeszcze przed rozpoczęciem Mistrzostw Europy rozegranych na boiskach Polski i Ukrainy.

– Rozmawiałem z władzami klubu i zgodziliśmy się, że to słuszna decyzja. Urazy, z którymi się zmagałem, są groźniejsze niż sądziłem i nie pozwalają mi na występy na moim normalnym poziomie – podkreślił Puyol.

Wychowanek „Blaugrany”, który wywalczył sobie szacunek kibiców dzięki zaangażowaniu i woli walki łącznie wystąpił w 593 meczach drużyny z Camp Nou – z tego zaledwie 5 w obecnym sezonie. Na koniec Puyol przyznał, że jeszcze nie wiem co będzie robił po zakończeniu sezonu.

Czytaj dalej

W spotkaniu 25. kolejki Primera Division walczący o miejsce premiowane udziałem w europejskich pucharach Real Sociedad zasłużenie pokonał przed własną publicznością fatalnie grającą Barcelonę 3:1.

Napastnik Realu Sociedad Carlos Vela

Carlos Vela fot. Getty Images

W pierwszych minutach spotkania przewagę na boisku niespodziewanie wywalczyli sobie gospodarze, którzy szybko przerywali akcję mistrza Hiszpanii i starali się zagrozić bramce Victora Valdesa. Dopiero w 18. minucie po raz pierwszy groźnie zaatakowała Barcelona. Świetną akcję przeprowadzili Andres Iniesta i Pedro Rodriguez, jednak uderzenie skrzydłowego reprezentacji Hiszpanii minęło bramkę gospodarzy.

Niespełna dziesięć minut później pierwszą szansę podczas sobotniej rywalizacji obu drużyn miał Carlos Vela. Meksykanin znalazł sobie trochę miejsca, ale z jego strzałem poradził sobie Valdes. W 33. minucie „Baskowie” wyszli na prowadzenie. Po krótki rozegranym rzucie rożnym Sergio Canales dośrodkował piłkę w pole karne, a Alexandre Song skierował piłkę do własnej bramki.

Radość kibiców z San Sebastian trwała zaledwie trzy minuty. Barcelona rozegrała szybką i składną akcję, którą celnym strzałem zakończył Messi. Gospodarze jeszcze w pierwszej części spotkania powinni ponownie wyjść na prowadzenie, jednak dwóch świetnych sytuacji nie wykorzystał Vela.

Czytaj dalej

W meczu 24. kolejki La Liga FC Barcelona rozbiła na Camp Nou Rayo Vallecano 6:0. Kolejny świetny mecz rozegrał wracający do wysokiej dyspozycji Lionel Messi, który zdobył dwa gole i zaliczył asystę.

Argentyński piłkarz Lionel Messi

Lionel Messi fot. Getty Images

Mistrzowie Hiszpanii wyszli na prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Ustawiony na lewym skrzydle Adriano Correia zbiegł z piłką do środka i precyzyjnym strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce. W odpowiedzi szansę na zdobycie wyrównującej bramki miał Iago Falque, jednak na jego drodze stanął Victor Valdes.

Dziesięć minut później z dobrej strony pokazał się Lionel Messi. Argentyńczyk znalazł sobie trochę miejsca, a futbolówka po jego strzale trafiła w słupek. Kilka minut później w jego śladu poszedł Pedro Rodriguez, który również w dobrej sytuacji obił bramkę. W 22. minucie Andres Iniesta posłał świetną piłkę na wolne pole, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Alexis Sanchez, który chciał odgrywać jeszcze do boku, ale zrobił to źle.

Niespełna pięć minut później fatalny błąd w linii defensywnej popełnili gospodarze i Rayo było blisko zdobycia wyrównującej bramki, jednak ani Joaquin Larrivey, ani Iago nie zdołali umieścić piłki w siatce. Co nie udało się drużynie z Madrytu, udało się gospodarzom. Cesc Fabregas zagrał prostopadłą piłkę, a wychodzący na czystą pozycję Messi lobem przerzucił futbolówkę nad wybiegającym bramkarzem.

Czytaj dalej

FC Barcelona awansowała do finału Copa del Rey. W rewanżowym półfinale „Duma Katalonii” zremisowała w San Sebastian z tamtejszym Realem 1:1 i dzięki zaliczce z pierwszego meczu awansowała do finału krajowego pucharu.

Argentyński piłkarz Lionel Messi

Lionel Messi fot. Getty Images

Od początku spotkania tradycyjnie dłużej przy piłce utrzymywała się Barcelona. Mistrzowie Hiszpanii długo wymieniali kolejne podania, jednak nie mogli się przedrzeć przez dobrze zorganizowaną obronę „Basków”. Kibice śledzący rywalizację na Estadio Anoeta na pierwszą groźną okazję pod bramkową musieli czekać do 21. minuty. Wtedy to na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Dani Alves, a futbolówkę po mocnym strzale Brazylijczyka odbił Enaut Zubikarai.

Kilka chwil później goście wyszli na prowadzenie. Piłkę na środku boiska przejął Lionel Messi, który natychmiast ruszył do przodu i mimo asysty aż czterech obrońców indywidualną akcję zakończył zdobyciem gola. W 34. minucie Barcelona powinna prowadzić różnicą dwóch bramek. Prostopadłą piłkę nad linią defensywną gospodarzy posłał Cesc Fabregas, a bliski szczęścia był Pedro Rodriguez, jednak z jego strzałem poradził sobie Zubikarai.

W odpowiedzi blisko zdobycia wyrównującej bramki byli gospodarze. Ustawiony na lewej stronie Joseba Zaldua mocno dośrodkował w pole karne, błąd popełnił Alves, a swoją okazję miał Carlos Vela, jednak reprezentant Meksyku popełnił błąd przy przyjmowaniu piłki i całą akcję wyjaśnił Jose Manuel Pinto. W końcówce pierwszej części spotkania Barcelona cały czas kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku i dowiozła jedno bramkowe prowadzenie do przerwy.

Czytaj dalej

Real Madryt przypieczętował awans do finału Pucharu Króla. W rewanżowym spotkaniu półfinałowym „Królewscy” pokonali na Vicente Calderon osłabione licznymi kontuzjami Atletico 2:0, po dwóch rzutach karnych wykorzystanych przez Cristiano Ronaldo.

Napastnik Realu Madryt Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo fot.Getty Images

Od początku spotkania stroną przeważającą był Real. Już w 6. minucie spotkania w polu karnym padł faulowany Cristiano Ronaldo, a prowadzący derbową rywalizację Alberto Undiano Mallenco wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił sam poszkodowany. W odpowiedzi groźnie z linii pola karnego uderzył Raul Garcia, a futbolówka po strzale Hiszpana trafiła w słupek bramki gości. Kilka chwil później kolejną szybką akcję przeprowadzili goście. W pole karne wbiegł Gareth Bale, a wracający za nim Emiliano Insua podciął Walijczyka i sędzia po raz drugi w tym spotkaniu wskazał na „wapno”. Jedenastkę po raz drugi w tym spotkaniu na bramkę zamienił Ronaldo.

W kolejnych minutach zdecydowanie dłużej przy piłce utrzymywali się „Królewscy”, a załamane Atletico nie potrafiło nic zmienić. W 28. minucie swojej szansy w strzale z dystansu szukał Koke, jednak jego próba przeszła nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Ikera Casillasa. Niespełna dziesięć minut później odważnie w pole karne wbiegł Cristian Rodriguez, jednak zamiast zagrywać piłkę do lepiej ustawionego kolegi zdecydował się na niespodziewane uderzenie, które poleciało w trybuny. W końcówce pierwszej części spotkania oglądaliśmy sporo nieczystych zagrań, które przełożyły się na żółte kartki.

Czytaj dalej

W spotkaniu 23. kolejki La Liga FC Barcelona pokonała w wyjazdowym starciu drużynę Sevilli 4:1 i dzięki temu zwycięstwu wróciła na fotel lidera w tabeli Primera Division. Świetny mecz na Ramon Sanchez Pizjuan rozegrał Lionel Messi, który zdobył dwie bramki i zaliczył asystę.

Argentyński piłkarz Lionel Messi

Lionel Messi fot. Getty Images

W pierwszych minutach spotkania oglądaliśmy dużo walki w środkowej strefie boiska i sporo nieporadności w szeregach mistrza Hiszpanii, co po kwadransie gry wykorzystała Sevilla. Ustawiony na prawym skrzydle Ivan Rakitić zbiegł z piłką w pole karne i po szybkiej wymianie na jeden kontrakt przed szansą stanął Alberto Moreno, po którego strzale piłka odbiła się od jednego z defensorów gości i wpadła do siatki.

Kilka chwil później gospodarze mogli prowadzić różnicą dwóch bramek. Futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Rakitić, a bliski szczęścia był Carlos Bacca, po którego strzale piłka trafiła w słupek. W 28. minucie podający dotychczas kolegom reprezentant Chorwacji sam znalazł się w świetnej okazji na zdobycie gola, jednak jego strzał minął bramkę gości.

W 34. minucie do wyrównania doprowadzili goście. Futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Lionel Messi, a celnym strzałem głową popisał się Alexis Sanchez, reprezentant Chile był w tej sytuacji na pozycji spalonej, a mimo to prowadzący to spotkanie Jose Antonio Teixeira Vitienes gola uznał. Mimo trudnych warunków atmosferycznych Barcelona jeszcze w pierwszej połowie spotkania wyszła na prowadzenie. Niezłą akcję przeprowadzili Messi i Pedro Rodriguez i Argentyńczyk mocnym strzałem z 16. metrów umieścił piłkę w siatce.

Czytaj dalej

W drugim środowym półfinale Copa del Rey FC Barcelona pokonała na Camp Nou Real Sociedad 2:0. Grający przez całą drugą połowę w przewadze jednego zawodnika mistrzowie Hiszpanii nie zachwycili, a do tego kuriozalną bramkę samobójczą w 60. minucie gry wbili sobie gracze z San Sebastian.

Argentyński piłkarz Lionel Messi

Lionel Messi fot. Getty Images

Jako pierwsi groźną okazję wypracowali sobie nastawieni na kontrataki goście. Odważnie do przodu ruszył Carlos Vela, który odegrał piłkę do boku, a zza pola karnego uderzył Antoine Griezmann, jednak dobrze ustawiony Jose Manuel Pinto sparował piłkę do boku. W odpowiedzi na uderzenie z dystansu zdecydował się Pedro Rodriguez, a futbolówka po strzale reprezentanta Hiszpanii przeszła nad spojeniem bramki gości.

W 12. minucie meczu ustawiony na prawej stronie Dani Alves mocno wstrzelił piłkę w pole karne, a bliski zdobycia gola był Cesc Fabregas, którego strzał szczęśliwie na rzut rożny odbił Enaut Zubikarai. Chwilę później były gracz Arsenalu zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, futbolówkę odbił golkiper gości, a w doskonałej sytuacji znalazł się Alexis Sanchez, jednak fatalnie przestrzelił. W 20. minucie przed kolejną szansą stanął Fabregas. Futbolówkę z rzutu rożnego dośrodkował Xavi Hernandez, a pomocnik „Dumy Katalonii” strzałem głową przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kilka minut później dwie świetna okazję miał Lionel Messi, jednak i tym razem lepszy okazał się Zubikarai.

W 39. minucie Argentyńczyk był jeszcze bliżej zdobycia gola. Messi technicznie uderzył z rzutu wolnego, a futbolówka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. W odpowiedzi z groźnym kontratakiem ruszyli goście. Na czystej pozycji znalazł się Vela, a jego uderzenie nogami obronił Pinto. W samej końcówce pierwszej części spotkania na prowadzenie wyszła Barcelona. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówkę przypadkowo przejął Sergio Busquets i strzałem z bliskiej odległości umieścił ją w siatce. Na domiar złego drużyna z San Sebastian straciła jednego z obrońców, a boisko z czerwoną kartką na koncie opuścił Inigo Martinez.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu półfinałowym Copa del Rey Real Madryt pokonał w derbowej rywalizacji Atletico 3:0. Świetny mecz na Estadio Santiago Bernabeu rozegrał Angel Di Maria, który zdobył jedną z bramek i zaliczył dwie asysty.

Wicemistrz Hiszpanii Real Madryt

Real Madryt fot.PAP/EPA

Od początku derbowej rywalizacji na Estadio Santiago Bernabeu oglądaliśmy sporo ostrych zagrań i spięć pomiędzy zawodnikami obu drużyn, a przewagę na boisku wypracowali sobie gości, swoje szansę mieli Arda Turan i Juanfran.

W 17. minucie meczu z dobrej strony pokazał się Angel Di Maria, który zagrał futbolówkę do Pepe, a uderzenie reprezentanta Portugalii odbiło się jeszcze od jednego z obrońców gości i wpadło do siatki. W odpowiedzi po dośrodkowaniu z rzutu wolnego okazję na zdobycie wyrównującej bramki miał Joao Miranda, jednak jego uderzenie minęło bramkę gospodarzy.

W 31. minucie swój kunszt bramkarski zaprezentował Thibaut Courtois. Najpierw na bramkę Atletico uderzał Jese Rodriguez, a chwilę później Luka Modrić, jednak golkiper reprezentacji Belgii nie dał się zaskoczyć. W końcówce pierwszej części spotkania dwie okazję miał jeszcze Cristiano Ronaldo, jednak najlepszemu piłkarzowi świata wyraźnie brakowało dziś dokładności.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.