[ad] Empty ad slot (#1)!
W spotkaniu 34. kolejki Primera Division FC Barcelona pokonała przed własną publicznością Athletic Bilbao 2:1. „Duma Katalonii” przegrywała do 72. minuty 0:1, jednak w przeciągu zaledwie 3. minut udało jej się zdobyć dwa gole i zainkasować komplet punktów.

Lionel Messi fot. Getty Images
W pierwszych minutach spotkania trochę nieoczekiwanie wydarzenia na Camp Nou zdominowali gracze z Bilbao. W 6. minucie spotkania na indywidualną akcję zdecydował się Iker Muniain, jednak akcję wychowanka klubu z kraju Basków w ostatniej chwili zastopowali obrońcy mistrza Hiszpanii. Niespełna trzy minuty później obrońcom gospodarzy urwał się Artiz Aduriz, a jego strzał z ostrego kąta dobrze obronił Jose Manuel Pinto.
Barcelona odpowiedziała groźną akcją w 12. minucie meczu. Ustawiony na 40. metrze Lionel Messi posłał prostopadłą piłkę w pole karne, na czystej pozycji znalazł się Pedro Rodriguez, jednak uderzył wprost w bramkarza gości. Chwilę później na listę strzelców mógł się wpisać Messi, jednak strzał Argentyńczyka obronił interweniujący Gorka Iraizoz.
Z minuty na minutę coraz odważniej atakowała Barcelona, a kolejne okazję do zdobycia gola mieli Messi, Adriano Correira i Marc Bartra. Po upływie 30. minut gry bliscy zdobycia bramki byli goście. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska przewrotką uderzał Aduriz, a futbolówka po jego strzale trafiła w słupek bramki gospodarzy, dobijał jeszcze Markel Susaeta, a z jego próbą poradził sobie Pinto.
Niespełna dwie minuty później na prowadzenie powinna wyjść Barcelona. Lewą stroną boiska popędził Pedro, który zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej, a zamykający akcję na drugim słupku Alexis Sanchez z bliskiej odległości trafił w poprzeczkę. W końcówce pierwszej części spotkania cały czas stroną przeważającą była „Blaugrana”, a swojej szansy szukali Pedro i Sanchez, jednak dobrze interweniujący Iraizoz uchronił swój zespół przed utratą gola.
Real Madryt zwycięzcą Copa del Rey 2013/2014! W finałowym spotkaniu rozegranym na Estadio Mestalla „Królewscy” pokonali Barcelonę 2:1. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 85. minucie Gareth Bale.

Gareth Bale fot.Getty Images
Od początku finałowej rywalizacji oglądaliśmy szybkie akcję z obu stron, a z dobrej strony w ofensywie pokazali się Jordi Alba i Gareth Bale. W 10. minucie gry piłkę na połowie „Królewskich” stracił Dani Alves i gracze z Madrytu ruszyli z natychmiastowym atakiem. Karim Benzema zagrał na wolne pole, do piłki dopadł Angel Di Maria i po przebiegnięciu kilkunastu metrów płaskim strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce.
Po utracie gola swojej szansy szukała Barcelona, jednak zamiast dobrych okazji strzeleckich oglądaliśmy próby wymuszenia stałych fragmentów gry. W 23. minucie ustawiony na prawej stronie Alves dośrodkował piłkę w pole karne, do strzału głową doszedł Alba, jednak z jego próbą z dużym spokojem poradził sobie Iker Casillas. W kolejnych minutach spotkania cały czas optyczną przewagę na boisku miała Barcelona, jednak utrzymywanie się przy piłce nie przekładało się na dobre okazję pod bramkowe.
W 34. minucie z szybkim kontratakiem wyszedł Real. Ustawiony na lewej stronie Bale wstrzelił piłkę w pole karne, a bliski szczęścia był Isco, którego uderzenie zablokował Alba. Kilka chwil później kolejną szybką akcję drużyny z Madrytu w ostatniej chwili zastopował Javier Mascherano. W końcówce pierwszej części spotkania piłkę trochę przypadkowo przejął Lionel Messi, jednak strzał Argentyńczyka z około 15. metrów minął bramkę wicemistrzów Hiszpanii.
W spotkaniu 33. kolejki Primera Division Atletico Madryt pokonało na wyjeździe Getafe CF 2:0. Fatalnej kontuzji przy drugiej bramce doznał najlepszy strzelec drużyny z Vicente Calderon Diego Costa.

Atletico Madryt fot.Getty Images
Od początku spotkania stroną przeważającą byli podopieczni Diego Simeone, którzy w 26. minucie meczu mogli wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego groźnie głową uderzał Diego Godin, jednak z jego strzałem poradził sobie Jordi Codina. Kilka chwil później z dobrej strony pokazał się Diego Costa, którego w ostatniej chwili powstrzymali obrońcy Getafe. W 40. minucie gry goście wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne błąd popełnił Codina, a do siatki trafił Godin.
W spotkaniu 32. kolejki Primera Division FC Barcelona pokonała przed własną publicznością Real Betis 3:1. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył niezawodny w ostatnich tygodniach Lionel Messi, który dzięki tym trafieniom awansował na drugie miejsce w klasyfikacji strzelców.

Lionel Messi fot. Getty Images
Od początku rywalizacji na Camp Nou stroną przeważającą była Barcelona. Gospodarze dług utrzymywali się przy piłce i raz po raz groźnie atakowali na bramkę gości, a swoje okazję na trafienie do siatki mieli Alexis Sanchez i Xavi Hernandez. Po kwadransie gry w polu karnym gości sfaulowany został dryblujący Sanchez, a sędzia prowadzący dzisiejszą rywalizację wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Lionel Messi.
W 22. minucie byli bliscy zdobycia drugiej bramki. W rolę podającego wcielił się Adriano Correira, a bliski szczęścia był Dani Alves. W kolejnych minutach spotkania kilkakrotnie obrońcom Betisu dawał się we znaki Messi, Argentyńczyk podawał i sam kończył akcję strzałem, jednak w pierwszej połowie kibice nie doczekali się więcej bramek.
W spotkaniu 31. kolejki Primera Division Real Madryt zdemolował na Estadio Santiago Bernabeu Rayo Vallecano 5:0. Dwie bramki dla drużyny wicemistrza Hiszpanii zdobył Gareth Bale, a po jednym trafieniu dołożyli Cristiano Ronaldo, Daniel Carvajal i Alvaro Morata.

Gareth Bale fot.Getty Images
„Królewscy” po dwóch ligowych porażkach z rzędu od początku spotkania ruszyli do ataku. Jako pierwszy okazję na zdobycie gola miał Karim Benzema, jednak z próbą Francuza poradził sobie Ruben Martinez. Chwilę później swojej szansy szukał Gareth Bale, jednak mocny strzał Walijczyka zablokowali obrońcy Rayo.
Po kwadransie gry gospodarze wyszli na prowadzenie. Ustawiony na prawym skrzydle Bale zagrał piłkę do nadbiegającego Cristiano Ronaldo, Portugalczyk wpadł w pole karne i płaskim strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce. Kilka minut później kolejną okazję na zdobycie gola miał Benzema, jednak i tym razem Francuzowi nie udało się trafić do siatki. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważająca byli gospodarze, swoje okazję mieli Bale, Ronaldo i Sergio Ramos, a mimo to pierwsza część spotkania skończyła się zaledwie jedno bramkowym prowadzeniem.
W spotkaniu 30. kolejki Primera Division Sevilla FC pokonała przed własną publicznością Real Madryt 2:1. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Carlos Bacca, a trafienie dla drużyny „Królewskich” zaliczył Cristiano Ronaldo.

Sevilla FC fot. AFP
Już na początku spotkania na prowadzenie mogli wyjść gospodarze. Ivan Rakitić dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a w dobrej sytuacji znalazł się Carlos Bacca, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i całą sytuację wyjaśnili defensorzy „Królewskich”. W odpowiedzi bliski szczęścia był Gareth Bale, jednak uderzenie pomocnika gości przeszło nad bramką Sevilli.
W 11. minucie meczu dwie świetne okazję do zdobycia gola miał Karim Benzema, jednak próby reprezentanta Francji zakończyły się fiaskiem. Trzy minuty później „Królewscy” wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego uderzył Cristiano Ronaldo, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki. Jednak niespełna pięć minut później na tablicy ponownie pojawił się wynik remisowy. Po podaniu z prawej strony boiska i błędzie w linii defensywnej Realu w doskonałej sytuacji znalazł się Carlos Bacca, który strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Kilka chwil później ponownie przed szansą stanął Ronaldo, jednak uderzenie Portugalczyka tym razem nie znalazło drogi do siatki.
W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli „Królewscy”, a swoje okazję do zdobycia bramki mieli m.in Ronaldo i Bale, jednak świetnie interweniujący Beto kilkakrotnie uratował swój zespół przed utratą bramki.
FC Barcelona cały czas w grze! W spotkaniu 29. kolejki Primera Division rozegranym na Estadio Santiago Bernabeu Barcelona pokonała Real Madryt 4:3, a trzy bramki w dzisiejszym hicie zdobył Lionel Messi. Dzięki temu zwycięstwu „Duma Katalonii” nadal liczy się w walce o mistrzowski tytuł.

Lionel Messi fot. Getty Images
Jako pierwsi groźnie zaatakowali aktualni mistrzowie Hiszpanii. Całą akcję rozpoczął Lionel Messi, a swoją szansę miał Neymar da Silva, jednak jego uderzenie z ostrego kąta nie zagroziło bramce „Królewskich”. Chwilę później fatalny błąd przed własnym polem karnym popełniła defensywa gości, a przed szansą na zdobycia gola stanął Karim Benzema, jednak Francuz skiksował i piłka minęła bramkę przyjezdnych.
W 7. minucie meczu z szybką akcję ruszyli goście. Ustawiony przed polem karnym Realu Messi zagrał piłkę do boku, a nadbiegający ze skrzydła Andres Iniesta, nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję. Po niespełna sześciu minutach groźnym atakiem odpowiedzieli gospodarze. Ustawiony na skrzydle Angel Di Maria dośrodkował piłkę w pole karne, a po raz kolejny w dobrej okazji przestrzelił Benzema. W 20. minucie Francuz wreszcie się zrehabilitował. Ustawiony na lewym skrzydle Di Maria precyzyjnie dośrodkował futbolówkę w pole karne, a Benzema strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Cztery minuty później „Królewscy” po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Benzema, a swoją druga asystę zaliczył Di Maria. Kilka chwil później Argentyńczyk z Francuzem mogli doprowadzić do zdobycia trzeciej bramki, jednak tym razem całą sytuację uratował dobrze interweniujący Gerard Pique. W kolejnych minutach zawodnicy obu drużyn szukali swoich szans w uderzeniach z rzutu wolnego, jednak ich strzały przeważnie trafiały w mur. W końcówce pierwszej części spotkania do wyrównania doprowadziła „Duma Katalonii”. Świetną akcję rozegrała dwójka Neymar – Messi i Argentyńczyk płaskim strzałem przy słupku zaskoczył Diego Lopeza.
W spotkaniu 28. kolejki Primera Division goniąca drużyny z Madrytu FC Barcelona rozbiła na Camp Nou zajmującą miejsce w dolnej części tabeli Osasunę 7:0. Hat-tricka w dzisiejszym spotkaniu ustalił Lionel Messi, który tym samym został najskuteczniejszym zawodnikiem w historii „Dumy Katalonii”.

Lionel Messi fot. Getty Images
Od początku spotkania przewagę na boisku wypracował sobie Barcelona, jednak to goście z Pampeluny jako pierwsi groźnie zaatakowali. W 10. minucie gry do siatki Barcelony trafił Oriol Riera, jednak prowadzący to spotkania Jose Teixeira Vitienes odgwizdał pozycję spaloną i bramki nie uznał. Kilka chwil później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego swoją okazję miał Alvaro Cejudo, jednak jego uderzenie w znacznej odległości minęło bramkę gospodarzy.
W 18. minucie gry na prowadzenie wyszli gospodarze. Ustawiony przed polem karnym Xavi Hernandez zagrał piłkę do wbiegającego Alexisa Sancheza, a reprezentant Chile sprytnie zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej, a całą akcję sprytnym strzałem wykończył Lionel Messi. Cztery minuty później Barcelona prowadziła już różnicą dwóch bramek. Świetną piłkę zagrał Jordi Alba, a jego podanie z dużą łatwością wykończył Alexis Sanchez.
Niespełna kwadrans później gospodarze zdobyli kolejnego gola. Piłkę przed polem karnym opanował Andres Iniesta i kapitalnym strzałem z około 18. metrów wpakował piłkę do siatki. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą była Barcelona, a swoje okazję mieli Dani Alves i Xavi, jednak dobrze dysponowany Andres Fernandez poradził sobie z uderzeniami mistrzów Hiszpanii.