Za nami szalone spotkanie na Emirates Stadium, w którym Bayern Monachium pokonał w 1/8 finału Champions League Arsenal 2:0. Kibice oglądający rywalizację w Londynie obejrzeli dwa niewykorzystane rzuty karne, czerwoną kartkę Wojciecha Szczęsnego i dwie bramki „Bawarczyków”.

Bayern Monachium fot. Getty Images
Jako pierwsi blisko zdobycia gola byli triumfatorzy Champions League z poprzedniego sezonu. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Toni Kroos, jednak dobrze interweniujący Wojciech Szczęsny odbił piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi bliski szczęścia był Yaya Sanogo, ale jego strzał instynktownie odbił Manuel Neuer. W 8. minucie spotkania odważnie w pole karne gości wbiegł Mesut Ozil, sprowadzony przed sezonem reprezentant Niemiec sprytnie przełożył sobie piłkę, a interweniujący Jerome Boateng powalił go na boisko i prowadzący to spotkanie Nicola Rizzoli wskazał na jedenasty metr. Piłkę na „wapnie” ustawił sobie sam poszkodowany, jednak uderzenie Ozila świetnie obronił Neuer.
W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli „Kanonierzy”, a stawiany w roli zdecydowanego faworyta Bayern nie potrafił nawet zagrozić bramce gospodarzy. Sytuacji Arsenalu skomplikowała się w 38. minucie. Wychodzący na czystą pozycję Arjen Robben został sfaulowany przez interweniującego Szczęsnego, a sędzia Rizzoli po chwili ukarał bramkarza reprezentacji Polski czerwoną kartką. Szczęsny ruszył do szatni, a jego miejsce między słupkami zajął Łukasz Fabiański, który pojawił się w miejsce Santiago Cazorli. Po krótkiej rozgrzewce Fabiański stanął na linii bramkowe, a futbolówkę na wapnie ustawił sobie David Alaba, jednak piłka po strzale reprezentanta Austrii trafiła w słupek. W końcowych minutach pierwszej części spotkania stroną przeważającą był grający z przewagą jednego zawodnika Bayern, ale do przerwy wynik nie uległ już zmianie.





