W szlagierowym spotkaniu 34. kolejki Premier League prowadzący w ligowej tabeli Liverpool FC pokonał na Anfield Road Manchester City 3:2. Dzięki temu zwycięstwu „The Reds” umocnili się na pozycji lidera.

Martin Skrtel fot.Getty Images
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 6. minucie spotkania. Walczący na środku boiska Luis Suarez posłał prostopadłą piłkę w pole karne, na czystej pozycji znalazł się Raheem Sterling, który z dużym spokojem umieścił futbolówkę w siatce. Po kwadransie gry „The Reds” powinni prowadzić różnicą dwóch bramek. Ustawiony na prawej stronie Sterling dośrodkował w pole karne, a przed szansą stanął Daniel Sturridge, jednak jego strzał minął bramkę wicemistrzów Anglii.
W 26. minucie gospodarze ruszyli z szybkim kontratakiem, a przed szansą stanął Steven Gerrard, jednak z jego strzałem poradził sobie Joe Hart. Kilkadziesiąt sekund później Liverpool cieszył się z dwubramkowego prowadzenia. Gerrard dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a celnym strzałem głową popisał się Martin Skrtel. W kolejnych minutach nie brakowało kolejnych sytuacji z obu stron. Najpierw bliski szczęścia był Sturridge, a chwilę później okazję na zdobycie kontaktowej brami miał Edin Dżeko, jednak w ostatniej chwili piłkę wybił mu Gerarrd.
W końcówce pierwszej części spotkania zdecydowanie odważniej zaatakował Manchester, jednak dobrze interweniujący Simon Mignolet i asekurujący go obrońcy oddalili zagrożenie.





