W meczu 35. kolejki Premier League walczący o prawo gry w Champions League Everton pokonał przed własną publicznością Manchester United 2:0. Po tej porażce „Czerwone Diabły” mają już tylko iluzoryczne szansę na udział w europejskich pucharach.

Everton FC fot. Getty Images
Wracający na Goodison Park David Moyes miał jasno określone cele – pokonać Everton, aby nadal liczyć się w walce o udział w europejskich pucharach. Niestety jego byli podopieczni rozwiali marzeniach drużyny z Manchesteru. Od początku niedzielnej rywalizacji stroną przeważającą był Everton, a swoje szansę do zdobycia gola mieli Romelu Lukaku i Steven Naismith.
W 27. minucie gospodarze dopięli swego. Po strzale Lukaku piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Phil Jones, a prowadzący to spotkanie Mark Clattenburg ukarał obrońcę drużyny przyjezdnych żółtą kartką i wskazał na jedenasty metr. Piłkę na „wapnie” ustawił Leighton Baines i dał gospodarzom prowadzenie.
W kolejnych minutach obie drużyny stworzyły sobie kolejne okazję do zdobycia bramki, jednak po raz kolejny większą skutecznością wykazali się gospodarze. W końcówce pierwszej części spotkania gospodarze podwyższyli prowadzenie. Świetny podaniem popisał się Seamus Coleman, a na listę strzelców wpisał się Kevin Mirallas.






