[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Nowy/stary mistrz Włoch Juventus Turyn pokonał w 36. kolejce Serie A zajmującą miejsce w środkowej części tabeli Atalantę 1:0. Bramkę na wagę 31. ligowego zwycięstwa w mijającym sezonie zdobył Simone Padoin.

fot. Getty Images

fot. Getty Images

Pewny trzeciego z rzędu mistrzowskiego tytułu Antonio Conte desygnował do gry eksperymentalną jedenastkę, na ławce rezerwowych zasiedli m.in Carlos Tevez, Andrea Pirlo, Fernando Llorente i Gianluigi Buffon, a szansę gry dostali zawodnicy rzadziej występujący w tym sezonie. Mimo to od początku rywalizacji na Juventus Stadium stroną przeważającą byli gospodarze, a popłoch w linii defensywnej gości siali Sebastian Giovinco i Paul Pogba. W 10. minucie gry to właśnie filigranowy napastnik mógł się wpisać na listę strzelców, jednak jego strzał minimalnie minął bramkę gości.

Kilka chwil później swoją szansę miał wypożyczony do drużyny mistrza Włoch Pablo Daniel Osvaldo, jednak jego uderzenie przeszło nad poprzeczką bramki przyjezdnych. Atalanta starała się zagrozić bramce gospodarzy po stałych fragmentach gry, jednak dośrodkowania w pole karne neutralizowali Marco Storari wespół z obrońcami.

W kolejnych minutach swoje szansę mieli Giovinco, Pogba i Claudio Marchisio, jednak pierwsza połowa mimo zdecydowanej przewagi gospodarzy zakończyła się wynikiem bezbramkowym.

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 36. kolejki La Liga Real Madryt zremisował na Estadio Santiago Bernabeu z marzącą o udziale w europejskich pucharach Valencią 2:2. Bramkę na wagę remisu zdobył w doliczonym czasie gry Cristiano Ronaldo.

Napastnik Realu Madryt Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo fot.Getty Images

Kiedy w sobotę ligowe punkty przed własną publicznością straciła FC Barcelona szansę na zdobycie mistrzowskiego tytułu przez drużynę z Madrytu automatycznie wzrosły, a kiedy Atletico przegrało z Levante, oczy wszystkich kibiców skierowane były już na Santiago Bernabeu.

Od początku niedzielnej rywalizacji stroną przeważającą byli „Królewscy”, którzy po 20. minutach powinni prowadzić przynajmniej różnicą dwóch bramek, jednak swoich sytuacji nie wykorzystał Cristiano Ronaldo. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą pozostawali gospodarze, a okazję na zdobycie pierwszej bramki mieli Karim Benzema i Ronaldo. Co nie udało się gospodarzom, zrobili goście. W końcówce pierwszej części spotkania po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki skierował Jeremy Mathieu. Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 36. kolejki Serie A AC Milan pokonał w derbowej rywalizacji Inter 1:0, bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 65. minucie Nigel De Jong. Dzięki temu zwycięstwu Milan nadal ma szansę na zajęcie miejsca premiowanego udziałem w Europa League.

Włoski klub piłkarski AC Milan

AC Milan fot. Getty Images

Od początku rywalizacji na San Siro optyczną przewagę mieli występujący w roli gospodarza gracze Milanu, którzy umiejętnie przerywali akcję przeciwnika i starali się szybko atakować. Z dobrej strony pokazali się Mario Balotelli iKevin Constant, jednak w ich próbach albo brakowało dokładności, albo wmieszali się w nie graczu Interu.

W 17. minucie Walter Mazzarri doczekał się groźnej akcji swoich podopiecznych. Yuto Nagatomo poradził sobie z jednym z obrońców i wpadł w pole karne, ale jego akcję zastopował dobrze interweniujący Christian Abbiati. Kilka chwil później do akcji podłączył Mattia De Sciglio, który dostał świetną piłkę, jednak jego próba trafiła tylko w boczną siatkę. Z minuty na minutę rosła przewaga Milanu, a swoje okazję mieli m.in Balotelli i Ricardo Kaka, jednak na ich drodze stawał Samir Handanović, albo uratowała go poprzeczka.

Czytaj dalej

W spotkaniu 37. kolejki Premier League Arsenal Londyn pokonał na Emirates Stadium West Bromwich Albion 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył już w pierwszym kwadransie Olivier Giroud.

Angielski klub piłkarski Arsenal Londyn

Arsenal Londyn fot.PAP/EPA

Od początku rywalizacji w Londynie stroną przeważającą byli gospodarze, a dobre okazję do zdobycia bramek mieli m.in Lukas Podolski i Santi Cazorla. W 14. minucie meczu „Kanonierzy” wyszli na prowadzenie. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Cazorla, a celnym strzałem głową popisał się Olivier Giroud. W odpowiedzi na uderzenie z dystansu zdecydował się James Morrison, a Wojciech Szczęsny odprowadził piłkę wzrokiem.

Dziesięć minut po wyjściu na prowadzenie Arsenal mógł prowadzić różnicą dwóch bramek, jednak swoich okazji na bramkę nie potrafili zamienić Mathieu Flamini i Cazorla. Kilka chwil później bliscy wyrównania byli goście, jednak w decydującym momencie zabrakło im dokładności. W odpowiedzi przed kolejną szansą stanął Cazorla, ale tym razem świetną interwencją po strzale Hiszpana popisał się Ben Foster, który sparował piłkę na rzut rożny.

Czytaj dalej

SSC Napoli po raz piąty w historii wywalczyło Puchar Włoch! W finałowym starciu rozegranym na Stadio Olimpico w Rzymie drużyna z Neapolu pokonała mającą wielkie aspirację Fiorentinę 3:1.

Holenderski piłkarz Dries Mertens

Dries Mertens foto.Getty Images

Ze względu na starcia kibiców z policją do jakich doszło na długo przed rozpoczęciem rywalizacji, a następnie na protesty ze strony fanów finałowe starcie rozpoczęło się z blisko godzinnym opóźnieniem. Od początku spotkania lepsze wrażenie sprawiali piłkarze Napoli, a popłoch w linii defensywnej „Violi” siał Lorenzo Insigne, który w 6. minucie po raz pierwszy stanął przed szansą na zdobycie gola, jednak z jego próbą poradził sobie dobrze interweniujący Neto.

Pięć minut później wychowanek drużyny z Neapolu miał już więcej szczęścia. Marek Hamsik posłał piłkę na wolne pole, a nadbiegający z lewej stronie Insigne precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. W 17. minucie gry podopieczni Rafaela Beniteza prowadzili już różnicą dwóch goli, a na listę strzelców po raz drugi wpisał się Insigne.

W kolejnych minutach kibice oglądający rywalizację na Stadio Olimpico byli światkami kilku prób z dystansu, a swoich szans szukali Borja Valero i Gonzalo Higuain. W 28. minucie gry kontaktową bramkę zdobyła Fiorentina. Josip Ilicić szczęśliwie posłał piłkę nad linią defensywną Napoli, a na czystej sytuacji znalazł się Juan Vargas, który mocnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

W ostatnim kwadransie pierwszej części spotkania kolejne okazję mieli m.in Valero i Higuain, a w samej końcówce do siatki drużyny z Neapolu trafił Alberto Aquilani, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną byłego reprezentanta Włoch i gola nie uznał.

Czytaj dalej

Robert Lewandowski pożegnał się z kibicami na Signal Iduna Park. Mecz 33. kolejki Bundesligi był ostatnim występem reprezentanta Polski  w żółto-czarnej koszulce przed własną publicznością zakończonym zwycięstwem gospodarzy nad TSG 1899 Hoffenheim 3:2.

Polski napastnik Robert Lewandowski

Robert Lewandowski foto.Getty Images

Rywalizacja w Dortmundzie niespodziewanie rozpoczęła się od szybko zdobytej bramki przez drużynę „Wieśniaków”. Już w 5. minucie gry z dobrej strony pokazał się Fabian Johnson, który płasko wstrzelił piłkę przed pole karne, a nadbiegający Roberto Firmino z dużym spokojem wykorzystał nieporadność defensywy BVB i umieścił futbolówkę w siatce.

Kilka chwil później z dobrej strony pokazał się Łukasz Piszczek, a bliski swojej szansy był Robert Lewandowski, jednak jego akcję w ostatniej chwili zastopowali defensorzy gości. W odpowiedzi w świetnej sytuacji znalazł się Kevin Volland, ale nie potrafił wpisać się na listę strzelców. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli gospodarze, a swoje okazję mieli Marco Reus i Lewandowski.

W 28. minucie gry ponownie groźnie zaatakowali goście. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Tarik Elyounoussi, a piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę gospodarzy. W odpowiedzi do wyrównania doprowadziła Borussia. Po odzyskaniu piłki w środku pola na indywidualną akcję zdecydował się Kevin Grosskreutz, który mierzonym uderzeniem tuż przy słupku umieścił futbolówkę w siatce.

Dwie minuty później podopieczni Jurgena Kloppa wyszli na prowadzenie. Po prostopadłym podaniu na czystą pozycję wyszedł Reus, reprezentant Niemiec przytomnie poczekał na wbiegających w pole karne kolegów, po czym dośrodkował piłkę, a Henrich Mchitarjan strzałem głową zaskoczył golkipera gości. W 34. minucie Jens Grahl musiał po raz trzeci wyciągać futbolówkę z siatki, a do siatki trafił mający w tym sezonie patent na zdobywanie goli w starciach z Hoffenheim Piszczek. W końcówce pierwszej połowy spotkania mimo optycznej przewagi gospodarzy wynik nie uległ już zmianie.

Czytaj dalej

Zawisza Bydgoszcz zdobywcą Pucharu Polski! W finałowym spotkaniu rozegranym na Stadionie Narodowym drużyna Ryszarda Tarasiewicza pokonała po rzutach karnych Zagłębie Lubin 6:5. W regulaminowym czasie gry kibice nie doczekali się bramek.

Trener Zawiszy Ryszard Tarasiewicz

Ryszard Tarasiewicz fot: PAP/Bartłomiej Zborowski

Od początku rywalizacji na Stadionie Narodowym oglądaliśmy szybkie spotkanie z akcjami z obu stron. Jako pierwszy na listę strzelców mógł się wpisać David Abwo, który znalazł się w sytuacji sam na sam… Czytaj dalej

Atletico Madryt w finale Champions League! W rewanżowym półfinale podopieczni Diego Simeone pokonali na Stamford Bridge Chelsea Londyn 3:1, a to oznacza, że po raz pierwszy w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwie drużyny z jednego miasta.

Hiszpański klub piłkarski Atletico Madryt

Atletico Madryt fot.Getty Images

Od początku spotkania stroną przeważającą byli goście, którzy już w pierwszych minutach mogli wyjść na prowadzenie. Ustawiony na lewej stronie pola karnego Koke uderzył z nietypowej sytuacji, a piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę bramki Chelsea. Po kwadransie odpowiedzieli gospodarze, z rzutu wolnego swojej szansy szukał Willian, jednak jego strzał przeszedł nad bramką gości.

W 23. minucie gry bliscy szczęścia byli gospodarze. Piłkę z autu w pole karne wrzucił Branislav Ivanović, a przed szansą stanął David Luiz, Brazylijczyk zdecydował się na uderzenie nożycami, a jego strzałem minimalnie minął bramkę Atletico. Rozpędzająca się z minuty na minutę drużna „The Blues” w 36. minucie wyszła na prowadzenie. Ustawiony na prawej stronie Cesar Azpilicueta wstrzelił piłkę w pole karne, a nadbiegający Fernando Torres płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Pięć minut później do wyrównania mogli doprowadzić goście. Z rzutu wolnego dośrodkował Koke, a na bramkę gospodarzy uderzał Adrian Lopez, a piłkę po jego strzale pewnie wyłapał Mark Schwarzer. W końcówce pierwszej odsłony spotkania Atletico doprowadziło do wyrównania. Po składnej akcji i dośrodkowaniu w pole karne na listę strzelców wpisał się Lopez.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.