Legia jedną nogą w fazie grupowej Champions League

Mistrz Polski po 20 latach może ponownie zagrać w fazie grupowej Champions League. Blisko osiągnięcia tego celu jest Legia Warszawa, która w pierwszym meczu ostatniej rundy eliminacyjnej pokonała na wyjeździe Dundalk FC 2:0, a do siatki mistrza Irlandii trafili Nemanja Nikolić i Aleksandar Prijović.

Senna rywalizacja w Dublinie

Rywalizacja na Aviva Stadium rozpoczęła się od nieśmiałych ataków z obu stron i wzajemnego badania na co stać w dniu dzisiejszym stać przeciwnika. W miarę upływu minut coraz śmielej zaczęli sobie poczynać gospodarze, a z dobrej strony w ofensywie pokazali się aktywni Patrick McEleney i Daryl Horgan. Wolno grająca Legia stanęła przed pierwszą okazją do zdobycia gola dopiero w 20. minucie gry. Z rzutu wolnego uderzył Nemanja Nikolić, a piłka po jego strzale trafiła w mur. Kilka chwil później ustawiony na prawym skrzydle Steeven Langil zacentrował w pole karne, dośrodkowanie zamieniło się w strzał, z którym poradził sobie Gary Rogers. W kolejnych minutach rywalizacji w Dublinie oglądaliśmy sporo niedokładności i prostych strat w wykonaniu piłkarzy obu drużyn.

Skuteczna do bólu Legia o krok od fazy grupowej Ligi Mistrzów

Po zmianie stron do odważnych ataków ruszyli gospodarze, a dobre okazję do zdobycia gola mieli Chris Shields i Horgan, jednak w obu przypadkach dobrze zachował się Arkadiusz Malarz. W odpowiedzi pierwsza składna akcja mistrzów Polski zakończyła się zdobyciem gola. W dobrej sytuacji znalazł się Langil, którego uderzenie przyblokował Andy Boyle, jednak użył do tego ręki, a prowadzący to spotkanie Deniz Aytekin wskazał na jedenasty metr. Piłkę na wapnie ustawił sobie Nikolić, który pewnym strzałem w dolny róg bramki dał mistrzom Polski prowadzenie. Po zdobyciu gola Legia wyraźnie nabrała wiatru w żagle, a kolejne okazję do zdobycia gola mieli Michał Kucharczyk i Thibault Moulin. W doliczonym czasie gry goście z Warszawy dobili przeciwnika, a na listę strzelców po dwójkowej akcji z Tomaszem Jodłowcem wpisał się Aleksandar Prijović.

Ostatecznie Legia pokonała Dundalk 2:0 i wszystko wskazuje na to, że jako pierwsza polska drużyna po 20 latach wywalczy awans do Ligi Mistrzów.

Dundalk FC – Legia Warszawa 0:2 (0:0)

Nemanja Nikolić 56(k), Aleksandar Prijović 90

Rzut karny z kapelusza, Termalica pokonała Górnika

W spotkaniu 4. kolejki Lotto Ekstraklasy Bruk-Bet Termalica Nieciecza pokonała przed własną publicznością drużynę Górnika Łęczna 2:1. Gospodarze wyszli na prowadzenie po kontrowersyjnym rzucie karnym, którego w 36. minucie odgwizdał sędzia Sebastian Krasny.

Rzut karny z kapelusza, Termalica na prowadzeniu

Rywalizacja w Niecieczy rozpoczęła się od szybkiej akcji Górnika. Futbolówkę w środku pola odzyskał Przemysław Pitry z szybkim kontratakiem ruszył Krzysztof Danielewicz, a z jego strzałem na raty poradził sobie Krzysztof Pilarz. W kolejnych minutach wydarzenia na boisku zdominowała Termalica, a dobre okazję mieli Mateusz Kupczak i Patrik Misak. W 20. minucie groźnym atakiem odpowiedzieli goście z Łęcznej. Ustawiony na lewej stronie Piotr Grzelczak dośrodkował piłkę w pole karne, a niepilnowany Danielewicz w doskonałej okazji trafił w słupek. Kilka minut późnej kolejną okazję miał Górnik. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego swoją szansę po uderzeniu głową miał Radosław Pruchnik, jednak nieznacznie się pomylił. W odpowiedzi groźnie zaatakowali gospodarze, a swoją okazję miał Samuel Stefanik. W 36. minucie dośrodkowanie z lewej strony boiska przyblokował Grzelczak, a ustawiony bardzo blisko Sebastian Krasny odgwizdał rzut karny. Na nic zdały się protesty piłkarzy Górnika, piłkę na wapnie ustawił sobie Vlastimir Jovanović. Podrażnieni goście z Łęcznej starali się szybko odpowiedzieć. Ekwilibrystyczne z powietrza uderzał Grzelak, jednak futbolówkę pewnie wyłapał Pilarz.

Termalica z kolejnym kompletem punktów

Po zmianie stron odważniej do ataku ruszyli goście, a swoje okazję mieli wprowadzony w przerwie Grzegorz Piesio i Danielewicz, jednak w decydujących momentach zabrakło im trochę precyzji lub uderzali nieczysto. To co nie udało się gościom, zrobili gospodarze, którzy w 51. minucie wykorzystali szybki kontratak i mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia. W kolejnych minutach oglądaliśmy sporo niedokładności i strat z obu stron. Ciśnienie kibiców w chłodnej dzisiejszego dnia Niecieczy podskoczyło jeszcze raz dopiero w samej końcówce spotkania, kiedy to po dośrodkowaniu Piesio do siatki trafił Maciej Szmatiuk. Ostatecznie Termalica dowiozła korzystny wynik do końca spotkania, a Górnik po raz trzeci w tym sezonie przegrał w stosunku 1:2.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Górnik Łęczna 2:1 (1:0)

Vlastimir Jovanović 37(k), Martin Juhar 51 – Maciej Szmatiuk 90

Niezawodny Nemanja Nikolić, Legia gra dalej

Legia Warszawa pewnie pokonała przed własną publicznością Zrinjski Mostar 2:0 i awansowała do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Zwycięstwo Mistrzom Polski zapewnił niezawodny Nemanja Nikolić, który dwukrotnie zaskoczył bramkarza gości.

Nemanja Nikolić trafił z jedenastu metrów, Legia na prowadzeniu

Rywalizacja na Łazienkowskiej dość nieoczekiwanie rozpoczęła się od wysokiego pressingu i ataków gości, jednak nie przełożyło się to na dobre okazję pod bramkowe. Mistrzowie Polski odpowiedzieli w 7. minucie. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła swojej szansy szukał po raz pierwszy Nemanja Nikolić, ale posłał futbolówkę nad poprzeczką. Kilka chwil później boisko z powodu kontuzji musiał opuścić aktywny w pierwszych minutach Guilherme, a jego miejsce zajął Kasper Hamalainen. W 27. minucie gry piłkę w polu karnym otrzymał Nikolić, uczestnik Euro 2016 przytomnie na strzelił na rękę jednego z rywali, a sędzia  Nicolas Rainville wskazał na jedenasty metr. Węgierski napastnik pewnym strzałem zamienił rzut karny na gola i Mistrzowie Polski mogli się cieszyć z prowadzenia. Kilka minut później po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Nikolić, jednak tym razem z jego próbą poradził sobie Dalibor Kozić.

Nemanja Nikolić dobił rywala, Mistrzowie Polski w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, Legia prowadziła, jednak to Mistrzowie Bośni i Hercegowiny sprawiali lepsze wrażenie. W 59. minucie bliski szczęścia był Jasmin Mešanović, ale świetnie interweniujący Arkadiusz Malarz uchronił gospodarzy przed utratą gola. Chwilę później akcję bramkową zainicjował Hamalainen, a do siatki po raz drugi w dzisiejszym spotkaniu trafił Nikolić. Niespełna dziesięć minut później węgierski napastnik Legii mógł skompletować hat-trick, jednak tym razem na jego drodze stanął dobrze interweniujący Kozić. W końcówce spotkania dwie groźne okazję wypracowali sobie jeszcze goście, jednak w obu przypadkach dobrze interweniował Malarz.

Ostatecznie Legia pokonała Zrinjski 2:0 i awansowała do III rundy eliminacji Champions League gdzie jej przeciwnikiem będzie zwycięzca z pary AS Trencin – NK Olimpija Lublana.

Legia Warszawa – Zrinjski Mostar 2:0 (1:0)

Nemanja Nikolić 28(k), 61

Kontuzja Cristiano Ronaldo, Portugalia triumfuje w Euro 2016

Portugalia triumfuje w Euro 2016! W finałowym spotkaniu Mistrzostw Europy rozegranym na Stade de France piłkarze prowadzeni przez Fernando Santosa pokonali po dogrywce reprezentację Francji 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa dla grającej przez większość spotkania bez kontuzjowanego Cristiano Ronaldo zdobył w 109. minucie Eder.

Kontuzja Cristiano Ronaldo

Finałowe starcie na Stade de France rozpoczęło się od groźnej akcji Portugalczyków. Długie podanie na wolne pole posłał Cedric Soares do piłki dopadł Nani, jednak przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. W odpowiedzi do odważnych ataków ruszyła Francja, której ataki napędzał bardzo dobrze dysponowany Moussa Sissoko, a dwukrotnie bliski szczęścia był Antoine Griezmann. Kilka chwil później szybką akcję Portugalii zainicjował grający niemal od początku spotkania z urazem Cristiano Ronaldo, jednak jego koledzy szybko stracili piłkę w ofensywie. W 24. minucie Ronaldo musiał opuścić boisko z powodu kontuzji uda, a jego miejsce zajął Ricardo Quaresma. Chwilę później ponownie z dobrej strony pokazał się Sissoko, jednak po raz kolejny świetnie interweniował Rui Patricio. W końcówce pierwszej części spotkania dobrą okazję miał jeszcze Olivier Giroud, jednak w decydującym momencie zabrakło mu trochę dokładności.

Po zmianie stron cały czas optyczną przewagę na boisku miała Francja, jednak umiejętnie przesuwająca się w defensywie Portugalia skutecznie neutralizowała ataki „Trójkolorowych”. W 66. minucie gospodarze Mistrzostw Europy powinni wyjść na prowadzenie, a w doskonałej sytuacji nieznacznie pomylił się Griezmann. Chwilę później znów świetną interwencją popisał się Patricio, a swoją okazję na strzelenie gola miał Giroud. W doliczonym czasie regulaminowego czasu gry francuskich kibiców mógł uszczęśliwić Andre-Pierre Gignac, który kapitalnie wymanewrował Pepe, a piłka po jego strzale trafiła w słupek.

Eder trafił w dogrywce, Portugalia triumfuje w Euro 2016

Do rozstrzygnięcia finałowego starcia potrzebna była dogrywka, w której zdecydowanie lepiej radziła sobie Portugalia, a świetną zmianę dał Eder, który znakomicie radził sobie w walce z obrońcami reprezentacji Francji. Świetne okazję w dodatkowym czasie gry mieli Jose Fonte i Raphael Guerreiro, jednak bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Eder, który zdecydował się na indywidualną akcję i mocnym strzałem zza pola karnego umieścił piłkę w siatce. Mądrze grająca w ostatnich minutach Portugalia dowiozła korzystny wynik do końca spotkania i Cristiano Ronaldo wraz z kolegami mogli zacząć świętować pierwsze w historii Mistrzostwo Europy.

 

Portugalia – Francja 1:0 (0:0, 0:0)

Eder 109