Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

Reprezentacja Francji pokonała w meczu otwarcia Euro 2016 Rumunię 2:1. „Trójkolorowych” do zwycięstwa poprowadził Dimitri Payet, który zaliczył asystę przy pierwszej bramce i kapitalnym strzałem w końcówce zapewnił Francji zwycięstwo.

Słaba pierwsza połowa Euro 2016

Już na samym początku spotkania na prowadzenie dość niespodziewanie mogła wyjść Rumunia. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka przeszła wzdłuż linii bramkowej, dopadł do niej niepilnowany Bogdan Stancu, ale trafił wprost w interweniującego bramkarza. W 14. minucie bardzo groźnym atakiem odpowiedziała Francja. Paul Pogba posłał piłkę pomiędzy obrońcami na wolne pole, przejął ją Bacary Sagna, który natychmiast dośrodkował w pole karne, a bliski szczęścia był Antoine Griezmann, który trafił w słupek. Z minuty na minutę coraz lepiej radzili sobie Francuzi. Najpierw na uderzenie z dystansu zdecydował się Pogba, kilka minut później do akcji świetnie podłączył się Dimitri Payet, który idealnie dograł w pole karne, a bliski szczęścia ponownie był Griezmann. Rumunia starała się wyprowadzać szybkie kontrataki, jednak świetnie z ich przerywaniem radził sobie N’Golo Kante. W doliczonym czasie pierwszej części spotkania jeszcze jedną okazję mieli „Trójkolorowi”. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do strzału doszedł Olivier Giroud, jednak uderzył nad poprzeczką i pierwsza połowa Euro 2016 zakończyła się bezbramkowym remisem.

Wielkie emocję i trzy gole po przerwie

Po zmianie stron znów jako pierwsza groźnie zaatakowała Rumunia. Po podaniu za linię obrony w doskonałej okazji znalazł się Stancu, który spokojnie przyjął sobie piłkę na klatkę piersiową jednak uderzył obok bramki. W odpowiedzi świetną akcję rozprowadził Payet, a znów bliski szczęścia był Giroud, jednak z jego próbą poradził sobie spokojnie interweniujący Ciprian Tatarusanu. W 56. minucie znów z dobrej strony pokazał się Payet, który idealnie dośrodkował w pole karne, a do siatki trafił Giroud. Kilka minut po zdobytej bramce Patrice Evra nieprzepisowo zatrzymywał rywala we własnym polu karnym i sędzia Viktor Kassai wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Stancu i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Zaskoczeni takim obrotem spraw Francuzi długo nie potrafili odpowiedzieć. Kiedy wydawało się, że pierwszy mecz finałowego turnieju zakończy się podziałem punktów kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Payet, który dał reprezentacji Francji zwycięstwo na początek Euro 2016.

Francja – Rumunia 2:1 (0:0)

Olivier Giroud 58, Dimitri Payet 89 – Bogdan Stancu 65 (k)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *