Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

Reprezentacja Polski bezbramkowo zremisowała z Litwą na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w ostatnim sprawdzianie przed rozpoczynającymi się 10 czerwca Mistrzostwami Europy.

Już w pierwszych sekundach w Krakowie na prowadzenie dość niespodziewanie mogli wyjść Litwini. Niezdecydowany Thiago Cionek w prosty sposób stracił piłkę, którą przejął Fedor Cernych, a w doskonałej sytuacji na zdobycie gola znalazł się Arvydas Novikovas, jednak dobrze interweniował Łukasz Fabiański. Zaskoczeni taki obrotem spraw Biało-Czerwoni starali się zagrozić bramce gości akcjami ze skrzydeł, jednak dobrze ustawiający się Litwini radzili sobie z dośrodkowaniami z bocznych stref boiska.
W 24. minucie przed szansą na zdobycie gola stanął Filip Starzyński, jego próbę zablokowali obrońcy, dobijał jeszcze Kamil Grosicki, jednak w odpowiedzi z groźnym kontratakiem ruszyła Litwa. Prawą stroną ruszył Cernych, który zaczekał na kolegów, a całą akcję świetną interwencją zakończył Fabiański. W kolejnych minutach znów do głosu doszli Polacy, a swojej szansy szukali Krzysztof Mączyński i Grosicki, który w końcówce pierwszej części spotkania był o włos od zdobycia gola.

Po przerwie reprezentacja Polski pokazała się ze zdecydowanie lepszej strony. Najpierw świetną akcje rozegrała dwójka Jakub Błaszczykowski i Arkadiusz Milik, a ten pierwszy zakończył ją mocnym strzałem w słupek. Chwilę później po raz kolejny bliski szczęścia był Grosicki, jednak jego uderzenie zablokował jeden z Litewskich obrońców. W 68. minucie odgryźli się goście. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Simonas Paulius, ale czujny Artur Boruc odbił piłkę na rzut rożny. Dziesięć minut później z rzutu wolnego groźnie uderzył, a jego strzał na rzut rożny odbił Emilijus Zubas. W końcówce meczu nieco ożywienia w grę Biało-Czerwonych wniósł jeszcze Sławomir Peszko. Pierwsza akcja skrzydłowego Lechii Gdańsk zakończyła się nawet bramkę Milika, jednak sędzia odgwizdał przewinienie pomocnika i gola nie uznał. Kilka chwil później po akcji prawą stroną Peszko opanował piłkę przed polem karnym, wymanewrował defensora, jednak jego uderzenie poleciało wysoko nad bramką.

Ostatecznie reprezentacja Polski zremisowała ze zdecydowanie niżej notowanym rywalem 0:0, a już jutro wylatuje na Euro 2016 do Francji.

Polska – Litwa 0:0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *