[ad] Empty ad slot (#1)!
W meczu 1. kolejki Primera Division Athletic Bilbao pokonał na wyjeździe Real Valladolid 2:1. Zwycięską bramkę już na początku drugiej części spotkania zdobył Iker Muniain.

Athletic Bilbao fot. EFE
Przez pierwsze dwa kwadranse na boisku działo się niewiele dość powiedzieć, że już pierwsza dogodna okazja dla przyjezdnych zakończyła się strzeleniem gola. W 28. minucie składną akcję drużyny z Bilbao na gola zamienił wspomniany Markel Susaeta.
Trzy minuty później na indywidualną akcję zdecydował się Oscar Gonzales, a do siatki gości trafił Patrick Ebert.
Kilka chwil po wznowieniu gry Athletic po raz drugi wyszedł na prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Iker Muniain. Baskowie do samego końca kontrolowali sytuację na boisku i niewiele brakowało, a zdobyliby jeszcze jednego gola. Po uderzeniu Andera Herrery piłka odbiła się od poprzeczki.
Gerardo Martino został nowym trenerem FC Barcelony. Argentyńczyk podpisał trzyletni kontrakt z drużyną z Camp Nou, którą w poprzednich rozgrywkach prowadził Tito Vilanova, jednak ze względów zdrowotnych musiał zrezygnować z dalszej pracy w stolicy Katalonii.

Gerardo Martino fot. Getty Images
Pochodzący z Rosario Martino od początku swojej piłkarskiej kariery związany był z Newell’s Old Boys, gdzie wstępował w 11. kolejnych sezonach. Po krótki epizodzie w Europie (CD Tenerife) wrócił do ojczyzny i do końca zawodowej kariery występował w klubach z Ameryki Południowej.
Jako trener największe sukcesy odnosił z paragwajskimi klubami i reprezentacją tego kraju, z która awansował do MŚ w Republice Południowej Afryki i doszedł do finału Copa America w 2011 roku.
Gerardo Martino czeka największe wyzwanie w jego dotychczasowej trenerskiej karierze – FC Barcelona pod jego rządami ma obronić tytuł w Primera Division i odzyskać prymat w Champions League.
Tito Vilanova nie jest już trenerem FC Barcelony, a wszystko przez kolejny nawrót choroby, który dotknął hiszpańskiego trenera. O odejściu Vilanovy z klubu poinformowali na specjalnej konferencji prasowej prezes „Blaugrany” Sandro Rosell i dyrektor sportowy Andoni Zubizarreta.

Tito Vilanova fot. Getty Images
Na konferencji prasowej pojawili się także piłkarze Barcelony na czele z Carlesem Puyolem i Leo Messim oraz Andoni Zubizarreta.
W smutnej atmosferze Rosell poinformował, że Tito Vilanova nie będzie już szkoleniowcem drużyny z Camp Nou.
– W trakcie rutynowych badań okazało się, że stan zdrowia nie pozwala Vilanovie na pracę w klubie. Chcemy mu podziękować i życzyć mu zdrowia. W nadchodzącym tygodniu przedstawimy jego następcę – powiedział Rosell. – Z tego powodu drużyna nie pojedzie do Polski, gdzie miała rozegrać spotkanie towarzyskie – dodał.
Tito Vilanova zmagał się w ubiegłym sezonie z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi. Przeszedł operację nowotworu ślinianki, z powodu nawrotu choroby musiał w grudniu 2012 roku przerwać pracę i udać się na leczenie do Nowego Jorku, a jego miejsce na ławce trenerskiej „Blaugrany” zajął Jordi Roura.
W związku z problemami zdrowotnymi Tito i brakiem trenera FC Barcelona nie pojawi się w Gdańsku, gdzie miała w sobotę zmierzyć się w towarzyskim starciu z Lechią Gdańsk.
Wielu ekspertów piłkarskich na całym świecie zadaje sobie pytanie: Jak będzie wyglądać współpraca na linii Lionel Messi – Neymar? Z optymizmem do całej sytuacji podchodzi Tito Vilanova.

Tito Vilanova fot. Getty Images
– Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy, że udało nam się sprowadzić Neymara. Mamy już w składzie najlepszego piłkarza świata, a teraz dołączył do nas kolejny znakomity piłkarz. Nie będzie żadnego problemu, aby zrozumieli się na boisku – powiedział Tito Vilanova.
Zdaniem hiszpańskiego trenera, dzięki współpracy Argentyńczyka i Brazylijczyka FC Barcelona będzie jeszcze silniejsza w ofensywie. – Kiedy przeciwnik będzie musiał pilnować jednego z nich, drugi dostanie więcej swobody.
Vilanova jest przekonany, że Messi znów będzie nie do zatrzymania. – W przyszłym sezonie powinien być w życiowej formie. Dostał więcej odpoczynku, niż w ostatnich latach. Jego występy w towarzyskich meczach nie powinny być przeszkodą. Kondycyjnie wygląda naprawdę dobrze – dodał trener „Blaugrany”
W meczu 38. kolejki La Liga FC Barcelona
pokonała na Camp Nou Malagę 4:1,
kończąc tym samym sezon ze 100 punktami na koncie.

Xavi Hernandez fot. Getty Images
Mecz rozpoczął się bardzo szybko, w 3. minucie do bramki gości trafił Villa po sprytnej akcji z Iniestą i Pedro. 14. minuta przyniosła już prowadzenie 2:0 po dryblingu i strzale z dystansu Fabregasa, grającego dzisiaj za największą gwiazdę Barcelony- Messiego.
Chwilę później stan meczu podwyższa Montoya wykorzystując błąd piłkarzy Malagi po rzucie rożnym. Prowadząc trzema trafieniami Barcelona zwolniła grę, mimo iż Malaga atakowała. W 29. minucie rozegrali świetną akcję, niestety nie zakończoną bramką.
Po przerwie nadal trwała dominacja Barcelony. Wynik na 4:0 podwyższył Iniesta, także z dystansu w 53. minucie. Niedługo potem honorową bramkę dla Malagi po dośrodkowaniu Gameza strzelił niepilnowany przez nikogo Morales. W 77. minucie na boisko za Pique wszedł Abidal, dla którego był to ostatni mecz w Barcelonie. Mimo, że piłkarze z Malagi wciąż atakowali Katalończycy nie dali wyrwać sobie wysokiego zwycięstwa.
W spotkaniu ostatniej kolejki Primera
Division Real Madryt pokonał przed własną publicznością zajmującą miejsce w dolnej części tabeli Osasunę 4:2.

Jose Mourinho fot. Getty Images
Dzisiejsze spotkanie było ostatnim, gdy Jose Mourinho zasiadał na ławce trenerskiej Realu Madryt. Na zakończenie rozgrywek oba kluby dały kibicom wiele bramek.
Mecz był podzielony na 3 części, z których pierwsza i ostatnia nazywały się tak samo: prowadzenie Realu. Wiele spalonych od pierwszych minut drażniły kibiców, których na zakończenie spotkania zostało naprawdę niewielu. Niedługo przed pierwszym golem gra zaczęła się „rozkręcać”: dwa uderzenia Osasuny, szybka kontra Realu, niestety nic nie przeniosło gola.
Worek z bramkami otworzył w 35 minucie Higuain, który będąc sam na sam z bramkarzem pokonał go płaskim strzałem. Był to setny gol dla Królewskich w tym sezonie. 3 minuty później do bramki Osasuny trafił, po świetnym rzucie rożnym Oezila, z główki Essien.
W spotkaniu 37. kolejki Primera Division FC Barcelona pokonała w derbowej rywalizacji Espanyol 2:0. Bramki dla mistrza Hiszpanii zdobyli Alexis Sanchez i Pedro Rodriguez.

Alexis Sanchez fot. Getty Images
Barcelona mimo zdobycia mistrzowskiego tytułu nie zamierzała osiadać na laurach i w 14. minucie wyszła na prowadzenie. Alexis Sanchez wymienił piłkę z Davidem Villą, wbiegł w pole karne, minął obrońcę i umieścił futbolówkę w siatce.
Zajmujący miejsce w środkowej części Primera Division Espanyol nie potrafił zagrozić bramce rywala zza miedzy, a ten przeprowadzał kolejne ataki.
W 32. minucie Alex Song zagrał piłkę do Cesca Fabregasa, ale piłka po strzale Hiszpana trafiła w słupek. Chwilę później swoją szansę miał jeszcze Villa, jednak napastnik „Blaugrany” nie potrafił wykorzystać swojej szansy.
W meczu 37. kolejki La Liga walczący o miejsce premiowane udziałem w Champions League Real Sociedad zremisował przed własną publicznością z Realem Madryt 3:3.

Real Sociedad fot. Getty Images
Już w szóstej minucie spotkania na prowadzenie wyszedł Real Madryt. Gonzalo Higuaina wykorzystał fatalny błąd defensywy gospodarzy i technicznym uderzeniem w długi róg umieścił piłkę w siatce.
Podrażnieniu utratą bramki gospodarze natychmiast ruszyli do ataku i bardzo szybko wypracowali sobie przewagę na boisku, jednak „Królewskich” przed stratą bramki kilkakrotnie uratował Diego Lopez.
Real Sociedad cały czas dominował, a mimo to goście z Madrytu zdobyli drugą bramkę. Ricardo Kaka oszukał pilnującego obrońcę i dośrodkował w pole karne, a znakomitą akcję Brazylijczyka celnym strzałem zakończył Jose Callejon.
Kilka chwil później piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Sami Khedira. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił Xabi Prieto. W 78. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania, a na listę strzelców wpisał się tym razem Antoine Griezmann.