[ad] Empty ad slot (#1)!
W spotkaniu 18. kolejki Primera Division kolejne ligowe zwycięstwo odniosła FC Barcelona. Tym razem „Duma Katalonii” rozbiła przed własną publicznością Elche 4:0, a hat-tricka w tym spotkaniu skompletował Alexis Sanchez.

Alexis Sanchez fot.Getty Images
Mistrzowie Hiszpanii wyszli na prowadzenie już w 7. minucie meczu. Ustawiony na lewej stronie Jordi Alba precyzyjnie dośrodkował piłkę w pole karne, a nadbiegający środkiem Alexis Sanchez tylko dostawił nogę. Zajmujący miejsce w dolnej części tabeli goście kilka chwil później mogli doprowadzić do wyrównania. W świetnej sytuacji znalazł się Richmond Boakye, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek.
To co nie udało się gościom, udało się drużynie prowadzonej przez Gerardo Martino. W 16. minucie meczu świetne podanie Cesca Fabregasa wykorzystał Pedro Rodriguez i Barcelona prowadziła już różnicą dwóch bramek. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą była Barcelona, a największe zagrożenie w linii defensywnej Elche siali zdobywcy dwóch pierwszych bramek Sanchez i Rodriguez.
Po dwutygodniowej przerwie wracamy na hiszpańskie boiska. W pierwszym spotkaniu 18. kolejki Primera Division Atletico Madryt pokonało na wyjeździe Malagę 1:0, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 70. minucie Koke.

Atletico Madryt fot.Getty Images
Już w pierwszych minutach spotkania na prowadzenie mogli wyjść gospodarze. Po rzucie wolnym i zamieszaniu w polu karnym Atletico przed szansą na zdobycie gola stanął Samuel Sanchez, jednak piłka po jego strzale minęła bramkę gości.
Chwilę później w odpowiedzi na strzał z dystansu zdecydował się Koke, a futbolówkę po strzale pomocnika Atletico spokojnie obronił Wilfredo Caballero. W 20. minucie meczu golkiper Malagi po raz drugi zażegnał niebezpieczeństwo broniąc strzał Juanfrana.
W odpowiedzi jedną z najlepszych okazji w meczu miał Eliseu, który po minięciu dwóch zawodników oddał bardzo groźny strzał z którym w wielkim stylu poradził sobie Thibaut Courtois.
Za nami szalona rywalizacja na Coliseum Alfonso Pérez. W meczu 17. kolejki Primera Division FC Barcelona pokonała na wyjeździe Getafe 5:2. Po pierwszym kwadransie mistrzowie Hiszpanii przegrywali już 0:2, jednak w kolejnych minutach rządzili i dzielili na boisku, a ich bohaterem został autor hat-tricka Pedro Rodriguez.

Pedro Rodriguez fot.Getty Images
Już w pierwszej minucie spotkania na uderzenie z dystansu zdecydował się Ciprian Marica, ale z jego strzałem poradził sobie Jose Manuel Pinto. W odpowiedzi przed doskonałą okazję stanął Gerard Pique. Defensor mistrza Hiszpanii znalazł się w świetnej okazji po rzucie wolnym, jednak strzał świetnie obronił Miguel Angel Moya. W 10. minucie gry ustawiony na lewym skrzydle Sergio Escudero odważnie wpadł z piłką w pole karne i mocnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Pięć minut później zajmujące 8. miejsce w tabeli La Liga Getafe wyszło na dwubramkowe prowadzenie. Pedro Leon dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, a do siatki strzałem głową trafił Lisandro Lopez.
Kilka chwil później kontaktową bramkę dla mistrza Hiszpanii zdobył Pedro Rodriguez, jednak prowadzący to spotkanie Undiano Mallenco po sugestii sędziego liniowego bramki nie uznał. W 34. minucie Pedro rozpoczął swój koncert, kiedy po podaniu Cesca Fabregasa trafił do siatki strzałem z 18. metrów. Kilka minut później skrzydłowy „Blaugrany” doprowadził do wyrównania. Po podaniu z środkowej strefy boiska Pedro zbiegł z piłką do środka i strzałem w długi róg po raz drugi zmusił do kapitulacji golkipera gospodarzy. Jeszcze przed przerwą przegrywająca po kwadransie gry 2:0 Barcelona wyszła na prowadzenie, a hat-tricka skompletował Pedro.
W spotkaniu 17. kolejki Primera Division Atletico Madryt pokonało po wyrównanym spotkaniu Levante 3:2. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Diego Costa, który dzięki tym trafieniom został samodzielnym liderem w klasyfikacji strzelców La Liga.

Atletico Madryt fot.Getty Images
Już na samym początku rywalizacji na Vicente Calderon na prowadzenie niespodziewanie wyszło Levante. Po podaniu z głębi pola na czystą pozycję wyszedł Andreas Ivanschitz i strzałem z ostrego kąta umieścił futbolówkę w siatce.
Po kilku minutach kapitalnie interweniujący Thibaut Courtois uchronił Atletico przed utratą drugiej bramki. Po fatalnej stracie w obronie przed szansą stanął David Barral, jednak Belg oddalił zagrożenie. W kolejnych minutach Atletico próbowało jak najszybciej doprowadzić do wyrównania, a dobre okazję pod bramkowe mieli Arda Turan i David Villa.
Piłkarze Diego Simeone dopięli swego w 30. minucie gry. Ustawiony na prawej stronie boiska Juan Francisco Torres dośrodkował futbolówkę w pole karne, a celnym strzałem głową popisał się Diego Godin. Kilka chwil później gospodarze mieli świetną okazję aby wyjść na prowadzenie. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Levante znalazł się Diego Costa, jednak piłkę z pod nóg Brazylijczyka wygarnął Keylor Navas. W końcówce pierwszej części spotkania obie drużyny miały kolejne okazję do zdobycia gola, jednak ani Godin, ani Barral nie potrafili posłać piłki między słupki.
W spotkaniu 15. kolejki Primera Division Real Madryt pokonał na Estadio Santiago Bernabeu Real Valladolid 4:0, a swojego pierwszego hat-tricka w barwach „Królewskich” ustrzelił Gareth Bale.

Gareth Bale fot.Getty Images
Od początku spotkania stroną przeważającą byli gospodarze, którzy raz po raz groźnie atakowali na bramkę przyjezdnych, jednak dobrych sytuacji pod bramkowych nie potrafili wykorzystać Angel Di Maria i Karim Benzema.
W 33. minucie „Królewscy” dopięli swego i wyszli na prowadzenie. Na uderzenie z ostrego kąta zdecydował się Di Maria, interweniujący Diego Marino odbił piłkę do boku, a nadbiegający Gareth Bale z dużą łatwością skierował ją do siatki. Niespełna trzy minuty później ustawiony na boku boiska Bale miękko dośrodkował piłkę w pole karne, a wchodzący w tempo Benzema strzałem głową umieścił piłkę w bramce.
W spotkaniu 14. kolejki Primera Division osłabiona brakiem kilku piłkarzy FC Barcelona pokonała zajmującą miejsce w środkowej części tabeli Granadę 4:0. Bramki dla gospodarzy zdobyli Andres Iniesta, Cesc Fabregas, Alexis Sanchez i Pedro Rodriguez.

Cesc Fabregas foto.Getty Images
Od początku spotkania przewagę na boisku posiadała Barcelona, która w swoim stylu długo rozgrywała piłkę, a po stracie wysokim pressingiem atakowała przeciwnika. Swoje szansę na zdobycie gola mieli Andres Iniesta i Neymar, jednak dobrze interweniujący Roberto radził sobie ze strzałami gospodarzy.
W 19. minucie meczu interweniujący we własnym polu karnym Pape Diakhate powalił Cesca Fabregasa, sędzia ukarał defensora Granady żółtą kartką i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Iniesta. W odpowiedzi szansę na zdobycie wyrównującej bramki mieli goście, na uderzenie z dystansu zdecydował się Francisco Medina Luna, a piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.
W kolejnych minutach dwukrotnie z dobrej strony pokazał się Alexis Sanchez, jednak akcję Chilijczyka nie przyniosły kolejnej bramki dla gospodarzy. W 40. minucie meczu „Duma Katalonii” wywalczyła drugi rzut karny. Fran Rico sfaulował szarżującego Iniestę, a jedenastkę na bramkę zamienił Fabregas.
W ostatnim spotkaniu 13. kolejki Primera Division dwunaste ligowe zwycięstwo odniosła FC Barcelona. Mistrzowie Hiszpanii pokonali na wyjeździe Real Betis 4:1. W pierwszej części spotkania boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Lionel Messi.

Neymar Jr fot. Getty Images
W pierwszych minut spotkania stroną przeważającą byli piłkarz Betisu, którzy bez lęku ruszyli do ataku na bramkę mistrza Hiszpanii, jednak mimo kilku okazji, które miał m.in Jorge Molina nie udało im się trafić do siatki. W 21. minucie w starciu z Jose Caro ucierpiał Lionel Messi i po kilku chwilach opuścił boisko, a jego miejsce zajął Andres Iniesta. W 35. minucie na prowadzenie wyszła „Duma Katalonii”. Wychodzący na czystą pozycję Cesc Fabregas odegrał piłkę do niepilnowanego Neymara, a Brazylijczyk na dużym spokoju skierował futbolówkę do siatki. 90. sekund później mistrzowie Hiszpanii prowadzili już różnicą dwóch bramek. Na indywidualną akcję zdecydował się Pedro Rodriguez, który przy biernej postawie obrońców Betisu umieścił futbolówkę w siatce.
W spotkaniu kończącym zmagania w 10. kolejce La Liga Athletic Bilbao pokonał na wyjeździe Getafe 1:0. Dzięki temu zwycięstwu „Baskowie” awansowali na 5. miejsce w tabeli Primera Division.

Athletic Bilbao fot.Getty Images
Już na początku spotkania na prowadzenie powinni wyjść podopieczni Luisa Garcii. Po fatalnym błędzie defensywny „Basków” w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Pablo Sarabia, jednak fatalnie się zachował i z jego strzałem poradził sobie Gorka Iraizoz.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Getafe już w 8. minucie meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówkę do siatki skierował Aymeric Laporte. W kolejnych minutach spotkania piłkarze Getafe powinni doprowadzić do wyrównania, jednak kolejną sytuacji sam na sam z bramkarzem gości zmarnował Sarabia, a w samej końcówce pierwszej części spotkania rzut karny wykonywany przez Diego Castro obronił Iraizoz.