[ad] Empty ad slot (#1)!

Premier League

W spotkaniu 24. kolejki Premier League walczący o powrót na szczyt ligowej tabeli Arsenal Londyn pokonał przed własną publicznością Crystal Palace 2:0. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Alex Oxlade-Chamberlain.

Pomocnik Arsenalu Alex Oxlade-Chamberlain

Alex Oxlade-Chamberlain fot. Getty Images

Od samego początku rywalizacji na Emirates Stadium stroną przeważającą byli „Kanonierzy”, którzy długo utrzymywali się przy piłce i już w 7. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Świetnym podaniem popisał się Mesut Ozil, a w sytuacji sam na sam z golkiperem gości znalazł się Nacho Monreal, a jednak dobrze interweniujący Julian Speroni poradził sobie w tej sytuacji. Kilka minut później groźnym atakiem odpowiedzieli goście. Na indywidualną akcję zdecydował się były „Kanonier” Marouane Chamakh, ale czujny Wojciech Szczęsny zażegnał zagrożenie.

Kibice śledzący spotkania na Emirates na kolejną dobrą okazję musieli czekać do 34. minuty. Ozil dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a bliski szczęścia był Laurent Koscielny, po którego strzale świetną interwencją popisał się Speroni. W kolejnych minutach stroną przeważającą pozostawali gospodarze, a swoje okazje mieli Per Mertesacker i ponownie Koscielny, jednak ostatecznie do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Czytaj dalej

W spotkaniu 23. kolejki Premier League Manchester City pokonał na White Hart Lane Tottenham Hotspur 5:1 i dzięki temu zwycięstwu awansował na fotel lidera w ligowej tabeli.

Piłkarze wicemistrza Anglii Manchesteru City

Manchester City fot. Getty Images

Od początku dzisiejszej rywalizacji na White Hart Lane zdecydowaną przewagę na boisku wypracował sobie Manchester City, który już w 5. minucie mógł wyjść na prowadzenie. Na indywidualną akcję zdecydował się Sergio Aguero, a futbolówka po strzale Argentyńczyka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Kilka chwil później przed szansą stanął Edin Dżeko, jednak jego strzał minął bramkę „Kogutów”.

W 15. minucie meczu prostopadłą piłkę w pole karne gospodarzy posłał David Silva, do piłki dopadł Aguero i precyzyjnym strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce. Chwilę później okazję na zdobycie gola miał Dżeko, jednak i tym razem Bośniak nie trafił w bramkę.

W 21. minucie ustawiony na lewej stronie Gael Clichy zagrał do Aguero, a strzał walczącego o miejsce w reprezentacji napastnika kapitalnie obronił Hugo Lloris. Kilka minut później filigranowy napastnik mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, jednak tym razem piłka po jego strzale minęła bramkę gospodarzy.

W końcówce pierwszej części spotkania wreszcie obudził się Tottenham. Najpierw futbolówkę dobrze dośrodkował Christian Eriksen, a do siatki gości trafił Michael Dawson, jednak w momencie podania był na spalonym i bramka nie została uznana. Kilka chwil później na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Moussa Dembele, jednak jego strzał minął bramkę „The Citizens”.

Czytaj dalej

W 22. kolejce Premier League zmierzyli się dwaj bramkarze walczący o bluzę z numerem 1 w reprezentacji Polski – Artur Boruc i Wojciech Szczęsny. W meczu rozegranym na St. Mary’s Stadium Southampton FC zremisował z dotychczasowym liderem tabeli Arsenalem 2:2.

Golkiper Southampton FC Artur Boruc

Artur Boruc fot. Getty Images

Od początku spotkania stroną przeważającą byli „Święci”, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i raz po raz groźnie atakowali na bramkę prowadzącego w ligowej tabeli Arsenalu, a swoje szanse mieli m.in Sam Gallagher i Jay Rodriguez.

W 21. minucie Wojciech Szczęsny musiał po raz pierwszy wyciągać piłkę z siatki. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła najlepiej w polu karnym zachował się zamykający akcję na długim słupku Jose Fonte, który strzałem głową zaskoczył golkipera „Kanonierów”. Mimo zdobytej bramki Southampton nie zamierzał na tym poprzestawać i kilka chwil później był bliski zdobycia drugiej. Uderzał Adam Lallana, a piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny.

W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą pozostawali gospodarze, a dwie wyborne okazję miał Gallagher. 18-letni napastnik najpierw w doskonałej okazji nie trafił w bramkę, a kilka minut później jego strzał w ostatniej chwili zablokował Laurent Koscielny.

Arsenal odpowiedział dopiero w samej końcówce pierwszej połowy. Mesut Ozil dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, a bliski szczęścia był Koscielny, jednak uderzenie reprezentanta Francji fantastycznie odbił Artur Boruc.

Czytaj dalej

W meczu IV rundy FA Cup Chelsea Londyn pokonała na Stamford Bridge Stoke 1:0. Bramkę na wagę awansu do 1/8 finału Pucharu Anglii zdobył w 26. minucie gry Brazylijczyk Oscar.

Piłkarski klub Chelsea Londyn

Chelsea Londyn fot.Getty Images

Od początku spotkania wydarzenia na boisku zdominowała Chelsea i już pierwsza ofensywna akcja podopiecznych Jose Mourinho mogła przynieść bramkę. Samuel Eto otrzymał podanie od Edena Hazarda, a futbolówka po strzale Kameruńczyka w nieznacznej odległości minęła bramkę gości. W kolejnych minutach sporo zamieszania w linii defensywnej Stoke siała dwójka Hazard, Oscar, jednak młodym piłkarzom brakowało spokoju i dokładności.

W 17. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Frank Lampard, jednak piłka po strzale doświadczonego Anglika w znacznej odległości minęła bramkę Stoke. Niespełna dziesięć minut później Asmir Begović musiał wyciągać futbolówkę z siatki, a na listę strzelców kapitalnym strzałem z rzutu wolnego wpisał się Oscar.

W odpowiedzi dyspozycję Marka Schwarzera uderzeniem z dystansu sprawdził Steven Nzonzi, jednak pełniący rolę pierwszego bramkarza Australijczyk nie dał się zaskoczyć. W 39. minucie na listę strzelców powinien wpisać się Lampard. Reprezentant Anglii znalazł się w świetnej sytuacji po akcji Hazarda, a mimo to nie potrafił skierować piłki do siatki. Chwilę później bliski szczęścia był Oscar, jednak tym razem piłka po uderzeniu Brazylijczyka trafiła w słupek.

Czytaj dalej

W spotkaniu IV rundy FA Cup Liverpool FC pokonał na wyjeździe występujący na co dzień na zapleczu Premier League Bournemouth 2:0. Bramki dla „The Reds” zdobyli Victor Moses i Daniel Sturridge. 

Piłkarz "The Reds" Daniel Sturridge

Daniel Sturridge fot. Getty Images

Stawiany na przegranej pozycji Bournemouth nie zamierzał rezygnować z walki z utytułowanym rywalem i jako pierwszy poważnie zagroził bramce przyjezdnych. W 13. minucie na bezpośredni strzał z rzutu wolnego zdecydował się Simon Francis, a dobrze interweniujący Brad Jones przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. W odpowiedzi na uderzenie z dystansu zdecydował się Steven Gerrard, jednak minimalnie chybił. W 25. minucie gry „The Reds” wyszli na prowadzenie, świetnie zachował się Luis Suarez, a na listę strzelców wpisał się Victor Moses. W odpowiedzi do odważnych ataków ruszyli gospodarze, a swoje szansę mieli Lewis Grabban i Tommy Elphick.

Czytaj dalej

W meczu IV rundy FA Cup Arsenal Londyn rozbił na Emirates Stadium trzecioligowe Coventry City 4:0. Dwie bramki dla „Kanonierów” zdobył Lukas Podolski, a jednym trafieniu dołożyli Olivier Giroud i Santi Cazorla

Napastnik Arsenalu Lukas Podolski

Lukas Podolski fot. Getty Images

Prowadzący w Premier League Arsenal od początku zdominował występującego dwa poziomy rozgrywkowe niżej przeciwnika i w 14. minucie wyszedł na prowadzenie. Po przejęciu w okolicach środka boiska piłkę otrzymał ustawiony przed polem karnym Mesut Ozil, który odegrał ją do boku, a nadbiegający ze skrzydła Lukas Podolski już po chwili cieszył się ze zdobycia bramki.

W odpowiedzi nieoczekiwanie zaatakowali goście. Carl Baker wymanewrował defensorów „Kanonierów” i groźnie uderzył na bramkę, a z jego strzałem poradził sobie Łukasz Fabiański. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą pozostawali gospodarze, którzy seriami wybijali rzuty rożne i w 27. minucie jeden z nich przyniósł im powodzenie. Z narożnika dośrodkował Alex Oxlade-Chamberlain, a po raz drugi na listę strzelców wpisał się Podolski. W ostatnim kwadransie pierwszej odsłony spotkania kolejne okazję wypracowali sobie gospodarze, a na listę strzelców mogli się wpisać Serge Gnabry i Podolski.

Czytaj dalej

Sensacja na Old Trafford! W rewanżowym spotkaniu 1/2 finału League Cup Sunderland AFC pokonał w rzutach karnych Manchester United 2:1 i awansował do finału Capital One Cup gdzie jego przeciwnikiem będzie Manchester City.

Angielski klub piłkarski Sunderland

Sunderland AFC foto. safc.com

Już na początku spotkania bliscy szczęścia byli gospodarze, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego na bramkę gości uderzył Javier Hernandez, a świetnie interweniujący Vito Manonne oddalił zagrożenie po strzale Meksykanina. W następnym fragmencie meczu obie drużyny próbowały gry w ataku pozycyjnym, ale kibice oglądający rywalizacją na Old Trafford na kolejną groźną okazję musieli czekać, aż do 19. minuty. Świetną akcję zapoczątkował Adam Johnson, a bliski szczęścia był Fabio Borini, po którego strzale piłka minimalnie minęła bramkę „Czerwonych Diabłów”.

W 34. minucie z dobrej strony pokazał się Shinji Kagawa, a przed szansą stanął Danny Welbeck, piłka po strzale reprezentanta Anglii trafiła w słupek. Chwilę później Manchester wreszcie wyszedł na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową strącił Welbeck, a zamykający akcję Jonny Evans głową skierował futbolówkę do siatki. W odpowiedzi groźnie zaatakowali goście. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska bliski szczęścia był były gracz United Wes Brown, jednak jego próbę zablokowali defensorzy.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/2 finału League Cup Manchester City pokonał na wyjeździe West Ham United 3:0 i przypieczętował tym samym swój awans do finału Pucharu Ligi Angielskiej. W pierwszym meczu walczący o najwyższe cele Manchester rozbił „Młoty” 6:0.

Piłkarze wicemistrza Anglii Manchesteru City

Wicemistrz Anglii Manchester City fot. Getty Images

Wicemistrzowie Anglii wyszli na prowadzenie już w 3. minucie gry. Po szybkim rozegraniu na lewej stronie i dośrodkowaniu w pole karne do siatki strzałem głową trafił Alvaro Negredo. Kilka chwil później po dośrodkowaniu z lewej strony boiska do siatki „The Citizens” trafił Kevin Nolan, jednak arbiter odgwizdał pozycję spaloną i bramki nie uznał.

Niespełna dziesięć minut później bliski szczęścia był Andy Carroll, jednak strzał rosłego napastnika minął bramkę Manchesteru. W 25. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Jesus Navas. Hiszpan minął dwóch rywali i odegrał futbolówkę do Sergio Aguero, a ten odważnie wbiegł w pole karne i po minięciu bramkarza skierował piłkę do pustej bramki. W kolejnych minutach zadowolony z dwubramkowego prowadzenia Manchester City spokojnie kontrolował przebieg wydarzeń na boisku i raz po raz zagrażał bramce „Młotów”, a najlepsze okazję do zdobycie kolejnych goli zmarnowali Negredo i Aguero. Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.