[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Od efektownego zwycięstwa udział w Champions League rozpoczął Manchester City. W spotkaniu 1. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów „The Citizens” pokonali na wyjeździe Viktorię Pilzno 3:0, a wszystkie bramki zdobyli w ciągu 10. minut.

Napastnik Manchesteru City Sergio Aguero

Sergio Aguero fot. Getty Images

Od początku spotkania inicjatywę na boisku przejęli przyjezdni, którzy w ataku pozycyjnym lub w szybkim rozegraniu kontrataku starali się zagrozić bramce gospodarzy.

Piłkarze Viktorii ograniczali się do wyprowadzania szybkich, lecz często niedokładnych kontrataków.

Najlepsze okazję do zdobycie bramki zmarnowali Edin Dżeko i Sergio Aguero, który trafił w słupek.

W drugiej części spotkania Manchester City zagrał już zdecydowanie skuteczniej i szybko wyszedł na prowadzenie. W 48. minucie po podaniu Aguero wynik spotkania płaskim strzałem otworzył Dżeko.

Kilka chwil później goście cieszyli się ze zdobycia drugiej bramki, a kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Yaya Toure. W 58. minucie meczu trzecią bramkę dla Manchesteru trafił Aguero.

Więcej goli w meczu Mistrza Czech z Wicemistrzem Anglii już nie padło, choć tuż przed upływem regulaminowego czasu gry w poprzeczkę bramki Harta trafił Tomas Horava. Citizens zaliczyli bardzo dobry start nowej kampanii europejskiej Ligi Mistrzów.

 

Czytaj dalej

Nie takiego początku fazy grupowej Champions League spodziewali się kibice Juventusu Turyn. W pierwszej kolejce zmagań europejskiej elity mistrzowie Włoch zremisowali w stolicy Danii z tamtejszym FC Kopenhaga 1:1.

Piłkarski mistrz Włoch Juventus Turyn

Juventus Turyn zaliczył falstart w Champions League fot. AP

Po wyrównanych pierwszych fragmentach spotkania, w 14. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i serii błędów defensywy mistrza Włoch piłkę do siatki skierował niepilnowany Nicolai Jorgensen.

Kilka minut później okazję na zdobycie wyrównującej bramki miał Giorgio Chiellini. Po zamieszaniu w polu karnym Kopenhagi defensor Juventusu doszedł do strzału, jednak posłał piłkę prosto w golkipera gospodarzy. W kolejnych minutach blisko zdobycia wyrównującej bramki byli Paul Pogba, Andrea Pirlo i szczególnie aktywny Carlos Tevez, jednak mimo kilku dogodnych okazji do przerwy Kopenhaga prowadziła 1:0.

 

Czytaj dalej

W swoim pierwszym spotkaniu w fazie grupowej Champions League 2013/2014 Manchester United pokonał na Old Trafford Bayer Leverkusen 4:2.

Mistrz Anglii Manchester United

Manchester United fot. PAP/EPA

Od początku spotkania stroną przeważającą był Manchester United, a pierwsze skrzypce grali Shinji Kagawa i Marouane Fellaini. W 11. minucie meczu to właśnie reprezentant Belgii zagrał piłkę do Robina van Persiego, a strzał Holendra o centymetry minął bramkę przyjezdnych.

Kilka chwil później van Persie dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a przed szansą na zdobycie bramki stanął Chris Smalling, reprezentant Anglii uderzył głową, a piłka po jego strzale przeszła minimalnie nad poprzeczką.

W 22.minucie „Czerwone Diabły” wyszły na prowadzenie. Ustawiony po lewej stronie boiska Patrice Evra dośrodkował piłkę w pole karne, a całą akcję celnym strzałem wykończył niepilnowany Wayne Rooney. W kolejnych minutach swoje szansę mieli m.in Kagawa i van Persie, jednak do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

 

Czytaj dalej

W swoim pierwszym spotkaniu fazy grupowej Champions League w sezonie 2013/2014 Bayern Monachium pokonał na Allainz Arena CSKA Moskwa 3:0.

Bayern Monachium zwycięzca poprzedniej edycji Champions League

Bayern Monachium fot. Getty Images

Obrońcy tytułu wyszli na prowadzenie już w 3. minucie spotkania. Z rzutu wolnego uderzył David Alaba i Igor Akinfeev mimo, że dotknął mocno bitej przez Austriaka piłki skapitulował po raz pierwszy. Chwilę później „Bawarczycy” powinni prowadzić różnicą dwóch bramek, jednak pojedynek sam na sam z golkiperem przyjezdnych przegrał Mario Mandżukić.

Rosjanie pierwszą okazję do zdobycia gola stworzyli sobie w 11. minucie meczu, strzelał Ahmed Musa, jednak Manuel Neuer nie musiał nawet interweniować. Kilka minut później swoją szansę na wpisanie się na listę strzelców miał Rafinha, jednak futbolówka po strzale Brazylijczyka trafiła tylko w boczną siatkę.

W kolejnych minutach dwie wyborne okazję zmarnował Mandżukić, reprezentant Chorwacji dochodził do dobrych sytuacji strzeleckich, ale miał wyraźny problem ze skutecznością. W końcówce pierwszej części spotkania snajper mistrzów Niemiec wreszcie trafił do siatki, tyle, że sędziowie prowadzący to spotkanie nie zauważyli iż Mandżukić w momencie podania Arjena Robbena był na pozycji spalonej.

 

Czytaj dalej

W meczu 4. kolejki Premier League świetnie spisujący się na początku sezonu Liverpool zremisował na wyjeździe ze Swansea City 2:2 i dzięki punktowi wywalczonemu na Liberty Stadium wrócił na pozycję lidera Premier League. Przy wszystkich bramkach jakie padły w dzisiejszym spotkaniu swój udział miał Jonjo Shelvey.

Piłkarz "The Reds" Daniel Sturridge

Daniel Sturridge fot. Getty Images

Dzisiejsze spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczęło Swansea. W 2. minucie futbolówkę przejął były piłkarz „The Reds” Jonjo Shelvey, który odważnie wbiegł w pole karne i strzałem z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce.

Niespełna dwie minuty później odpowiedzieli goście, a wielki udział przy straconej przez „Łabędzie” bramce miał Shelvey. 21-letni pomocnik zbyt lekko zagrał w kierunku własnego bramkarza, do piłki dopadł Daniel Sturridge i bez problemu skierował ją do siatki.

W 36. minucie ponownie tragiczną postacią został Shelvey. Ustawiony w środku pola pomocnik Swansea zagrał piłkę wprost pod nogi przeciwnika, a Victor Moses, który przejął piłkę natychmiast popędził w kierunku bramki i już po chwili cieszył się ze zdobycia gola.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 3. kolejki Serie A świetnie spisująca się na początku sezonu AS Roma pokonała na wyjeździe Parmę 3:1 i dzięki temu zwycięstwu awansowała na pierwsze miejsce w tabeli Serie A.

Kapitan włoskiego klubu AS Roma Francesco Totti

Francesco Totti fot. Getty Images

Już na początku spotkania swojej szansy uderzeniem z rzutu wolnego szukał Francesco Totti, jednak piłkę po jego strzale z łatwością wyłapał Antonio Mirante. W odpowiedzi na strzał z dystansu zdecydował się inny weteran włoskich boisk Antonio Cassano, jednak próbę wicemistrza Europy z 2012 roku, lepiej pozostawić bez komentarza.

W 20. minucie meczu Roma powinna wyjść na prowadzenie. Świetną akcję przeprowadziła dwójka Adem Ljajić – Maicon, jednak futbolówka po strzale Brazylijczyka trafiła w boczną siatkę.

Kilka chwil później swoją szansę na zdobycie gola mieli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę dostał ustawiony na piątym metrze Jonathan Biabiany, ale fatalnie przestrzelił. Francuski napastnik zrehabilitował się za zmarnowaną okazję w 39. minucie spotkania, kiedy to ustawiony na prawej stronie Mattia Cassani precyzyjnie dośrodkował piłkę na bliższy słupek, a nadbiegający Biabiany głową skierował futbolówkę do siatki.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 4. kolejki La Liga beniaminek najwyższej klasy rozgrywkowej Villarreal CF zremisował przed własną publicznością z aktualnym wicemistrzem Hiszpanii Realem Madryt 2:2. Pierwszą bramkę dla „Królewskich” zdobył debiutujący w barwach Realu Gareth Bale.

Najdroższy piłkarz na świecie Gareth Bale

Gareth Bale fot. Getty Images

Od początku spotkania zdecydowanie lepiej prezentował się rewelacyjnie spisujący się na początku sezonu beniaminek Primera Division, czego efektem była bramka zdobyta w 21. minucie gry.

Po szybkiej akcji środkiem boiska, piłkę trochę przypadkowo otrzymał Cani i mocnym strzałem z bliskiej odległości umieścił futbolówkę w siatce.

Mimo zdobytej bramki Villarreal nie zamierzał zwalniać tempa i wypracowywał sobie kolejne dogodne szanse do zdobycia bramki, jednak w decydujących momentach świetnie interweniował Diego Lopez. W 38. minucie meczu do wyrównania doprowadził Real. Po podaniu z prawej strony boiska do siatki trafił debiutujący w barwach „Królewskich” Gareth Bale.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 4. kolejki Primera Division czwarte zwycięstwo z rzędu odniosła FC Barcelona. „Duma Katalonii” pokonała na Camp Nou Sevillę 3:2, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w doliczonym czasie meczu Alexis Sanchez.

Hiszpański klub piłkarski FC Barcelona

FC Barcelona fot. Getty Images

Już w pierwszych minutach spotkania dwie świetne okazję na zdobycie bramki miał Neymar, jednak strzały Brazylijczyka w kapitalnym stylu bronił Beto.

W kolejnych minutach swoje szanse mieli Lionel Messi i Cristian Tello, jednak czujny Beto radził sobie z ich strzałami.

Barcelona cały czas starała się atakować i wyszła na prowadzenie w 36. minucie gry. Ustawiony po lewej stronie pola karnego Adriano Correia dośrodkował piłkę w pole karne, a całą akcję celnym strzałem głową wykończył Dani Alves.

Jeszcze w pierwszej części spotkania gospodarze mogli zdobyć kolejne gole, jednak świetnie interweniujący Beto uchronił zespół z Andaluzji przed utratą kolejnych bramek.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.