[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W ostatnim spotkaniu grupy G piłkarskich Mistrzostw Świata Brazylia 2014 reprezentacja Niemiec pokonała na Arena Pernambuco USA 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 55. minucie Thomas Muller. Podopieczni Jurgena Klinsmanna mimo porażki awansowali do fazy pucharowej.

Piłkarska reprezentacja Niemiec

Reprezentacja Niemiec foto: PAP/EPA

Od początku rywalizacji w Recife stroną przeważającą była reprezentacja Niemiec. Z dobrej strony pokazywali się szarpiący na skrzydłach Jerome Boateng i Lukas Podolski, jednak solidnie spisujący się w bramce Tim Howard spokojnie wyłapywał piłkę po dośrodkowaniach z boków boiska.

W 22. minucie po raz pierwszy z groźną akcję wyszli piłkarze USA. Michael Bradley zagrał piłkę do boku, a biegnący lewą stroną boiska Graham Zusi kropnął nad bramkę Manuela Neuera. W 30. minucie gry na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Toni Kroos, ale ze strzałem piłkarza łączonego z klubami z Premier League spokojnie poradził sobie Howard. Kilka chwil później znów interweniować musiał golkiper Evertonu, a okazję na wpisanie się na listę strzelców miał Mesut Ozil. W końcówce pierwszej części spotkania tempo gry wyraźnie spadło i pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem.

Czytaj dalej

W ostatniej kolejce fazy grupowej Mistrzostw Świata Brazylia 2014 kolejne zwycięstwo odniosła Argentyna. Tym razem „Albicelestes” pokonali w Porto Alegre reprezentację Nigerii 3:2 i z kompletem zwycięstw zakończyli zmagania w fazie grupowej. Po dwie bramki w dzisiejszym spotkaniu zdobyli Lionel Messi i Ahmed Musa.

Kapitan Argentyny Lionel Messi

Lionel Messi foto: Getty Images

Rywalizacja na Beira-Rio rozpoczęła się od dwóch szybkich ciosów z obu stron. Najpierw na listę strzelców wpisał się Lionel Messi, a minutę później do wyrównania doprowadził Ahmed Musa. Kilka minut później okazję na zdobycie gola miał Gonzalo Higuain, jednak piłka po strzale napastnika SSC Napoli trafiła tylko w boczną siatkę.

W 25. minucie kolejną szybką akcję przeprowadziła Argentyna. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Angel Di Maria, a bliski strącenia futbolówki był wchodzący z głębi pola Messi. W odpowiedzi z dystansu uderzył Peter Odemwingie, a po chwil grę z pod własnej bramki wznowił Sergio Romero. Po półgodzinie gry na kolejne uderzenie zdecydował się Di Maria, a futbolówkę po jego strzale na rzut rożny odbił dobrze interweniujący Vincent Enyeama.

W 36. minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Sergio Aguero, a jego miejsce na placu gry zajął Ezequiel Lavezzi. W końcówce pierwszej odsłony dwie okazję z rzutów wolnych miał Messi. Najpierw ze strzałem Argentyńczyka poradził sobie Enyeama, a chwilę później bezradny golkiper musiał wyciągać piłkę z siatki, po tym jak Messi precyzyjnym strzałem z około 20. metrów nie dał mu szans na skuteczną interwencję.

Czytaj dalej

Kostaryka wyrasta na czarnego konia Mistrzostw Świata Brazylia 2014. W swoim drugim spotkaniu na Mundialu drużyna prowadzona przez Jorge Luis Pinto pokonała reprezentację Włoch 1:0 i dzięki temu zwycięstwu awansowała do 1/8 finału MŚ.

Kostaryka

Reprezentacja Kostaryki awansowała do 1/8 finału Mistrzostw Świata Brazylia 2014 foto: Getty Images

W 7. minucie gry z rzutu rożnego dośrodkował Christian Bolanos, a groźnie głową uderzył Celso Borges, jednak piłka po jego strzale przeszła nad bramką. W odpowiedzi lewą stroną odważnie ruszył Matteo Darmian, a jego szarżę wybiciem na rzut rożny powstrzymał Giancarlo Gonzalez. W kolejnych minutach wicemistrzowie Europy cofnęli się na własną połowę, a futbolówkę spokojnie rozgrywała Kostaryka, która raz po raz starała się zagrozić Włochom po dośrodkowaniach z rzutów rożnych.

W 31. minucie po raz pierwszy groźnie zaatakowała reprezentacja Włoch. Prostopadłą piłkę z głębi pola posłał Andrea Pirlo, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Mario Balotelli, jednak jego techniczne uderzenie nad bramkarzem minęło również bramkę Kostaryki. Kilka chwil później po raz kolejny groźnie uderzył Balotelli, a interweniujący Keylor Navas raty wyłapał piłkę po strzale napastnika Milanu. W odpowiedzi na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Bolanos, a wracający po kontuzji Gianluigi Buffon do boku odbił piłkę po jego strzale. W końcówce pierwszej części spotkania odważnie do przodu ruszyła Kostaryka. Najpierw po przejęciu piłki w środku pola na indywidualną akcję zdecydował się Joel Campbell, a wracający za nim Giorgio Chiellini przewrócił go na murawę, a mimo to prowadzący to spotkanie Enrique Osses nie zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego. Kilka chwil później ustawiony na lewym skrzydle Junior Diaz precyzyjnie dośrodkował piłkę w pole karne, a celnym strzałem głową do siatki trafił zamykający akcję Bryan Ruiz.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 2. kolejki grupy D Urugwaj pokonał po zaciętej rywalizacji rozegranej na Arena Corinthians reprezentację Anglii 2:1. Bohaterem zwycięzców Copa America 2011 został zdobywca dwóch bramek Luis Suarez.

Napastnik reprezentacji Urugwaju Luis Suarez

Luis Suarez poprowadził Urugwaj do zwycięstwa nad Anglią foto: Getty Images

Spotkanie rozgrywane w São Paulo rozpoczęło się od szybkich akcji z obu stron, jednak bezpośrednie zagrożenie pod bramką mieliśmy po stałych fragmentach gry. Najpierw z rzutu wolnego trochę nieoczekiwanie uderzył Luis Suarez, a piłkę po jego strzale wyłapał Joe Hart. W odpowiedzi odważnie do przodu ruszył Daniel Sturridge, który prostopadłym podaniem starał się uruchomić wbiegających w pole karne kolegów, jednak jego podanie ręką zatrzymał Diego Godin. Kapitan reprezentacji Urugwaju został ukarany żółtą kartką, a groźnie z rzutu wolnego uderzył Wayne Rooney, a piłka po strzale napastnika Manchester United o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką.

W 16. minucie gry przed szansą na zdobycie gola stanął zbiegający ze skrzydła Cristian Rodriguez. Pomocnik Atletico Madryt kropnął z całej siły, a futbolówka po jego strzale przeszła minimalnie nad poprzeczką. Dziesięć minut później swoją szansę miał Edinson Cavani. Po sprytnie rozegranym rzucie rożnym rosły napastnik znalazł się w świetnej sytuacji, ale jego strzał przeszedł nad angielską bramką. Nieco ponad pięć minut później z rzutu wolnego głęboko dośrodkował Steven Gerrard, a zamykający na drugim słupku całą akcję Rooney z najbliższej odległości trafił w poprzeczkę.

W 39. minucie gry z szybkim kontratakiem ruszyła reprezentacja Urugwaju. Rozgrywający dobre spotkanie Nicolas Lodeiro zagrał piłkę na lewe skrzydło, Cavani zbiegł z piłkę do środka i miękko dośrodkował ją w pole karne, a wybiegający zza linii defensywnej Suarez kapitalnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Po utracie gola do zdecydowanych ruszyli Anglicy. Po bitych całymi seriami rzutach rożny swoje szansę mieli Sturridge i Rooney.

Czytaj dalej

W drugim spotkaniu drugiej kolejki grupy B reprezentacja Chile pokonała na Maracanie drużynę Hiszpanii 2:0. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Jorge Sampaoli zapewnili sobie awans do 1/8 finału Mistrzostw Świata Brazylia 2014, a Hiszpania po drugiej porażce straciła szansę na awans do fazy pucharowej.

Reprezentant Chile Eduardo Vargas

Eduardo Vargas foto: Getty Images

Rywalizację w Rio de Janeiro od mocnego uderzenia rozpoczęło Chile. Najpierw swoją okazję miał Eduardo Vargas, a kilkadziesiąt sekund później głową uderzał Gonzalo Jara. W kolejnych minutach piłkę zebrali aktualni Mistrzowie Świata i w swoim stylu starali się budować akcję, jednak po raz pierwszy udało im się zagrozić bramce Chile w 15. minucie gry. Po stracie piłki przed własnym polem karnym odważnie do przodu ruszył David Silva, już po chwili piłkę przy nodze miał Andres Iniesta, który zagrał futbolówkę w pole karne, a przed szansą na zdobycie gola stanął Xabi Alonso, jednak jego strzał świetnie obronił Claudio Bravo.

Pięć minut później na prowadzenie wyszli Chilijczycy Po prostej stracie na  własnej połowie do prostopadłej piłki dopadł Alexis Sanchez, który przytomnie odegrał do boku, a zamykający akcję Vargas minął Ikera Casillasa i z łatwości skierował piłkę do siatki. W 27. minucie do wyrównania mógł doprowadzić Diego Costa. Piłkę do napastnika Atletico Madryt dostarczył David Silva, jednak piłka po jego strzale trafiła tylko w boczną siatkę. W kolejnych minutach Hiszpania cały czas utrzymywała się przy piłce, ale nie potrafiła zagrozić bramce Bravo, za to jego koledzy wykazali się wielką skutecznością. W 43. minucie z rzutu wolnego uderzył Sanchez, interweniujący Casillas odbił piłkę przed siebie, a po szczęśliwym dojściu do piłki na 2:0 podwyższył Charles Aranguiz.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 2. kolejki grupy B reprezentacja Holandii pokonała na Estadio Beira-Rio Australię 3:2. Po wyrównanej rywalizacji z pięknymi bramkami lepsza okazała się drużyna „Oranje”, która tym samym zapewniła sobie awans do 1/8 finały Mistrzostw Świata Brazylia 2014.

Holandia

Reprezentacja Holandii odniosła drugie zwycięstwo na Mistrzostwach Świata Brazylia 2014 foto: Getty Images

Od początku rywalizacji w Porto Alegre lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Ante Postecoglou, którzy szybko rozgrywanymi akcjami starali się zagrozić bramce reprezentacji Holandii. W 5. minucie gry odważnie do przodu ruszył osamotniony Arjen Robben, jednak szarżę skrzydłowego „Oranje” spokojnie zatrzymała defensywa Australii.

W 16. minucie gry aktywny Matthew Leckie ruszył prawą stroną boiska. Skrzydłowy reprezentacji Australii dośrodkował futbolówkę w pole karne, a przed szansą stanął Mark Bresciano, jednak jego strzał zablokowali obrońcy. Cztery minuty później Robben przejął piłkę na środku boiska i natychmiast popędził z nią w kierunku bramki. Piłkarz Bayernu Monachium odważnie wpadł w pole karne i mocnym strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce. Wicemistrzowie Świata cieszyli się z prowadzenia przez niespełna minutę. Po wznowieniu gry piłkę w pole karne dośrodkował Ryan McGowan, a kapitalnym strzałem z powietrza popisał się Tim Cahill i bezradny Jasper Cillessen musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

W kolejnych minutach cały czas lepsze wrażenie na boisku sprawiała Australia, a swoje szansę mieli Matthew Spiranović i Bresciano, jednak do przerwy wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 2. kolejki grupy A uchodząca za faworyta reprezentacja Brazylii zremisowała po zaciętej walce z okazjami bramkowymi z Meksykiem 0:0. Na drodze „Canarinhos” do drugiego zwycięstwa stanął świetnie interweniujący Guillermo Ochoa.

Bramkarz reprezentacji Meksyku Guillermo Ochoa

Guillermo Ochoa foto: Getty Images

Od początku spotkania oglądaliśmy szybkie akcję z obu stron. Najpierw przez kilka chwil gospodarzy przycisnął Meksyk, jednak rosła defensywa „Canarinhos” radziła sobie z dośrodkowaniami z boków boiska. W świetnej sytuacji po podaniu Oscara znalazł się Fred, jednak piłka po strzale brazylijskiego napastnika trafiła w boczną siatkę – ale nawet gdyby padł gol to Fred był na pozycji spalonej.

Chwilę później odważnie do akcji ze skrzydła podłączył się Marcelo, jednak w decydującej fazie akcji nabił Paulinho i grę od własnej połowy rozpoczął Meksyk. W 18. minucie gry na uderzenie z dystansu zdecydował się Luis Gustavo, jednak strzał piłkarza od lat związanej z Bundesligą nie zagroził bramce. W odpowiedzi na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Hector Herrera, a interweniujący Julio Cesar palcami przeniósł piłkę nad poprzeczką.

W 26. minucie kapitalną akcję przeprowadziła Brazylia. Ustawiony na prawym skrzydle Dani Alves dośrodkował futbolówkę w pole karne, a przed szansą stanął Neymar da Silva, a piłkę po jego strzale kapitalnie odbił do boku Guillermo Ochoa. Kilka minut później przed kolejną okazję miał Fred, jednak i tym razem nie udało mu się trafić do siatki.

W końcówce pierwszej połowy obie drużyny wypracowały sobie kolejne okazje do zdobycia gola. Najpierw świetną akcję na lewym skrzydle przeprowadził Andres Guardado, a zza pola karnego groźnie uderzał Jose Juan Vazquez. W odpowiedzi futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Neymar, a po fatalnym błędzie linii defensywnej w doskonałej okazji znalazł się David Luiz, a jego strzał instynktownie odbił Ochoa.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu grupy H piłkarskich Mistrzostw Świata Brazylia 2014 reprezentacja Belgii pokonała na Estadio Mineirão Algierię 2:1. Zwycięstwo „Czerwonych Diabłom” zapewnili rezerwowi – Marouane Fellaini i Dries Mertens.

Od początku spotkania rozgrywanego w Belo Horizonte stroną przeważającą była reprezentacja Belgii, jednak długie utrzymywani się przy piłce i wymienianie dziesiątek podań nie przekładało się na dobre okazję pod bramkowe. Oczekująca na błąd przeciwnika Algieria starała się przedostać w pobliże bramki strzeżonej przez Thibauta Courtoisa jak najprostszymi środkami, jednak dobrze asekurujący się defensorzy Belgii z łatwością stopowali ich akcję.

Kibice oglądający rywalizację na Estadio Mineirão na pierwszy groźny strzał musieli czekać do 21. minuty. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Axel Witsel, a dobrze interweniujący Rais M’Bohli zdołał odbić futbolówkę po strzale piłkarza Zenitu St. Petersburg. W odpowiedzi lewą stroną ruszył Faouzi Ghoulam, który dośrodkował piłkę w pole karne, a spóźniony Jan Vertonghen przewrócił rywala na murawę. Prowadzący pierwszy mecz w grupie H Marco Rodriguez wskazał na „wapno”, a rzut karny na bramkę zamienił sam poszkodowany – Sofiane Feghouli.

W 32. minucie na kolejne uderzenie z dystansu zdecydował się Witsel, jednak i tym razem jego strzał do boku sparował interweniujący Rais. Kilka chwil później z rzutu wolnego uderzył Vertonghen, ale włożył w swój strzał zbyt dużo siły, a za mało precyzji. W końcówce pierwszej odsłony spotkania swoją szansę miał jeszcze Nacer Chadli, ale uderzył zbyt lekko i piłkę spokojnie wyłapał Rais.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.