W pierwszym hicie 34. kolejki Premier League Tottenham Hotspur pokonał na White Hart Lane aktualnego mistrza Anglii Manchester City 3:1. Gospodarze przegrywali do przerwy 0:1, ale w drugiej połowie zdobyli trzy bramki i zgarnęli komplet punktów.

Gareth Bale fot. PAP/EPA
Tottenham przeważał od pierwszego gwizdka sędziego, jednak to „The Citizens” wyszli na prowadzenie. W 5. minucie spotkania na indywidualną akcję zdecydował się Carlos Tevez. Argentyńczyk popędził z piłkę do linii końcowej i odegrał do Jamesa Milnera. Pomocnik Manchesteru dośrodkował futbolówkę na 11. metr, a nie pilnowany Samir Nasri umieścił piłkę w siatce.
Tottenham przeważał na boisku, jednak nie potrafił zdobyć bramki wyrównującej.
W 21. minucie do wyrównania mógł doprowadził Kyle Walker. Obrońca „Kogutów” zbiegł ze skrzydła i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i Joe Hart zastopował jego akcję.
W odpowiedzi groźnie zaatakował Manchester, szansę na zdobycie drugiej bramki miał Nasri, jednak tym razem strzał Francuza minął bramkę gospodarzy.
W końcówce pierwszej części spotkania dwie świetne okazję do zdobycia gola miał Tevez. Argentyńczyk uderzył obok bramki, a chwilę później jego strzał kapitalnie obronił Hugo Lloris.






