[ad] Empty ad slot (#1)!

Champions League

Po 12 latach oczekiwania Real Madryt odniósł swój dziesiąty triumf w Champions League! W finałowym spotkaniu „Królewscy” pokonali po dogrywce Atletico Madryt 4:1 i wyśniona La Decima stała się faktem. Do 93. minuty Real przegrywał 0:1, a mimo to zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i triumfować na Estadio da Luz.

Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo fot. PAP/EPA

W pierwszych minutach spotkania oglądaliśmy niefrasobliwe próby przedarcia się w pole karne z obu stron, jednak te skutecznie przerywali obrońcy. Już w 9. minucie gry okazało się, że eksperymentalna próba leczenia końskim łożyskiem okazała się nieskuteczna i boisko musiał opuścić Diego Costa, a jego miejsce zajął Adrian Lopez.

W kolejnych kilku minutach spotkania optyczną przewagę na boisku wywalczył sobie Real, jednak wymiana dużej ilości podań nie przekładała się na dobre okazję pod bramkowe. Prawdziwe emocje na Estadio da Luz rozpoczęły się w 26. minucie gry. Po przechwycie z szybką akcję ruszył Angel Di Maria, Argentyńczyk minął na pełnej szybkości dwóch obrońców, a na boisko powalił go wracający Raul Garcia. Piłkę ustawił sobie Cristiano Ronaldo, jednak z próbą Portugalczyka poradził sobie Thibaut Courtois. Kilka chwil później oglądaliśmy ciekawe akcję z obu stron. Najpierw groźnie w pole karne „Królewskich” dośrodkował Juanfran, jednak gracze w białych koszulkach po chwili nie frasobliwości odzyskali piłkę i ruszyli z natychmiastowym kontratakiem. Na indywidualną akcję zdecydował się Gareth Bale, Walijczyk wpadł w pole karne Atletico, a piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez reprezentanta Belgii.

W 36. minucie gry podopieczni Diego Simeone egzekwowali kolejny rzut rożny. Fatalny błąd popełnił Iker Casillas, który niepotrzebnie wyszedł z bramki, a do siatki Realu uderzeniem głową trafił Diego Godin. Zaskoczony obrotem spraw Real nie potrafił odpowiedzieć, a kolejne okazję mieli David Villa i Lopez.

Czytaj dalej

Atletico Madryt w finale Champions League! W rewanżowym półfinale podopieczni Diego Simeone pokonali na Stamford Bridge Chelsea Londyn 3:1, a to oznacza, że po raz pierwszy w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwie drużyny z jednego miasta.

Hiszpański klub piłkarski Atletico Madryt

Atletico Madryt fot.Getty Images

Od początku spotkania stroną przeważającą byli goście, którzy już w pierwszych minutach mogli wyjść na prowadzenie. Ustawiony na lewej stronie pola karnego Koke uderzył z nietypowej sytuacji, a piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę bramki Chelsea. Po kwadransie odpowiedzieli gospodarze, z rzutu wolnego swojej szansy szukał Willian, jednak jego strzał przeszedł nad bramką gości.

W 23. minucie gry bliscy szczęścia byli gospodarze. Piłkę z autu w pole karne wrzucił Branislav Ivanović, a przed szansą stanął David Luiz, Brazylijczyk zdecydował się na uderzenie nożycami, a jego strzałem minimalnie minął bramkę Atletico. Rozpędzająca się z minuty na minutę drużna „The Blues” w 36. minucie wyszła na prowadzenie. Ustawiony na prawej stronie Cesar Azpilicueta wstrzelił piłkę w pole karne, a nadbiegający Fernando Torres płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Pięć minut później do wyrównania mogli doprowadzić goście. Z rzutu wolnego dośrodkował Koke, a na bramkę gospodarzy uderzał Adrian Lopez, a piłkę po jego strzale pewnie wyłapał Mark Schwarzer. W końcówce pierwszej odsłony spotkania Atletico doprowadziło do wyrównania. Po składnej akcji i dośrodkowaniu w pole karne na listę strzelców wpisał się Lopez.

Czytaj dalej

Real Madryt po 12 latach przerwy awansował do finału Champions League! W rewanżowym spotkaniu półfinałowym „Królewscy” rozbili na wyjeździe Bayern Monachium 4:0 i wielkim stylu awansowali do finału najważniejszych klubowych rozgrywek na świecie. Po dwie bramki na Allianz Arena zdobyli Sergio Ramos i Cristiano Ronaldo.

Obrońca Realu Madryt Sergio Ramos

Sergio Ramos fot. Getty Images

Od początku rywalizacji na Allianz Arena stroną przeważającą był Bayern, który akcjami rozpoczynanymi na skrzydłach starał się zagrozić bramce gości. Nastawieni na kontratak „Królewscy” mogli wyjść na prowadzenie już w 9. minucie gry. Interweniujący przed własnym polem Manuel Neuer źle wybił piłkę, którą przejął Gareth Bale, Walijczyk natychmiast zdecydował się na uderzenie w kierunku pustej bramki, jednak jego strzał przeszedł nad poprzeczką.

Po kwadransie gry „Królewscy” wyszli z kolejnym kontratakiem zakończonym rzutem rożnym. Z narożnika boiska dośrodkował Luka Modrić, a celnym strzałem głową popisał się Sergio Ramos i goście z Madrytu wyszli na prowadzenie. Zaskoczony utratą bramki Bayern, nie zdążył się jeszcze pozbierać, a już stracił gola numer 2. Tym razem z rzutu wolnego dośrodkował Angel Di Maria, a po raz drugi na listę strzelców wpisał się Ramos.

W kolejnych minutach optyczną przewagę na boisku znów uzyskali „Bawarczycy”, jednak czekający kontrataki Real raz po raz zagrażał bramce gospodarzy. W 25. minucie z ostrego kąta uderzył Ribery, jednak futbolówka po strzale Francuza minęła bramkę gości. W odpowiedzi na indywidualną akcję zdecydował się Cristiano Ronaldo, ale nie zakończył swojego zrywu celnym strzałem.

Portugalczyk stanął przed kolejną szansą w 34. minucie gry. Po szybkim wyjściu z kontrą trio BBC pędzący na bramkę gospodarzy Bale odegrał piłkę do boku, a niepilnowany Ronaldo bez problemu skierował futbolówkę do siatki. Kilka chwil później zdobywca Złotej Piłki mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, Ronaldo zdecydował się na strzał ze dużej odległości, ale zabrakło mu precyzji i grę wznowił Neuer. W końcówce pierwszej części spotkania sfrustrowani gracze Bayernu zaczęli w brzydki sposób atakować piłkarzy Realu, a prowadzący to spotkanie Pedro Proenca gwizdkiem tonował ich zapędy.

Czytaj dalej

Real Madryt pokonał przed własną publicznością obrońcę tytułu Bayern Monachium 1:o w pierwszym półfinale Champions League. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 19. minucie gry Karim Benzema.

Wicemistrz Hiszpanii Real Madryt

Real Madryt fot.PAP/EPA

Od początku rywalizacji na Estadio Santiago Bernabeu stroną przeważającą byli „Bawarczycy”, którzy raz po raz starali się zagrozić bramce gospodarzy. Mistrzowie Niemiec seriami bili rzuty rożne, jednak z dośrodkowaniami radzili sobie defensorzy i Iker Casillas.

W 19. minucie gry po raz pierwszy do szybkiego ataku ruszył Real. Cristiano Ronaldo posłał prostopadłe podanie w pole karne, walkę bark w bark wygrał Fabio Coentrao, który płasko dośrodkował futbolówkę przed bramkę, a zamykający akcję na drugim słupku Karim Benzema z dużym spokojem skierował piłkę do siatki. Uskrzydlony zdobyciem bramki Real ruszył do kolejnych ataków, najpierw swoją szansę miał Ronaldo, a chwilę później Angel Di Maria.

W 26. minucie „Królewscy” powinni prowadzić różnicą dwóch bramek. Po kolejnym wyjściu z szybkim kontratakiem w doskonałej sytuacji znalazł się Ronaldo, jednak piłka po strzale Portugalczyka minęła bramkę gości. W ostatnim kwadransie pierwszej odsłony spotkania znów optyczną przewagę na boisku odzyskał Bayern, a swoje okazję mieli Toni Kroos i Philipp Lahm, jednak dobrze ustawiający się obrońcy gospodarzy starali się neutralizować ataki „Bawarczyków”.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu półfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów 2013/2014 Atletico Madryt zremisowało przed własną publicznością z Chelsea Londyn 0:0. Od początku spotkania na Vicente Calderon przewagę mieli gospodarze, jednak świetnie wykonujący założenia taktyczne Jose Mourinho piłkarze Chelsea nie dali sobie wbić gola.

Jose Mourinho

Trener Chelsea Jose Mourinho fot.Getty Images

Od rywalizacji na Vicente Calderon stroną przeważającą byli gospodarze, którzy starali się wyprowadzić pierwszy cios, jednak schowana za podwójną gardą Chelsea umiejętnie się broniła.

W 15. minucie gospodarze wznowili grę z rzutu rożnego, interweniujący Petr Cech przeniósł futbolówkę nad poprzeczką, przypadkowo został podcięty przez jednego z graczy Atletico i upadając doznał kontuzji łokcia. Podstawowy golkiper Chelsea musiał opuścić boisko, a jego miejsce zajął Mark Schwarzer.

Kilka minut później z dobrej strony pokazał się Fernando Torres. Hiszpan wywalczył rzut rożny i właśnie po nim bliski szczęścia byli goście. Głową uderzał Gary Cahill, a futbolówka po strzale defensora „The Blues” w nieznacznej odległości minęła bramkę Atletico. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli podopieczni Diego Simeone, a okazję na zdobycie bramki mieli m.in Raul Garcia i Diego Costa.

Czytaj dalej

Atletico Madryt w półfinale Champions League! W rewanżowym spotkaniu 1/4 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów drużyna ze stolicy Hiszpanii pokonała na Vicente Calderon bezradną Barcelonę 1:0 i zasłużenie awansowała do kolejnej rundy rozgrywek.

Trener Atletico Diego Simeone

Diego Simeone fot.PAP/EPA

Rewanżowa rywalizacja w ćwierćfinale Champions League mimo szumnych zapowiedzi ze strony mistrzów Hiszpanii rozpoczęła się od szybko zdobytej bramki przez Atletico. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska piłkę głową zgrał David Villa, a futbolówkę do pustej bramki skierował Koke. Kilka chwil później w pozornie niegroźnej sytuacji we własnym polu karnym pogubił się Jose Manuel Pinto, jednak szczęśliwie udało mu się wyjść z opresji.

W kolejnych minutach fatalne błędy w obronie popełniała Barcelona, a dwukrotnie bliscy szczęścia byli gospodarze, jednak piłka po ich uderzeniach trafiała w poprzeczkę. W 24. minucie groźnym atakiem odpowiedziała Barcelona. Na indywidualną akcję zdecydował się Neymar da Silva, który sprytnie poradził sobie z trzema obrońcami i zagrał piłkę w pole karne, a nabiegający na piłkę Lionel Messi przestrzelił z bliskiej odległości. Barcelona długo utrzymywała się przy piłce, jednak posiadanie i wymiana dziesiątek podań nie przekładała się na dobre okazję strzeleckie.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/4 finału Champions League Bayern Monachium pokonał przed własną publicznością Manchester United 3:1 i pewnie awansował do półfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów.

Mistrz Niemiec Bayern Monachium

Bayern Monachium fot. Stuart Franklin/Bongarts/Getty Images

Od początku spotkania optyczną przewagę na Allianz Arena miał Bayern, jednak wymienianie mnóstwa podań i utrzymywanie się przy piłce nie przekładało się na dobre okazję pod bramkowe. Nastawiony na kontrataki Manchester United po raz pierwszy zagroził bramce gospodarzy w 7. minucie meczu. Po wyjściu z szybką akcją przed szansą na zdobycie gola stanął Wayne Rooney, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i całą akcję wyjaśnił Manuel Neuer.

W kolejnych minutach kilka razy z dobrej strony pokazał się aktywny Arjen Robben, jednak akcję Holendra neutralizowała defensywa gości. W odpowiedzi po kolejnym szybkim kontrataku do siatki gospodarzy trafił Luis Antonio Valencia, jednak prowadzący to spotkanie Jonas Eriksson odgwizdał pozycję spaloną Kolumbijczyka i bramki nie uznał.

Kilka chwil później na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Franck Ribery, jednak piłka po jego strzale minęła bramkę „Czerwonych Diabłów”. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli gospodarze, a swoich szans szukali Toni Kroos, Ribery i Robben, jednak w żadnej z tych sytuacji interweniować nie musiał David de Gea.

Czytaj dalej

Chelsea Londyn w półfinale Champions League! W rewanżowym spotkaniu 1/4 finału „The Blues” pokonali na Stamford Bridge Paris Saint Germain 2:0 i awansowali do kolejnej rundy piłkarskiej Ligi Mistrzów.

Jose Mourinho

Trener Chelsea Jose Mourinho fot.Getty Images

Rywalizacja w Londynie rozpoczęła się od optycznej przewagi „The Blues”, a popłoch w linii defensywnej PSG siali Eden Hazard i Oscar, jednak ich akcje nie miały przełożenia na dobre okazję pod bramkowe. Po kwadransie gry kontuzji doznał Hazard, a jego miejsce na boisku zajął reprezentant Niemiec Andre Schuerrle.

W 27. minucie gry gospodarze byli bliscy zdobycia pierwszej bramki. Futbolówkę z rzutu wolnego uderzył Frank Lampard, ta odbiła się od muru, a w ostatniej chwili zatrzymał ją świetnie interweniujący Salvatore Sirigu. Niespełna pięć minut później „The Blues” wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska piłkę głową przedłużył David Luiz, a niepilnowany Schuerrle z dużą łatwością skierował futbolówkę do siatki. W 36. minucie zespół ze Stamford Bridge mógł prowadzić już 2:0. Po zamieszaniu w polu karnym w dogodnej sytuacji znalazł się Gary Cahill, ale z bliskiej odległości nie trafił w piłkę.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.