[ad] Empty ad slot (#1)!

Champions League

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Champions League pewny awansu do kolejnej rundy Real Madryt pokonał przed własną publicznością Schalke 04 Gelsenkirchen 3:1. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył niezawodny Cristiano Ronaldo, a jedno trafienie dołożył Alvaro Morata.

Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo fot. PAP/EPA

Rywalizacja na Santiago Bernabeu rozpoczęła się od kontuzji, jakiej już w pierwszych minutach doznał Jese Rodriguez. Hiszpan opuścił boisko na noszach, a jego miejsce zajął Gareth Bale. W kolejnych minutach z kilkakrotnie z dobrej strony pokazał się zmotywowany Alvaro Morata i to właśnie młody napastnik rozpoczął akcję bramkową. W 22. minucie ustawiony przed polem karnym Morata odegrał piłkę do boku, operujący na prawej stronie Bale płasko wstrzelił futbolówkę w pole karne, a całą akcję celnym strzałem zakończył Cristiano Ronaldo.

Kilka minut później walijski skrzydłowy mógł mieć na koncie drugą asystę, jednak tym razem jego znakomitego podania na bramkę nie potrafił zamienić Morata. Co nie udało się „Królewskim” w 31. minucie zrobili goście. Z piłką przy nodze na bramkę gospodarzy ruszył Tim Hoogland. Niemiec przebiegł kilkanaście metrów i płaskim strzałem zza pola karnego umieścił futbolówkę w siatce.

W końcówce pierwszej części spotkania stroną przeważającą niespodziewanie zostali gracze Schalke, jednak dobrych okazji nie potrafili wykorzystać Klaas-Jan Huntelaar i Julian Draxler.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Champions League FC Barcelona pokonała przed własną publicznością Manchester City 2:1 i przypieczętowała tym samym swój awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Argentyński piłkarz Lionel Messi

Lionel Messi fot. Getty Images

Od początku rywalizacji na Camp Nou oglądaliśmy szybkie widowisko, które mogło się podobać kibicom obu drużyn. Jako pierwszy groźnie zaatakował niemający nic do stracenia Manchester City, jednak gospodarze poradzili sobie z atakami wicemistrza Anglii. W odpowiedzi w ofensywie szarpnęła Barcelona, a prym w atakach wiódł Lionel Messi. Najpierw Joleon Lescott sfaulował w polu karnym Argentyńczyka, czego jednak nie dostrzegł prowadzący to spotkanie Stephane Lannoy. Kilka minut później Messi sam wbiegł w pole karne, jednak dobrze interweniujący Joe Hart i Vincent Kompany zatrzymali jego akcję.

W 17. minucie gry świetną akcję odpowiedział Manchester. Ustawiony na lewej stronie Aleksandar Kolarov dośrodkował futbolówkę w pole karne, a bliski szczęścia był James Milner, po którego strzale piłka minęła bramkę gospodarzy. Kilka chwil później kolejny błąd popełnili sędziowie. Xavi Hernandez zagrał piłkę po między obrońcami na wolne pole, wychodzący na czystą pozycję Jordi Alba zagrał wzdłuż linii bramkowej, a futbolówkę do pustej bramki skierował Neymar da Silva, jednak sędzia boczny dopatrzył się pozycji spalonej reprezentanta Hiszpanii i bramki nie uznał.

W kolejnych minutach oglądaliśmy sporo walki w środku pola, cały czas stroną przeważająca pozostawała Barcelona, jednak dobrze ustawiony w defensywie Manchester City kasował akcję mistrza Hiszpanii. W 36. minucie groźnie zaatakowali goście. Po szybkiej składniej akcji przed szansą na zdobycie gola stanął David Silva, jednak jego uderzenie przeszło nad bramką gospodarzy.

Chwilę później groźnymi akcjami odpowiedziała Barcelona. Najpierw w świetnej sytuacji po błędzie Kolarova znalazł się Neymar, a jego strzał na rzut rożny odbił Hart, kilka sekund później golkiper gości po raz kolejny uratował, a tym razem na jego bramkę uderzał Xavi. Jeszcze przed przerwą obie drużyny stworzyły sobie kolejne okazję do zdobycia gola, a swoje szansę mieli Samir Nasri i Neymar.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Champions League Bayern Monachium zremisował przed własną publicznością z Arsenalem 1:1. Świetne zawody na Allianz Arena rozegrał Łukasz Fabiański, bramkarz reprezentacji Polski kilkakrotnie uratował swój zespół przed utrata gola, a w doliczonym czasie gry obronił rzut karny.

Łukasz Fabiański

Łukasz Fabiański rozegrał kolejny świetny mecz w barwach „Kanonierów” fot. PAP/EPA

Od początku rywalizacji na Allianz Arena stroną przeważającą był Bayern, który zdecydowanie dłużej utrzymywał się przy piłce i raz po raz atakował na bramkę Arsenalu, a swoje okazję mieli m.in Bastian Schweinsteiger i Arjen Robben, jednak na tablicy wyników nadal widniały dwa zera.

W 27. minucie do siatki gości trafił Javi Martinez, jednak prowadzący dzisiejsze spotkania Svein Oddvar Moen odgwizdał pozycję spaloną Hiszpana i bramki nie uznał. Kilka chwil później pierwszym groźnym atakiem odpowiedzieli goście. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego groźnie głową uderzał Olivier Giroud, jednak świetnie interweniujący Manuel Neuer uchronił swój zespół przed utratą gola. W odpowiedzi kolejną okazję wypracowali sobie „Bawarczycy”. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się David Alaba, a futbolówka po uderzeniu reprezentanta Austrii w nieznacznej odległości minęła bramkę gości.

W końcówce pierwszej odsłony spotkania swój kunszt kibicom oglądającym rywalizacji na Allianz Arena zaprezentował Łukasz Fabiański. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska groźnie uderzał Mario Goetze, jednak świetna interwencja reprezentanta Polski uchroniła Arsenal przed utratą gola.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów Atletico Madryt pokonało przed własną publicznością AC Milan 4:1. Tym samym trzecia drużyna Primera Division z poprzedniego sezonu pewnie awansowała do ćwierćfinału Champions League.

Hiszpański klub piłkarski Atletico Madryt

Atletico Madryt fot.Getty Images

Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Po akcji prawą stroną boiska piłkę w pole karne Milanu dośrodkował Gabi, a niezawodny Diego Costa urwał się obrońcom i strzałem z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki.

Po zdobyciu bramki Atletico cały czas pozostawało stroną przeważającą i raz po raz starało się atakować na bramkę gości, jednak kolejnego gola zdobyła drużyna przyjezdnych. W 26. minucie gry ustawiony przed polem karnym Mario Balotelli odegrał piłkę do boku, zamykający akcję na prawym skrzydle Andrea Poli wstrzelił futbolówkę w pole karne, a całą akcję celnym strzałem głową zakończył Ricardo Kaka.

Po zdobyciu bramki fatalnie spisujący się w rozgrywkach Serie A Milan uwierzył w swoje umiejętności i w przeciągu kilku minut wypracował sobie dwie kolejne okazję do zdobycia gola, których nie wykorzystali Balotelli i Kaka.

W 40. minucie meczu ponownie na prowadzenie wyszli podopieczni Diego Simeone. Piłkę przed szesnastką przejął Arda Turan i kapitalnym strzałem zaskoczył bramkarza gości. Kilka chwil później gospodarze mogli prowadzić różnicą dwóch bramek. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska na uderzenie nożycami zdecydował się Raul Garcia, a futbolówka po strzale Hiszpana w nieznacznej odległości minęła włoską bramkę.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Champions League Real Madryt zdemolował w wyjazdowej rywalizacji Schalke 04 Gelsekirchen 6:1. Dzięki tak wysokiemu zwycięstwu „Królewscy” mogą być praktycznie pewni awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Hiszpański potentat Real Madryt

Real Madryt fot. Getty Images

Już pierwsza ofensywna akcja graczy mogła zakończyć się zdobyciem bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strąceniu piłki głową przed szansą na zdobycie gola stanął Joel Matip, jednak nie potrzebnie się zawahał i z całej akcji nic nie wyszło. W 13. minucie spotkania na prowadzenie wyszli „Królewscy”. Świetną akcję przeprowadzili Gareth Bale i Cristiano Ronaldo, a po błędzie defensywy Schalke piłkę do siatki skierował Karim Benzema.

Kilkadziesiąt sekund później do wyrównania powinni doprowadzić gospodarze. Po akcji prawą stroną boiska i dośrodkowaniu w pole karne w doskonałej sytuacji znalazł się Julian Draxler, jednak uderzenie reprezentanta Niemiec kapitalnie odbił interweniujący Iker Casillas. W 21. minucie przeważający goście z Madrytu prowadzili już różnicą dwóch bramek. Piłkę na prawym skrzydle wywalczył Benzema i odegrał ją do boku, a na listę strzelców po indywidualnej akcji wpisał się Bale.

W 32. minucie bliski szczęścia był Ronaldo. Portugalczyk dostał świetną piłkę ze środka pola i po serii zwodów posłał futbolówkę w kierunku długiego rogu, jednak jego strzał trafił w słupek. Chwilę później znów bliski szczęścia był Ronaldo, jednak tym razem uderzenie zdobywcy Złotej Piłki za 2013 rok na rzut rożny odbił Ralf Faehrmann. W końcówce pierwszej części spotkania na listę strzelców mogli się wpisać jeszcze Benzema i Ronaldo, jednak ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem „Królewskich” 2:0. Czytaj dalej

W meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Olympiakos Pireus pokonał przed własną publicznością przechodzący ciężkie czasy Manchester United 2:0. Uznawanych za faworyta w starciu z Grekami mistrzów Anglii marzących o awansie do ćwierćfinału Champions League w rewanżu czeka bardzo trudne zadanie.

Grecki klub piłkarski Olympiakos Pireus

Olympiakos Pireus fot.PAP/EPA

Po chaotycznych pierwszych minutach przed szansą na zdobycie gola stanęli gospodarze. Alejandro Dominguez wbiegł z piłką w pole karne, jednak jego uderzenie zablokował wracający Nemanja Vidić. W kolejnych minutach spotkania oglądaliśmy dużo walki w środku pola i nieznaczną przewagę „Czerwonych Diabłów”, która jednak nie przekładała się na dobre okazję pod bramką gospodarzy.

W 26. minucie czekający na swoją szansę Olympiakos ruszył z groźnym kontratakiem, a przed szansą na zdobycie gola stanął Hernan Perez, jednak jego strzał przeszedł obok bramki. Nieco ponad dziesięć minut później gospodarze wyszli na prowadzenie. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Giannis Maniatis, ustawiony w szesnastce Dominguez zmienił jeszcze tor lotu piłki, a zaskoczony David De Gea nie zdążył już ze skuteczną interwencją. Mistrzowie Anglii po utracie gola starali się coś zmienić, jednak prócz utrzymywania się przy piłce nic po za tym im nie wychodziło.

Czytaj dalej

W spotkaniu 1/8 finału Champions League Borussia Dortmund pokonała na wyjeździe Zenit St. Petersburg 4:2. Dwie bramki dla finalistów poprzedniej edycji najważniejszego klubowego pucharu Europy zdobył Robert Lewandowski.

Polski napastnik Robert Lewandowski

Robert Lewandowski foto.Getty Images

Wicemistrzowie Niemiec rozpoczęli swoje pierwsze po zimowej przerwie spotkanie w Champions League od dwóch szybkich ciosów. W 4. minucie meczu Robert Lewandowski posłał świetne prostopadłe podanie, do futbolówki dopadł Marco Reus, który następnie był przewracany w polu karnym, a z całego zamieszania skorzystał Henrich Mchitarjan.

Minutę później Borussia prowadziła już różnicą dwóch bramek. Ustawiony na prawym skrzydle Mchitarjan dośrodkował piłkę w pole karne, ustawiony przed bramką Kevin Grosskreutz odegrał futbolówkę do boku, a Reus sprytnym strzałem przy bliższym słupku umieścił piłkę w siatce. Po dwóch szybko straconych bramkach zaskoczeni piłkarze Zenitu nie potrafili się otrząsną, a goście z Niemiec czekali na kolejne dogodne okazję do ataku. Ta zdarzyła się w 19. minucie kiedy w pole karne gospodarzy wbiegł Lewandowski, jednak dobrze asekurujący go obrońca uniemożliwił reprezentantowi Polski oddanie groźnego strzału.

W kolejnych minutach pierwszej odsłony spotkania Borussia pozostawała stroną dominującą, a kolejne okazję do zdobycia gola mieli Lewandowski i Reus.

Czytaj dalej

W spotkaniu 1/8 finału Champions League Atletico Madryt pokonało w wyjazdowym starciu AC Milan 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w końcówce spotkania Diego Costa.

Trener Atletico Diego Simeone

Diego Simeone fot.PAP/EPA

W pierwszych minutach spotkania do odważnych ataków ruszyli podopieczni Diego Simeone, jednak to Milan był bliżej zdobycia gola. W 15. minucie meczu kapitalnie na bramkę gości uderzył Ricardo Kaka, a podbita przez defensora piłka trafiła w poprzeczkę. Kilka chwil później znów bliscy szczęścia byli gospodarze. Swojej szansy szukał Andrea Poli, a piłka po jego strzale trafiła w słupek.

W kolejnych minutach rywalizacji na San Siro oglądaliśmy sporo fauli z obu stron, a po półgodzinie gry znów bliski szczęścia był Milan. Po zamieszaniu w polu karnym gości Mario Balotelli zagrał piłkę do tyłu, a przed kolejną szansą stanął Kaka, jednak tym razem futbolówka po strzale Brazylijczyka przeszła nad poprzeczką.

W końcowym fragmencie pierwszej części spotkania dwie dobrze zapowiadające się akcję przeprowadzili gracze Atletico, ale na szczęści dla kibiców Milanu skończyło się na strachu.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.