[ad] Empty ad slot (#1)!

Champions League

W rewanżowym spotkaniu 1/4 finału Champions League Borussia Dortmund po dwóch bramkach Marco Reusa pokonała przed własną publicznością Real Madryt 2:0, jednak to drużyna „Królewskich” dzięki trzem bramkom zaliczki z pierwszego spotkania awansowała do półfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów.

Reprezentant Niemiec Marco Reus

Marco Reus fot.Getty Images

W pierwszych minutach rywalizacji na Signal Iduna Park oglądaliśmy sporo prostych błędów z obu stron, a kiedy już ofensywni piłkarze ruszali z jakąś szybką akcję skutecznie kasowali ją obrońcy. W 17. minucie meczu losy ćwierćfinałowej rywalizacji mógł rozstrzygnąć Angel Di Maria. Ustawiony na prawej stronie Fabio Coentrao próbował dośrodkować futbolówkę do partnerów z zespołu, a interweniujący we własnym polu karnym Łukasz Piszczek dość przypadkowo odbił piłkę ręką. Prowadzący to spotkanie Damir Skomina zakwalifikował przewinienie Polaka jako celowe i wskazał na „wapno”. Piłkę na jedenasty metrze ustawił sobie Di Maria, jednak jego zamiary wyczuł Roman Weidenfeller i odbił futbolówkę do boku.

Nie wykorzystany rzut karny podłamał piłkarzy „Królewskich”, a to wykorzystała Borussia. W 24. minucie długą piłkę z własnej połowy zagrał Piszczek, fatalny błąd przy odegraniu piłki do własnego bramkarza popełnił Pepe, futbolówkę przejął Marco Reus i po chwili posłał ją do siatki. Kilka chwil później z dobrej strony pokazał się Robert Lewandowski, jednak akcję reprezentanta Polski zastopowali defensorzy gości. W 33. minucie gospodarze stanęli przed szansą na zdobycie drugiego gola. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Reus, na bramkę gości uderzył Mats Hummels, jednak kapitalnie interweniujący Iker Casillas odbił piłkę po strzale środkowego obrońcy BVB. Niespełna trzy minuty później wicemistrzowie Niemiec dopięli swego i zdobyli drugą bramkę. Po wyjściu z szybkim kontratakiem Reus odegrał piłkę do Lewandowskiego, ten wyczekał odpowiedni momentu i uderzył w kierunku długiego rogu, piłka po strzale najlepszego polskiego piłkarza trafiła w słupek, a do bramki dobił ją Reus.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów Real Madryt pokonał przed własną publicznością zdziesiątkowaną kontuzjami Borussię Dortmund 3:0 i zrobił olbrzymy krok w kierunku półfinału Champions League.

Walijczyk Gareth Bale

Gareth Bale fot.Getty Images

„Królewscy” wyszli na prowadzenie już w 3. minucie spotkania. Akcję na lewym skrzydle rozpoczął Karim Benzema, piłkę przejął Daniel Carvajal, a wbiegający w pole karne Gareth Bale płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Real nie zamierzał na tym poprzestawać, a dwie okazję miał Cristiano Ronaldo, jednak dobrze interweniujący Roman Weidenfeller poradził sobie z próbami Portugalczyka.

W kolejnych minutach rywalizacji na Estadio Santiago Bernabeu odważniej zaczęła grać Borussia, a swoje szansę mieli Pierre-Emerick Aubameyang i Henrich Mchitarjan. W 27. minucie Real po raz drugi skarcił gości z Niemiec. Piłkę przed własną bramką stracił Mchitarjan Xabi Alonso natychmiast odegrał ją do boku, a całą akcję precyzyjnym strzałem wykończył Isco.

Kilka chwil później swojej szansy z rzutu wolnego szukał Bale, jednak z uderzeniem Walijczyka poradził sobie interweniujący Weidenfeller. W odpowiedzi na indywidualną akcję zdecydował się Kevin Grosskreutz, boczny pomocnik BVB popędził sam w kierunku bramki gospodarzy, jednak z jego próbą poradził sobie Iker Casillas. W końcówce pierwszej części spotkania swoje okazję mieli jeszcze Benzema i Ronaldo, jednak do przerwy wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 1/4 finału Champions League Manchester United zremisował przed własną publicznością z uznawanym za faworyta w walce o półfinał Bayernem Monachium 1:1.

Mistrz Anglii Manchester United

Manchester United fot. PAP/EPA

W pierwszych minutach rywalizacji na Old Trafford obie drużyny starały się wybadać przeciwnika i możliwie jak najprostszymi środkami zagrozić jego bramce. Z upływem czasu przewagę na boisku wypracowali sobie goście, którzy najlepszą okazję do zdobycia gola wypracowali sobie w 30. minucie gry. W świetnej sytuacji znalazł się Arjen Robben, jednak uderzenie Holendra do boku odbił David De Gea. Niespełna dziesięć minut później z szybkim kontratakiem ruszyli gospodarze. W sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Danny Welbeck, jednak z jego technicznym strzałem poradził sobie Manuel Neuer.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów FC Barcelona zremisowała przed własną publicznością z Atletico Madryt 1:1. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli goście, a kapitalnym strzałem zza pola karnego popisał się Diego Ribas da Cunha, kwadrans później do wyrównania doprowadziła Barcelona, a na listę strzelców wpisał się Neymar da Silva.

Brazylijski piłkarz Neymar

Neymar Jr fot. Getty Images

W pierwszych minutach rywalizacji na Camp Nou znacznie lepsze wrażenie na boisku sprawiali piłkarze Diego Simeone, którzy wysoko atakowali gospodarzy i uniemożliwiali im płynne rozgrywanie akcji. W 5. minucie meczu błąd przy wznowieniu gry popełnił Jose Manuel Pinto, piłkę przejął ustawiony w polu karnym David Villa, jednak strzał reprezentanta Hiszpanii minął bramkę Barcelony.

Kilka chwil później walczący o górną piłkę Gerard Pique doznał kontuzji i jego miejsce na placu gry zajął Marc Bartra. W miarę upływu czasu coraz lepiej na boisku radziła sobie Barcelona, która w 25. minucie powinna wyjść na prowadzenie. Lionel Messi kapitalnie ograł obrońcę gości i posłał piłkę w pole karne, na czystej pozycji znalazł się Andres Iniesta, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i całą sytuację wyjaśnił interweniujący Diego Godin. Po kilka chwilach urazu mięśniowego doznał aktywny w dzisiejszym spotkaniu Diego Costa i podobnie jak Pique musiał opuścić boiska, a jego miejsca zajął Diego Ribas da Cunha.

W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli gospodarze, a swojej szansy szukali Messi i walczący z obrońcami Atletico Neymar da Silva. Goście z Madrytu odpowiedzieli groźnym atakiem w samej końcówce pierwszej odsłony spotkania. Po szybko wykonanym rzucie wolnym z dobrej strony pokazał się Villa, który ograł defensora gospodarzy, jednak z jego próbą poradził sobie dobrze interweniujący Pinto.

Czytaj dalej

Za nami losowanie par ćwierćfinałowych piłkarskiej Ligi Mistrzów 2013/2014. W kolejnej rundzie dojdzie do hiszpańskiej rywalizacji, w której zmierzą się FC Barcelona – Atletico Madryt i do powtórki półfinałowej rywalizacji z zeszłego sezonu, czyli starcia Real Madryt – Borussia Dortmund.

Były portugalski piłkarz Luis Figo

Luis Figo fot.AFP

Ceremonię losowanie tradycyjnie już poprowadził Gianni Infantino, a w roli gościa wystąpił ambasador wielkiego finału zaplanowanego na 24 maja w Lizbonie Luis Figo. Po kilku minutach na… Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniem 1/8 finału Champions League Manchester United pokonał na Old Trafford Olympiakos Pireus 3:0. „Czerwone Diabły” odrobiły straty z pierwszego spotkania i awansowały do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, a bohaterem „czerwonej części Manchesteru” został zdobywca trzech bramek Robin van Persie.

Manchester United awansował do ćwierćfinału Champions League

Manchester United fot. PAP/EPA

Od początku spotkania stroną przeważającą byli mistrzowie Anglii, którzy po porażce 0:2 na wyjeździe rewanż rozpoczęli trzema napastnikami w podstawowym składzie, jednak to goście jako pierwsi byli bliscy zdobycia gola. Z dobrej strony pokazał się Joel Campbell, a bliski szczęści był Hernan Perez. W odpowiedzi groźnie zaatakował Manchester. W kiedy bliski zaliczenia asysty był Ryan Giggs, a piłka po strzale Wayna Rooney’a trafiła w słupek bramki gości. Kilka minut później gospodarze wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Robin van Persie został sfaulowany w polu karnym i sam poszkodowany zamienił jedenastkę na bramkę.

Niespełna dziesięć minut później bliski szczęścia był Patrice Evra. Francuz świetnie wyszedł do dośrodkowania z rzutu rożnego, jednak z jego strzałem kapitalnie poradził sobie Roberto Jimenez. Kilka chwil później prawdziwy popis umiejętności dał David De Gea. Grecy ruszyli prawą stroną boiska, po dośrodkowaniu w pole karne najpierw uderzał David Fuster, a kilka sekund później poprawiał Alejandro Dominguez, a świetnie interweniujący hiszpański golkiper uchronił swój zespół przed utratą bramki.

W samej końcówce pierwszej odsłony spotkania Manchester odrobił straty z pierwszego meczu. Po wyjściu z szybkim kontratakiem ustawiony na prawej stronie Rooney posłał piłkę w środek pola karnego, a van Persie z dużym spokojem po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów Borussia Dortmund przegrała na Sigan Iduna Park z Zenitem St. Petersburg 1:2, jednak dzięki zaliczce z pierwszego spotkania to podopieczni Jurgena Kloppa awansowali do ćwierćfinału Champions League.

Trener Borussii Dortmund Jurgen Klopp

Trener BVB Jurgen Klopp foto.Getty Images

W 5. minucie spotkania po raz pierwszy bliscy szczęścia byli gospodarze. Ustawiony na lewym skrzydle Marcel Schmelzer dośrodkował futbolówkę w pole karne, a w doskonałej sytuacji fatalnie przestrzelił Pierre-Emerick Aubameyang. W odpowiedzi na płaskie uderzenie zdecydował się Axel Witsel, jednak interweniujący Roman Weidenfeller na raty poradził sobie ze strzałem Belga. Kilka minut później po raz pierwszy na bramkę Zenitu uderzał Robert Lewandowski, a jego uderzenie z dużą łatwością wyłapał Vyacheslav Malafeev.

W 16. minucie na prowadzenie niespodziewanie wyszedł Zenit. Z pod opieki obrońców uwolnił się Givanildo Hulk i kapitalnym strzałem zza pola karnego umieścił piłkę w siatce. Borussia nie potrafiła się podnieść po utracie bramki i popełniała proste błędy w linii defensywnej. Na domiar złego kolejną żółtą kartkę w Champions League zobaczył Robert Lewandowski, a ta kara uniemożliwi mu występ w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym.

W 23. minucie w końcu groźnie zaatakowali gospodarze. Całą akcję rozpoczął ustawiony na prawej stronie Łukasz Piszczek, który przegrał piłkę do boku przez Lewandowskiego, a nadbiegający Kevin Grosskreutz uderzył z pierwszej piłki, jednak dobrze interweniujący golkiper gości przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Kwadrans później Borussia doprowadziła do wyrównania. Znów z dobrej strony pokazał się ustawiony na lewej stronie Schmelzer, a jego dośrodkowanie na bramkę zamienił nabiegający z drugiej linii Sebastian Kehl. Kilka chwil po zdobyciu wyrównującej bramki Lewandowski zderzył się z interweniującym przed polem karnym bramkarzem gości, początkowo Polak nie podnosił się z murawy, jednak po krótkiej chwili wrócił na boisko.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów Chelsea Londyn pokonała przed własną publicznością Galatasaray SK 2:0 i awansowała do ćwierćfinału Champions League.

Piłkarski klub Chelsea Londyn

Chelsea Londyn fot.Getty Images

Rywalizacji na Stamford Bridge rozpoczęła się od szybkiego uderzenia gospodarzy. Po szybkim rozpoczęciu akcji w środkowej strefie boiska kapitalnym podaniem popisał się ustawiony na prawym skrzydle Oscar, a nadbiegający środkiem Samuel Eto z dużym spokojem umieścił piłkę w siatce.

Taktyka gości była prosta, przejęcie piłki i długie podania, które zbierać miał wracający do twierdzy „The Blues” Didier Drogba, jednak dobrze ustawiający się defensorzy gospodarzy radzili sobie z osamotnionym napastnikiem gości. W 22. minucie gry kapitalną akcję przeprowadzili Oscar i Eden Hazard, przed szansą na zdobycie gola stanął Frank Lampard, jednak strzał doświadczonego Anglika daleki był od ideału. Chwilę później po raz kolejny z dobrej strony pokazał się reprezentant Belgii, jednak czujny Fernando Muslera poradził sobie z jego strzałem.

W 33. minucie Chelsea powinna prowadzić różnicą dwóch bramek. Futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Lampard, a bardzo blisko szczęścia był John Terry. Co nie udało się kapitanowi „The Blues” niespełna dziesięć minut później zrobił jego kolega z linii obrony. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową ponownie strzelał Terry, interweniujący Muslera odbił piłkę, a całą akcję celnym strzałem z bliskiej odległości zakończył Gary Cahill.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.