[ad] Empty ad slot (#1)!
Frank Lampard po zakończeniu sezonu opuści Chelsea Londyn. – Klub nie zmieni swojego stanowiska i nie przedłuży z nim umowy – przyznał Steve Kutner.
Frank Lampard związany z Chelsea od 2001 roku w grudniu został poinformowany, że nie będzie już potrzebny na Stamford Bridge.

fot. Getty Images
– Włodarze The Blues powiedzieli Frankowi w Japonii, w trakcie Klubowych Mistrzostw Świata, że nie przedłużą z nim umowy. Powtórzyli to również po niedawnym zwycięstwie nad Evertonem. Żadna sytuacja tego nie zmieni – powiedział Kutner.
– Mimo to nic w naszej postawie nie ulegnie zmianie. Frank musi zaakceptować tę sytuację i do końca sezonu grać w Chelsea. Musi na boisku oddawać całe serce klubowi, który kocha – dodał agent Lamparda.
Fani The Blues naciskali na zarząd klubu, aby ze względu na dobrą postawę pomocnika w ostatnich tygodniach przedłużyć jego umowę na następny rok – jednak działacze ze Stamford Bridge pozostali nieugięci.
W III rundzie FA Cup Swansea City zremisowało przed własną publicznością z Arsenalem Londyn 2:2

fot. Getty Images
Po bezbramkowej pierwszej części spotkania strzelanie rozpoczął po niespełna godzinie gry Miguel Perez Cuesta bardziej znany jako Michu.
Hiszpański napastnik już 58. minucie pokonał Szczęsnego, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Arsenal po stracie bramki zaczął śmielej atakować, ale długo nie mógł znaleźć sposobu na Michela Vorma.
Piłkarze obydwu zespołów podkręcili tempo w ostatnich 10 minutach, czego efektem aż 3 gole. Najpierw do wyrównania doprowadził Lukas Podolski, a po dwóch minutach przepięknym strzałem z woleja popisał się Kieran Gibbs, który dał prowadzenie Arsenalowi.
Wydawało się, że podopieczni Wengera dowiozą zwycięstwo do końca, ale 3 minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu Danny Graham ulokował piłkę w siatce. Przy tym golu Wojciech Szczęsny mógł zachować się nieco lepiej. Polski golkiper za szybko położył się na murawie, odsłaniając górną część bramki. O awansie do kolejnej rundy zadecyduje dodatkowy mecz na Emirates Stadium.
Manchester City pokonał na Etihad Stadium Watford 3:0 i pewnie awansował do IV rundy Pucharu Anglii.

fot. Getty Images
Mistrzowie Anglii nie mieli większych problemów z pokonaniem drużyny z Championship kontrolując mecz od pierwszych minut.
Wynik spotkania otworzył w 24. minucie meczu Carlos Tevez. Argentyńczyk popisał się kapitalnym strzałem z rzutu wolnego i golkiper Watford musiał wyciągać piłkę z siatki.
Jeszcze przed przerwą The Citizens trafili po raz drugi. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska celną główką popisał się Gareth Barry.
W samej końcówce wynik spotkaniu ustalił Marcos Lopes – dla młodego Portugalczyka dzisiejsze spotkanie było debiutem w pierwszej drużynie Manchesteru City.
W spotkaniu III rundy Pucharu Anglii West Ham United zremisował przed własną publicznością z Manchesterem United 2:2. Gospodarze długo prowadzili w tym spotkaniu, jednak remis dla Czerwonych Diabłów uratował w doliczonym czasie gry Robin van Persie.

fot. Getty Images
Po niespełna kwadransie gry pierwszą groźną okazję wypracowali sobie gospodarze. Carlton Cole uderzył piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a stojący przy słupku Paul Scholes uratował Czerwone Diabły przed utratą bramki. Chwilę później do siatki gospodarzy trafił Javier Hernandez jednak sędzia słusznie odgwizdał pozycję spaloną reprezentanta Meksyku.
Jednak co się odwlecze… W 23. minucie Chicharito Herdnandez wstrzelił piłkę w pole karne, a zamykający akcję na drugim słupku Tom Cleverley pokonał bramkarza West Hamu.
Jednak radość kibiców Manchesteru nie trwała długo. W 28. minucie do wyrównania doprowadził James Collins. Reprezentant Walii wykorzystał dośrodkowanie Joe Cola i strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Zlatan Ibrahimović powiedział ostatnio w jednym z wywiadów, że z takim człowiekiem jak Mario Balotelli nie można się nudzić i miał racje. Po raz kolejny przekonał się o tym trener Manchesteru City Roberto Mancini. Na środkowym treningu mistrza Anglii doszło do spięcia pomiędzy krewkimi Włochami.

fot. Getty Images
A wszystko przez nieodpowiedzialne zachowanie wicemistrza Europy 2012. Balotelli w brutalny sposób zaatakował klubowego kolegę Scotta Sinclaira, a trener The Citizens zdecydowanie zareagował na głupotę swojego rodaka.
– Roberto Mancini rzucił się na niego, był wściekły. Chwycił go i wydawało się, że próbuje go powalić – relacjonuje świadek zdarzenia, cytowany przez „Sky Sports News”.
Obu panów próbowano rozdzielać, co nie było proste. Jak pokazują zdjęcia, zdenerwowanie włoskiego menedżera sięgnęło zenitu. Zaraz po tym incydencie Balotelli udał się do szatni, a niedługo później odjechał swoim bentleyem.
Do niemałej sensacji doszło w 21. kolejce Premier League. Queens Park Rangers pokonało na Stamford Bridge Chelsea Londyn 1:0.

fot. PAP/EPA
The Blues rozpoczęli dzisiejsze spotkanie z wielką determinacją i jako pierwsi zagrozili bramce przyjezdnych. W 15. minucie meczu piłkę dostał ustawiony przed polem karnym David Luiz, jednak piłka po strzale defensora Chelsea przeszła nad bramkę Julio Cesara.
W przeciągu następnych kilku minut dwa razy na skrzydle szarpnął walczący o miejsce w podstawowym składzie Chelsea Marko Marin, jednak ostatecznie jego akcji nie zagroziły bramce QPR.
Z upływem czasu podopieczni Rafaela Beniteza stwarzali sobie kolejne okazję, uderzał Fernando Torres, próbował Frank Lampard, jednak Cesar nie dał się zaskoczyć.
W spotkaniu 21. kolejki Premier League okazałe zwycięstwo odniósł Liverpool FC. The Reds pokonali na Anfield Road Sunderland 3:0, dwie bramki w tym spotkaniu zdobył reprezentant Urugwaju Luis Suarez.

fot. Getty Images
Pierwszą dobrą okazję wypracowali sobie goście. W 5. minucie spotkania na strzał zdecydował się Craig Gardner, jednak defensywa The Reds zdołała zablokować jego uderzenie.
W kolejnych minutach spotkania to Liverpool stworzył sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia gola. Próbował Jordan Henderson, chwilę później uderzał Stewart Downing, jednak kibice zgromadzeni na Anfield Road na pierwszą bramkę musieli czekać do 19. minuty meczu.
Ustawiony na środku boiska Luis Suarez zagrał długie podanie na wolne pole, do piłki doszedł Raheem Sterling i technicznym uderzeniem otworzył wynik spotkania. Niespełna siedem minut później The Reds prowadzili już 2:0. Suarez urwał się obrońcy Sunderlandu i w sytuacji sam na sam z bramkarzem skierował piłkę do siatki.
Wyceniony przez Tottenham Hotspur na 60 milionów funtów Gareth Bale pozostaje na liście życzeń włodarzy Realu Madryt. Czy tak wysoka kwota odstępnego nie odstraszy działaczy z Madrytu?

fot. PAP/EPA
O ewentualnym transferze Walijczyka na Estadio Santiago Bernabeu mówiło się już przed sezonem. Opuszczający wtedy Tottenham Luka Modrić chwalił swojego byłego kolegę z drużyny i doradzał obu stronom sprowadzenie pomocnika reprezentacji Walii do Madrytu.
Jednak jak się okazuje na transfer w przerwie zimowej nie ma żadnych szans. Real chciałby pozyskać 23-letniego piłkarza w trakcie letniego okna transferowego. Hiszpańskie media donoszą, że Bale jest głównym celem dla ekipy Królewskich.
Kontrakt walijskiego piłkarza wygasa w czerwcu 2016 roku.