[ad] Empty ad slot (#1)!
W 27. kolejce Premier League ważne zwycięstwo odniósł Arsenal Londyn. „Kanonierzy” pokonali na Emirates Stadium „The Villans” 2:1.

Arsene Wenger fot. PAP/EPA
Jednak zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu wcale nie przyszło im łatwo. Aston Villa stwarzała małą masę dogodnych okazji pod bramkowych i tylko dzięki dobrej postawie Wojciecha Szczęsnego Arsenal nie stracił większej liczby bramek.
Wynik spotkania otworzył w 6. minucie spotkania Santi Cazorla. Hiszpan wykorzystał nieporadność obrońców przy wybijaniu piłki i strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce.
Kolejna bramka padła dopiero w 68. minucie. Z szybkim kontratakiem wyszli goście, na strzał zza linii pola karnego zdecydował się Andreas Weimann, błąd popełnił Szczęsny i „The Villans” cieszyli się ze zdobycia bramki wyrównującej.
Jak podaje Daily Mail już tego lata mamy zobaczyć w Manchesterze City wielkie czystki. Z Etihad Stadium ma odejść kilkunastu zawodników i obecny trener Roberto Mancini.
Włoski szkoleniowiec pracuje z „The Citizens” od grudnia 2009 roku. Przez ten czas miał duże pole do manewru. Arabscy szejkowie, których kieszeń wydaje się być bez dna, wydali grube miliony na piłkarzy, których widział w swoim składzie Mancini. Faktem jest, że w poprzednim sezonie zdobyli Mistrzostwo Anglii chociaż trochę szczęśliwie bo w końcowych sekundach ostatniej kolejki wyrwali je Manchesterowi United, to jednak katastrofalne występy w Lidze Mistrzów pokazały, że o prawdziwej wartości klubu nie świadczą tylko pieniądze.
Era Roberto Manciniego dobiega powoli końca, a jak podaje angielska gazeta razem z nim mają odejść Maicon, Joleon Lescott, Edin Dżeko, Scott Sinclair a także Aleksander Kolarov. Nie wiadomo jeszcze co z Samirem Nasrim, Javierem Garcią i Garethem Barrym – szczególnie tym ostatnim zainteresowanych jest kilka mocnych klubów, które gotowe są wyłożyć pokaźną kwotę. Żeby tego było mało to kontrakty w czerwcu kończą się takim piłkarzom jak Wayne Bridge, Kolo Toure i Roque Santa Cruz, które raczej nie zostaną przedłużone.
Arabscy szejkowie chcą ściągnąć na Etihad Stadium napastnika Santosu – Neymara. Koszt jego przenosin miałby kosztować 55 mln funtów.
O Brazylijczyka zabiegają najmocniejsze kluby w Europie, jednak najpoważniej wiąże się go z FC Barceloną. Dopóki jednak Neymar nie podpisał z nikim kontraktu walka trwa.
6 lutego Anglia podejmowała na Wembley reprezentację Brazylii ( 2-1). Po meczu, władze Manchesteru City spotkały się z agentami piłkarza i jego rodziną. Kilka tygodni wcześniej dyrektorzy Txiki Begiristain i Ferran Soriano polecieli do Brazylii na wstępne rozmowy z przedstawicielami Santosu.
Trener Chelsea Londyn Rafael Benitez marzy aby w przyszłości objąć reprezentację Hiszpanii i Real Madryt.

Rafael Benitez fot. Getty Images
Obecnie reprezentację Hiszpanii prowadzi Vicente Del Bosque, pod którego batutą Hiszpanie zdobyli mistrzostwo świata i mistrzostwo Europy. Kto może zastąpić w przyszłości 62 – letniego trenera?
– Nie wykluczam możliwości poprowadzenia reprezentacji Hiszpanii w momencie, kiedy odejdzie Vicente – przyznał Rafael Benitez.
Na razie jednak Hiszpan jest menedżerem Chelsea, którą objął po zwolnieniu Roberto Di Matteo. Jak długo potrwa przygoda hiszpańskiego trenera z drużyną ze Stamford Bridge?
Kapitan Chelsea Londyn John Terry uważa, że pozbywanie się z klubu Franka Lamparda jest złym posunięciem drużyny ze Stamford Bridge – Frank może jeszcze tyle nam dać, jest inspiracją dla każdego w klubie – powiedział Terry.

Frank Lampard fot. Getty Images
Frank Lampard dołączył do „The Blues” w lecie 2001 roku i przez cały ten czas w drużynie towarzyszył mu Terry, z którym wspólnie wygrywali Premier League i Champions League.
Pod koniec zeszłego roku działacze klubu ogłosili, że nie zamierzają przedłużać kontraktu z doświadczonym obrońcą, jednak dzięki dobrej postawie w Premier League Lampard skłonił działaczy do zmiany decyzji. Klub zaproponował reprezentantowi Anglii przedłużenie kontraktu o rok, a poświadczony pomocnik, który jest na skraju kariery odrzucił propozycję działaczy.
Manchester United awansował do ćwierćfinału Pucharu Anglii. W poniedziałkowy wieczór „Czerwone Diabły” pokonały na Old Trafford Reading 2:1.

Javier Hernandez fot. Getty Images
Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczęły dwie podstawowe „armaty” Manchesteru – Wayne Rooney i Robin van Persie, a ich miejsce w wyjściowej jedenastce zajęli Javier Hernandez i Danny Welbeck.
Już na samym początku dzisiejszej rywalizacji w FA Cup okazję do zdobycia bramki mieli gospodarze, jednak ofiarnie broniący się piłkarze Reading oddalili zagrożenie.
W kolejnych minutach spotkania „Czerwone Diabły” wypracowały sobie przewagę, ale ta nie przekładała się na dużo okazji pod bramkowych, a jeśli już do nich dochodziło marnowali je Welbeck, Hernandez lub Nani.
Roberto Mancini nie cieszy się dużym zaufaniem szefów Manchesteru City. Mówi się , że przy pierwszej wpadce zostanie zwolniony. Podobno jego następcą mógłby być Michael Laudrup.

Michael Laudrup fot. Reuters
Słabe wyniki w porównaniu z poprzednim sezonem piłkarzy Manchesteru City mogą przynieść zmiany na ławce trenerskiej. W Premiership „The Citizens” tracą do Manchesteru United 12 punktów. Odrobienie strat wydaje się już raczej nie możliwie. Do tego doliczyć można totalnie zawaloną Ligę Mistrzów.
Michaela Laudrupa starszym kibicom chyba nie trzeba przedstawiać. Duńczyk jest uważany za najlepszego piłkarza w historii Danii. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych grał w najlepszych klubach Europy ( m.in. Juventus Turyn, Lazio Rzym, FC Barcelona, Real Madryt), z którymi sięgał po wszystkie ważniejsze piłkarskie trofea. Obecnie jest trenerem Swansea, która w tym sezonie całkiem dobrze radzi sobie w Lidze Angielskiej i gra efektowną piłkę.
W pierwszym spotkaniu 27. kolejki Premier League Liverpool rozbił przed własną publicznością Swansea City 5:0. „The Reds” cztery z pięciu bramek zdobyli po przerwie.

Luis Suarez fot. Getty Images
Od początku spotkania „The Reds” rozgrywali atak pozycyjny, a osłabione brakiem podstawowych zawodników Swansea czekało na swoją szansę. Gospodarze starali się jak najszybciej zdobyć pierwszą bramkę, ale ich ataki kończyły się na rzutach rożnych.
W 24. minucie spotkania na indywidualną akcję zdecydował się Daniel Sturridge. Były piłkarz Chelsea zbiegł ze skrzydła wymanewrował trzech obrońców Swansea, ale nie zdołał oddać celnego strzału, piłkę przejął Philippe Coutinho, jednak jego uderzenie minęło bramkę „Łabędzi”.
W 33. minucie Kemy Agustien faulował we własnym polu karnym Luisa Suareza, a prowadzący dzisiejsze spotkanie Howard Webb wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Steven Gerrard i precyzyjnym strzałem przy słupku otworzył wynik spotkania.