[ad] Empty ad slot (#1)!

Premier League

W spotkaniu 1. kolejki Premier League Tottenham Hotspur pokonał na wyjeździe beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej Crystal Palace 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył z rzutu karnego Roberto Soldado.

Napastnik Tottenham Hotspur Roberto Soldado

Roberto Soldado fot. Getty Images

Od początku spotkania inicjatywę przejął Tottenham, jednak mimo kilku prób długo nie potrafił sobie poradzić z dobrze zorganizowaną defensywą Crystal Palace.

W 35. minucie z dobrej strony pokazał się Aaron Lennon, Anglik zakręcił obrońcami gospodarzy i posłał piłkę w pole karne, Gylfi Sigurdsson uderzył bez zastanowienia, ale po jego strzale piłkę nad poprzeczką przeniósł Speroni. W kolejnych minutach ponownie z dobrej strony pokazał się Lennon, jednak mimo kilku dobrych akcji dynamicznego skrzydłowego pierwsza części spotkania zakończyła się wynikiem 0:0.

Już na początku drugiej połowy spotkania piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Dean Moxey i sędzia wskazał na „wapno”. Rzut karny na bramkę zamienił Roberto Soldado.

W kolejnych minutach Tottenham raz po raz groźnie atakował, a najlepsze okazję do zdobycia drugiej bramki zmarnowali Sigurdsson i wprowadzony w końcówce Jermain Defoe.

To właśnie końcówce spotkania mogła zadecydować o losach pierwszych w tym sezonie derbów Londynu. Dwie dobre okazję wypracowali sobie gospodarzy, jednak dobrze interweniujący Hugo Lloris zachował czyste konto.

 

Czytaj dalej

David Moyes rozpoczął swoją ligową przygodę z „Czerwonymi Diabłami” od zwycięstwa. W 1. kolejce Premier League prowadzony przez Szkota Manchester United pokonał w wyjazdowym spotkaniu Swansea City 4:1.

Napastnik Manchesteru United Robin van Persie

Robin van Persie fot. Getty Images

W pierwszych minutach dzisiejszej rywalizacji obie drużyny starały się spokojnie rozgrywać piłkę i jednym podaniem otworzyć drogę do bramki przeciwnika.

Szczególnie groźny w ataku był Miguel Perez Cuesta vel. Michu. Napastnik Swansea kilkakrotnie próbował umieścić piłkę w siatce, jednak dobrze interweniujący David De Gea nie dał się zaskoczyć. Swoją szansę na zdobycie bramki miał również Wayne Routledge, jednak to Manchester wyszedł na prowadzenie.

W 33. minucie ustawiony przed polem karnym Ryan Giggs posłał piłkę za linię obrony Swansea, a Robin van Persie kapitalnym strzałem z powietrza umieścił futbolówkę w siatce.

Kilka chwil później mistrzowie Anglii zdobyli bramkę numer 2. Wzdłuż bramki zagrał Antonio Valencia, a do siatki z kilku metrów trafił Danny Welbeck. W kolejnych minutach mimo okazji z obu stron kibice nie zobaczyli już kolejnych bramek i na przerwę Manchester schodził z dwubramkową zaliczką.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 1. kolejki Premier League Aston Villa FC pokonała na Emirates Stadium Arsenal 3:1. Cały mecz w barwach „Kanonierów” rozegrał Wojciech Szczęsny, który najpierw sprokurował rzut karny, a chwilę później obronił strzał z jedenastu metrów, jednak nie pomógł swej drużynie w wywalczeniu choćby punktu.

Polski bramkarz Arsenalu Londyn Wojciech Szczęsny

Wojciech Szczęsny fot. Getty Images

Arsenal wyszedł na prowadzenie już w 6. minucie spotkania. wyszli na prowadzenie już w szóstej minucie. Ustawiony na lewej stronie Alex Oxlade-Chamberlain wyłożył piłkę na czwarty metr, a nadbiegający środkiem Olivier Giroud płaskim strzałem skierował futbolówkę do siatki.

W 21. minucie rozpędzony Gabriel Agbonlahor wpadł w pole karne i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, a interweniujący Wojciech Szczęsny faulował zawodnika „The Villans” i sędzie wskazał na rzut karny. Piłkę na „wapnie” ustawił sobie Christian Benteke, Szczęsny obronił strzał z jedenastu metrów, jednak przy dobitce nie miał już nic do powiedzenia i do przerwy mieliśmy wynik 1:1.

 

Czytaj dalej

Holenderski napastnik Robin van Persie poprowadził Manchester United do triumfu w Community Shield. W spotkaniu o Tarczę Wspólnoty rozegranym na Wembley „Czerwone Diabły” pokonały Wigan Athletic 2:0, a obie bramki dla mistrzów Anglii zdobył van Persie.

Napastnik Manchesteru United Robin van Persie

Robin van Persie fot. Getty Images

Manchester wyszedł na prowadzenie już w 7. minucie spotkania. Ustawiony na lewej stronie Patrice Evra dośrodkowa futbolówkę w pole karne, a celnym strzałem głową popisał się Robin van Persie.

W kolejnych minutach piłkarze Davida Moyesa długo utrzymywali się przy piłce i kontrolowali wydarzenia na boisku. Brakowało jednak składnych akcji i podbramkowych sytuacji.

W 36. minucie groźniej zaatakowało Wigan, ale dobrą sytuację zmarnował McLean, który próbował uderzać z bardzo ostrego kąta, ale uczynił to fatalnie.

W końcówce pierwszej połowy spotkania swoje szansę mieli jeszcze Danny Welbeck i Evra, jednak do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

 

Czytaj dalej

Legenda „The Reds” Steven Gerrard przedłużył kontrakt z drużyną z Anfield Road o kolejne dwa lata, a w listopadzie minie 15. od czasów jego debiutu w Premier League.

Kapitan "The Reds" Steven Gerrard

Steven Gerrard fot. PAP/EPA

Gerrard po raz pierwszy pojawił się w klubie z miasta Beatlesów pod koniec lat 80, a w 1997 roku Liverpool FC podpisał z piłkarzem pierwszy profesjonalny kontrakt.

Od tamtej pory zagrał dla „The Reds” w 630 spotkaniach, w których zdobył 159 bramek.

– Chyba każdy wie, jak wiele to dla mnie znaczy. Jestem tu już tak długo, a wiem, że zostanę jeszcze dłużej. To dla mnie wielki dzień – powiedział po przedłużeniu umowy Gerrard.

Zachwytów nie kryli też włodarze klubu. – To fantastyczne dla wszystkich: klubu, Stevena, a także kibiców. On jest i zawsze pozostanie wielką częścią klubu. Przez całą wspaniałą karierę grał tylko dla nas – zaznaczył dyrektor klubu, Ian Ayre.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 38. kolejki Premier League Chelsea Londyn pokonała przed własną publicznością Everton 2:1 i dzięki temu zwycięstwu „The Blues” zapewnili sobie trzecie miejsce na koniec sezonu i bezpośrednią kwalifikację do Champions League.

Hiszpański pomocnik Chelsea Juan Mata

Juan Mata fot. Getty Images

Gospodarze dzisiejszego spotkania wyszli na prowadzenie już w 7. minucie. Ustawiony po prawej stronie pola karnego Demba Ba uderzył na bramkę, a do piłki odbitej przez golkipera Evertonu dopadł Juan Mata i umieścił piłkę w siatce.

Jeszcze przed upływem kwadransa gry do wyrównania doprowadził Steven Naismith. Reprezentant Szkocji znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarze Chelsea i umieścił futbolówkę w siatce.

W kolejnych minutach spotkania obie drużyny wypracowały sobie okazję na zdobycie kolejnych bramek, a najlepsze okazję zmarnowali zdobywca pierwszej bramki Mata i Frank Lampard.

 

Czytaj dalej

W ostatnim meczu 37. kolejki Premier League Manchester City pokonał w wyjazdowym spotkaniu pogodzone ze spadkiem do Championship Reading 2:0, a do siatki gospodarzy trafili Sergio Aguero i Edin Dżeko.

Argentyński piłkarz Manchesteru City Sergio Aguero

Sergio Aguero fot. Getty Images

Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszyli goście z Manchesteru i już w przeciągu pierwszych 10. minut mogli zdobyć przynajmniej dwie bramki, jednak dobrze spisujący się Alex McCarthy uratował swój zespół przed utartą bramki.

Z minut na minutę coraz śmielej poczynali sobie gospodarze. Dobre okazję do zdobycia pierwszej bramki mieli m.in Hal Robson-Kanu i Garath McCleary, jednak czujny Joe Hart nie dał się zaskoczyć.

W 35. minucie groźnie odpowiedzieli „The Citizens” najpierw swoją szansę miał Sergio Aguero, a chwilę później głową uderzał Carlos Tevez, jednak czujny golkiper Reading poradził sobie ze strzałami reprezentantów Argentyny.

W 40. minucie meczu rozgrywający dobre spotkanie McCarthy nie miał już nic do powiedzenia. Po szybkiej wymianie kilku podań piłkę w polu karnym otrzymał Aguero i precyzyjnym strzałem bez przyjęcia zaskoczył bramkarza gospodarzy. W końcówce pierwszej części spotkania goście mogli i powinni zdobyć bramkę numer dwa, jednak po raz kolejny w decydujących momentach zabrakło im trochę zimniej krwi, a może po prostu szczęścia.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 37. kolejki Premier League Arsenal Londyn pokonał przed własną publicznością Wigan Athletic 4:1. Dzięki temu zwycięstwu „Kanonierzy” wrócili na 4. miejsce w tabeli, a Wigan ostatecznie żegna się z Premier League.

Napastnik Arsenalu Londyn Lukas Podolski

Lukas Podolski fot. Getty Images

Od pierwszego gwizdka sędziego stroną przeważającą był Arsenal. Gospodarze próbowali prostopadłych podań z linii środkowej, a kiedy to nie przyniosło rezultatu zdecydowali się na dośrodkowania z bocznych sektorów boiska. Po jednym z takich dośrodkowań przed szansą na zdobycia gola stanął Santi Cazorla, jednak piłka po strzale reprezentanta Hiszpanii minęła bramkę gości.

Walczący o czwarte miejsce premiowane udziałem w eliminacjach Ligi Mistrzów „Kanonierzy” wyszli na prowadzenie w 11. minucie spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnym strzałem głową popisał się pozostawiony bez opieki Lukas Podolski.

W kolejnych minutach na Emirates Stadium cały czas przeważali gospodarze, jednak mimo kilku świetnych okazji nie potrafili zdobyć drugiej bramki, co zemściło się na nich w końcówce pierwszej części spotkania. Z rzutu wolnego przymierzył Shaun Maloney i bezradny Wojciech Szczęsny musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.