Reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski w piłce nożnej
[ad] Empty ad slot (#1)!
Reprezentacja Polski w piłce nożnej
W meczu towarzyskim nasza drużyna wygrała ze Słowacja, uzyskawszy końcowy wynik 1:0. Fakt ten z pewnością pozytywnie wpłynie na psychikę zespołu.
Szybko zdominowaliśmy przeciwników w pierwszej połowie, ponieważ graliśmy w najsilniejszym składzie. Co więcej nawet mieliśmy kilka akcji, które mogły naprawdę zakończyć się bramką. Pierwsza bramka w tym spotkaniu mogła paść już w 8 minucie, ponieważ świetną aukcją popisał się Rybus.
W drugiej połowie trener Smuda dokonał kilku zmian, ponieważ chciał zobaczyć w jakiej predyspozycji jest większość zespołu. Z tego powodu nie było już takiej dużej dominacji. Jednak mimo wszystko mogliśmy zdobyć drugiego gola, którego autorem mógł być „Dudi” ale niestety nie udało się – piłka posłana głową przez niego minęła bramkę. Dośrodkowanie było bardzo dobre.
Autorem jedynego gola był Damien Perquis. Padł on w 30 minucie meczu. Warto wspomnieć, że wszyscy wątpili w Perquis’a za sprawą problemów z łokciem. Każdy twierdził, że nie powinien grać na Euro 2012. Tymczasem wykorzystał on dośrodkowanie od Łukasza Piszczka i posłał piłkę do siatki. Był tak podekscytowany, że aż pomachał ręką do kamery jakby na znak tego, że może nią ruszać i nie wyklucza go ona z gry. Następnie podbiegł do swojego rehabilitanta – Grzegorza Zelesnika i bardzo serdecznie mu podziękował.
Już dziś reprezentacja Polski zmierzy się w towarzyskim spotkaniu z drużyną Słowacji. Będzie to przed ostatni sprawdzian Biało-Czerwonych przed zbliżającym się Euro 2012.
26.05.2012 Polska – Słowacja Klagenfurt
W piątek trenera Franciszka Smudę zmartwiły kontuzje rezerwowych bramkarzy, którzy na Euro mają być zmiennikami Wojciecha Szczęsnego. Łukasza Fabiańskiego z Arsenalu na zgrupowaniu w Austrii rozbolał bark, który miał operowany kilka miesięcy temu, a Przemysław Tytoń z PSV narzekał na ból mięśnia przywodziciela.
Obaj pojechali na badania do szpitala w Innsbrucku, a w porannym treningu udział wziął były bramkarz kadry Jerzy Dudek, który przyjechał do Lienzu towarzysko na dwa dni. – Jurek to mój sąsiad, wypadało go zaprosić – żartował Smuda.
Jakub Wawrzyniak lewy obrońca reprezentacji Polski doznał urazu na jednym z treningów i najprawdopodobniej nie będzie w stanie zagrać na Euro 2012. Nie jest pewne czy trener Franciszek Smuda powoła kogoś w jego miejsce
Jak dowiedziała się TVP Sport, Wawrzyniak doznał na treningu kontuzji mięśnia dwugłowego. Sam zawodnik twierdzi, że noga bardzo go boli.
– Zawodnik pojedzie do szpitala na dokładne badania. Nie wiemy, co dokładnie mu dolega. Nie wiadomo czy mięsień dwugłowy jest zerwany, czy kontuzja jest lżejsza. Wiadomo tylko, że Wawrzyniak skarży się na poważny ból. W ciągu dwóch dni powinno się wyjaśnić czy obrońca pojedzie na Euro 2012, czy będzie musiał opuścić kadrę i jakie ewentualnie podejmiemy w związku z tym kroki – powiedział kierownik kadry, Tomasz Rząsa.
Po urazie barku nie ma już śladu – zdrowy Wojciech Szczęsny zachwyca techniką.
Bramkarz Arsenalu Londyn przyznał, że po kontuzji jakiej doznał jeszcze w rozgrywkach Premier League nie ma już śladu.
– Urazu doznałem przed meczem z QPR. Plan był taki, że dostane jeden zastrzyk. Niestety, potem zbadaliśmy ten bark i okazało się, że stan nie pogorszy się od grania – potrzebna była regeneracja organizmu przyznaje Szczęsny.
Kwestią było tylko, czy wytrzymam do końca sezonu i wyleczę się na Euro 2012 – no i się udało.
W towarzyskim spotkaniu rozegranym w Klagenfurcie reprezentacja Polski przygotowująca się do Euro 2012 pokonała Łotwę 1:0. Jedyną bramkę zdobył w 81. minucie meczu Artur Sobiech.
Już w 2. minucie meczu doskonałą okazję na zdobycie bramki miał Artjoms Rudnevs, były napastnik Lecha Poznań znalazł się na czystej pozycji, ale jego uderzenie kapitalnie obronił Łukasz Fabiański. Chwilę później groźnie zaatakowali Polacy. Paweł Brożek zagrał piłkę do Adriana Mierzejewskiego, ale piłkę po jego strzale zdołał odbić Łotewski bramkarz.
Selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda podał skład na dzisiejszy mecz z Łotwą. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami we wtorkowym meczu w Klagenfurcie wystąpią zawodnicy, którzy przygotowują się do Euro 2012 od początku zgrupowania w Lienzu.
W poniedziałek i we wtorek kadra reprezentacji Polski została uzupełniona o brakujących zawodników. Za zgrupowaniu pojawili się już Kamil Glik, Wojeciech Szczęsny, Maciej Rybus, Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski, Dariusz Dudka, Łukasz Piszczek, a także Damien Perquis i Ludovic Obraniak.
Chcemy grać dynamicznie i szybko i pod tym kątem trenujemy – mówił na pierwszej konferencji prasowej reprezentacji Polski w austriackim Lienz trener kadry, Franciszek Smuda.
„Franz” jest pewny tego, że przygotowania do turnieju zostaną poprowadzone perfekcyjnie, bo wszystko jest zaplanowane „co do minuty”. – Jako zawodnicy mamy wszystko dostarczone na takim poziomie, że możemy się skupić tylko na pracy – potwierdził bramkarz Arsenalu, Łukasz Fabiański.
– Śniadanie, po śniadaniu zebranie całego sztabu i omawianie treningu, potem oddzielne spotkania, wyjazd na trening, szybki obiad po powrocie, potem notatki przy biurku, czasami rozmowa z wami. Jak widzicie, nasz grafik jest napięty – tak zaczął konferencję prasową trener Smuda, dając jasny sygnał, że będzie rozmawiał w miarę krótko i konkretnie o tym, co czeka biało-czerwonych na zgrupowaniu w Tyrolu.
Pochodzący z Polski napastnik reprezentacji Niemiec Miroslav Klose wypowiedział się na temat zbliżających się Mistrzostw Europy i reprezentacji Polski.
Kibicowałem Polsce i Ukrainie, bo wiem, co oznacza organizacja takiego turnieju dla kraju. Mam wielki sentyment do Polski. Tu się urodziłem, tu spędziłem część dzieciństwa, tu mam rodzinę, którą odwiedzam.
Lubię w Polsce odpoczywać, ładuję tu akumulatory, np. na rybach. Poza tym moja żona pochodzi z Polski. Z dziećmi mówimy po polsku i po niemiecku. Jak pan słyszy, mój polski nie jest najgorszy, choć czasem wtrącam niemieckie słowo. Nigdy nie zapomnę skąd pochodzę. Niemcy i Polska są dla mnie bardzo ważne – podkreślił zawodnik pochodzący z Opola.
Napastnik Lazio Rzym wrócił pamięcią do wrześniowego meczu Polska – Niemcy – W tamtym meczu pokazaliście, że przy wsparciu publiczności, grając z niezwykłą motywacją, agresywnością i determinacją, możecie wygrać z każdym. Macie kilku świetnych zawodników. Wojtek Szczęsny w niewiarygodny sposób obronił kilka moich strzałów. Co więcej, mimo młodego wieku potrafił wprowadzać w drużynie spokój.