[ad] Empty ad slot (#1)!
Chcemy grać dynamicznie i szybko i pod tym kątem trenujemy – mówił na pierwszej konferencji prasowej reprezentacji Polski w austriackim Lienz trener kadry, Franciszek Smuda.
„Franz” jest pewny tego, że przygotowania do turnieju zostaną poprowadzone perfekcyjnie, bo wszystko jest zaplanowane „co do minuty”. – Jako zawodnicy mamy wszystko dostarczone na takim poziomie, że możemy się skupić tylko na pracy – potwierdził bramkarz Arsenalu, Łukasz Fabiański.
– Śniadanie, po śniadaniu zebranie całego sztabu i omawianie treningu, potem oddzielne spotkania, wyjazd na trening, szybki obiad po powrocie, potem notatki przy biurku, czasami rozmowa z wami. Jak widzicie, nasz grafik jest napięty – tak zaczął konferencję prasową trener Smuda, dając jasny sygnał, że będzie rozmawiał w miarę krótko i konkretnie o tym, co czeka biało-czerwonych na zgrupowaniu w Tyrolu.
Smuda wytłumaczył, że plan obozu przygotowawczego do Euro 2012 został stworzony już „wiele tygodni temu” i wszystko zostało przemyślane. Zapowiedział, że „musimy przygotować piłkarzy na swój sposób” i „chcemy grać bardzo dynamicznie, szybko” i pod tym kątem przeprowadzane są treningi. Trener dodał, że nie chciałby, by jego zawodnicy byli przez media przetrzymywani po treningach na dłuższe rozmowy.
– Piłkarze muszą mieć czas, z godzinę, żeby odpocząć. Ja nie muszę tego mieć, bo ja nie gram. Nie muszę też jeść obiadu, bo się odchudzam, ale oni powinni mieć spokój – stwierdził.
Szef polskiej ekipy jest przekonany o tym, że jego sztab nie popełni błędów w przygotowaniu zawodników, bo większość klubów dostarczała w ostatnim czasie reprezentacji informacji dotyczących formy i kondycji piłkarzy. – Tam, gdzie tego nie robiono, sami ich śledziliśmy – dodał trener.
W jego opinii, w kadrze zostali „tylko ci, którzy chcą coś osiągnąć i spełnić nasz cel na Euro, czyli wyjście z grupy”. Dlatego postawił m.in. na Marcina Wasilewskiego, który po strasznej kontuzji dwa lata temu (miał bardzo poważne złamanie prawej nogi po ataku rywala w meczu ligowym w Belgii) wrócił do pełni formy. – To zawodnik z charakterem. Marcin wie, czego ja chcę.
To zawodnik, któremu należą się niskie ukłony, że po takich operacjach może wciąż tak agresywnie i twardo grać. To mnie do niego przekonało.
Obecni na konferencji prasowej piłkarze odezwali się tylko raz. Rafał Murawski z Lecha Poznań stwierdził, że „wszystko jest dopięte na ostatni guzik”, a Łukasz Fabiański oznajmił krótko: – Jako zawodnicy, mamy wszystko dostarczone na takim poziomie, że możemy się skupić tylko na pracy. Nic tylko się przygotowywać.
Na koniec Franciszek Smuda przekonywał jeszcze dziennikarzy, że każdy w jego ekipie ma swoje miejsce. – W tej ekipie nie ma kogoś, kto przyjechał tu na wakacje. Wszyscy dają z siebie wszystko. Jak obejmowałem tę posadę, mówiłem, że wiem, co mnie czeka i to prawda. Dziś też mogę przyznać, że nie wiedziałem, że będzie aż tak ciężko, ale starałem się i staraliśmy się o niczym nie zapomnieć i wierzymy, że tak będzie – zakończył
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=KGafU22_c0w[/youtube]
Źródło: PAP/Sport.pl