Reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski w piłce nożnej
[ad] Empty ad slot (#1)!
Reprezentacja Polski w piłce nożnej
Ile zarobiła reprezentacja Polski? Za dwa remisy na Euro 2012 (Polska – Czechy 1:1, Polska – Rosja 1:1) polscy piłkarze zarobili 500 tys. euro (250 tys. za każdy remis).
Dodatkowo wszyscy zawodnicy otrzymali startowe w wysokości 15 000 euro za jeden mecz turnieju.
Podział kwot ustalony został przed mistrzostwami z PZPN.
Polscy gracze za mecz ćwierćfinałowy otrzymaliby do podziału milion euro. Za mecz 1/4 finału dostaliby także po 5 000 euro startowego. Za zdobycie mistrzostwa przewidziana była premia w wysokości 3 750 000 euro.
Prowadzący reprezentację Polski Franciszek Smuda zainkasował na Euro 2012 według różnych źródeł od 500.000 do 800.000 tysięcy.
Franciszek Smuda żegna się z reprezentacją Polski. Powodem rozstania z kadrą jest brak awansu prowadzonej przez Smudę drużyny narodowej do ćwierćfinału Euro 2012.
– Nie muszę się podawać do dymisji, bo miałem kontrakt do Euro 2012 i nie widzę powodu, żeby to robić. Kontrakt się kończy, bo byłem umówiony z prezesem PZPN na słowo i wiem co będzie – stwierdził Smuda, który obowiązki szkoleniowca kadry pełnił od października 2009 roku – jego bilans to 37 meczów: 15 zwycięstw, 13 remisów oraz 9 porażek.
W trwającym Euro 2012 udało się prowadzonej przez niego reprezentacji dwukrotnie zremisować, poza tym przegrała decydujący o awansie mecz z Czechami. Następcę najprawdopodobniej poznamy dopiero w przyszłym miesiącu, a kto ma szansę objąć reprezentację po Smudzie?
Jednym z faworytów do objęcia posady po Smudzie jest Maciej Skorża. – Niedawno był oczywistym kandydatem na selekcjonera: wydawało się, że z Legią wygra mistrzostwo, puchar kraju, a jeśli dodać do tego niezłe występy w europejskich pucharach, trudno o lepszą rekomendację.
Wielkie nadzieje umarły we Wrocławiu. Reprezentacja Polski żegna się z Euro 2012 – w swoim ostatnim meczu na turnieju Polska przegrała z reprezentacją Czech 0:1 i dzięki temu zwycięstwu nasi południowi sąsiedzi awansowali do ćwierćfinału mistrzostw Europy.
Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli biało-czerwoni, którzy w pierwszych dwudziestu minutach dominowali na boisku. Pierwszy raz czeskiej bramce zagroziliśmy już w drugiej minucie. Efektownie z przewrotki uderzał, ale trafił w boczną siatkę. Pięć minut później z ostrego kąta po prostopadłym podaniu Obraniaka uderzał Błaszczykowski, ale Cech nie dał się zaskoczyć.
Polacy powinni objąć prowadzenie w dziesiątej minucie. Po szybkiej akcji, Błaszczykowski zagrał do Lewandowskiego, który zabrał się z piłką w pole karne i mając przed sobą praktycznie tylko Cecha uderzył obok słupka. W kolejnych minutach strzelali jeszcze Boenisch i Polanski, ale w obu przypadkach były to uderzenia niecelnie.
W 22. minucie Boenisch oddał kolejny strzał. Tym razem uderzył potężnie z dystansu, ale świetnie interweniował Cech. W kolejnych minutach podopieczni Franciszka Smudy oddali piłkę rywalom. Czesi zaczęli grać coraz odważniej i sprawiali coraz większe zagrożenie pod polską bramką.
Pierwszym ostrzeżeniem było uderzenie Plasila sprzed pola karnego w 37. minucie. Na posterunku był jednak Tyton. Bramkarz polskiej drużyny skutecznie interweniował także kilkadziesiąt sekund później po groźnym strzale Pilara. Ostatecznie jednak pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Od początku drugiej połowy zaatakowali podopieczni Michala Bilka, którzy zdawali sobie w tym momencie sprawę, że remis również eliminuje ich z dalszej gry. Czesi zepchnęli polską drużynę do głębokiej defensywy. Polacy nie potrafili opuścić własnej połowy, nie mówiąc już o wyprowadzeniu groźnej akcji.
Sobotni mecz Polski z reprezentacją Czech na stałe może się zapisać na kartach historii polskiej piłki nożnej. Ogromną wagę tego spotkania doskonale rozumie selekcjoner Biało-Czerwonych – Franciszek Smuda.
Cała Polska czeka na ćwierćfinał wielkiego turnieju od 30 lat. W 1982 roku na Mistrzostwach Świata w Hiszpanii reprezentacja Polski zajęła 3. miejsce – potem już nigdy nie udało nas się awansować do choćby do 1/4 finału.
Trener reprezentacji narodowej nie ma żadnych wątpliwości, że starcie z Czechami będzie należało do kategorii tych najważniejszych w jego trenerskiej karierze.
– To najważniejszy mecz w moim życiu – przyznał Smuda, który uskarżał się przy okazji na stan zdrowia swoich piłkarzy.
Ćwierćfinał na Euro 2012 był by wielkim sukcesem reprezentacji Polski, na który wszyscy czekamy.
Już tylko godziny dzielą nas od najważniejszego meczu ostatnich lat. We Wrocławiu Polska zmierzy się z reprezentacją Czech. Stawką meczu jest awans do ćwierćfinału Euro 2012.
Stadion Miejski we Wrocławiu 16.06.2012 20:45 Czechy – Polska
Na tak wielki sukces cała Polska czeka już od 30 lat – ale żeby ten sen się spełnił biało – czerwoni muszą pokonać Czechów.
Podopieczni Franciszka Smudy mają już za sobą dwa spotkania w największej imprezie sportowej w historii Polski. oba zakończyły się remisami, choć nastroje po każdym z meczów były odmienne. Po pierwszym pojedynku z Grekami dominowało rozczarowanie. Zupełnie inna atmosfera zapanowała po meczu z Rosją. Gra biało-czerwonych w tym spotkaniu natchnęła wszystkich kibiców optymizmem. Teraz polską drużynę czeka spotkanie o wszystko. W sobotę jedynym satysfakcjonującym rozstrzygnięciem będzie zwycięstwo.
Czesi do sobotniego pojedynku również przystępują z wielkimi nadziejami, które zostały rozbudzone po ostatnim meczu z Grecją, które zakończyło się zwycięstwem 2:1 drużyny Michala Bilka. Tym spotkaniem reprezentanci Czech zmazali plamę po pierwszym, wysoko przegranym 1:4 meczu z Rosją. W sobotę, aby być pewnym awansu również muszą wygrać. Remis, przy jednoczesnym zwycięstwie Grecji nad Rosją, wyeliminuje ich z dalszych rozgrywek.
W obu zespołach nie brakuje znaków zapytania przed sobotnim pojedynkiem. W polskiej ekipie największą niewiadomą była obsada bramki. Sztab szkoleniowy miał do podjęcia trudną decyzję. Czy postawić na uznawanego za numer jeden w polskim zespole Wojciecha Szczęsnego, czy na Przemysława Tytonia, który z powodzeniem zastąpił swojego rywala do miejsca w bramce po czerwonej kartce. Wszystko wskazuje na to, że miejsce w składzie zachowa Tytoń.
Po ostatnim spotkaniu z Rosją z problemami zdrowotnymi zmagali się także Eugen Polanski, Damien Perquis i Dariusz Dudka. Pierwsza dwójka niemal na pewno pojawi się w sobotę na boisku od pierwszej minuty. Większy znak zapytania stoi przy nazwisku Dudki, który w czwartek nie wziął udziału w treningu, ale już dziś mówi się, że wyjdzie w podstawowej jedenastce.
W czeskiej drużynie największy znak zapytania stoi przy nazwisku Rosickiego, który w meczu z Grecją doznał urazu ścięgna Achillesa i nie pojawił się na boisku w drugiej połowie. Czescy kibice mają jednak nadzieję, że lider ich zespołu dojdzie do pełnej sprawności i będzie mógł wystąpić w sobotniej konfrontacji z Polską.
Dla obu zespołów będzie to szósty pojedynek w historii. Bilans dotychczasowych meczów jest korzystny dla polskiej drużyny, która wygrała trzy spotkania i doznała dwóch porażek.
Stawiamy na zwycięstwo reprezentacji Polski 3:1
Wielka flaga reprezentacji Polski na jutrzejszy mecz Polska – Czechy jest już gotowa.
W Gliwicach ukończono już szycie wielkiej flagi narodowej. W pracę nad jej powstaniem zaangażowanych było 12 osób, które nieprzerwanie przez dwa dni tworzyły „polską dumę”. Teraz specjalnym transportem zostanie ona przewieziona do Wrocławia.
Nasz narodowy symbol będzie mierzyć 50 na 30 metrów i ważyć 200 kilogramów. Rozłożona flaga – ma wielkość basenu olimpijskiego.
Pomysł na stworzenie… Czytaj dalej
Pomocnik reprezentacji Polski Eugen Polanski dobrze wie jak musi zagrać wspólnie z kolegami w meczu Polska – Czechy.
Gracz FSV Mainz na konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem Polska – Czechy w krótkich żołnierskich słowach opowiedział o zaangażowaniu i woli walki w reprezentacji Polski.
W sobotę o godzinie 20:45 na Stadionie Miejskim we Wrocławiu Polska zmierzy się z Czechami. Stawką pojedynku obu drużyn będzie awans do ćwierćfinału Euro 2012.
Przemysław Tytoń wybiegnie w pierwszej jedenastce w meczu Polska – Czechy, wynik sobotniego spotkania zadecyduje o tym, czy reprezentacja Polski zagra w ćwierćfinałach Euro 2012.
Od meczu z Rosją trwa dyskusja – kto powinien stanąć w bramce Polaków w sobotę? Kibice i większość dziennikarzy są za Tytoniem, który w meczu otwarcia przeciwko Grecji musiał zastąpić ukaranego czerwoną kartką Szczęsnego i obronił rzut karny.
Ze „Sborną” zagrał bardzo pewnie, nie… Czytaj dalej