[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W meczu o 3. miejsce towarzyskiego turnieju Audi Cup 2013 AC Milan pokonał na Allianz Arena Sao Paulo 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 53. minucie Kingsley Boateng.

Włoski klub piłkarski AC Milan

Kingsley Boateng strzelił bramkę, a AC Milan pokonał Sao Paulo FC 1:0 fot. Getty Images

Od początku spotkania swoje tempo rozgrywania meczu starał się narzucić Milan, jednak trzecia drużyna Serie A z poprzedniego sezonu mimo, że kontrolowała spotkanie nie potrafiła poważnie zagrozić bramce przeciwnika.

Za to swoje umiejętności w ofensywnej grze w ataku raz po raz pokazywali piłkarze San Paulo, a dobre okazję zmarnowali m.in uchodzący za wielki talent Paulo Henrique Ganso i Silvinho.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Milanu, ale w końcu jeden z nich zakończył się golem. W 53. minucie Kingsley Boateng urwał się obrońcom brazylijskiej drużyny i strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce.

Od tego momentu do zdecydowanych ataków ruszyła drużyna z San Paulo, jednak dobrze radzący sobie w tym spotkaniu Marco Amelia radził sobie ze strzałami przeciwników i ostatecznie Milan pokonał Brazylijczyków 1:0.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu III rundy kwalifikacyjnej Europa League Śląsk Wrocław pokonał przed własną publicznością Club Brugge 1:0. W 66. minucie bramką niezwykłej urody popisał się Sebino Plaku, który niczym Lionel Messi technicznie podciął piłkę nad wybiegającym bramkarzem gości.

Piłkarski klub Śląsk Wrocław

Śląsk Wrocław fot. wp.pl

Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszył Śląsk, a na wyróżnienie zasługiwał szalejący po prawej stronie Waldemar Sobota. To właśnie dzięki indywidualnym akcjom skrzydłowego Śląska swoje szansę mieli Sebino Plaku i Marco Paixao.

W 13. minucie spotkania Sobota prostopadłym podaniem uruchomił Paixao, Portugalczyk znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak lepszy okazał się Mathew Ryan. Kilka chwil później z dobrej strony pokazał się Dudu Paraiba. Brazylijczyk sprytnie ograł defensora Brugge i dośrodkował w pole karne, a przed kolejną szansą stanął Paixoa, jednak uderzył niecelnie.

W 26. minucie groźną akcją odpowiedzieli goście, Birger Verstraete z łatwością poradził sobie z obrońcami Śląska i wyłożył piłkę na środek pola karnego, a nadbiegającego ze środka Wanga w ostatniej chwili zablokował Adam Kokoszka. W odpowiedzi długą piłkę w pole karne belgijskiej drużyny posłał Dalibor Stevanović, pojedynek główkowy przegrał Paixao, futbolówkę zgarnął Przemysław Kaźmierczak i uderzył z pierwszej piłki, jednak jego strzał minął bramkę drużyny przyjezdnych.

W końcówce pierwszej części spotkania po raz kolejny prawą stroną szarpnął Sobota. Skrzydłowy Śląska wymanewrował dwóch obrońców i technicznym strzałem chciał zaskoczyć bramkarza gości, jednak czujny Ryan przeniósł piłkę nad poprzeczką.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu III rundy eliminacji Europa League wicemistrz Litwy Żalgiris Wilno pokonał przed własną publicznością fatalnie grający Lech Poznań 1:0.

Polski klub piłkarski Lech Poznań

Lech Poznań fot. Grzegorz Dembiński

Mecz rozpoczął się od spokojnego rozgrywania piłki z obu stron, jednak z minuty na minutę coraz częściej do głosu dochodzili piłkarze Żalgirisu. Szczególnie aktywny w ataku był walczący z defensorami Lecha Kamil Biliński i wszędobylski Mantas Kuklys.

Lech potrafił długo utrzymać się przy piłce, jednak piłkarze Mariusza Rumaka nie radzili sobie w ataku i ich akcję kończyły się na 30. metrze przed bramką gospodarzy. Ambitnie grający Żalgiris z każdą minutą radził sobie coraz lepiej w ataku. W 37. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska do siatki gości trafił Rytis Leliuga, jednak prowadzący to spotkanie Vlado Glodović odgwizdał pozycję spaloną i bramki nie uznał.

Chwilę później po raz kolejny fatalnie we własnym polu karnym zachował się Manuel Arboleda i blisko zdobycia bramki był Biliński, jednak wicemistrzowie Polski szczęśliwie się wybronili.

W końcówce pierwszej części spotkania gospodarze wyszli na prowadzenie. Po dobrej centrze z lewej strony boiska celnym strzałem głową popisał się Kuklys i Krzysztof Kotorowski musiał wyciągać piłkę z siatki.

 

Czytaj dalej

W drugim półfinale Audi Cup 2013 gospodarz turnieju Bayern Monachium pokonał przed własną publicznością brazylijskie Sao Paulo FC 2:0. Bramki dla „Bawarczyków” zdobyli Mario Mandzukić i Mitchell Weiser.

Hiszpański trener Bayernu Monachium Josep Guardiola

Josep Guardiola fot. Getty Images

Od pierwszego gwizdka sędziego do ataku ruszyli gospodarze. Swoje szansę mieli m.in Franck Ribery i Arjen Robben, jednak dobrze dysponowany Rogerio Ceni radził sobie ze strzałami piłkarzy Bayernu.

Świetna postawa 40-letniego bramkarza nie przekładała się niestety na dobrą grę jego kolegów z linii ofensywnych, którzy starali się wyprowadzać szybkie kontrataki i uderzać z dystansu, jednak na ich drodze zawsze stawał Manuel Neuer.

Cały czas atakujący Bayern wyszedł na prowadzenie w 55. minucie meczu. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego Robben dośrodkował piłkę w pole karne, a zamykający całą akcję na długim słupku Mario Mandzukić wpakował futbolówkę do siatki.

W kolejnych minutach spotkania gospodarze cały czas starali się atakować na bramkę przyjezdnych, a swoje szansę mieli Manudzukić i Mitchell Weiser, jednak dobrze dysponowany Ceni długo ratował swój zespół przed utratą bramki.

W końcówce spotkania kibice oglądający rywalizację na Allianz Arena nie mogli narzekać na brak emocji. W 86. minucie Weiser szczęśliwie podwyższył na 2:0, a chwilę później goście mieli okazję na zdobycie bramki kontaktowej. Jerome Boateng sfaulował przeciwnika we własnym polu karnym, piłkę na „wapnie” ustawił rozgrywający dobre zawody Ceni, jednak jego strzał z jedenastu metrów obronił Neuer.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu w czwartek Bayern zmierzy się w finale Audi Cup z Manchesterem City, a drużyna San Paulo zagra o trzecie miejsce z Milanem.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów Legia Warszawa szczęśliwie zremisowała na wyjeździe z Molde FK 1:1.

Mistrz Polski Legia Warszawa

Legia Warszawa fot.PAP/EPA

Od pierwszego gwizdka greckiego sędziego przewagę na boisku wypracowali sobie mistrzowie Norwegii.

W 11. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego tuż obok słupka uderzył Forren. W 17. minucie Dusan Kuciak musiał piąstkować po strzale Mostroma, a dwie minuty później Gulbrandsen w sytuacji sam na sam uderzył obok bramki.

W 29. minucie piłkarze Molde wyszli na prowadzenie. Ustawiony na prawej stronie Daniel Chima Chukwu z dziecinną łatwością wymanewrował dwóch obrońców Legii wbiegł w pole karne i strzałem z ostrego kąta umieścił futbolówkę w siatce.

W 40. minucie z bliskiej odległości strzelał Berget i ponownie świetnie spisał się tego dnia Kuciak. Jeszcze przed przerwą bliski szczęścia był Forren po dobrej centrze z narożnika boiska.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu półfinałowym towarzyskiego turnieju Audi Cup 2013 Manchester City pokonał AC Milan 5:3. Kibice oglądający rywalizację na Allianz Arena wszystkie bramki obejrzeli w pierwszej części spotkania.

Napastnik Manchesteru City Edin Dżeko

Edin Dżeko fot. AP Photo/Kin Cheung

Druga drużyna Premier League z poprzedniego sezonu wyszła na prowadzenie już w 4. minucie spotkania. Ustawiony na prawej stronie Jesus Navas dośrodkował piłkę w pole karne, Stevan Jovetić zgrał piłkę przed bramkę, a nadbiegający z głębi pola David Silva ze spokojem skierował futbolówkę do siatki.

W kolejnych minutach „The Citizens” rządzili i dzielili na Allianz Arena czego efektem były kolejne bramki. W 19. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Micah Richards, Anglik zbiegł z piłką do środka i na raty pokonał interweniującego Marco Amelię.

Trzy minuty później golkiper Milanu musiał po raz trzeci wyciągać piłkę z siatki, na listę strzelców w tej sytuacji wpisał się Aleksandar Kolarov. W kolejnych minutach dwukrotnie dał znać o sobie Edin Dżeko. W 33. minucie Bośniak wykorzystał podanie Navasa i skierował piłkę do pustej bramki. Chwilę później Dżeko wpisał się na listę strzelców po raz drugi. Napastnik Manchesteru City przyjął sobie piłkę na klatkę piersiową i strzałem z powietrza po raz piąty zmusił Amelię do kapitulacji.

Kilkadziesiąt sekund później z dobrej strony pokazał się Stephan El Shaarawy. Reprezentant Włoch wyprzedził obrońcę Manchesteru i szczęśliwie umieścił piłkę w siatce. Chwilę później Joe Hart musiał po raz drugi wyciągać piłkę z siatki, a z drugiej bramki cieszył się El Shaarawy. W końcówce pierwszej części spotkania fatalny błąd popełniła defensywa wicemistrza Anglii i Andrea Petagna strzelił trzecią bramkę dla Milanu.

 

Czytaj dalej

W towarzyskim „super meczu” rozegranym na PGE Arena w Gdańsku FC Barcelona zremisowała z Lechią 2:2. Piłkarze Michała Probierza pokazali olbrzymie serce do gry i zasłużenie zremisowali z mistrzem Hiszpanii.

Argentyński piłkarz Lionel Messi i piłkarz Lechii Gdańsk Patryk Tuszyński

Lionel Messi i Patryk Tuszyński fot. PAP

Od początku spotkania przy piłce dłużej utrzymywała się Barcelona, z dobrej strony pokazali się Alexis Sanchez i Cristian Tello, jednak dobrze spisujący się Mateusz Bąk nie dał się zaskoczyć.

Ambitnie grająca Lechia starała się grać wysokim pressingiem i groźnie kontratakować, a dwie okazję na zdobycie bramki miał Piotr Grzelczak, jednak jego próby lądowały w trybunach.

W 15. minucie meczu Daisuke Matsui dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a niepilnowany Jarosław Bieniuk strzałem głową trafił do siatki i Lechia niespodziewanie wyszła na prowadzenie. W odpowiedzi groźnie uderzył Lionel Messi, jednak czujny Bąk zdołał odbić piłkę do boku.

W 25. minucie ustawiony na prawej stronie Martin Montoya urwał się obrońcom gospodarzy i zagrał futbolówkę wzdłuż linii bramkowej, a nadbiegający ze środka Sergi Roberto bez problemu wpakował piłkę do siatki.

W kolejnych minutach swojej szansy na zdobycie bramki szukał Messi. Argentyńczyk starał się przebić środkiem boiska, jednak często doskakiwało do niego trzech, czterech obrońców i przerywało akcję najlepszego piłkarza świata.

W końcówce pierwszej części spotkania znów do głosu doszła Lechia, najpierw szansę na zdobycie drugiej bramki miał Sebastian Madera, a chwilę później swoją szansę miał jeszcze Patryk Tuszyński. W doliczonym czasie pierwszej odsłony spotkania swoją szansę miał jeszcze Messi, jednak strzał Argentyńczyka z rzutu wolnego świetnie obronił Bąk.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu kończącym zmagania w 2. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Korona Kielce przegrała przed własną publicznością z Wisłą Kraków 2:3. Losy dzisiejszej rywalizacji w Kielcach rozstrzygnęły się w doliczonym czasie meczu, Łukasz Burliga wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Michał Chrapek.

Klub piłkarski Wisła Kraków

Wisła Kraków fot. Norbert Barczyk /Newspix.pl

Pierwsze półgodziny spotkania to zdecydowana przewaga drużyny Leszka Ojrzyńskiego, która raz po raz groźnie atakowała na bramkę „Białej Gwiazdy”.

„Koroniarze” dopięli swego w 33. minucie meczu kiedy to po zamieszaniu w polu karnym przyjezdnych piłkę do siatki skierował Paweł Golański.

Niespełna dwie minuty później do wyrównania doprowadził Łukasz Garguła. Doświadczony zawodnik zdecydował się na strzał z dystansu, piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców gospodarzy i wpadła do bramki. W końcówce pierwszej części spotkania bliżej zdobycia drugiej bramki byli podopieczni Franciszka Smudy, jednak w decydujących momentach brakowało im skuteczności.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.