W spotkaniu 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Widzew Łódź pokonał przed własną publicznością Koronę Kielce 2:1. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Eduards Visnakovs.

Piłkarze Widzewa Łódź fot. widzewlodz.pl
Już na samym początku spotkania szarżującego na bramkę gości Marcina Kaczmarka powalił na boisko Zbigniew Małkowski, a prowadzący to spotkanie Paweł Raczkowski ukarał golkipera Korony czerwoną kartką i odgwizdał rzut karny.
Po czerwonej kartce Małkowskiego z boiska musiał zejść Michał Janota, by pojawił się na nim rezerwowy golkiper Ołeksij Szlakotin. Rzut karny na bramkę zamienił Eduards Visnakovs.
Jeszcze przed przerwą dwie wyborne okazje na strzelenie bramki miał Thomas Phibel. W 38. minucie meczu piłka po strzale defensora gospodarzy przeszła nad poprzeczką, a kilka chwil później Phibel zdecydował się na uderzenie z dystansu i minimalnie się pomylił.
Z powodu zamieszania w pierwszych minutach spotkania sędzia Raczkowski doliczył, aż 6. dodatkowych minut do pierwszej połowy spotkania, a to wykorzystała Korona. Kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Paweł Golański i do przerwy mieliśmy remis 1:1.






