[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W spotkaniu 14. kolejki Serie A dwunaste ligowe zwycięstwo odniósł Juventus Turyn. Aktualni mistrzowie Włoch pokonali przed własną publicznością Udinese 1:0, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w doliczonym czasie gry Fernando Llorente.

Napastnik Juventusu Fernando Llorente

Fernando Llorente foto.Getty Images

Od początku spotkania przewagę na boisku wypracował sobie Juventus i już w 8. minucie mógł wyjść na prowadzenie. Ustawiony na linii pola karnego Claudio Marchisio przytomnie wycofał piłkę do tyłu, a nadbiegający Carlos Tevez huknął z całej siły, a jego strzał na raty obronił Żeljko Brkić. Kilka minut później boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Andrea Pirlo, a jego miejsce zajął Paul Pogba. W 19. minucie meczu z dobrej strony pokazał się Fernando Llorente. Hiszpan mimo asysty obrońców sprytnie utrzymał się przy piłce, a nadbiegającemu Tevezowi, znów zabrakło trochę szczęścia.

Dziesięć minut później świetną okazję do zdobycia gola miał Antonio Di Natale. Fatalny błąd przed własnym polem karnym popełnił Leonardo Bonucci, a Di Natale natychmiast popędził na bramkę Juventusu, jednak jego strzał świetnie obronił Gianluigi Buffon. W końcówce pierwszej części spotkania po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Tevez, jednak i tym razem Argentyńczykowi nie udało się trafić do siatki.

Czytaj dalej

W spotkaniu 13. kolejki Premier League Chelsea Londyn pokonała przed własną publicznością Southampton 3:1. W 55. minucie meczu kontuzji dłoni doznał Artur Boruc i kilka chwil później musiał opuścić boisko.

Piłkarski klub Chelsea Londyn

Chelsea Londyn fot.Getty Images

Goście wyszli na prowadzenie 12. sekund po pierwszym gwizdku sędziego! Błąd popełnił Michael Essien, do piłki dopadł Jay Rodriguez i w sytuacji sam na sam z golkiperem „The Blues” wpakował futbolówkę do siatki. Zszokowani taki obrotem spraw gospodarze przez długi czas nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką „Świętych”, a kiedy już udało im się groźnie zaatakować świetnie w bramce spisywał się Artur Boruc, który zatrzymał strzały Franka Lamparda i Fernando Torresa.

Czytaj dalej

W spotkaniu 15. kolejki Primera Division Real Madryt pokonał na Estadio Santiago Bernabeu Real Valladolid 4:0, a swojego pierwszego hat-tricka w barwach „Królewskich” ustrzelił Gareth Bale.

Walijczyk Gareth Bale

Gareth Bale fot.Getty Images

Od początku spotkania stroną przeważającą byli gospodarze, którzy raz po raz groźnie atakowali na bramkę przyjezdnych, jednak dobrych sytuacji pod bramkowych nie potrafili wykorzystać Angel Di Maria i Karim Benzema.

W 33. minucie „Królewscy” dopięli swego i wyszli na prowadzenie. Na uderzenie z ostrego kąta zdecydował się Di Maria, interweniujący Diego Marino odbił piłkę do boku, a nadbiegający Gareth Bale z dużą łatwością skierował ją do siatki. Niespełna trzy minuty później ustawiony na boku boiska Bale miękko dośrodkował piłkę w pole karne, a wchodzący w tempo Benzema strzałem głową umieścił piłkę w bramce.

Czytaj dalej

W 13. kolejce Premier League dziesiąte ligowe zwycięstwo odniósł Arsenal Londyn. „Kanonierzy” pokonali na wyjeździe Cardiff City 3:0, a dwie bramki w tym spotkaniu zdobył były piłkarz Cardiff Aaron Ramsey, a jedno trafienie dołożył Mathieu Flamini.

Walijski piłkarz Aaron Ramsey

Aaron Ramsey foto.Getty Images

Już w pierwszej minucie spotkania bliski szczęścia był Jack Wilshere, piłka po strzale pomocnika Arsenalu trafiła w poprzeczkę. Niespełna kwadrans później przed szansą stanął Olivier Giroud, jednak z niezrozumiałych powodów reprezentant Francji przerwał swoją akcję.

W 29. minucie ustawiony na lewej stronie Mesut Ozil idealnie w tempo dośrodkował piłkę w pole karne, a Aaron Ramsey głową skierował futbolówkę do siatki, reprezentant Walii jest wychowankiem Cardiff, dlatego po zdobyciu gola nie manifestował swojej radości. Arsenal utrzymywał swoje prowadzenie w stolicy Walii, choć Cardiff też miało swoje okazje do wyrównania. W najlepszej z nich w bardzo dobrym stylu wybronił strzał głową Fraizera Campbella Wojciech Szczęsny.

Czytaj dalej

W spotkaniu 14. kolejki Bundesligi dziesiąte zwycięstwo odniosła Borussia Dortmund. Wicemistrzowie Niemiec pokonali na wyjeździe FSV Mainz 3:1. Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Robert Lewandowski, który z 11 bramkami na koncie jest liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi.

Polski napastnik Robert Lewandowski

Robert Lewandowski foto.Getty Images

W pierwszych minutach spotkania zdecydowanie lepiej prezentowali się piłkarze Mainz. Gospodarze dużo szybciej poruszali się po boisku i szukali swojej szansy w uderzeniach z dystansu, jednak dobrze dysponowany Roman Weidenfeller szczęśliwie radził sobie z ich strzałami. W 15. minucie meczu po raz pierwszy groźniej zaatakowali piłkarze Jurgena Kloppa. Grający po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowym składzie Łukasz Piszczek dośrodkował piłkę w pole karne, a wychodzącego na pozycję Roberta Lewandowskiego uprzedził Zdenek Pospech.

Niespełna dziesięć minut w Marco Reus zagrał piłkę do Lewandowskiego, ten świetnie przyjął sobie piłkę, jednak uderzył obok bramki. Kilka minut później bardzo blisko zdobycia bramki byli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzał Stefan Bell, a piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. W odpowiedzi na uderzenie z przed pola karnego zdecydował się Pierre-Emerick Aubameyang i tym razem piłka trafiła w poprzeczkę bramki Mainz.

Czytaj dalej

W meczu 5. kolejki Champions League grający bez Cristiano Ronaldo Real Madryt  pokonał Galatasaray 4:1, dzięki czemu dopełnił formalności i zapewnił sobie pierwsze miejsce w tabeli grupy B.

Walijczyk Gareth Bale

Gareth Bale fot.Getty Images

„Królewscy” mogli wyjść na prowadzenie już w 4. minucie spotkania. Do prostopadłej piłki dopadł Gareth Bale, jednak będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie trafił w bramkę, inna sprawa, że w tej sytuacji Walijczyk był na pozycji spalonej.

W 26. minucie na czystą pozycję wychodził Umut Bulut, a pilnujący go Sergio Ramos, powalił go na boisku, za to zaranie defensor Realu został ukarany czerwoną kartką. Nieco ponad 10. minut później gospodarze wyszli na prowadzenie, a kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Bale.

Kilkadziesiąt sekund później Estadio Santiago Bernabeu zamilkło. Didier Drogba posłał prostopadłą piłkę za linię obrony „Królewskich”, a Bulut z dużym spokojem umieścił futbolówkę w siatce.

Czytaj dalej

W 5. kolejce fazy grupowej Champions League pierwsze zwycięstwo w obecnych rozgrywkach odniósł Juventus Turyn. Mistrzowie Włoch pokonali przed własną publicznością Kopenhagę 3:1, a hat-tricka w dzisiejszym spotkaniu ustrzelił Arturo Vidal.

Pomocnik Juventusu Turyn Arturo Vidal

Arturo Vidal fot. Getty Images

Już w 6. minucie spotkania gospodarze mogli wyjść na prowadzenie. W doskonałej sytuacji znalazł się Paul Pogba, jednak uderzył zbyt lekko aby zaskoczyć golkipera przyjezdnych. Kilka chwil później ustawiony na lewej stronie Kwadwo Asamoah dośrodkował piłkę w pole karne, a bliski szczęścia był Carlos Tevez. Juventus kontrolował przebieg wydarzeń na boisku, a goście ze stolicy Danii starali się zagrozić bramce po stałych fragmentach gry.

W 23. minucie ustawiony tyłem do bramki Fernando Llorente zgrał piłkę głową w kierunku Teveza, jednak strzał Argentyńczyka zablokowali zawodnicy Kopenhagi. Kilka minut później interweniujący we własnym polu karnym Lars Jacobsen zagrał piłkę ręką, a prowadzący to spotkanie Jonas Eriksson wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Arturo Vidal. W kolejnych minutach spotkania dwukrotnie z rzutu wolnego strzelał Andrea Pirlo, jednak z jego strzałami radził sobie Johan Wiland. W końcówce pierwszych 45 minut drugą okazję w dzisiejszym spotkaniu miał Pogba, tym razem reprezentant Francji zdecydował się na uderzenie z narożnika pola karnego, a piłka po jego strzale trafiła w boczną siatkę.

Czytaj dalej

W spotkaniu 5. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów Bayern Monachium pokonał na wyjeździe CSKA Moskwa 3:1. Tym samym „Bawarczycy” odnieśli 10 zwycięstwo z rzędu w tych rozgrywkach, co jest rekordem Champions League.

Zwycięzca Champions League Bayern Monachium

Bayern Monachium foto.Getty Images

Obrońcy mistrzowskiego tytułu wyszli na prowadzenie w 17. minucie meczu. Ustawiony na lewym skrzydle Thomas Muller płasko dośrodkował w pole karne, a podążający za akcją Arjen Robben mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Bawarczycy rozgrywali od tego momentu zawody w swój sposób, czyli bazując na utrzymaniu piłki. Chwila nieuwagi spowodowała jednak, że mogli stracić gola do szatni. Keisuke Honda zagrał pomiędzy defensorami do Ahmeda Musy, a Nigeryjczyk choć oddał strzał pomimo sporego ścisku, to uczynił to zdecydowanie za lekko i piłkę bez problemów zatrzymał Manuel Neuer.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.