[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Za nami losowanie par ćwierćfinałowych piłkarskiej Ligi Mistrzów 2013/2014. W kolejnej rundzie dojdzie do hiszpańskiej rywalizacji, w której zmierzą się FC Barcelona – Atletico Madryt i do powtórki półfinałowej rywalizacji z zeszłego sezonu, czyli starcia Real Madryt – Borussia Dortmund.

Były portugalski piłkarz Luis Figo

Luis Figo fot.AFP

Ceremonię losowanie tradycyjnie już poprowadził Gianni Infantino, a w roli gościa wystąpił ambasador wielkiego finału zaplanowanego na 24 maja w Lizbonie Luis Figo. Po kilku minutach na… Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Europa League Juventus Turyn pokonał w wyjazdowym spotkaniu z Fiorentinę 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa i awansu do ćwierćfinału Ligi Europy zdobył w 71. minucie gry Andrea Pirlo, kapitalnie egzekwując rzut wolny.

Włoski piłkarz Andrea Pirlo

Pomocnik Juventusu Andrea Pirlo foto. Getty Images

Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszyła Fiorentina, a jako pierwszy na bramkę Juventusu uderzał Josip Ilicić, jednak zrobił to niecelnie. Kilkadziesiąt sekund później prostopadłą piłkę w pole karne mistrza Włoch posłał Borja Valero, a w dobrej sytuacji znalazł się Mario Gomez, jednak futbolówka po strzale reprezentanta Niemiec przeszła obok słupka bramki gości.

W 13. minucie po raz drugi spróbował Gomez, jednak tym razem jego strzał można uznać za próbę poprawienia statystyk. W kolejnych minutach optyczną przewagę na boisku wypracował sobie Juventus, a odważnie w ofensywie poczynali sobie Paul Pogba i Carlos Tevez, jednak z ich próbami z łatwością radził sobie Neto.

W 29. minucie znów bliscy zdobycia gola byli gospodarze. Piłkę trochę przypadkowo przejął ustawiony przed polem karnym David Pizarro, jednak uderzenie minęło bramkę gości. Kilka minut później kolejną świetną okazję do zdobycia gola miał Ilicić, jednak i tym razem uderzenie Słoweńca nie znalazło drogi do bramki.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniem 1/8 finału Champions League Manchester United pokonał na Old Trafford Olympiakos Pireus 3:0. „Czerwone Diabły” odrobiły straty z pierwszego spotkania i awansowały do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, a bohaterem „czerwonej części Manchesteru” został zdobywca trzech bramek Robin van Persie.

Manchester United awansował do ćwierćfinału Champions League

Manchester United fot. PAP/EPA

Od początku spotkania stroną przeważającą byli mistrzowie Anglii, którzy po porażce 0:2 na wyjeździe rewanż rozpoczęli trzema napastnikami w podstawowym składzie, jednak to goście jako pierwsi byli bliscy zdobycia gola. Z dobrej strony pokazał się Joel Campbell, a bliski szczęści był Hernan Perez. W odpowiedzi groźnie zaatakował Manchester. W kiedy bliski zaliczenia asysty był Ryan Giggs, a piłka po strzale Wayna Rooney’a trafiła w słupek bramki gości. Kilka minut później gospodarze wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Robin van Persie został sfaulowany w polu karnym i sam poszkodowany zamienił jedenastkę na bramkę.

Niespełna dziesięć minut później bliski szczęścia był Patrice Evra. Francuz świetnie wyszedł do dośrodkowania z rzutu rożnego, jednak z jego strzałem kapitalnie poradził sobie Roberto Jimenez. Kilka chwil później prawdziwy popis umiejętności dał David De Gea. Grecy ruszyli prawą stroną boiska, po dośrodkowaniu w pole karne najpierw uderzał David Fuster, a kilka sekund później poprawiał Alejandro Dominguez, a świetnie interweniujący hiszpański golkiper uchronił swój zespół przed utratą bramki.

W samej końcówce pierwszej odsłony spotkania Manchester odrobił straty z pierwszego meczu. Po wyjściu z szybkim kontratakiem ustawiony na prawej stronie Rooney posłał piłkę w środek pola karnego, a van Persie z dużym spokojem po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów Borussia Dortmund przegrała na Sigan Iduna Park z Zenitem St. Petersburg 1:2, jednak dzięki zaliczce z pierwszego spotkania to podopieczni Jurgena Kloppa awansowali do ćwierćfinału Champions League.

Trener Borussii Dortmund Jurgen Klopp

Trener BVB Jurgen Klopp foto.Getty Images

W 5. minucie spotkania po raz pierwszy bliscy szczęścia byli gospodarze. Ustawiony na lewym skrzydle Marcel Schmelzer dośrodkował futbolówkę w pole karne, a w doskonałej sytuacji fatalnie przestrzelił Pierre-Emerick Aubameyang. W odpowiedzi na płaskie uderzenie zdecydował się Axel Witsel, jednak interweniujący Roman Weidenfeller na raty poradził sobie ze strzałem Belga. Kilka minut później po raz pierwszy na bramkę Zenitu uderzał Robert Lewandowski, a jego uderzenie z dużą łatwością wyłapał Vyacheslav Malafeev.

W 16. minucie na prowadzenie niespodziewanie wyszedł Zenit. Z pod opieki obrońców uwolnił się Givanildo Hulk i kapitalnym strzałem zza pola karnego umieścił piłkę w siatce. Borussia nie potrafiła się podnieść po utracie bramki i popełniała proste błędy w linii defensywnej. Na domiar złego kolejną żółtą kartkę w Champions League zobaczył Robert Lewandowski, a ta kara uniemożliwi mu występ w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym.

W 23. minucie w końcu groźnie zaatakowali gospodarze. Całą akcję rozpoczął ustawiony na prawej stronie Łukasz Piszczek, który przegrał piłkę do boku przez Lewandowskiego, a nadbiegający Kevin Grosskreutz uderzył z pierwszej piłki, jednak dobrze interweniujący golkiper gości przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Kwadrans później Borussia doprowadziła do wyrównania. Znów z dobrej strony pokazał się ustawiony na lewej stronie Schmelzer, a jego dośrodkowanie na bramkę zamienił nabiegający z drugiej linii Sebastian Kehl. Kilka chwil po zdobyciu wyrównującej bramki Lewandowski zderzył się z interweniującym przed polem karnym bramkarzem gości, początkowo Polak nie podnosił się z murawy, jednak po krótkiej chwili wrócił na boisko.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów Chelsea Londyn pokonała przed własną publicznością Galatasaray SK 2:0 i awansowała do ćwierćfinału Champions League.

Piłkarski klub Chelsea Londyn

Chelsea Londyn fot.Getty Images

Rywalizacji na Stamford Bridge rozpoczęła się od szybkiego uderzenia gospodarzy. Po szybkim rozpoczęciu akcji w środkowej strefie boiska kapitalnym podaniem popisał się ustawiony na prawym skrzydle Oscar, a nadbiegający środkiem Samuel Eto z dużym spokojem umieścił piłkę w siatce.

Taktyka gości była prosta, przejęcie piłki i długie podania, które zbierać miał wracający do twierdzy „The Blues” Didier Drogba, jednak dobrze ustawiający się defensorzy gospodarzy radzili sobie z osamotnionym napastnikiem gości. W 22. minucie gry kapitalną akcję przeprowadzili Oscar i Eden Hazard, przed szansą na zdobycie gola stanął Frank Lampard, jednak strzał doświadczonego Anglika daleki był od ideału. Chwilę później po raz kolejny z dobrej strony pokazał się reprezentant Belgii, jednak czujny Fernando Muslera poradził sobie z jego strzałem.

W 33. minucie Chelsea powinna prowadzić różnicą dwóch bramek. Futbolówkę z rzutu wolnego dośrodkował Lampard, a bardzo blisko szczęścia był John Terry. Co nie udało się kapitanowi „The Blues” niespełna dziesięć minut później zrobił jego kolega z linii obrony. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową ponownie strzelał Terry, interweniujący Muslera odbił piłkę, a całą akcję celnym strzałem z bliskiej odległości zakończył Gary Cahill.

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Champions League pewny awansu do kolejnej rundy Real Madryt pokonał przed własną publicznością Schalke 04 Gelsenkirchen 3:1. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył niezawodny Cristiano Ronaldo, a jedno trafienie dołożył Alvaro Morata.

Portugalski piłkarz Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo fot. PAP/EPA

Rywalizacja na Santiago Bernabeu rozpoczęła się od kontuzji, jakiej już w pierwszych minutach doznał Jese Rodriguez. Hiszpan opuścił boisko na noszach, a jego miejsce zajął Gareth Bale. W kolejnych minutach z kilkakrotnie z dobrej strony pokazał się zmotywowany Alvaro Morata i to właśnie młody napastnik rozpoczął akcję bramkową. W 22. minucie ustawiony przed polem karnym Morata odegrał piłkę do boku, operujący na prawej stronie Bale płasko wstrzelił futbolówkę w pole karne, a całą akcję celnym strzałem zakończył Cristiano Ronaldo.

Kilka minut później walijski skrzydłowy mógł mieć na koncie drugą asystę, jednak tym razem jego znakomitego podania na bramkę nie potrafił zamienić Morata. Co nie udało się „Królewskim” w 31. minucie zrobili goście. Z piłką przy nodze na bramkę gospodarzy ruszył Tim Hoogland. Niemiec przebiegł kilkanaście metrów i płaskim strzałem zza pola karnego umieścił futbolówkę w siatce.

W końcówce pierwszej części spotkania stroną przeważającą niespodziewanie zostali gracze Schalke, jednak dobrych okazji nie potrafili wykorzystać Klaas-Jan Huntelaar i Julian Draxler.

Czytaj dalej

W spotkaniu 28. kolejki Primera Division goniąca drużyny z Madrytu FC Barcelona rozbiła na Camp Nou zajmującą miejsce w dolnej części tabeli Osasunę 7:0. Hat-tricka w dzisiejszym spotkaniu ustalił Lionel Messi, który tym samym został najskuteczniejszym zawodnikiem w historii „Dumy Katalonii”.

Argentyński piłkarz Lionel Messi

Lionel Messi fot. Getty Images

Od początku spotkania przewagę na boisku wypracował sobie Barcelona, jednak to goście z Pampeluny jako pierwsi groźnie zaatakowali. W 10. minucie gry do siatki Barcelony trafił Oriol Riera, jednak prowadzący to spotkania Jose Teixeira Vitienes odgwizdał pozycję spaloną i bramki nie uznał. Kilka chwil później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego swoją okazję miał Alvaro Cejudo, jednak jego uderzenie w znacznej odległości minęło bramkę gospodarzy.

W 18. minucie gry na prowadzenie wyszli gospodarze. Ustawiony przed polem karnym Xavi Hernandez zagrał piłkę do wbiegającego Alexisa Sancheza, a reprezentant Chile sprytnie zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej, a całą akcję sprytnym strzałem wykończył Lionel Messi. Cztery minuty później Barcelona prowadziła już różnicą dwóch bramek. Świetną piłkę zagrał Jordi Alba, a jego podanie z dużą łatwością wykończył Alexis Sanchez.

Niespełna kwadrans później gospodarze zdobyli kolejnego gola. Piłkę przed polem karnym opanował Andres Iniesta i kapitalnym strzałem z około 18. metrów wpakował piłkę do siatki. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą była Barcelona, a swoje okazję mieli Dani Alves i Xavi, jednak dobrze dysponowany Andres Fernandez poradził sobie z uderzeniami mistrzów Hiszpanii.

Czytaj dalej

W drugim szlagierowym starciu 30. kolejki Premier League Arsenal Londyn pokonał w derbowej rywalizacji Tottenham 1:0. Jedyną bramkę na White Hart Lane zdobył już na początku niedzielnej rywalizacji Tomas Rosicky.

Angielski klub piłkarski Arsenal Londyn

Arsenal Londyn fot.PAP/EPA

Goście wyszli na prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Kapitalną akcję na jeden kontakt rozegrali Alex Oxlade-Chamberlain i Tomas Rosicky i świetne uderzenie Czecha z narożnika boiska ugrzęzło w siatce. W odpowiedzi dwukrotnie próbował szarpnąć Emmanuel Adebayor, ale jego próby przerywali defensorzy „Kanonierów”. Po kwadransie gry goście powinni próbować różnicą dwóch bramek. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Oxlade-Chamberlain, jednak zamiast odegrać do lepiej ustawionego kolegi próbował wykończyć tą akcję sam i grę z przed bramki wznowił Hugo Lloris.

W odpowiedzi dwie ciekawe akcje ze skrzydła przeprowadził Tottenham, a blisko szczęścia był Adebayor. W końcówce pierwszej połowy spotkania swoje okazję mieli jeszcze Lukas Podolski i Nacer Chadli, jednak ostatecznie pierwsza połowa rywalizacji na White Hart Lane zakończyła się minimalnym prowadzeniem gości.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.