W meczu 6. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Górnik Zabrze pokonał przed własną publicznością swojego imiennika z Łęcznej 2:0. Obie bramki w dzisiejszym spotkaniu zdobył mający za sobą epizod w drużynie z Lubelszczyzny Łukasz Madej.

Łukasz Madej poprowadził Górnika do zwycięstwa w starciu z Łęczną foto: PAP
Od początku rywalizacji w Zabrzu stroną przeważającą byli gospodarze, którzy zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce i w ataku pozycyjnym szukali swojej okazji. W 5. minucie meczu prawą stroną ruszył Łukasz Madej, który miękko dośrodkował w pole karne, a w doskonałej sytuacji znalazł się Robert Jeż, ale jego strzał nieznacznie minął bramkę gości.
W kolejnych minutach beniaminek cofnął się głęboko na własną połowę, a na desancie pozostawał tylko Fiodor Cernych, jednak reprezentanta Litwy mimo kilku podań w jego stronę skutecznie zatrzymywali defensorzy gospodarzy. Po półgodzinie gry przed kolejną okazję stanął Jeż. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Seweryn Gancarczyk, a Słowak dopadł do odbitej futbolówki, ale jego strzał minął bramkę gości z Łęcznej.
Kilka minut później prawym skrzydłem ruszył Roman Gergel, który poradził sobie z obrońcą, płasko dośrodkował w pole karne, groźnie uderzył Mateusz Zahara, a jego strzał na rzut rożny obił Silvio Rodić. W końcówce pierwszej części spotkania wreszcie odważniej zagrali goście. Najpierw na indywidualną akcję zdecydował się Grzegorz Bonin, a jego strzał szczęśliwie odbił Pavels Steinbors, chwilę później swoją okazję miał Cernych, jednak jego próbę w ostatniej chwili zablokował Gergel.






