[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Za nami hit w grupie B. Po emocjonującym spotkaniu Niemcy pokonali Portugalczyków 1:0, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 73. minucie Mario Gomez.

Już w pierwszej ofensywnej akcji reprezentacja Niemiec mogła wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne głową uderzał Mario Gomez, ale piłkę pewnie złapał Rui Patricio. Kilka minut później na uderzenie z przed pola karnego zdecydował się Lukas Podolski, ale ponownie interweniował portugalski bramkarz. W pierwszej części spotkania stroną przeważającą byli Niemcy.

Jednak to reprezentacja Portugalii miała najlepszą okazję do objęcia prowadzenia w końcówce pierwszej połowy meczu. W 44. minucie po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła pod nogi Pepe. Portugalski obrońca Realu Madryt spokojnie przyjął sobie piłkę i mierzonym uderzeniem trafił w poprzeczkę.

Drugą połowę spotkania z ogromną determinacją rozpoczęli Niemcy. Próbował Podolski, strzelał Thomas Mueller, ale na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis. W 65. minucie meczu wreszcie przed szansą stanął Cristiano Ronaldo, ale wracający Jerome Boateng w ostatniej chwili zatrzymał gwiazdora reprezentacji Portugalii.

W 73. minucie meczu Sami Khedira wreszcie celnie dośrodkował w pole karne, a nie pilnowany Gomez strzałem głową umieścił piłkę w siatce i dał prowadzenie reprezentacji Niemiec. Po straconej bramce odważniej zaatakowali Portugalczycy.

 

Czytaj dalej

Po wczorajszym meczu otwarcia Euro 2012 Polska – Grecja zakończonym wynikiem 1:1 zagraniczne media wyróżniły dwóch reprezentantów Polski.

Bramkarz reprezentacji Polski Przemysław Tytoń zebrał pochlebne recenzje w Szwecji.

„Wielki powrót Polaka po ciężkiej kontuzji” – napisał dziennik „Expressen”. Gazeta przypomniała, że 18 września Tytoń został zniesiony nieprzytomny z boiska po ciężkim uderzeniu w głowę podczas meczu PSV Eidhoven-Ajax.

„Wszyscy pamiętamy jak przez 15 minut leżał nieprzytomny na boisku i podczas grobowej ciszy na stadionie udzielano mu pomocy. Wydawało się, że jego kariera może się tego dnia zakończyć. 8 czerwca pokazał swoją klasę broniąc rzut karny, który mógł zadecydować o polskim być albo nie być w tych ME” – skomentowała gazeta.

„Tytoń powrócił na boisku już w listopadzie i bardzo szybko ponownie został bramkarzem numer w swoim klubie jeden, odsuwając naszego Andreasa Isakssona na drugie miejsce. Teraz wiemy już dlaczego. Pokazał to całej Europie” – dodaje „Expressen”.

Ekspert piłkarski kanału telewizji SVT Markus Johanesson ocenił, że obrona Tytonia nie była tylko szczęśliwym przypadkiem. „To była dramatyczna zmiana na pozycji bramkarza lecz jaka zamiana. Rzut karny był dobrze wykonany, ale jego obrona – perfekcyjna”.

 

Czytaj dalej

Dzisiejszy hit na Euro 2012. W pierwszym dniu zmagań w grupie B reprezentacja Niemiec zmierzy się z Portugalią.

Arena Lwów 09.06.2012 godz. 20:45 Niemcy – Portugalia

Droga Niemców na Euro była wręcz usłana różami. Podopieczni Joachima Löwa wygrali wszystkie dziesięć spotkań eliminacyjnej grupy D i ich awans  do turnieju finałowego nie był ani przez chwilę zagrożony. Druga na mecie Turcja straciła do Niemiec aż trzynaście punktów, a za nią uplasowały się Belgia, Austria, Azerbejdżan i Kazachstan. Zespół zza naszej zachodniej granicy nie tylko zaprezentował się efektywnie, ale także efektownie, strzelając średnio 3,4 bramki na mecz! Najbardziej o ofensywnym potencjale wicemistrzów Europy przekonali się Austriacy i Azerowie, którzy łącznie dali sobie zaaplikować kolejno osiem i dziewięć bramek! Doskonała postawa w eliminacjach w głównej mierze zadecydowała o tym, że Niemcy są najczęściej wymieniani jako faworyt numer jeden imprezy.

Tak dobrze ekipa Löwa nie radziła sobie jednak w meczach towarzyskich. Na otwarcie Stadionu Olimpijskiego w Kijowie Niemcy tylko zremisowali z gospodarzami 3:3. Później przyszło miłe zakończenie roku, w postaci pewnej wygranej 3:0 nad Holandią, jednak rok 2012 rozpoczął się od nieco zaskakującej porażki 1:2 z Francją w Bremie. Niepokój zwiększyła ostatnia przegrana 3:5 ze Szwajcarią, dlatego tak cenne z psychologicznego punktu widzenia było zwycięstwo w kończącym przygotowania do Euro meczu z Izraelem (2:0).

 

Czytaj dalej

Sensacja w pierwszym meczu grupy B. Skazywana na porażkę reprezentacja Danii pokonała Holandię 1:0.

W 7. minucie meczu kapitalną okazję zaprzepaścił Robin van Persie. Napastnika Arsenalu Londyn z kilku metrów posłał piłkę obok bramki. Chwilę później po raz drugi spróbował van Persie, ale tym razem piłkę pewnie złapał Stephan Andersen.

W 24. minucie spotkania Michael Krohn-Dehli wpadł w pole karne, minął Holenderskich obrońców i płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. Dziesięć minut później fatalny błąd popełnił Andersen. Duński bramkarz zagrał piłkę wprost pod nogi Arjena Robbena, ale skrzydłowy Oranje w dobrej sytuacji trafił w słupek.

Jeszcze przed przerwą Holendrzy mieli dwie okazje do wyrównania. Najpierw Ibrahim Afellay zakręcił Duńskimi obrońcami, ale huknął nad poprzeczką, a chwilę później najlepszą okazję na zdobycie bramki zmarnował van Persie, który zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału.

Od początku drugiej części spotkania do zdecydowanych ataków ruszyli Holendrzy. Dwa strzały w kierunku bramki oddał Afellay, ale wynik się nie zmienił.

W kolejnych minutach swojej szansy szukał Robben, ale strzał Holenderskiego pomocnika mijały bramkę Andersena. W 70. minucie Bert van Marwijk zdecydował się na odważne zmiany na boisku pojawił się Klaas-Jan Huntelaar i Rafael van der Vaart, a po kilku minutach Dirk Kuyt, ale mimo ryzyka podjętego przez selekcjonera Oranje wynik już się nie zmienił.

Wicemistrzowie świata z 2010 roku od porażki rozpoczynają Euro 2012.

 

Czytaj dalej

Już za kilkanaście minut rozpocznie się pierwszy mecz grupy B. Uważana za jednego z faworytów Euro 2012 Holandia zmierzy się z Danią.

Metalist Arena w Charkowie 09.06.2012 godz. 18:00 Holandia – Dania

Reprezentacja Holandii jest jednym z głównych faworytów do odniesienia zwycięstwa w całej imprezie. Podopieczni Berta van Marwijka byli bardzo bliscy szczęścia na ostatnim mundialu w Republice Południowej Afryki. Tam dopiero w dogrywce meczu z Hiszpanami przegrali po golu Iniesty.

Teraz Oranje znowu są piekielnie mocni co potwierdzili w eliminacjach w których zostawili w pokonanym polu m.in. Szwedów, Węgrów i Finów. Podczas zgrupowania przed turniejem przegrali co prawda z Bułgarią, ale nie grali wówczas najsilniejszym składzie. Kiedy na boisko wybiegł pierwszy garnitur, Słowacy i Irlandczycy z Północny nie mieli najmniejszych szans.

Nie sposób nie przypomnieć sobie przed rozpoczęciem zmagań turnieju sprzed 20 lat, kiedy Duńczycy w ogóle nie powinni grać na Euro, a weszli do turnieju tylnymi drzwiami i w dodatku wygrali zmagania, eliminując w półfinale Holendrów i w finale ogrywając Niemców.

 

Tym razem nic nie zapowiada podobnego sukcesu podopiecznych Mortena Olsena. Duńczycy trafili do grupy B z Holandią, Portugalią i Niemcami. Gdyby trafili do grupy B byliby faworytami do wyjścia z pierwszego miejsca, a tak zgodnie przez ekspertów uznawani są za outsidera grupy śmierci.

W eliminacjach gang Olsena sprawił miłą niespodziankę wygrywając z Portugalią na wyjeździe. Rewanżowe spotkanie nie przyniosło rozstrzygnięcia dzięki czemu Dania awansowała z pierwszego miejsca, natomiast Portugalczycy musieli zagrać jeszcze w barażach z Bośnią i Hercegowiną.

Jak chodzi o mocne strony obu ekip, Duńczycy liczą przede wszystkim na Eriksena. Młody gwiazdor Ajaksu Amsterdam zagra w środku pola i to od niego będzie najwięcej zależało. Mimo swojego młodego wieku jest niezwykle doświadczony i potrafi zrobić różnicę.

 

Czytaj dalej

Podczas wczorajszego meczu Rosja – Czechy 4:1 – rozgrywanego na Stadionie Miejskim we Wrocławiu kibice reprezentacji Rosji zaatakowali stewardów.

Przed meczem dolnośląska policja zapewniała o całkowitym zabezpieczeniu miasta Wrocław jak i Stadionu Miejskiego, jak się okazało nie obyło się bez ekscesów.

To pierwsza tego typu sytuacja podczas Euro 2012. Strach pomyśleć co się będzie działo 12 maja w Warszawie podczas meczu Polska – Rosja.

 

[dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xrf466_rosja-czechy-4-1-ruscy-zadymiarze-na-euro-2012_sport[/dailymotion]

W drugim dzisiejszym spotkaniu grupy A Rosjanie zdemolowali Czechów 4:1. Reprezentacja Rosji po pierwszej serii spotkań zasłużenie prowadzi w walce o awans do ćwierćfinału Euro 2012.

W 6. minucie spotkania Jaroslav Plasil dośrodkował piłkę w pole karne, a swoją szansę miał Roman Hubnik, ale jego uderzenie przeszło obok bramki. Kilka chwil później swoją szansę miał Petr Jiracek – ale puki co bramkarz reprezentacji Rosji nie miał dużo pracy.

W 15. minucie meczu z szybką kontrą wyszli Rosjanie. Aleksandr Kierżakow strzałem głową trafił w słupek piłka spadła pod nogi Alana Dzagojewa, a ten płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. Strzelec pierwszej bramki Dzagojew miał kolejną okazję pięć minut później, ale tym razem posłał piłkę obok bramki Petra Cecha.

 

Czytaj dalej

Franek Smuda czyni cuda – niestety, nie. Dzisiaj Smuda pokazał jak zremisować wygrany mecz.

Nadal jestem w szoku, po pierwszych 20. minutach meczu Polska – Grecja nie zadawałem sobie pytania: Kto wygra mecz? tylko jak wysoko wygra go Polska.

Niestety reprezentacja Polski po zdobytej bramce wyraźnie się cofnęła i chciała przez kolejne 70. minut bronić jedno bramkowej przewagi, ale dlaczego?

Franciszek Smuda chciał zagrać tak jak swego czasu grali Włosi na zero z tyłu tyle, że ta sztuka mu się nie udała, może przez to, że miejsce na lewej obronie zajął Sebastian Boenish, który co chwilę w głupi sposób tracił piłkę.

 

Niestety sztuka ta się nie udała i w konsekwencji zremisowaliśmy wygrany mecz, a wszystko to przez bezmyślne zachowanie selekcjonera Smudy – który po czerwonej kartce Wojciecha Szczęsnego całkiem stracił koncepcję. Nie potrafił zareagować na wydarzenia na boisku, a przecież przygotowywał się do Euro 2012 blisko trzy lata.

A było można ten mecz wygrać – po rzucie karnym obronionym przez Przemysława Tytonia wpuścić dwójkę Rafał Wolski, Kamil Grosicki – a zdjąć kogoś z trójki Jakub Błaszczykowski, Ludovic Obraniak, czy Eugen Polanski.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.