[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Zbigniew Boniek po raz kolejny nie pozostawił skrytykował występ reprezentacji Polski. Były selekcjoner, a teraz szanowany ekspert największe pretensję ma do Roberta Lewandowskiego.

Przede wszystkim chciałem powiedzieć jedno Robertowi Lewandowskiemu – jesteś utalentowany, dobrze grasz w Borussii, ale w reprezentacji to twój bilans jest niestety śmieszny – podsumował Boniek.

On się może na mnie obrazić, uznać, że krytykuję go niesprawiedliwie, ale musi pamiętać jedno – jak kiedyś reprezentacja nie wygrywała, to nie krytykowało się Szymanowskiego, Bulzackiego, Majewskiego czy Dziuby, tylko Bońka. On mówi, że w Dortmundzie mu się łatwiej gra. Dziękuję, mi też się w Juventusie grało łatwiej, ale w kadrze to nie inni zawodnicy mają mieć wpływ na ciebie, tylko ty na nich – dodał „Zibi” w wywiadzie dla weszlo.com.

Oberwało się także Błaszczykowskiemu.

My po prostu mamy słabych piłkarzy, których dodatkowo gubi przekonanie o własnej klasie. To szkodliwe. Oni czasami zachowują się jakby byli już mistrzami świata. Błaszczykowski odkąd został kapitanem to już nie mówi, tylko wygłasza przemówienia – podsumował były piłkarz Juventusu Turyn.

 

 

Czytaj dalej

W środę we Frankfurcie Argentyna wygrała z reprezentacją Niemiec 3:1. Mecz pechowo ułożył się dla drużyny gospodarzy, którzy już po półgodziny gry grali w osłabieniu. 

Pech reprezentacji Niemiec rozpoczął się po tym jak Ron-Robert Zieler sfaulował Jose Sosę. Niemiecki bramkarz zobaczył za to zagranie czerwoną kartkę, a jego miejsce zajął Marc-Andre ter Stegen.

Chwilę później rezerwowy golkiper został bohaterem, kapitalnie broniąc rzut karny wykonywany przez Messiego.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy po rzucie rożnym wykonywanym przez Angela di Marię piłkę próbował wyekspediować Sami Khedira, który jednak nie trafił w nią czysto i pechowo pokonał własnego golkipera.

Po wznowieniu gry po przerwie było bardzo blisko wyrównania. Z dystansu uderzał Marco Reus, lecz trafił tylko w słupek. Piłka trafiła jeszcze do Khediry, ten wyłożył Miro Klosemu, który pewnie trafił do siatki, ale akcja była toczona już po gwizdku. Pomocnik Realu Madryt był bowiem na spalonym.

 

Czytaj dalej

W towarzyskim spotkaniu rozegranym w szwajcarskim Bernie reprezentacja Anglii pokonała Włochy 2:1.

Anglicy zrewanżowali się Włochom za porażkę w ćwierćfinale Euro 2012, kiedy to odpadli z turnieju po serii rzutów karnych. To pierwsze zwycięstwo ekipy „Trzech Lwów” nad piłkarzami z Półwyspu Apenińskiego od 1997 roku. Z kolei grająca w mocno eksperymentalnym składzie reprezentacja Italii przegrała czwarte spotkanie towarzyskie z rzędu.

Rywale Polaków w eliminacjach MŚ-2014 zdołali wygrać, choć już po kwadransie przegrywali 0:1. Gola strzałem głową zdobył pomocnik AS Roma Daniele De Rossi, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Alessandro Diamantiego.

Wyrównanie padło także po stałym fragmencie gry. Podanie Franka Lamparda z narożnika boiska na bramkę zamienił Phil Jagielka. Obrońca Evertonu zaliczył pierwsze trafienie w reprezentacji.

10 minut przed końcem zwycięską bramkę dla podopiecznych trenera Roya Hodgsona zdobył Jermain Defoe.

 

Czytaj dalej

W towarzyskim spotkaniu rozegranym w Sztokholmie reprezentacja Brazylii pokonała Szwecję 3:0, ale nie o wynik tu chodził.

Był to ostatni mecz na stadionie Rasunda, który zostanie zburzony. Na tym obiekcie odbył się finał mistrzostw świata w 1958 roku, w którym Szwecja zmierzyła się z Brazylią. Wtedy „Canarinhos” wygrali 5:2, a dwa gole zdobył legendarny Pele, który w środę zasiadł na trybunach, podobnie jak kilku innych uczestników tamtego spotkania.

Tym razem także górą byli Brazylijczycy. Prowadzenie w 32. minucie zapewnił im strzałem głową Leandro Damiao, który wykorzystał dośrodkowanie Neymara.

W końcówce w ciągu dwóch minut dwa gole zdobył rezerwowy Alexandre Pato. Pierwszego głową, a drugiego z rzutu karnego, którego sędzia podyktował po faulu na nim Pontusa Wernblooma.

 

Czytaj dalej

Od porażki swoją przygodę z kadrą rozpoczął Waldemar Fornalik. W towarzyskim spotkaniu rozegranym w Tallinie reprezentacja Estonii pokonała biało-czerwonych 1:0.

Pasywnie grająca reprezentacja Polski nie potrafiła zagrozić dobrze zorganizowanej obronie gospodarzy. Robert Lewandowski co chwilę gubił piłkę, a Eugen Polanski odpowiedzialny za rozgrywanie wrzucał dalekie piłki z których nie potrafiliśmy nic zrobić.

Estończycy byli za to groźni podczas stałych fragmentów – przy rzutach rożnych nasza obrona miała duże problemy i interwencjami musiał popisywać się Wojciech Szczęsny.

Groźnie pod polską bramką było w 20. minucie, kiedy nasi defensorzy zupełnie nie upilnowali w polu karnym Morozowa. Piłkę świetnie wybił jednak Szczęsny.

Pięć minut później obrona znów zaspała. Niefrasobliwi obrońcy tylko patrzyli jak piłkę między sobą rozgrywają Ojamaa i Oper. Ten ostatni zdecydował się w końcu na strzał – na szczęście Szczęsny był na posterunku i wybił to uderzenie nogami.

Polacy odpowiedzieli w 36. minucie kiedy to Błaszczykowski dobrze wypatrzył Piszczka na prawym skrzydle i posłał do niego piłkę. Obrońca Borussii Dortmund wbiegł z futbolówką w pole karne i dośrodkował do Rybusa, lecz ten minimalnie przestrzelił, posyłając piłkę obok słupka. Niestety, do końca pierwszej połowy Polacy nie mieli pomysłu jak sforsować obronę gospodarzy.

 

Czytaj dalej

Robin van Persie przechodzi do Manchesteru United. Klub z Old Trafford poinformował, że uzgodnił z Arsenalem Londyn warunki transferu reprezentanta Holandii.

By podpisać kontrakt, 29-letni napastnik musi jeszcze przejść testy medyczne i dojść do porozumienia w kwestii indywidualnej umowy.

Według informacji angielskich mediów Manchester United zapłaci za Holendra ok. 20-24 mln funtów.

Van Persie odmówił niedawno przedłużenia kończącej się za rok umowy z Arsenalem. Spekulowano, że może trafić do Czerwonych Diabłów, ich lokalnego rywala – Manchesteru City lub Juventusu Turyn.

Van Persie jako jeden z ostatnich symboli Arsenalu odcinał się od możliwości odejścia do innego klubu z Premier League, jednak ostatecznie zawodnik zdecydował się na transfer do United.

Holender dołączył do Arsenalu w maju 2004 roku, wcześniej grał w Feyenoordzie Rotterdam. Z londyńskim klubem w 2005 roku sięgnął po Puchar Anglii. W ostatnim sezonie zdobył w jego barwach 30 bramek i został królem strzelców Premier League.

 

 

Czytaj dalej

Reprezentant Polski Dariusz Dudka już wkrótce może trafić do Levante. Doświadczony pomocnik od 1 lipca pozostaje bez klubu po tym jak wygasła jego umowa z AJ Auxerre.

Według hiszpańskiego portalu superdeporte.es Levante UD prowadzi negocjacje z agentem piłkarza. Klub z La Liga zainteresował się Polakiem ze względu na jego duże międzynarodowe doświadczenie, a także na fakt, iż nie trzeba za niego płacić kwoty odstępnego.

W ostatnich dniach 6. zespół Primera Division w ubiegłym sezonie dokonał dwóch znaczących transferów. Pozyskał zawodników posiadających doświadczenie w Bundeslidze – Christiana Lella i Theofanisa Gekasa.

Zakontraktowanie 65-krotnego reprezentanta Polski ma być kolejnym transferem klubu walczącego o czołowe miejsca w La Liga.

Dudka, który w Ligue 1 wystąpił w 110. spotkaniach, podpisując kontrakt z Levante będzie miał okazję ponownie wystąpić w europejskich pucharach. Hiszpański zespół zmierzy się niebawem ze szkockim Motherwell FC w dwumeczu o wejście do fazy grupowej Ligi Europejskiej.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.