[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Napastnik Manchesteru United Wayne Rooney w rozmowie z angielskimi dziennikarzami przyznał, że Thierry Henry jest dla niego wzorem i jednym z największych piłkarzy jaki występował w Premier League.

Francuz był przez lata związany z Arsenalem Londyn i chociaż dzisiaj kontynuuje swoją karierę w Stanach Zjednoczonych, to pamięć o jego osiągnięciach na boiskach Premier League jest wciąż żywa.

– Thierry Henry to dla mnie wzór. Kiedy byłem jeszcze mały, to oglądałem go w telewizji. To było niezapomnienie przeżycie – wyznał Rooney.

Zdaniem napastnika United, Henry to prawdziwa legenda ligi angielskiej.

– Dla niego nie miało znaczenia jak strzelał. Zdobywał gole prawą nogą, lewą nogą, głową, a także niesamowicie bił rzutu wolne i karne. Moim zdaniem, to najlepszy środkowy napastnik w historii Premier League – zakończył.

 

Czytaj dalej

Reprezentant Francji Hugo Lloris zamierza już wkrótce opuścić Tottenham Hotspur. Francuz od początku sezonu pełni rolę rezerwowego bramkarza, a Andre Villas-Boas stawia na Brada Friedela.

Lloris trafił do północnego Londynu podczas letniego okna transferowego z Olympique Lyon. Koguty zapłaciły za niego 16 milionów funtów, jednak Francuz przegrywa w klubie rywalizację z doświadczonym, bo już 41-letnim Bradem Friedelem. Piłkarz ma dość takiego traktowania i czuje się oszukany przez Villasa-Boasa.

Jak donosi „Sportsmail” Lloris zamierza już wkrótce zmienić barwy klubowe, a najpoważniejszym kandydatem do skorzystania z jego usług jest Arsenal Londyn, czyli lokalny rywal Tottenhamu.

Arsene Wenger ma spore kłopoty z obsadzeniem pozycji bramkarza i coraz częściej rozgląda się za nową „jedynką” dla swojej drużyny. Co ciekawe, sam Lloris bardzo pozytywnie zapatruje się na ewentualną przeprowadzkę na Emirates Stadium.

 

Czytaj dalej

„Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kusz” śpiewa Grzegorz Markowski. Wczoraj na PGE Arena emocję opadły bardzo szybko, a wielkiej bitwy nie było… Ale to nie wszystko – cieszmy się, że piłkarze Urugwaju byli mili dla gospodarzy wczorajszego meczu i nie doprowadzili do kompromitacji reprezentacji Polski.

Niby to był tylko mecz towarzyski, ale po raz kolejny rywal wskazał nam miejsce w szeregu. Osiągnięcia wczorajszego przeciwnika z ostatnich lat znam już na pamięć – czwarte miejsce na świecie na Mundialu w RPA i zwycięstwo w Copa America 2011 – robi wrażenie.

Ale trzeba pamiętać, że piłkarze Oscara Tabareza w tym roku znacznie spuścili z tonu. Urugwaj, który ostatnio przegrywa/remisuje wszystkie mecze w eliminacjach do mistrzostw świata przyjeżdża do Gdańska i gładko ogrywa Polskę, która marzy o wyjeździe do Brazylii.

Na nowo położonej murawie Polacy nie istnieli nie ma się co oszukiwać, naszą największą bolączką nadal pozostaje atak. Nie potrafimy kreować akcji pod bramką przeciwnika – nie licząc kapitalnej bramki Ludovica Obraniaka – wczoraj wypracowaliśmy sobie trzy groźne sytuację pod bramką Fernando Muslery – to mało jak na drużynę, która przed każdą wielką imprezą rangi mistrzowskiej marzy o sukcesie.

 

Czytaj dalej

Fernando Torres pomaga rodakom, z którymi występuje w Chelsea Londyn. Reprezentant Hiszpanii od pięciu lat gra w Premier League i chce wykorzystać swoje doświadczenie. Dzięki jego radom Juan Mata, Oriol Romeu i Cesar Azpilicueta lepiej aklimatyzują się w Anglii.

Fernando Torres trafił do Liverpoolu 2007 roku z Atletico Madryt, a w styczniu 2011 roku dołączył do Chelsea – dlatego chce wykorzystać nabyte doświadczenie, aby pomóc rodakom dołączającym do The Blues.

– Wiem, że nie jest łatwo znaleźć swoje miejsce w nowej rzeczywistości. Sam tego doświadczyłem, gdy w wieku 16 lat trafiłem do zespołu Athletico. W szatni nikt nie chciał ze mną rozmawiać, bo obawiali się, że będę dla nich zagrożeniem. Mówili na mnie dziecko – „El Nino”, bo nie wiedzieli, jak mam na imię. W szatni każdej drużyny sytuacja nie jest łatwa – powiedział Torres.

20-letni Romeu i 24-letni Mata podpisali kontrakty z Chelsea pod koniec 2011 roku, a 23-letni Azpilicueta w sierpniu 2012 roku.

 

Czytaj dalej

Czarnogóra nowym liderem eliminacyjnej grupy H. Podopieczni Branko Brnovicia pokonali przed własną publicznością San Marino 3:0 i dzięki temu zwycięstwu awansowali na pierwsze miejsce grupie walczącej o udział w MŚ Brazylia 2014.

Od pierwszej minuty inicjatywa należała do gospodarzy, ale po ich strzałach piłka zawsze w bezpiecznej odległości mijała bramkę San Marino. Dopiero w 8. minucie Andrija Delibasić zdecydował się na uderzenie zza pola karnego i Aldo Simoncini z trudem odbił piłkę poza linię końcową.

W 14. minucie goście nie mieli tyle szczęścia. Vladimir Volkov wymienił się piłką w polu karnym z Filipem Kasalicą i zagrał wzdłuż bramki, gdzie Delibasić wepchnął ją do siatki. Czarnogóra prowadziła 1:0 i wykonała swój plan, który zakładał jak najszybsze strzelenie gola.

Po upływie 30 minut meczu ataki gospodarzy przyniosły kolejne trafienie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Mitar Novaković zagrał piłkę do Delibasicia, który wyprzedził bramkarza i podwyższył wynik spotkania.

 

Czytaj dalej

Międzynarodowa Federacja Piłkarska ogłosiła nominacje do nagrody Ferenca Puskasa dla najładniejszej bramki roku.

O wyborze zadecydują kibice z całego świata, którzy na oficjalnej stronie federacji będą mogli oddawać swoje głosy na dziesięć bramek wybranych przez ekspertów FIFA.

Głosowanie potrwa do 29 listopada. Wówczas wyłoniona zostanie najlepsza trójka, z której do 7 stycznia 2013 roku kibice wybiorą zwycięzcę.

W poprzednim roku nagroda Ferenca Puskaca zmarłego w 2006 roku powędrowała do Neymara.

 

Czytaj dalej

W towarzyskim spotkaniu rozegranym na otwarcie Swedbank Arena w Sztokholmie reprezentacja Szwecji pokonała Anglię 4:2, a prawdziwy show dał Zlatan Ibrahimović. Napastnik Paris Saint Germain zdobył cztery bramki dla gospodarzy, a ostatnia bramka Zlatana w dzisiejszym spotkaniu na stałe zapisze się w historii piłki nożnej.

W 20. minucie spotkania Ibrahimović rozpoczął swój strzelecki popis. Po dośrodkowaniu w pole karne Harta niepewnie, niefortunnie interweniował Steven Caulker, co pewnym strzałem wykorzystał Zlatan Ibrahimovic otwierając wynik spotkania.

Swoją okazję na wyrównanie mieli sześć minut później Anglicy, gdy mocny strzał z obrębu pola karnego Glena Johnsona przecinał Cleverley – nieznacznie, lecz jednak niecelnie. Chwilę później dwie dobre okazje stworzyli sobie gospodarze i w obu niecelnie strzelał Ranegie. Najpierw strzelając obok słupka po dośrodkowaniu gracza Sunderlandu, Sebastiana Larssona, chwilę później po nieporozumieniu defensywy zespołu Trzech Lwów, uderzając nad poprzeczką bramki Anglików.

Następnie stanowczo do roboty zabrali się gracze z Wysp. W 35. minucie ostre dośrodkowanie Younga skutecznie przecinał Danny Welbeck, a trzy minuty później piłkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Gerrarda, wpakował do siatki Steven Caulker, czym zrehabilitował się za błąd przy straconej przez swój zespół bramce.

 

Czytaj dalej

W towarzyskim spotkaniu rozegranym na PGE Arena w Gdańsku Urugwaj pokonał reprezentację Polski 3:1. Goście z Ameryki Południowej zaprezentowali się bardzo dobrze i nie dali szans biało-czerwonym.

Już w 3. minucie spotkania pierwszą okazję miał Edinson Cavani. Napastnik SSC Napoli wykorzystał błąd polskiej defensywy, ale całą sytuację wyjaśnił Przemysław Tytoń. W kolejnych minutach reprezentacja Polski starała się przedrzeć prawym skrzydłem, a szalejący tam Kamil Grosicki robił dużo wiatru i nic więcej.

W 12. minucie spotkania po raz pierwszy z dobrej strony pokazał się Ludovic Obraniak. Pomocnik Bordeaux zagrał dobrą piłkę do Roberta Lewandowskiego, ale ten został powstrzymany przez reprezentanta Urugwaju. Dwie minuty później Obraniak zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłkę spokojnie złapał Fernando Muslera.

Niespełna dziesięć minut później goście wyszli na prowadzenie. Luis Suarez wstrzelił piłkę przed pole bramkowe, a interweniujący Kamil Glik wpakował piłkę do własnej bramki. Chwilę później po raz drugi zagotowało się pod polem karnym Przemysława Tytonia. Suarez wychodził na czystą pozycję, ale faulem zatrzymał go Marcin Wasilewski. Sam poszkodowany zdecydował się uderzenie z rzutu wolnego, ale piłka po jego strzale trafiła w mur.

W 30. minucie meczu na strzał zza linii pola karnego zdecydował się Suarez, Tytoń stał jak zamurowany, a piłka po strzale napastnika Liverpoolu trafiła w poprzeczkę. Chwilę później piłkarz The Reds poradził sobie z Glikiem, a Cavani dopełnił formalności i Urugwaj prowadził 2:0. W końcówce pierwszej części spotkania okazję na zdobycie bramki kontaktowej miał Grosicki, ale piłka po jego strzale trafiła w boczną siatkę.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.