[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Borussia Dortmund w finale Champions League! W rewanżowym spotkaniu 1/2 finału Real Madryt pokonał niemiecką drużynę 2:0, jednak to Borussia dzięki zaliczce z pierwszego meczu (4:1) awansowała do finału LM.

Borussia Dortmund finalista Champions League 2012/2013

Borussia Dortmund fot. Getty Images

Od pierwszego gwizdka sędziego „Królewscy” ruszyli do zdecydowanych ataków i już w 4. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Gonzalo Higuain dostał świetne podanie od Mesuta Ozila i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak Roman Weidenfeller wygrał pojedynek z reprezentantem Argentyny.

Chwilę późnej Ozil zagrał futbolówkę do Cristiano Ronaldo, a Portugalczyk posłał piłkę nad bramkę. Real przeważał, ale Borussia również miała swoje okazje. W 13. minucie Robert Lewandowski urwał się obrońcom i uderzył z powietrza, jednak piłkę po jego strzale pewnie chwycił Diego Lopez.

W odpowiedzi dwie świetne sytuacje wypracowali sobie gospodarze. Najpierw przed szansą na wpisanie się na listę strzelców stanął Ronaldo, jednak strzał Portugalczyka obronił Weidenfeller, a chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Ozil. Reprezentant Niemiec miał dużo czasu na oddanie precyzyjnego strzału, jednak posłał piłkę obok słupka bramki strzeżonej przed Weidenfellera.

W międzyczasie boisko z powodu urazu opuścił Mario Goetze, a jego miejsce zajął Kevin Grosskreutz. W kolejnych minutach tempo spotkania wyraźnie spadło, obie drużyny próbowały dośrodkowań ze skrzydeł i strzałów z dystansu jednak te na nic się zdały.

W końcówce pierwszej połowy spotkania prowadzący dzisiejszy półfinał Ligi Mistrzów Howard Webb pokazał trzy żółte kartki – ukarany zostali Ilkay Gündogan, Higuain i Sven Bender.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu zamykającym zmagania 33. kolejki La Liga walczący o udział w europejskich pucharach Betis zremisował przed własną publicznością z Deportivo La Coruna 1:1. W pierwszym składzie gospodarzy wybiegł obrońca reprezentacji Polski Damien Perquis, jednak już na początku drugiej połowy spotkania doznał kontuzji i musiał opuścić boisko.

Obrońca Realu Betis Damien Perquis

Damien Perquis fot. PAP/EPA

Walczące o pozostanie w Primera Division Deportivo od początku spotkania ruszyło do ataku i już w 7. minucie wyszło na prowadzenie. Na indywidualną akcję zdecydował się Riki. Doświadczony Hiszpan odważnie poszedł do przodu wymanewrował dwóch obrońców gospodarzy i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Chwilę później Riki mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, jednak tym razem jego strzałem zdołał obronić Adrian. W kolejnych minutach spotkania stroną dominującą pozostawało Deportivo, a szalejący Riki raz po raz nękał linię defensywną Betisu.

Po upływie półgodziny gry przebudzili się gospodarze, jednak świetne okazję na zdobycie wyrównującej bramki zmarnowali Jorge Molina i Joel Campbell. Ostatecznie mimo kilku świetnych okazji z obu stron do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

 

Czytaj dalej

W meczu zamykającym zmagania w 35. kolejki Premier League Aston Villa FC rozbiła przed własną publicznością Sunderland 5:1. Trzy bramki dla gospodarzy zdobył Christian Benteke. Dzięki temu zwycięstwu „The Villans” odskoczyli od strefy spadkowej i mogą ze spokojem przygotowywać się do pozostałych trzech meczów w sezonie 2012/2013.

Angielska drużyna piłkarska Aston Villa FC

Aston Villa FC fot. Getty Images

Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny poszyły na wymianę ciosów, jednak to goście byli bliżej zdobycia pierwszej bramki w tym spotkaniu, a swoje szansę mieli Craig Gardner i Stephane Sessegnon.

„The Villans” z minuty na minutę grali coraz lepiej i wyszli na prowadzenie po upływie półgodziny gry, a kapitalnym strzałem popisał się w tej sytuacji holenderski obrońca Ron Vlaar.

Goście odpowiedzieli minutę później, po szybkiej składnej akcji do wyrównania doprowadzi Danny Rose. Aston Villa ponownie wyszła na prowadzenie w 38. minucie spotkania. Matthew Lowton przejął piłkę na własnej połowie i natychmiast popędził z nią w kierunku bramki przyjezdnych. Prawy obrońca gospodarzy zagrał precyzyjną piłkę na wolne pole, a nadbiegający lewą stroną Andreas Weimann płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

 

Czytaj dalej

W jednym z najciekawszych spotkań 33. kolejki Primera Division doszło do bezpośrednio pojedynku o miejsce premiowane udziałem w eliminacjach Champions League. Grający przed własną publicznością Real Sociedad pokonał Valencię 4:2.

Rewelacyjnie spisujący się w rozgrywkach La Liga Real Sociedad

Real Sociedad fot. Getty Images

Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszyli gospodarze i już w pierwszej minucie okazję na zdobycie bramki miał Carlos Vela, jednak strzał byłego piłkarza Arsenalu Londyn minął bramkę „Los Che”.

Kilka chwil później odpowiedział Mathieu, ale jego uderzenie z rzutu wolnego na słupek sparował Bravo.

W 25. minucie wynik spotkania otworzył Roberto Soldado. Z lewej strony pola karnego znakomicie zacentrował Cissokho, a napastnik Valencii uprzedził Inigo Martineza i strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

W 34. minucie do wyrównania doprowadził Real Sociedad. Po krótko rozegranym rzucie rożnym piłkę na piąty metr dośrodkował Gonzalo Castro Irizabal, a tam ładnym uderzeniem z woleja popisał się Inigo Martinez.

 

Czytaj dalej

W 34. kolejce Serie A ważne zwycięstwo odniosła AS Roma. „Giallorossi” pokonali przed własną publicznością walczącą o utrzymanie Sienę 4:0, a hat-tricka w niedzielnym spotkaniu ustrzelił Pablo Daniel Osvaldo.

Włoski klub piłkarski AS Roma

AS Roma fot. Getty Images

Gospodarze rozpoczęli strzelecki popis w 14. minucie spotkania i po raz pierwszy na listę strzelców wpisał się Pablo Daniel Osvaldo. Reprezentant Włoch znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i technicznym strzałem skierował piłkę do siatki, a asystę przy jego pierwszej bramce zapisał na swoje konto Erik Lamela.

Niespełna dwie minuty później to właśnie Argentyńczyk trafił do siatki. Lamela wykorzystał dobre podanie z głębi pola i płaskim strzałem po raz drugi zmusił do kapitulacji bramkarza przyjezdnych.

Później gra nieco się uspokoiła, AS Roma zwolniła swoje akcje i przyjęła nieco Sienę na swojej połowie. Zespół gości nie potrafił jednak tego wykorzystać, a to wykorzystała Roma, która jeszcze przed przerwą wyszła na trzy bramkowe prowadzenie, a po raz drugi na listę strzelców wpisał się Osvaldo.

 

Czytaj dalej

W meczu 34. kolejki Serie A ACF Fiorentina pokonała na wyjeździe Sampdorię 3:0. Dzięki temu zwycięstwu „Viola” może być praktycznie pewna udziału w europejskich pucharach.

Włoski klub piłkarski ACF Fiorentina

ACF Fiorentina fot. Getty Images

Dobrze spisująca się w obecnych rozgrywkach dominowała od początku spotkania i tylko kwestią czasu było kiedy goście z Florencji wyjdą na prowadzenie. W 36. minucie kolejny atak gości przyniósł powodzenie, a na listę strzelców wpisał się Juan Cuadrado.

Jeszcze przed przerwą drugą bramkę dla przyjezdnych zdobył będący w świetnej dyspozycji Adem Ljajić. Sergio Romero musiał po raz drugi wyciągać piłkę z siatki, Ljajić zaliczył siódme trafienie w obecnym sezonie Serie A.

Tuż po wznowieniu gry nadzieję w serca gospodarzy mógł wlać Gianluca Sansone, ale nie potrafił on wykorzystać doskonałego dogrania ze strony Maxi Lopeza. W odpowiedzi bliski szczęścia był Alberto Aquilani, ale jego strzał minął bramkę.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu zamykającym 34. kolejkę Serie A walczący o miejsce na podium AC Milan pokonał na San Siro zajmującą miejsce w środku tabeli Catanię 4:2. Bohaterem gospodarzy został Giampaolo Pazzini. Doświadczony Włoch najpierw zdobył bramkę wyrównującą, a chwilę później dał gospodarzom prowadzenie.

Piłkarze włoskiej drużyny AC Milan

AC Milan PAP/EPA

Już na początku spotkania piłkarze Milanu przeprowadzili szybką akcję, po której interweniujący we własnym polu karnym Nicola Legrottaglie zagrał piłkę ręką, jednak prowadzący to spotkania Davide Massa nie przerwał gry gwizdkiem.

Chwilę później z rzutu wolnego uderzył Mario Balotelli, jednak strzał reprezentanta Włoch przeszedł nad poprzeczką bramki gości. W 10. minucie meczu blisko zdobycia bramki dla gospodarzy był Riccardo Montolivo, jednak piłka po strzale pomocnika Milanu nie wpadła do siatki.

W kolejnych minutach przeważający na boisku Milan wypracował sobie kilka świetnych okazji na zdobycie bramki. Blisko upragnionego gola byli Balotelii i Mathieu Flamini, jednak to Catania wyszła na prowadzenie.

W 30. minucie meczu kapitan przyjezdnych Francesco Lodi dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a celnym strzałem głową popisał się były piłkarz Juventusu i Milanu Legrottaglie.

Podrażniony utratą bramki Milan natychmiast ruszył do odrabiania strat. W 32. minucie w poprzeczkę huknął Antonio Nocerino, a chwilę późnej kolejną okazję miał Flamini i to właśnie Francuz doprowadził do wyrównania.

W końcówce pierwszej części spotkania Ignazio Abate dośrodkował piłkę w pole karne, Kevin Prince Boateng przytomnie odegrał ją do boku, a Flamini strzałem z woleja umieścił futbolówkę w siatce.

 

Czytaj dalej

Walcząca o miejsce premiowane udziałem w Champions League Chelsea Londyn pokonała na Stamford Bridge Swansea City 2:0. Bramki dla „The Blues” zdobyli Oscar i Frank Lampard.

Pomocnik Chelsea Londyn Frank Lampard

Frank Lampard fot. Getty Images

Od początku spotkania stroną przeważającą była Chelsea. Swoje szansę mieli Demba Ba i Oscar, jednak w decydujących momentach zabrakło im dokładności i zimnej krwi.

W 25. minucie boisko opuścił kontuzjowany Ramires, a jego miejsce zajął Frank Lampard.

Wejście na boisko doświadczonego pomocnika ożywiło grę gospodarzy. W 40. minucie Lampard dostał piłkę w środku boiska i natychmiast ruszył z nią w kierunku bramki przyjezdnych, Anglii zdecydował się na strzał z dystansu, a interweniujący golkiper przyjezdnych zdołał odbić piłkę na rzut rożny.

Trzy minuty później doświadczony pomocnik zapisał na swoim koncie asystę. Lampard zagrał futbolówkę do ustawionego na szesnastym metrze Oscara, a Brazylijczyk mocnym strzałem w długi róg umieścił piłkę w siatce.

W doliczonym czasie pierwszej połowy Leon Britton powalił w polu karnym Juana Matę, a z jedenastu metrów pewnie uderzył Lampard i Michel Vorm po raz drugi musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.