[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W zaległym hicie Premier League Chelsea Londyn zremisowała na Stamford Bridge z lokalnym rywalem Tottenhamem 2:2, a takie rozstrzygnięcie oznacza jedno – walka o trzecie miejsce w tabeli będzie trwała do ostatniej kolejki Premier League.

Brazylijski piłkarz Oscar

Oscar fot. Getty Images

Od początku Londyńskiej rywalizacji oglądaliśmy dużo walki i zaangażowania z obu stron, a na prowadzenie jako pierwsi wyszli gospodarze. W 11. minucie meczu Juan Mata dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, Gary Cahill strącił futbolówkę głową w kierunku dalszego słupka, a Oscar strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.

W odpowiedzi dwie świetne akcję przeprowadzili gracze Tottenhamu, jednak w decydującym momencie zabrakło im celnego wykończenia. Problemy ze skutecznością mieli również gospodarze, co w przeciągu kilku minut dwukrotnie udowodnił Mata.

W 26. minucie Tottenham doprowadził do wyrównania. Na indywidualną akcję zdecydował się Emmanuel Adebayor i strzałem zza linii pola karnego umieścił futbolówkę w siatce. Kilka chwil później Adebayor mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, jednak tym razem piłka po jego strzale przeszła nad poprzeczką.

W końcowych minutach pierwszej części spotkania Chelsea po raz drugi wyszła na prowadzenie, a do siatki Tottenhamu trafił Ramires.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 36. kolejki Serie A mistrz Włoch Juventus Turyn pokonał w wyjazdowym spotkaniu zajmującą miejsce w dolnej części tabeli Atalantę 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 18. minucie gry Alessandro Matri.

Napastnik Juventusu Alessandro Matri

Alessandro Matri fot. Getty Images

Od początku spotkania więcej z gry miała Atalanta, Juventus mądrze się bronił i czekał na swoją szansę.

Ta nadeszła w 18. minucie spotkania. Andrea Pirlo posłał długą piłkę za linię obrony, dopadł do niej Alessandro Matri i dużym spokojem skierował futbolówkę do siatki.

W kolejnych minutach spotkania lepiej na boisku prezentowali się mistrzowie Włoch, jednak to Atalanta wypracowała sobie bardziej klarowne okazje do zdobycia bramki, a swoich sytuacji nie potrafili wykorzystać German Denis i Cristiano Del Grosso.

Drugą połowę spotkania lepiej rozpoczęli goście z Turynu. Na bramkę gospodarzy uderzali Martin Caceres i Pirlo, jednak strzegący dostępu do bramki gospodarzy Andrea Consigli nie musiał interweniować.

W 53. minucie świetną okazję na zdobycie wyrównującej bramki miał Davide Biondini – piłka po strzale głową pomocnika gospodarzy o centymetry minęła słupek bramki gości.

W kolejnych minutach spotkania obie drużyny wypracowały sobie kolejne okazje do zdobycia gola. Swoje szansę mieli m.in Luca Marrone, Fabio Quagliarella i Carlos Carmona, jednak ostatecznie wynik z pierwszej połowy spotkania nie uległ już zmianie i Juventus odniósł 27. zwycięstwo w kończącym się sezonie.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 36. kolejki Primera Division przesuniętym z 17. maja na dziś Atletico Madryt pokonało na wyjeździe walczącą o utrzymanie w La Liga Celtę 3:1.

Piłkarz hiszpańskiej drużyny Atletico Madryt Diego Costa

Diego Costa fot. PAP/EPA

Od początku spotkania przewagę na boisku wypracowali sobie piłkarze Atletico. Goście z Madrytu długo rozgrywali piłkę, jednak nie potrafili przełożyć swojej przewagi na zdobycie bramki.

W 11. minucie podopieczni Diego Simeone mieli świetną okazję aby wyjść na prowadzenie. Diego Costa odegrał piłkę do Radamela Falcao, jednak futbolówka po strzale Kolumbijczyka w nieznacznej odległości minęła bramkę gospodarzy.

W odpowiedzi groźnie zaatakowali gospodarze. Michael Krohn-Dehli zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, jednak piłka po strzale reprezentanta Danii padła łupek golkipera gości.

W kolejnych minutach spotkania to goście z Madrytu byli bliżej zdobycia bramki, jednak dobre okazję strzeleckie zmarnowali Falcao i Adrian. Celta groźnie zaatakowała dopiero w końcówce pierwszej części spotkania. Krohn-Dehli dośrodkował piłkę w pole karne, a uderzający z trudnej pozycji Augusto Matias Fernandez trafił w boczną siatkę.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu 36. kolejki Serie A zajmujący trzecie miejsce w tabeli AC Milan pokonał na wyjeździe spadającą z ligi Pescarę 4:0. Dwie bramki dla gości z Mediolanu zdobył Mario Balotelli.

Piłkarze włoskiej drużyny AC Milan

AC Milan PAP/EPA

Mający teoretyczne szanse na wicemistrzostwo Włoch Milan wyszedł na prowadzenie w 10. minucie spotkania. Uros Cosić sfaulował we własnym polu karnym Antonio Nocerino, a prowadzący dzisiejsze spotkania Carmine Russo wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Mario Balotelli.

W kolejnych fragmentach spotkania dwie świetne okazję do zdobycia gola miał M’Baye Niang, jednak nie potrafił zamienić ich na bramki.

W 33. minucie goście z Mediolanu dopięli swego i zdobyli bramkę numer 2. Ustawiony przy linii bocznej Robinho dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a zamykający akcję na drugim słupku Sulley Muntari wpakował futbolówkę do siatki.

 

Czytaj dalej

Walczące o utrzymanie w Premier League Wigan Athletic przegrało po dramatycznym spotkaniu na DW Stadium ze Swansea City 2:3. Po tej porażce gospodarze nadal pozostają w strefie spadkowej.

Piłkarze angielskiej drużyny Wigan Athletic

Wigan Athletic fot. wiganlatics.co.uk

W pierwszych minutach dzisiejszego spotkania bardzo aktywny był Callum McManaman – napastnik Wigan kilka razy groźnie zakręcił linią defensywną przyjezdnych, jednak w decydujących momentach brakowało mu dokładności.

W 16. minucie meczu fatalnie zachował się Gary Cadwell, który odegrał piłkę do własnego bramkarza, a ten złapał ją w ręce. Sędzie podyktował rzut wolny pośredni z około 8. metrów. Gospodarze ustawili się murem zasłaniającym niemalże całą bramkę, a Ashley Williams kropnął nad poprzeczką.

W kolejnych minutach spotkania zdecydowaną przewagę na boisku wypracowali sobie piłkarze Wigan i tuż przed przerwą udało im się ją udokumentować. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska i interwencji bramkarza Swansea City piłkę przejął Roger Espinoza i płaskim strzałem z trudnej pozycji umieścił futbolówkę w siatce.

 

Czytaj dalej

Manchester City jest coraz bliżej zagwarantowania sobie wicemistrzostwa Anglii. W dzisiejszym spotkaniu rozegranym na Etihad Stadium „The Citizens” pokonali West Bromwich Albion 1:0, a jedyną bramkę zdobył w 36. minucie Edin Dżeko.

Napastnik Manchesteru City Edin Dżeko

Edin Dżeko PAP/EPA

Już w pierwszych minutach rywalizacji trzy dobre okazje do zdobycia bramki miał Romelu Lukaku. Belgijski napastnik próbował strzałów nogami, głową, z bliższej i dalszej odległości, jednak Joe Hart nie dał się zaskoczyć.

W odpowiedzi na uderzenie z dystansu zdecydował się Carlos Tevez, jednak futbolówka po strzale Argentyńczyka minęła bramkę WBA.

W kolejnych minutach oglądaliśmy sporo walki, jednak na kolejne okazję strzeleckie trzeba było czekać aż do 34. minuty meczu, kiedy to bramkarza gości po raz kolejny starał się zaskoczyć Tevez, jednak i tym razem reprezentant Argentyny nie zdołał umieścić piłki w siatce.

Co nie udało się „Apaczowi” chwilę później zrobił Edin Dżeko. Po przejęciu piłki na własnej połowie gospodarze wyszli z szybkim kontratakiem, ustawiony na prawym skrzydle Tevez dośrodkował futbolówkę w pole karne, a podążający za akcją środkiem boiska Dżeko strzałem z powietrza umieścił piłkę w siatce.

W kolejnych minutach „The Citizens” mieli jeszcze dwie świetne okazję na podwyższenie prowadzenia, jednak dwukrotnie pechowo przestrzelił Jack Rodwell.

 

Czytaj dalej

W ostatnim spotkaniu 34. kolejki Primera Division zajmujące miejsce w środku tabeli Getafe CF pokonało przed własną publicznością Real Sociedad 2:1.

Piłkarze hiszpańskiej drużyny Getafe CF

Getafe CF fot. Getty Images

Walczący o udział w eliminacjach do Champions League Sociedad wyszedł na prowadzenie w 5. minucie spotkania. Ustawiony na lewej stronie boiska David Zurutuza dośrodkował piłkę w pole karne, a kapitalnym „szczupakiem” popisał się Carlos Vela i Miguel Moya musiał wyciągać piłkę z siatki.

Chwilę później aktywny w dzisiejszym spotkaniu Vela po raz drugi zakręcił linią defensywną gospodarzy, jednak tym razem obrońcy Getafe zdołali oddalić zagrożenie.

W 18. minucie meczu fatalny w skutkach błąd popełnił Inigo Martinez. Obrońca Sociedad niecelnie podał piłkę do partnera z linii defensywnej, a całą sytuację bez trudu wykorzystał Pedro Leon.

W kolejnych minutach spotkania obie drużyny wypracowały sobie kolejne okazję do zdobycia bramki, a najlepsze zmarnowali Vela i Angel Lafita.

W 39. minucie meczu ambitnie grający gospodarze wyszli na prowadzenie. Kolejny błąd popełniła linia defensywna gości, a do siatki z najbliższej odległości trafił Abdelaziz Barrada.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu zamykającym 36. kolejkę Premier League walczący o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej Sunderland AFC zremisował przed własną publicznością ze Stoke City 1:1.

Angielski klub piłkarski Sunderland AFC

Sunderland AFC fot. Getty Images

Pierwsze minuty rywalizacji na Stadium of Light obfitowały w wiele niedokładności i niecelnych podań, jednak już w 9. minucie spotkania na prowadzenie wyszli goście. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu bramkowym Sunderlandu do siatki trafił Jonathan Walters.

W kolejnych minutach spotkania oglądaliśmy dużo walki z obu stron i kilka okazji pod bramkowych m.in Waltersa i Sebastiana Larssona.

W 34. minucie po raz kolejny na boisko upadł Charlie Adam, po tym jak bez pardonu w jego nogi wszedł Craig Gardner, pomocnik Sunderlandu został ukarany czerwoną kartką i musiał opuścić boisko.

Po tym wydarzeniu do odważniejszych ataków ruszyli goście, a najlepszą okazję do zdobycia drugiej bramki miał Walters, jednak jego strzał w ostatniej chwili zablokowali defensorzy Sunderlandu.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.