[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W szlagierowym spotkaniu ostatniej kolejki fazy grupowej Pucharu Konfederacji Brazylia pokonała reprezentację Włoch 4:2 i dzięki temu zagwarantowała sobie pierwsze miejsce w grupie A.

Brazylijski napastnik Neymar

Neymar fot. Getty Images

Od początku przewagę osiągnęli Brazylijczycy, ale na gola kibice czekali niemal do końca pierwszej połowy. W jej doliczonym czasie po rzucie wolnym i strzale głową Freda skuteczną dobitką popisał się piłkarz Bayernu Monachium Dante, wprowadzony niedługo wcześniej za kontuzjowanego Davida Luiza.

Kilka minut po wznowieniu gry do wyrównania doprowadzili wicemistrzowie Europy. Mario Balotelli fantastycznym podaniem piętą zagrał futbolówkę do boku, a całą akcję wykończył Emanuele Giaccherini.

Radość Włochów trwała niespełna cztery minuty, wtedy to kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Neymar i Brazylia ponownie cieszyła się z prowadzenia.

Jedenaście minut później prowadzenie podwyższył Fred, ale Włosi odpowiedzieli trafieniem Giorgio Chielliniego w zamieszaniu podbramkowym. 3:2 to był wynik, który nie gwarantował gospodarzom sukcesu. Zwłaszcza że ich rywale atakowali i w 80. minucie byli bliscy wyrównania. Piłka po strzale głową Christiana Maggio trafiła jednak w poprzeczkę.
Co nie udało się jemu, udało się w 88. minucie Fredowi. Napastnik reprezentacji Brazylii dobił piłkę po strzale Marcelo i ustalił wynik spotkania.

 

Czytaj dalej

W ostatnim spotkaniu 3. kolejki grupy A Pucharu Konfederacji 2013 Meksyk pokonał Japonię 2:1. Obie bramki dla „El Tri” zdobył napastnik Manchesteru United Javier Hernandez.

Napastnik reprezentacji Meksyku Javier Hernandez

Javier Hernandez fot.Getty Images

Dla obu reprezentacji spotkanie w Belo Horizonte było pożegnaniem z tegorocznym Pucharem Konfederacji – po dwóch kolejkach awans do dalszych gier zapewniła sobie Brazylia i reprezentacja Włoch.

Bohaterem reprezentacji Meksyku został Javier Hernandez, który zdobył dwa gole w ciągu dwunastu minut drugiej połowy. Napastnik Manchesteru United mógł na pożegnanie Confederation Cup ustrzelić hat-trick, ale w doliczonym czasie nie wykorzystał rzutu karnego – strzał Hernandeza obronił Eiji Kawashima.

Chwilę wcześniej kontaktową bramkę dla reprezentacji Japonii zdobył Shinji Okazaki, jednak to było wszystko na co stać było „Samurai”, którym skrzydła podcięła pechowa porażka z Włochami.

 

Czytaj dalej

W spotkaniu kończącym drugą kolejkę rozgrywek grupowych Pucharu Konfederacji reprezentacja Urugwaju pokonała Nigerię 2:1. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył rozgrywający setny mecz w reprezentacji Diego Forlan.

Napastnik reprezentacji Urugwaju Diego Forlan

Diego Forlan fot.Getty Images

Od pierwszego gwizdka sędziego do zdecydowanych ataków ruszył ofensywnie ustawiony Urugwaj, a swoje szansę mieli Cristian Rodriguez i Edinson Cavani. W 6. minucie spotkania z dobrej strony pokazał się Ahmed Musa, który szybkim rajdem chciał rozerwać defensywę czwartej drużyny świata, jednak ostatecznie został zatrzymany.

Kilka chwil później z rzutu wolnego groźnie uderzył Brown Ideye, a interweniujący Fernando Muslera na raty obronił strzał napastnika reprezentacji Nigerii. W 19. minucie meczu piłkarze Oscara Tabareza wyszli na prowadzenie. Ustawiony po lewej stronie boiska Diego Forlan precyzyjnie zagrał w pole karne, a niepilnowany Diego Lugano strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.

W kolejnych minutach okazję na zdobycie bramki mieli Luis Suarez i Forlan, jednak to reprezentacji Nigerii udało się zdobyć bramkę wyrównującą. W 37. minucie meczu gapiostwo defensywy Urugwaju wykorzystał John Obi Mikel i mocnym strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej połowy spotkania tempo rozgrywania akcji wyraźnie spadło, a obie drużyny sprawiały wrażenie jakby chciały jak najszybciej zejść do szatni.

 

Czytaj dalej

Grająca w rezerwowym zestawieniu reprezentacja Hiszpanii rozbiła w Rio de Janeiro Tahiti 10-0, cztery bramki dla podopiecznych Vicente del Bosque zdobył Fernando Torres.  Dzięki temu zwycięstwu mistrzowie świata i Europy zapewnili sobie awans do półfinału Pucharu Konfederacji.

Napastnik reprezentacji Hiszpanii Fernando Torres

Fernando Torres fot.Getty Images

Strzelanie na Maracanie rozpoczął w 5. minucie Fernando Torres. Napastnik Chelsea Londyn dostał piłkę na lewej stronie boiska, zbiegł do środka i strzałem przy krótkim słupku umieścił piłkę w siatce.

W kolejnych minutach Hiszpanie spokojnie kontrolowali przebieg gry, a reprezentacja Tahiti raz po raz starała się wyprowadzać groźne kontrataki, w których główne role odgrywali Marama Vahirua i Steevy Chong Hue, jednak Pepe Reina ani przez chwilę nie był zagrożony.

W 31. minucie Hiszpanie po raz drugi trafili do siatki. David Villa kapitalnym podaniem uruchomił Davida Silvę, a pomocnik Manchesteru City z dużym spokojem umieścił futbolówkę w siatce. Niespełna dwie minuty później Mickael Roche musiał po raz trzeci wyciągać piłkę z bramki, a na listę strzelców wpisał się Torres.

W 39. minucie Silva zrewanżował się Villi i napastnik Barcelony wpisał się na listę strzelców. W ostatniej akcji pierwszej połowy spotkania swoją szansę miał jeszcze Juan Mata, jednak Villa źle zagrał mu piłkę i ekwilibrystyczny strzał pomocnika Chelsea przeleciał nad bramką.

 

Czytaj dalej

Za nami niesamowite spotkanie w Pucharze Konfederacji. W serii spotkań grupy A reprezentacja Włoch pokonała na stadionie Arena Cidade da Copa reprezentację Japonii 4:3. Zwycięską bramkę dla wicemistrzów Europy zdobył w 86. minucie Sebastian Giovinco.

Piłkarska reprezentacja Włoch

Reprezentacja Włoch fot. Getty Images

Nieoczekiwanie od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszyli Japończycy i już w pierwszych minutach okazję na zdobycie bramki mieli Ryoichi Maeda i Shinji Kagawa. Piłkarz Manchesteru United stanął przed kolejną szansą na zdobycie gola po kwadransie gry, Japończyk zdecydował się na uderzenie z dystansu, jednak dobrze interweniujący Gianluigi Buffon nie dał się zaskoczyć.

Chwilę później fatalny błąd popełnił Mattia De Sciglio. Młody obrońca Interu Mediolan zza lekko zagrał piłkę w kierunku własnego bramkarza, na czystej pozycji znalazł się Shinji Okazaki, a interweniujący Buffon powalił reprezentanta Japonii na murawę. Prowadzący to spotkanie Diego Abal ukrał golkipera Juventusu żółtą kartką i odgwizdał rzut karny, który na bramkę zamienił Keisuke Honda.

Strzelona bramka dodała animuszu Japończykom, którzy raz po raz groźnie atakowali na bramkę wicemistrzów Europy, a dobre okazje mieli Yuto Nagatomo i Honda. W 33. minucie po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Kagawa. Były gracz Borussii Dortmund wykorzystał błąd we włoskiej defensywie i strzałem z woleja po raz drugi zaskoczył Buffona.

W końcówce pierwszej części spotkania przebudziła się reprezentacja Włoch. Najpierw z rzutu wolnego groźnie uderzył Andrea Pirlo, a chwilę później pomocnik Juventusu dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a celnym strzałem głową popisał się Daniele De Rossi. Zdobycie bramki kontaktowe mobilizująco podziałała na Włochów, którzy już po chwili ruszyli do kolejnych ataków. Na indywidualną akcję zdecydował się Mario Balotelli, piłkę otrzymał Emanuele Giaccherini, jednak jego strzał trafił w słupek.

 

Czytaj dalej

W pierwszym meczu drugiej kolejki zmagań w grupie A reprezentacja Brazylii pokonała na stadionie Castelao – Fortaleza Meksyk 2:0. Bramkę i asystę zaliczył Neymar, który tym samym poprowadził Brazylię do drugiego zwycięstwa w Pucharze Konfederacji.

Brazylijski napastnik Neymar

Neymar fot. Getty Images

Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszyli „Canarinhos”, swoje szansę mieli m.in Marcelo i Fred, jednak defensorzy Meksyku zdołali zablokować ich uderzenia. W 6. minucie meczu do siatki gości trafił Neymar, Brazylijczyk był na pozycji spalonej i jego bramka nie została uznana. Nowy nabytek Barcelony poprawił się trzy minuty później. Ustawiony na prawej stronie Dani Alves dośrodkował piłkę w pole karne, a Neymar kapitalnym strzałem z woleja umieścił futbolówkę w siatce.

Chwilę później to właśnie Alves miał okazję wpisać się na listę strzelców, jednak jego uderzenie końcami palców odbił Jose Corona. W 24. minucie przed kolejną szansą stanął Neymar. Napastnik „Canarinhos” wymanewrował dwóch obrońców reprezentacji Meksyku, jednak jego strzał przeszedł nad bramką.

W kolejnych minutach pierwszej części spotkania to reprezentacja Meksyku zdecydowanie przejęła inicjatywę na boisku, a dobre okazję na zdobycia wyrównującej bramki zmarnowali  Andres Guardado i Giovani dos Santos.

 

Czytaj dalej

W drugim spotkaniu grupy B. Pucharu Konfederacji reprezentacja Nigerii rozbiła w Belo Horizonte Tahiti 6:1. Wynik meczu mógł być znacznie wyższy gdyby  napastnicy „Super Orłów” wykorzystali więcej dogodnych okazji podbramkowych jakie sobie wypracowali.

Piłkarska reprezentacja Nigerii

Reprezentacja Nigerii fot. Getty Images

Strzelanie na Estadio Mineirao rozpoczął w 5. minucie spotkania Uwa Elderson Echiejile. Nigeryjski obrońca zdecydował się na uderzenie zza pola karnego piłka odbiła się jeszcze od dwóch obrońców Tahiti i wpadła do siatki.

Niespełna pięć minut później mistrzowie Afryki zdobyli bramkę numer 2. Po stracie w środkowej strefie boiska na czystej pozycji znalazł się Nnamdi Oduamadi i technicznym strzałem skierował piłkę do bramki. Chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Ahmed Musa, jednak czujny Xavier Samin nie dał się zaskoczyć.

Reprezentacja Thaiti mimo szybkiej utraty dwóch bramek nie zamierzała się poddawać i szukała swojej szansy na zdobycie bramki kontaktowej, a okazję na jej zdobycie mieli Marama Vahirua i Jonathan Tehau, jednak zamiast tego kibice oglądający rywalizację w Belo Horizonte zobaczyli trzecią bramkę dla Nigerii.

Po szybkiej akcji lewą stroną boiska fatalny błąd popełnił golkiper Tahiti, a nadbiegający Oduamadi bez problemu wpakował piłkę do siatki. W kolejnych minutach Samin dwukrotnie ratował swój zespół przed utratą kolejnych bramek, a w końcówce pierwszej części spotkania przed kolejną szansą stanął Tehau, jednak ostatecznie został powstrzymany przez linię defensywną „Super Orłów”.

 

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu grupy B Confederation Cup 2013 reprezentacja Hiszpanii pokonała Urugwaj 2:1. Bramki dla mistrzów świata i Europy zdobyli Pedro Rodriguez i Roberto Soldado, a dla Urugwaju trafił Luis Suarez.

Piłkarska reprezentacja Hiszpanii

Reprezentacja Hiszpanii fot. PAP/EPA

Od początku rywalizacji na Itaipava Arena Pernambuco przebieg gry kontrolowała „La Furia Roja”. Hiszpanie długo utrzymywali się przy piłce i co chwilę groźnie atakowali na bramkę reprezentacji Urugwaju. Swoje szansę na zdobycie bramki mieli m.in Cesc Fabregas i Roberto Soldado.

W 20. minucie meczu Hiszpanie wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu futbolówki z rzutu wolnego piłkę przejął ustawiony przed polem karnym Pedro Rodriguez i mocnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

Dwanaście minut później podopieczni Vicente del Bosque zdobyli bramkę numer 2. Biegnący środkiem boiska Fabregas prostopadłym podaniem uruchomił Roberto Soldado, a napastnik Valencii z dużym spokojem trafił do siatki.

Nastawieni na kontratak piłkarze Oscara Tabareza momentami zachowywali się jak jeździec bez głowy pędzący na oślep przed siebie, a najgroźniejsze sytuacje zdołali sobie wypracować po stałych fragmentach gry, jednak pewnie interweniujący Iker Casillas nie dał się zaskoczyć.

Hiszpanie odpowiedzieli jeszcze strzałami Gerarda Pique i Pedro, a pierwsza połowa spotkania zakończył się wynikiem 2:0.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.