Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

W spotkaniu 24. kolejki Ekstraklasy Górnik Łęczna pokonał przed własną publicznością zespół Korony Kielce 3:2. Po niespełna 20 minutach gospodarze przegrywali różnicą dwóch bramek, jednak wtedy swój show rozpoczął Jakub Świerczok, który ustrzelił hat-tricka i dał Górnikowi pierwsze zwycięstwo w tym roku.

Górnik Łęczna wstał z kolan

Rywalizacja w Łęcznej rozpoczęła się od szybkich ataków z obu stron. Najpierw w dobrej sytuacji znalazł się wybiegający z głębi pola Jakub Świerczok, który płaskim strzałem trafił w słupek. W odpowiedzi przy biernej postawie defensywy gospodarzy piłkę w pole karne posłał Łukasz Sierpina, a do siatki trafił Bartłomiej Pawłowski. W odpowiedzi po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Świerczok, który z dystansu trafił w poprzeczkę, całą akcję próbował jeszcze zamknąć Grzegorz Bonin, jednak przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 17. minucie znów niefrasobliwie zachowała się obrona Górnika, piłkę przejął Nabil Aankour,  a do siatki z dziecinną łatwością trafił  Airam Cabrera. Po utracie drugiego gola znów poderwali się gospodarze. Najpierw w polu karnym sfaulowany został Świerczok i sam poszkodowany zamienił jedenastkę na gola. W 39. minucie na tablicy wyników ponownie widniał remis. W polu karnym sfaulowany został Grzegorz Piesio, a sędzia Daniel Stefański po raz drugi wskazał na jedenasty metr. Piłkę na wapnie ponownie ustawił sobie Świerczok i techniczną podcinką a’la Panenka doprowadził do wyrównania.

Jakub Świerczok skompletował hat-trick

Po zmianie stron tempo gry wyraźnie spadło, a obie drużyny zaczęły przywiązywać większą wagę do taktyki. W 66. minucie po raz drugi na listę strzelców mógł się wpisać Cabrera, jednak tym razem z jego uderzeniem poradził sobie Dziugas Bartkus. W odpowiedzi groźnie zaatakowali gospodarze, a swoje okazję mieli Świerczok i Bonin, jednak dobrze interweniował Zbigniew Małkowski. Chwilę później bramkarz Korony musiał po raz trzeci wyciągać piłkę z siatki, a hat-tricka skompletował Świerczok. W końcowych minutach goście z Kielc starali się jeszcze doprowadzić do wyrównania, jednak wynik spotkania nie uległ już zmianie i Górnik Łęczna zainkasował kolejne ważne punkty.

Górnik Łęczna – Korona Kielce 3:2 (2:2)

Jakub Świerczok 19(k), 39(k), 70 – Bartłomiej Pawłowski 8, Airam Cabrera 17

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *