[ad] Empty ad slot (#1)!

Euro 2012

Wielki Mario Balotelli, reprezentacja Włoch pokonała Niemcy 2:1 i zagra w finale Euro 2012.

Mecz na Stadionie Narodowym w Warszawie rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla reprezentacji Niemiec. Już w 5. minucie meczu okazję po błędzie włoskiej defensywy miał Mats Hummels, ale piłkę z linii bramkowej wybił Andrea Pirlo. Niespełna dziesięć minut później fatalny błąd przy dośrodkowaniu popełnił Gianluigi Buffon – bramkarz Juventusu Turyn wypuścił piłkę z rąk, ale całą sytuację wyjaśnił Andrea Barzagli.

Po początkowej przewadze reprezentacji Niemiec do ataku ruszyli Włosi. W 20. minucie meczu indywidualną popisał się Antonio Cassano. Napastnik Milanu uwolnił się z pod krycia dwóch obrońców i kapitalnie dośrodkował w pole karne, a Mario Balotelli strzałem głową umieścił piłkę w siatce.

Napastnik Manchesteru City ponownie wpisał się na listę strzelców w 36. minucie meczu. Balotelli po podaniu Ricardo Montolivo znalazł się w sytuacji sam na sam z Manuelem Neuerem i potężnym strzałem pokonał niemieckiego bramkarza.

 

Czytaj dalej

Już dziś na Stadionie Narodowym w Warszawie zostanie rozegrany drugi półfinał Euro 2012, w którym Niemcy zmierzą się z reprezentacją Włoch.

Stadion Narodowy w Warszawie 28.06.2012 godz 20:45 Niemcy – Włochy

Kibice, dziennikarze i sami piłkarze natychmiast zaczęli przywoływać wydarzenia z 4 lipca 2006 roku, kiedy to w półfinale Mistrzostw Świata rozgrywanym na stadionie w Dortmundzie Włosi pokonali Niemców 2:0 – zdobywając dwie bramki w ostatnich minutach dogrywki.

Czy Włochów stać na powtórzenie wyczynu z przed 6 lat? Z całą sympatią do nich – wątpię. Reprezentacja Niemiec od początku turnieju rozgrywanego na boiskach Polski i Ukrainy gra efektownie i efektywnie – Niemcy mają najmłodszą kadrę, a do tego są jedyną drużyną na tym turnieju, której udało się wygrać wszystkie spotkania.

Za drużyną naszych zachodnich sąsiadów przemawia fakt, że w ćwierćfinale pokonali Grecją w regulaminowym czasie gry (4:2), a Włosi długo męczyli się z reprezentacją Anglii, którą ostatecznie pokonali w rzutach karnych – na MŚ w 2006 roku było odwrotnie (Włosi rozbili Ukrainę 3:0, a Niemcy wyeliminowali Argentynę w konkursie jedenastek).

Joachim Löw i jego piłkarze kolejny plus zyskali dzięki dodatkowym 48 godzinom regeneracji – ukłon w stronę UEFA, za rozważne ułożenie kalendarza mistrzostw.

Po za tym Włosi nie mają już tak silnej drużyny jaką dysponowali w 2006 roku. Alessandro Del Piero, Francesco Totti, Fabio Cannavaro, czy Alberto Gilardino – wielcy mistrzowie, których próżno szukać w składzie podczas Euro 2012. Ich miejsce zajęli tacy zawodnicy jak ligowy średniak Alessandro Diamenti, czy nieskuteczny i niepokorny Mario Balotelli. Z mistrzowskiej drużyny została tylko trójka – pewniak między słupkami Gianluigi Buffon, waleczny Daniele De Rossi i ostoja spokoju Andrea Pirlo – ale czy to wystarczy na Niemców?

Za to Włosi zdecydowanie lepiej wyglądają w statystykach. W meczach mistrzowskich reprezentacja Niemiec NIGDY nie pokonała włoskiej drużyny – w europejskim czempionacie dwa razy padł remis, a na Mundialu Włosi pokonali Niemców trzy razy i zanotowali dwa remisy.

 

Czytaj dalej

Półfinał Euro 2012 Niemcy – Włochy jeszcze się nie rozpoczął, a już dochodzi do cudów związanych z dzisiejszym pojedynkiem.

Giorgio Chiellini w meczu z Irlandią doznał kontuzji mięśnia dwugłowego. Lekarze reprezentacji Włoch po przebadaniu obrońcy Juventusu Turyn stwierdzili, że Chiellini na Euro już nie wystąpi, a jego powrót na boisko potrwa od 2 do 3 tygodni.

Jednak przed zbliżającym się półfinałem ME Chiellini cudownie ozdrowiał i już od początku tygodnia normalnie trenuje wspólnie z kolegami z reprezentacji Włoch.

Podobne cudowne ozdrowienie zdarzyło się w niemieckiej ekipie. Bastian Schweinsteiger, który narzekał ostatnio na kontuzję kostki, będzie gotowy do gry w półfinale Euro 2012 przeciwko Włochom. Mecz odbędzie się w czwartek na Stadionie Narodowym w Warszawie.

 

Czytaj dalej

Po wyrównanym i emocjonującym spotkaniu reprezentacja Hiszpanii awansowała do finału Euro 2012. Podopieczni Vicente del Bosque do awansu potrzebowali rzutów karnych, w których pokonali reprezentację Portugalii 4:2.

W 9. minucie meczu kapitalną okazję do zdobycia bramki miał Alvaro Arbeloa. Obrońca Realu Madryt dostał piłkę na 16. metr, ale fatalnie przestrzelił. Chwilę później swoją szansę miał Andres Iniesta, ale piłka po jego strzale przeszła nad bramką Rui Patricio.

Z minuty na minutę coraz lepiej prezentowała się reprezentacja Portugalii. Lewym skrzydłem kilkakrotnie szarżował Cristiano Ronaldo, ale akcje portugalskiej gwiazdy skutecznie przerywali Hiszpanie.

W końcówce pierwszej części spotkania zdecydowaną przewagę wypracowali sobie Portugalczycy, którzy skutecznie przerywali akcję Hiszpanii w środku pola i starali się kontratakować.

 

Czytaj dalej

Jeden z najlepszych piłkarzy świata Portugalczyk Cristiano Ronaldo poprosił swoich fanów o doping w środowym meczu półfinałowym mistrzostw Europy z Hiszpania. „Forca Portugal!” – napisał na portalach społecznościowych CR7.

– Obojętne, czy będziecie w domu, czy z przyjaciółmi, czy też na stadionie wszystkich nas powinno połączyć zawołanie – naprzód Portugalio – prosi fanów o wsparcie zawodnik Ronaldo.

Jeśli Portugalczycy pokonają broniących tytułu Hiszpanów, to po ośmiu latach ponownie zagrają w finale ME. Początek półfinału Euro 2012 Portugalia – Hiszpania o 20:45 na antenie TVP.

 

Czytaj dalej

W środkowy wieczór na Donbas Arena w Doniecku Portugalia zmierzy się z Hiszpanią. Stawka spotkania jest ogromna zwycięzca Iberyjskiej rywalizacji zapewni sobie awans do finału Euro 2012.

Euro 2012 27.06.2012, godz. 20:45 Portugalia – Hiszpania

W przypadku wygrania dwóch kolejnych meczów, La Furia Roja osiągnie sukces, o jakim innym reprezentacjom dotąd się nie śniło. Mimo że Hiszpanie stoją przed szansą wygrania trzeciego wielkiego turnieju z rzędu, to zamiast pochwał spada na nich fala krytyki. Nie inaczej było po zakończeniu ćwierćfinałowego meczu z Francją, wygranego 1:0. Zarówno kibice, jak i dziennikarze byli znudzeni grą zespołu del Bosque – barceloński styl gry nie wygląda najlepiej w miejscu gdzie nie ma takich piłkarzy, ale Lionel Messi, czy Alexis Sanchez.

Mimo że bezcelowe podania w środku pola nie przynosiły żadnej korzyści, a w ataku straszył jedynie Cesc Fabregas, awans Hiszpanów do półfinału nie był ani przez moment zagrożony. O tym, że nie liczy się styl, a końcowy efekt, mówił po meczu autor jedynej bramki, Xabi Alonso: – Ważne, że jesteśmy w półfinale. Awans był naszym celem i to z niego, a nie z gry będziemy rozliczani.

O słabościach Hiszpanii mówił natomiast zawodnik drużyny przegranej – Karim Benzema. – Hiszpania ma wielkie problemy w ataku. W czasie meczu mieli praktycznie jedną sytuację oraz karnego. Grając solidnie w obronie i wyprowadzając groźne kontry, naprawdę można ich pokonać – podkreślił snajper Realu Madryt. Kibice na całym świecie zastanawiają się, czy zadaniu temu mogą podołać Portugalczycy. Zdecydowanym faworytem, przynajmniej na papierze, są piłkarze del Bosque.

 

Czytaj dalej

Piotr Nowak przymierzany na objęcia sterów w reprezentacji Polski wypowiedział się na temat Euro 2012 w wykonaniu Polaków i przyszłości naszej reprezentacji. 

Franciszek Smuda twierdzi, że przygotowana przez niego drużyna jest już kompletna i jedyne czego jej potrzeba do ogrania w meczach o stawkę. Piotr Nowak związany od blisko 15 lat z amerykańską ligą MLS wprowadził by jednak małe poprawki.

– Po porażce świeża krew jest niezbędna. Są np. Rafał Wolski, Michał Kucharczyk, Jarosław Fojut. Niech będą razem z zespołem, nawet jeśli od razu nie wyjdą na boisko. W reprezentacji USA jest teraz dwunastu piłkarzy, których wziąłem cztery lata temu na igrzyska w Pekinie.

Nowak skrytykował styl gry polskiej reprezentacji na Euro 2012.

– Nasza drużyna grała w sposób przewidywalny. Miała styl, ale było go łatwo rozszyfrować i przeciwnicy to zrobili. Role w zespole były podzielone i czytelne. Nie było kłopotu z zablokowaniem biało-czerwonych. Nie mieliśmy zespołu.

 

Czytaj dalej

Obrońca reprezentacji Hiszpanii Gerard Pique pożegnał się z polskimi kibicami i całym Gniewinem – gdzie reprezentacja Hiszpanii mieszkała podczas Euro 2012.

Na swoim profilu na Faceboku z Gniewinem pożegnał się już Pique: „Czuliśmy się z Wami świetnie. Szczególne podziękowania dla Zbigniewa Walczaka i reszty przyjaciół z Gniewina za gościnność i serdeczność jaką nas obdarzyli. Żegnajcie!” – napisał obrońca FC Barcelony.

We wtorek o godz. 8.30 reprezentacja Hiszpanii opuściła centrum pobytowe w Gniewinie i wyruszyła w podróż do Doniecka, gdzie w środę rozegra półfinałowy mecz Euro 2012 z Portugalią. Jeszcze w poniedziałek przed południem wydawało się, że La Roja, w razie ewentualnego awansu do finału, wróci do Gniewina.

Ale już wieczorem tego samego dnia wszystko wskazywało na to, że jeśli Hiszpanie zagrają o złoto, to zostaną na Ukrainie. A jeśli przegrają, to wrócą bezpośrednio do Hiszpanii. Oficjalnego komunikatu nikt ze sztabu La Roja jednak nie ogłosił. W Gniewinie nie wiedzą więc, czy czekać czy nie na powrót Hiszpanów.

Jeszcze na początku tego tygodnia trener Vicente del Bosque zapewniał, że w Gniewinie czuje się jak w domu i dlatego po ewentualnym zwycięstwie w półfinale chętnie wróci do Polski, gdzie będzie się szykował do meczu o złoto. Po południu w poniedziałek Polska Agencja Prasowa podała jednak komunikat, że jeśli Hiszpanie zagrają o złoto, to do czasu finału (odbędzie się w niedzielę o godz. 20.45 w Kijowie) pozostaną na Ukrainie.

– Nikt ze sztabu reprezentacji Hiszpanii nie wystosował oficjalnego zawiadomienia, czy będą chcieli tu wrócić, czy nie. Rano we wtorek nasi goście spakowali się do autokaru i odjechali – mówi rzecznik prasowy gminy Gniewino Mikołaj Orzeł.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.