[ad] Empty ad slot (#1)!

Bundesliga

W szlagierowym spotkaniu 32. kolejki Bundesligi walczący o miejsce premiowane startem w Champions League Bayer Leverkusen zremisował przed własną publicznością z bliską wywalczenia wicemistrzostwo Niemiec Borussią Dortmund 2:2

Trener Borussii Dortmund Jurgen Klopp

Trener BVB Jurgen Klopp foto.Getty Images

Od początku spotkania do zdecydowanych ataków ruszyli gospodarze. Już w 6. minucie gry w świetnej sytuacji znalazł się Stefan Kiessling, a jego strzał na rzut rożny odbił interweniujący Roman Weidenfeller. Kilkanaście sekund później „Aptekarze” cieszyli się z prowadzenia. Właśnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu bramkowym BVB na listę strzelców wpisał się Lars Bender. W kolejnych minutach zdecydowanie dłużej przy piłce utrzymywali się goście, jednak posiadanie piłki nie przekładało się na dobre okazję pod bramkowe.

W 28. minucie meczu na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Sebastian Boenisch, jednak piłka po strzale reprezentanta Polski zdecydowanie minęła bramkę BVB. Niespełna dwie minuty później goście doprowadzili do wyrównania. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Marco Reus, a ustawiony tyłem do bramki Oliver Kirch sprytnym strzałem głową doprowadził do wyrównania.

Pięć minut później ponownie na prowadzenie wyszli „Aptekarze”. Ustawiony po prawej stronie pola karnego Julian Brandt precyzyjnie dośrodkował futbolówkę, a niepilnowany Gonzalo Castro strzałem głową zaskoczył golkipera BVB. Po kolejnych czterech minutach na tablicy świetlnej znów widniał remis. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła zmierzającą na głowę Roberta Lewandowskiego futbolówkę ręką zatrzymał Roberto Hilbert, a prowadzący to spotkanie Guenter Perl wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił pewnym strzałem Reus. Kilka chwil później reprezentant Niemiec mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, jednak tym razem jego strzał szczęśliwie odbił Bernd Leno.

Czytaj dalej

W spotkaniu 32. kolejki Bundesligi kolejne zwycięstwo odniósł nowy/stary mistrz Niemiec Bayern Monachium. Tym razem „Bawarczycy” pokonali przed własną publicznością zajmujący miejsce w dolnej części tabeli Werder Brema 5:2.

Bayern Monachium

Mistrz Niemiec Bayern Monachium fot: EPA/PAP

Rywalizacja na Allianz Arena rozpoczęła się od ataków „Bawarczyków”, a ogromne zamieszanie w linii defensywnej gości siali Franck Ribery i Claudio Pizarro. Desperacka broniący się Werder w 10. minucie gry nieoczekiwanie wyszedł na prowadzenie. Po wyjściu z szybką kontrą, na czystej pozycji znalazł się Theodor Gebre Selassie, który mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Z szokowani przebiegiem wydarzeń gospodarze dziesięć minut później doprowadzili do wyrównania. Pizarro posłał świetne prostopadłe podanie w pole karne, a całą akcję z dużym spokojem wykończył Ribery.

Uskrzydleni zdobyciem wyrównującej bramki gospodarze ruszyli do kolejnych ataków, a swoje okazję na wpisanie się na listę strzelców mieli Jerome Boateng i Mario Goetze, jednak świetnie interweniujący Andreas Wolf nie dał się zaskoczyć. Co nie udało się Bayernowi w 37. minucie zrobili goście. Po kapitalnym podaniu na wolne pole na czystej pozycji znalazł się Aaron Hunt, napastnik gości sprytnie minął wracającego we własne pole karne Boatenga i precyzyjnym strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce. W końcówce pierwszej części spotkania cały czas stroną przeważającą byli goście, którym udało się po raz trzeci trafić do siatki, jednak sędzia niesłusznie odgwizdał pozycję spaloną i gola nie uznał.

Czytaj dalej

W spotkaniu 31. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund pokonała na Signal Iduna Park Mainz 4:2. Bramki dla wicemistrza Niemiec zdobyli Milos Jojić, Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Marco Reus.

Napastnik Borussii Dortmund Robert Lewandowski

Robert Lewandowski fot. Getty Images

Wicemistrzowie Niemiec wyszli na prowadzenie w 6. minucie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówkę trochę przypadkowo przejął Milos Jojić, który zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki, jej tor lotu zmienił jeszcze Oliver Kirch i Borussia mogła się cieszyć z prowadzenia.

Niespełna dziesięć minut później goście doprowadzili do wyrównania. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Shinji Okazaki, a wracający we własne pole karne Mats Hummels przypadkowo odbił piłkę, a ta zmyliła bramkarza i wpadła do siatki. W 18. minucie meczu gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. Po wyjściu z szybką akcję na czystej pozycji znalazł się Robert Lewandowski, który z dużym spokojem minął interweniującego bramkarza gości i skierował piłkę do pustej bramki.

W odpowiedzi okazję na zdobycie wyrównującego gola miał Maxim Choupo-Moting, jednak w decydującym momencie zabrakło mu trochę precyzji i piłka przeszła nad bramką BVB. Kwadrans później gospodarze powinni prowadzić już różnicą dwóch bramek. Z dobrej strony pokazał się Łukasz Piszczek, ale jego podania nie potrafił wykorzystać Marco Reus.

Czytaj dalej

W półfinałowym spotkaniu DFB Pokal Borussia Dortmund pokonała przed własną publicznością Wolfsburg 2:0 i awansowała do finału krajowego pucharu. Bramkę numer 100 w historii swoich występów w BVB zdobył Robert Lewandowski.

Polski napastnik Robert Lewandowski

Robert Lewandowski foto.Getty Images

Od początku rywalizacji na Signal Iduna Park oglądaliśmy szybkie żywe spotkanie z akcjami z obu stron. W 13. minucie gry na prowadzenie wyszła Borussia. Ustawiony w pobliżu linii końcowej Marco Reus odegrał do tyłu, z piłką zabrał się Henrich Mchitarjan, który precyzyjnym strzałem przy słupku umieścił futbolówkę w siatce.

Cztery minuty później gospodarze powinni prowadzić już różnicą dwóch bramek. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Reus, jednak zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i całą akcję przerwał interweniujący Max Gruen. W odpowiedzi groźnie zaatakowali goście. Najpierw zagotowało się w polu karnym BVB po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a chwilę później swoją szansę miał Ivica Olić, jednak jego akcję w ostatniej chwili zastopowali defensorzy wicemistrza Niemiec.

W 21. minucie swoją szansę miał Kevin De Bruyne, jednak jego strzał na rzut rożny odbił interweniujący Roman Weidenfeller. Kilka chwil później znów zrobiło się gorąco pod bramką gospodarzy, a bliski szczęścia był Naldo. Niespełna dziesięć minut później groźnie zaatakowała Borussia. Najpierw swoją szansę miał Mats Hummels, a kilka sekund później na listę strzelców powinien wpisał się Kevin Grosskreutz.

W odpowiedzi ustawiony na prawej stronie Christian Traesch precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a bliski szczęścia był Junior Malanda, który uderzył głową, a piłka po jego strzale trafiła w słupek. Dobijać próbował jeszcze De Bruyne, jednak jego próba minęła bramkę BVB. Co nie udało się „Wilkom” zrobiła Borussia. Po wyjściu z szybką akcję ustawiony po prawej stronie pola karnego Marco Reus zagrał przed bramkę, a Robert Lewandowski mimo asysty dwóch obrońców mocnym strzałem zdobył swoją 100 bramkę w historii występów w BVB.

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 30. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund rozbiła na wyjeździe mistrza Niemiec Bayern Monachium 3:0. Bramki dla drużyny z Dortmundu zdobyli Henrich Mchitarjan, Marco Reus i Jonas Hofmann.

Reprezentant Niemiec Marco Reus

Marco Reus fot.Getty Images

Dość niespodziewanie sobotni hit na ławce rezerwowych rozpoczęli Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek. Od początku rywalizacji na Allianz Arena stroną przeważającą byli mistrzowie Niemiec, którzy zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak posiadanie piłki nie przekładało się na dobre okazję pod bramkowe. W kolejnych minutach kibice oglądający rywalizacją dwóch pierwszych drużyn w tabeli nie mieli zbyt wielu okazji do braw, wprawdzie swoje okazję mieli Marco Reus i David Alaba, jednak trudno je było nazwać 100% sytuacjami do zdobycia gola.

W 20. minucie gry na prowadzenie wyszli aktualni wicemistrzowie Niemiec. Po wrzucie z autu w pole karne „Bawarczyków” wbiegł Reus, a niepilnowany Henrich Mchitarjan skierował futbolówkę do siatki. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli gospodarze, a swoje szansę mieli Arjen Robben i Mario Mandżukić.

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 27. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund zremisowała przed własną publicznością z Schalke 04 Gelsenkirchen 0:0. Wicemistrzowie Niemiec przeważali przez większość spotkania, jednak zaprezentowali kibicom oglądającym dzisiejszą rywalizację wielki pokaz nieskuteczności i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Trener Borussii Dortmund Jurgen Klopp

Trener BVB Jurgen Klopp foto.Getty Images

W pierwszych minutach spotkania optyczną przewagę na boisku wypracowali sobie goście z Gelsenkirchen, którzy bardzo szybko mogli wyjść na prowadzenie. Ustawiony na skrzydle Sead Kolasinac ograł Łukasza Piszczka i wstrzelił futbolówkę w pole karne, a w dobrej sytuacji znalazł się Klaas-Jan Huntelaar, jednak fatalnie przestrzelił. W odpowiedzi groźnie za atakowała Borussia. Erik Durm dośrodkował piłkę w pole karne, a niepilnowany Robert Lewandowski fatalnie przestrzelił.

W kolejnych minutach obie drużyny stwarzały sobie kolejne okazję do zdobycia bramki, jednak w poczynaniach obu ekip wyraźnie brakowało dokładności. Na niespełna kwadrans przed zakończeniem pierwszej odsłony spotkania do odważnych ataków ruszyła Borussia. Najpierw swoją szansą miał Henrich Mchitarjan, a futbolówkę po strzale Ormianina na rzut rożny odbił dobrze interweniujący Ralf Faehrmann, a chwilę później bliski szczęścia był Lewandowski, jednak z jego akcję w ostatniej chwili zablokowali obrońcy Schalke. W końcówce pierwszej odsłony spotkania kolejną kapitalną akcję zmarnowali gospodarze, na czystą pozycję wyszedł zbiegający ze skrzydła Marco Reus, jednak z jego próbą poradził sobie golkiper gości.

Czytaj dalej

W spotkaniu 23. kolejki Bundesligi pewnie zmierzający po mistrzowski tytuł Bayern Monachium zdemolował na Allianz Arena walczące o miejsce premiowane udziałem w Champions League Schalke 04 Gelsenkirchen 5:1. Hat-trickiem w dzisiejszej rywalizacji popisał się Arjen Robben.

Holenderski piłkarz Arjen Robben

Arjen Robben fot. Getty Images

„Bawarczycy” wyszli na prowadzenie już w 4. minucie spotkania. Z rzutu wolnego uderzył David Alaba, futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z defensorów Schalke ustawionego w murze i Ralf Faehrmann musiał po raz pierwszy wyciągać ją z siatki. Nieustający w atakach Bayern niespełna kwadrans później prowadził już różnicą dwóch bramek. Po prostej stracie defensorów gości Mario Mandżukić odegrał piłkę do boku, a zbiegający ze skrzydła Arjen Robben technicznym uderzeniem podwyższył prowadzenie gospodarzy.

Bayern nie rezygnował z kolejnych ataków i w przeciągu 13. minut zdobył kolejne dwie bramki. Najpierw na listę strzelców wpisał się Mandżukić, a następnie swoją drugą bramkę w dzisiejszej rywalizacji zdobył Robben. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą byli gospodarze, a swoje szansę mieli Toni Kroos i Mandzukić. Goście z Gelsenkirchen odpowiedzieli groźnym atakiem dopiero w samej końcówce pierwszej odsłony spotkania. Uderzał Benedikt Hoewedes, jednak z jego próbą poradził sobie Manuel Neuer.

Czytaj dalej

W meczu 24. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund pokonała przed własną publicznością dobrze spisującą się w rundzie rewanżowej FC Nurnberg 3:0. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Jurgena Kloppa wrócili na pozycję wicelidera w ligowej tabeli.

Napastnik Borussii Dortmund Robert Lewandowski

Robert Lewandowski fot. Getty Images

Wicemistrzowie Niemiec mogli wyjść na prowadzenie już w 4. minucie spotkania. Świetną prostopadłą piłkę w pole karne posłał Robert Lewandowski, a na czystą sytuację wychodził Henrich Mchitarjan, jednak szybszy okazał się Raphael Schaefer. Kilka chwil później Lewandowski rozpoczął kolejną szybką akcję BVB. Polak zagrał pomiędzy obrońcami, a podłączający się lewym skrzydłem Marcel Schmelzer dośrodkował w pole karne, w piłkę na trafił Pierre-Emerick Aubameyang, a ustawiony na 16. metrze Łukasz Piszczek uderzył obok bramki gości.

W 16. minucie meczu gospodarze wykonywali rzut wolny pośredni z linii piątego metra. Kevin Grosskreutz wycofał piłkę do tyłu, a uderzenie Lewandowskiego ugrzęzło w nogach rywali. Kilka chwil później przed szansą na zdobycie gola stanął Mchitarjan, jednak strzał Ormianina minął bramkę gości. W 29. minucie fatalny błąd w defensywie popełnił Sokratis Papastathopoulos, a w świetnej sytuacji znalazł się Tomás Pekhart, a piłka po jego strzale trafiła w słupek. W ostatnim kwadransie pierwszej części spotkania cały czas stroną przeważającą była Borussia, jednak przed przerwą nie udało jej się wyjść na prowadzenie.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.