[ad] Empty ad slot (#1)!
Prezydent Lille OSC Michel Seydoux radzi fanom Chelsea Londyn, aby cieszyli się piłkarzem jak długo mogą. Jego zdaniem, miejsce tego piłkarza jest na Camp Nou i prędzej, czy później Eden Hazard opuści Stamford Bridge.
Reprezentant Belgii na początku czerwca podpisał kontrakt z The Blues, co było jedną z najgorętszych informacji letniego okienka transferowego. Po czterech meczach 21-letni pomocnik ma już na koncie jedną bramkę i cztery asysty.
Entuzjaści widzą w nim następcę Gianfranco Zoli – uznanego za najlepszego piłkarza w historii klubu ze Stamford Bridge.
Sam Włoch wypowiada się na jego temat w samych superlatywach. – Ma wszystko: technikę, osobowość, instynkt snajpera, wyobraźnię – mówi 46-letni dziś Zola.
Jednak Seydoux, w wywiadzie dla „L’Equipe” zapewnia, że Hazard jest stworzony do większych celów, a jego gwiazda w końcu zaświeci na Camp Nou.
Luciano Spalletti za faworyta grupy C piłkarskiej Ligi Mistrzów jest AC Milan, mimo problemów, z jakimi ta drużyna boryka się w Serie A.
Rossoneri przegrali dwa z trzech pierwszych meczów w lidze włoskiej, ale były opiekun Romy uważa, że nadal są oni groźni.
– Milan jest zdecydowanym faworytem grupy. Wiem to od momentu losowania fazy grupowej rozgrywek. To prawda, że stracili dwóch znakomitych graczy w postaci Zlatana Ibrahimovicia i Thiago Silvy, ale są inni, którzy tworzą wspaniały zespół – twierdzi Spalletti.
Mistrzowie Rosji rozpoczną zmagania w Champions League od wtorkowego meczu z Malagą, z Milanem zmierzą się po raz pierwszy 3 października.
Zlatan Ibrahimović wypowiedział się na temat szans Paris Saint Germain w rozpoczynającej się dziś wieczorem Lidze Mistrzów.
– To będzie wspaniałe doświadczenie dla klubu, dla zawodników i oczywiście dla kibiców – przyznał Ibrahimović. Szwed ma nadzieję, że w barwach PSG sięgnie po swój pierwszy triumf w Champions League.
– To fantastyczne rozgrywki, najlepsze na świecie. Gram w nich co roku, ale jeszcze nigdy ich nie wygrałem. Teraz wiem, że mój nowy zespół ma potencjał i możliwości na ostateczny triumf – powiedział „Ibra”.
30-letni napastnik liczy się jednak z możliwością niepowodzenia w pierwszym od ośmiu lat starcie PSG w elitarnych rozgrywkach. – Jeżeli nie wygramy to nic się nie stanie. To nie będzie koniec świata – mówi Szwed.
– Rozgrywki najlepszych klubów Europy są bardzo trudne. Nie można nie doceniać rywali, nawet tych, którzy nie są Barceloną i Realem. Jeżeli jakaś drużyna znalazła się w LM, to nie przez przypadek. Ludzie mówią, że my jesteśmy faworytami naszej grupy, ale to trzeba potwierdzić ciężką pracą na boisku – dodał Ibrahimović, który wraz z kolegami rozgrywki rozpocznie w środę meczem z Dynamem Kijów.
Fani futbolu głodni wielkich spektakli w Champions League zacierają ręce – już dziś startuje faza grupowa Ligi Mistrzów.
Kibice z Polski przyzwyczaili się do braku polskiej drużyny na tym etapie Champions League (ostatni był Widzew Łódź w sezonie 1996/1997) dlatego warto zastanowić się ilu Polaków będziemy mieli okazję oklaskiwać w grupowych starciach Ligi Mistrzów – jest ich siedmiu.
Najwięcej zainteresowania wzbudza Borussia Dortmund. W barwach mistrza Niemiec występują Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek. Borussia z reprezentantami Polski w składzie zagra w grupie D. Walkę o awans do fazy pucharowej zacznie dziś na Signal Iduna Park, a pierwszym rywalem będzie utytułowany na arenie międzynarodowej Ajax Amsterdam.
Jurgen Klinsmann prowadzący reprezentację Stanów Zjednoczonych uważnie obserwuje europejskie rozgrywki. Niemiecki szkoleniowiec uważa, że w Lidze Mistrzów sukces mogą osiągnąć Borussia Dortmund i Manchester City.
– Mistrzowie Anglii i Niemiec, to drużyny, z którymi należy się liczyć. Obydwa zespoły mogą sprawić niespodziankę i wygrać Ligę Mistrzów. Uważam, że Manchester City jest silniejszy od Chelsea Londyn. Jeżeli chodzi o Borussię, to piłkarze tego zespołu muszą sobie uświadomić, że Champions League to coś zupełnie innego niż Bundesliga – powiedział Klinsmann.
Były reprezentant Niemiec wypowiedział się na temat specyfiki Champions League:
– Najważniejszą rzeczą w Lidze Mistrzów jest to, aby trafić z najwyższą formą w odpowiednim momencie. Nie można grać przez cały sezon na tym samym poziomie, więc trzeba robić wszystko, aby słabsze występy nie przydarzały się w Champions League – zakończył Niemiec.
Już dziś Borussia Dortmund i Manchester City rozpoczynają rywalizację w grupie D. Na początek mistrz Niemiec zmierzy się na własnym terenie z Ajaxem Amsterdam, a Citizens zagrają w Madrycie z Realem.
Już dziś startuje faza grupowa Ligi Mistrzów, jednak Wojciech Szczęsny wtorkowe spotkanie Montpellier HSC – Arsenal Londyn obejrzy w telewizji, a wszystko przez kontuzję kostki, z którą zmaga się polski bramkarz.
W ostatnim meczu ligowym z Southampton Szczęsny powrócił do bramki Arsenalu, ale popełnił fatalny błąd.
Mimo to Arsene Wenger w jednym z wywiadów przyznał, że nadal ufa polskiemu bramkarzowi. Na szczęście dla Polaka Kanonierzy wygrali starcie w Premier League 6:1.
W kadrze na mecz z Montpellier HSC zabrakło także drugiego polskiego bramkarza – Łukasza Fabiańskiego, a w bramce Arsenalu w rywalizacji z mistrzem Francji zobaczymy Vito Mannone
Przed sezonem Paris Saint-Germain poczyniło znaczne wzmocnienia. Na Parc des Princes za wielkie pieniądze ściągnięto Thiago Silvę, Ezequiela Lavezziego, Marco Verattiego, Lucasa i Zlatana Ibrahimovicia. Celem była nie tylko dominacja w Ligue 1, ale przede wszystkim zaistnienie w Lidze Mistrzów.
Początek sezonu nie był jednak dla wicemistrza Francji udany. Paryżanie zaledwie zremisowali trzy pierwsze spotkania choć wszyscy upatrywali w nich zdecydowanych faworytów. Dwa ostatnie mecze PSG już wygrało i prezentuje się coraz lepiej.
– Wreszcie wygraliśmy na Parc des Princes i jest to dla nas bardzo ważne. Zagraliśmy dobrze i jestem zadowolony – powiedział po zwycięstwie nad Tuluzą trener PSG Carlo Ancelotti.
– Nie było wcale łatwo, bo rywal potrafi atakować i jest dobrze zorganizowany. Na szczęście byliśmy bardzo solidni w obronie – dodał były szkoleniowiec AC Milan.
Paris-Saint Germain już we wtorek ponownie zagra w Lidze Mistrzów. Pierwszym rywalem paryżan będzie Dynamo Kijów. Ancelotti uważa, że jego podopieczni cały czas poprawiają swoją dyspozycję i są gotowi na nowe wyzwania.