[ad] Empty ad slot (#1)!

W szlagierowym spotkaniu 1. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Śląsk Wrocław 4:1. Świetny mecz w barwach „Wojskowych” rozegrał wracający do wysokiej dyspozycji Dominik Furman, który zdobył wyrównującego gola i zaliczył dwie asysty.

Reprezentant Polski Dominik Furman

Dominik Furman poprowadził Legię do zwycięstwa we Wrocławiu foto: PAP

Rywalizacja we Wrocławiu od samego początku mogła się podobać. Już na samym jej początku groźnie z rzutu wolnego uderzył Jacek Kiełb. W odpowiedzi z rzutu rożnego dośrodkował Łukasz Brzyski, a groźnie główkował Jakub Rzeźniczak, jednak piłkę po jego strzale odbił Mariusz Pawełek.

W 20. minucie po długim podaniu z połowy Śląska niefortunnie interweniował wracający przed własne pole karne Michał Pazdan, który o mały włos nie zaskoczył własnego bramkarza. Kilka minut później ustawiony na prawym skrzydle Paweł Zieliński kapitalnie dośrodkował w pole karne, a Flavio Paixao wyszedł wysoko w powietrze i głową skierował piłkę do siatki.

W odpowiedzi środkiem pola ruszył Dominik Furman, który został zatrzymany faulem przed polem karnym. Reprezentant Polski sam zdecydował się na uderzenie z rzutu wolnego i po chwili cieszył się ze zdobycia wyrównującego gola. W końcówce pierwszej odsłony spotkania obie drużyny stworzyły sobie kolejne okazję do zdobycia gola, jednak nie wykorzystali ich Krzysztof Ostrowski i Aleksandar Prijović.

Po zmianie stron wydarzenia na boisku bardzo szybko zdominowała Legia. W 54. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Furman, a prowadzenie wicemistrzom kraju strzałem głową dał Tomasz Jodłowiec. Śląsk próbował odpowiedzieć, jednak to Legia raz po raz stwarzała sobie kolejne okazję, a bliscy szczęścia byli Nemanja Nikolić i wprowadzony po przerwie Michał Kucharczyk.

W 71. minucie goście z Warszawy wyszli z szybkim kontratakiem, a swojego pierwszego gola w Ekstraklasie zdobył Nikolić, a asystę przy jego trafieniu zaliczył Furman. W odpowiedzi swoje okazję mieli jeszcze Paixao i wprowadzony po przerwie Robert Pich, jednak piłkarzom Śląska zabrakło trochę dokładności. W doliczonym czasie gry gospodarze dobił jeszcze Nikolić, który wykorzystał świetne dośrodkowanie Kucharczyka i głową wpakował piłkę do siatki.

Ostatecznie Legia rozbiła Śląsk 4:1 i zasiadła na fotelu lidera.

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 1:4 (1:1)

Flavio Paixao 28 – Dominik Furman 33, Tomasz Jodłowiec 54, Nemanja Nikolić 71, 90

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.