[ad] Empty ad slot (#1)!

Sensacja na Emirates Stadium! W meczu 15. kolejki Premier League Swansea City pokonało na wyjeździe Arsenal Londyn 2:0. Obie bramki dla Swansea zdobył w końcówce spotkania Miguel Perez Cuesta, a kapitalny występ w bramce Kanonierów zaliczył Wojciech Szczęsny.

Łabędzie prezentowały szybką, techniczną piłkę, grę na jeden kontakt, czyli to, czym jeszcze niedawno zachwycali piłkarze Wengera. Te czasy trafił już do lamusa, bo dzisiaj Kanonierzy zachowywali się momentami jak dzieci we mgle. Przodował w tym zwłaszcza Gervinho, ale to raczej nie jest już żadnym zaskoczeniem.

Kilka groźnych sytuacji kończyło się strzałami piłkarzy z Walii, na szczęście wtedy na wysokości zadania stawał Szczęsny, którego można określić mianem najlepszego gracza Arsenalu w tym spotkaniu. Raczej trudno byłoby szukać dla Polaka konkurentów. Kilku londyńczyków zaprezentowało się w miarę przyzwoicie, ale zdecydowana większość zawodziła. Powróciły stare demony Carla Jenkinsona, co miało się później jeszcze ujawnić. Nadal mało produktywny był Lukas Podolski.

 

 

 

Nie pomógł nawet powrót do gry Tomasa Rosickiego, który został skwitowany przez miejscowych fanów gromkimi brawami – obraz gry nie uległ zmianie i poza paroma składnymi akcjami, Arsenal nie zaprezentował nic, co pozwalało wierzyć w wygraną i zapowiedzianą przez Wengera walkę o tytuł mistrzowski. Najgorsze miało jednak nadejść.

Gdy zdawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, obudził się potwór w postaci Michu. Hiszpan w znakomity sposób wykorzystał dwa błędy stołecznej defensywy i dwoma szybkimi ciosami posłał rywala na deski. W boksie sędzia ogłosiłby nokaut.

W końcówce spotkania Swansea kilkoma szybkimi podaniami na jeden kontakt wyłożyło futbolówkę byłemu zawodnikowi Rayo Vallecano, a ten w sytuacji sam na sam nie dał Szczęsnemu żadnych szans. Kilkadziesiąt sekund później fatalny w skutkach błąd popełnił wspomniany Jenkinson, który zaczął cofać się w piłką w stronę w własnej bramki. Nie zauważył on jednak, że za jego plecami czai się Nathan Dyer, który jednym zręcznym wślizgiem odebrał futbolówkę świeżo upieczonemu reprezentantowi Anglii, a następnie podał do Michu. W pogoń za Hiszpanem ruszył jeszcze Rosicky, ale mógł tylko bezradnie patrzeć, jak pomocnik Łabędzi mocnym, mierzonym strzałem drugi raz zmusza Szczęsnego do kapitulacji.

Po tej porażce Kanonierzy spadli na 10. miejsce w tabeli Premier League, Swansea zajmuje miejsce 7.

 

Arsenal Londyn – Swansea City 0:2 (0:0)

Miguel Perez Cuesta 88, 90

 

Skrót meczu:

[metacafe]http://www.metacafe.com/watch/9483751/arsenal_vs_swansea_0_2_goals_highlights_mp4/[/metacafe] [dailymotion]http://www.dailymotion.com/video/xvjfgx_arsenal-vs-swansea-0-2-goals-highlights_sport[/dailymotion]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.