[ad] Empty ad slot (#1)!

Premier League

Edin Dżeko związał się z Manchesterem City w 2011 roku. Dołączając do City miał stanowić o sile ofensywnej drużyny. Jednak duża konkurencja zweryfikowała zamiary reprezentanta Bośni i Hercegowiny.

Dżeko nie zawsze występuje w pierwszym składzie mistrza Anglii, a mimo to nie zamierza zmieniać otoczenia.

– Historie na temat transferu pojawiające się w prasie nie pochodzą ode mnie. Moje motto zawsze brzmiało: nigdy się nie poddawaj. Oprócz mnie są w kadrze zespołu inni fantastyczni napastnicy i to jasne, że nie każdy z nas może grać – powiedział Dżeko.

26-letni napastnik zagrał w tym sezonie w sześciu meczach Premier League. W tych spotkaniach strzelił trzy gole. W grze w barwach „Citizens” pomogła mu kontuzja Sergio Aguero i nie odpowiedzialne zachowania Mario Balotelliego.

 

 

Czytaj dalej

Arsene Wenger znany był z poszukiwania młodych utalentowanych piłkarz i odsprzedawania ich za znacznie większe pieniądze. Francuz powoli odchodzi od tej koncepcji i w następnym oknie transferowym ma zamiar poważnie wzmocnić kadrę Arsenalu – na co dostał już zgodę działaczy z Emirates Stadium.

Kanonierzy ujawnili ostatnio swoje wyniki finansowe, które okazały się być bardzo dobre. Wpływy klubu rosną, a dług regularnie maleje. Jeśli więc Wenger uzna, że jego drużyna potrzebuje wzmocnień, to będzie miał odpowiednie fundusze do swojej dyspozycji. Mówi się o kwocie nawet 35-40 milionów funtów.

Do medialnych doniesień w sprawie zimowych transferów odniósł się prezes Arsenalu Peter Hill-Wood.

– Tak, Wenger będzie miał takie pieniądze do swojej dyspozycji i jeśli będzie chciał z nich skorzystać, to będzie mógł to zrobić. Kwestią podstawową jest znalezienie odpowiednich piłkarzy – powiedział.

 

Czytaj dalej

Javier Hernandez przychodził na Old Trafford jako wielka nadzieja i inwestycja w przyszłości, jednak wszystko wskazuje na to, że „Chicharito” już wkrótce opuści Manchester United.

Jak donosi serwis Calciomercato.it Alex Ferguson chciałby wykorzystać Hernandeza do zapewnianie sobie usług skrzydłowego FC Porto Jamesa Rodrigueza. Utalentowany Kolumbijczyk zdobył w minionym sezonie 13 goli dla Smoków, a jego nazwisko trafiło do notesów skautów czołowych klubów europejskich.

Niewykluczone, że Porto będzie skłonne na przyjęcie propozycji Czerwonych Diabłów. Meksykanin przegrywa obecnie walkę o grę w pierwszym składzie United z takimi snajperami jak Robin van Persie, Wayne Rooney i Danny Welbeck, a w Portugalii miałby znacznie więcej szans na grę w pierwszym składzie.

 

Czytaj dalej

W meczu 7. kolejki Premier League Manchester United rozbił na wyjeździe Newcastle United 3:0.

Czerwone Diabły wyszły na prowadzenie już w 8. minucie spotkania. Robin van Persie dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a Jonny Evans celną główką umieścił futbolówkę w siatce. Po kwadransie gry było już 2:0 dla przyjezdnych. Tym razem z narożnika boiska dośrodkował Wayne Rooney, a celną główką popisał się Patrice Evra.

Na początku drugiej części spotkania bramkę kontaktową zdobył Pappis Demba Cisse. Napastnik Newcastle uderzył piłkę głową, a zza linii bramkowej wygraną ją David De Gea – jednak prowadzący to spotkanie Howard Webb bramki nie uznał.

W 71. minucie meczu zwycięstwo Manchesteru przypieczętował Tom Cleverley. Pomocnik Czerwonych Diabłów kapitalnym strzałem zza linii pola karnego wrzucił piłkę za kołnierz bramkarza Newcastle.

 

Czytaj dalej

Zła wiadomość dla sympatyków West Hamu United. Alou Diarra nabawił się poważnej kontuzji mięśnia uda i do gry w piłkę wróci najwcześniej za dwa miesiące.

Francuz trafił na Upton Park z Olympique Marsylia podczas letniego okna transferowego. Dotychczas rozegrał on w barwach Młotów zaledwie dwa spotkania (w Premier League i Capital One Cup).

Dłuższą przerwę Diarry potwierdził menedżer West Hamu Sam Allardyce. – To kontuzja uda. Alou będzie musiał pauzować przez dwa miesiące – powiedział.

 

Czytaj dalej

Bramkarz reprezentacji Polski i Arsenalu Londyn Wojciech Szczęsny nie może zaliczyć początku sezonu do udanych. Polak wciąż zmaga się z kontuzją i do gry ma wrócić najwcześniej za trzy tygodnie.

Szczęsny od początku sezonu zmaga się z problemami zdrowotnymi. Kontuzja żeber wyeliminowała go z pierwszych meczów bieżących rozgrywek i wrześniowych spotkań eliminacyjnych do Mistrzostw Świata. Polski bramkarz zdołał wrócić na boisko i nawet zagrać przeciwko Southampton FC, ale po nim ponownie trafił do lekarza.

Przed kilkunastoma dniami Arsene Wenger powiedział, że Szczęsnego czekają 2-3 tygodnie przerwy. Na wtorkowej konferencji prasowej przed meczem z Olympiakosem Pireus zdradził on, że Polak będzie musiał pauzować znacznie dłużej niż pierwotnie diagnozowano.

 

Czytaj dalej

Jak informuje dziennik „The Sun” menadżer Chelsea Londyn Roberto Di Matteo zakomunikował jednemu z liderów drużyny Frankowi Lampardowi, że nie zawsze będzie dla niego miejsce w wyjściowym składzie The Blues.

W ostatnich trzech meczach Frank Lampard nie wychodził w pierwszej jedenastce, także w miniony weekend w prestiżowym meczu z Arsenalem Londyn.

Angielskie media spekulują, że w najbliższym spotkaniu Champions League znajdzie się miejsce na boisku dla Lamparda, ale w lidze angielskiej już niekoniecznie: – Staram się korzystać ze wszystkich zawodników znajdujących się w kadrze Chelsea – powiedział Di Matteo. – Nie tylko Franka omijają niektóre mecze.

Wygląda więc na to, że Lampard nie jest już świętą krową w Chelsea. 34-letni Anglik ma ważny kontrakt z klubem ze Stamford Bridge do końca obecnego sezonu.

 

Czytaj dalej

Alex Ferguson menadżer Manchesteru United skrytykował Sergio Aguero – napastnik Citizens kilka dni temu stwierdził, że sędziowie w Premier League źle traktują obcokrajowców. Wypowiedź Argentyńczyka szybko spotkała się z ripostą Fergusona.

Aguero narzekając na sędziów zarzucał im między innymi błędzie dyktowane rzuty karne. Alex Ferguson rozbawiony zarzutami Argentyńczyka stwierdził, że piłkarze z zagranicy sami są sobie winni.

– Jak wszyscy wiemy, w ostatnich latach do Anglii trafiło wielu symulantów z zagranicy. Pretensje Aguero jak i innych graczy są zatem bezsensowne, ponieważ obcokrajowcy sami są sobie winni – uznał menadżer „Czerwonych Diabłów”.

– Nani nie należy do piłkarzy, którzy symulują i wymuszają karne. Sędziowie czasem błędzie przyznają jedenastki, a czasem błędzie ich nie dyktują. Praca jest jednak bardzo trudna, dlatego trzeba to zrozumieć – zakończył Szkot.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.