[ad] Empty ad slot (#1)!
Gareth Bale po raz pierwszy dał o sobie znać szerszej publiczności był jeszcze nastolatkiem grającym w Southampton. Od tego czasu Walijczyk zrobił ogromne postępy i po problemach z początku sezonu znów wyrasta na gwiazdę numer jeden Tottenhamu, która wkrótce może opuścić White Hart Lane i dołączyć do Realu Madryt – tak przynajmniej twierdzi Luka Modrić przyjaciel Walijczyka.
Koguty za wszelką cenę chcą zatrzymać swoją gwiazdę, ale wiele wskazuje na to, że Bale niedługo opuści White Hart Lane.
– Gdy graliśmy razem, często rozmawialiśmy. Wiem, że Gareth chce grać w Lidze Mistrzów w każdym sezonie, a jego największym marzeniem jest zwycięstwo w tych rozgrywkach – powiedział Modrić.
– Oczywiście Tottenham chce go zatrzymać, fani go kochają. Muszą zakwalifikować się do Champions League, jeśli chcą, żeby został w klubie. A jak tylko zdecyduje się odejść, najlepsze kluby z całej Europy będą się o niego zabijać – dodał Chorwat.
Luka Modrić nie szczędził Walijczykowi pochwał. – W Premier League gra wielu znakomitych zawodników, a Bale na pewno jest jednym z najlepszych i nagrożniejszych. Nie chodzi tylko o jego szybkość, ale także o ilość sytuacji, które kreuje. Już teraz jest jednym z najlepszych na świecie, a może być jeszcze lepszy – ocenił.
Arsenal Londyn ma poważne problemy kadrowe. Przed sobotnim meczem ze Swansea City ze skład wypadli Laurent Koscielny i Bacary Sagna, ale to nie jedyne braki w pierwszym składzie Kanonierów przed sobotnim starciem w Premier League.
Francuski obrońca podczas środowego spotkania z Evertonem został poważnie poturbowany przez rywali i uskarża się na problemy ze stopą. Nie wiadomo, czy zdoła się wykurować na sobotnie starcie w Premier League.
– Niestety, jego stopa jest objęta stanem zapalny i nie wiemy, czy będzie mógł zagrać w kolejnym meczu – tłumaczył Arsene Wenger.
– Bacary podczas wybijania piłki został kopnięty przez jednego z rywali i stąd ta kontuzja – dodał.
W jutrzejszym spotkaniu Arsenal Londyn – Swansea City, które rozpocznie się o godzinie 16:00 na pewno nie zagrają Abou Diaby, Łukasz Fabiański, Andre Santos i wspomniany Koscielny.
Juan Mata skrytykował zarząd Chelsea Londyn w związku zwolnienia ze stanowiska szkoleniowca The Blues Roberto Di Matteo. Zdaniem reprezentanta Hiszpanii taka decyzja władz klubu była niesprawiedliwa, względem włoskiego menedżera.
Di Matteo został zwolniony z klubu, po tym jak prowadzona przez niego Chelsea przegrał z Juventusem Turyn 0:3, w spotkaniu 5. kolejki Ligi Mistrzów, co praktycznie przekreśliło szanse zespołu na awans do kolejnej fazy rozgrywek. Mimo to Juan Mata uważa, że pożegnanie się z dotychczasowym szkoleniowcem nie było właściwym ruchem.
– Roberto wygrał z nami dwa trofea w zaledwie dziewięć miesięcy, co jest bardzo trudne do osiągnięcia. Dlatego też trzeba docenić, jaką pracę tutaj wykonał – powiedział pomocnik The Blues. – Przecież zaledwie sześć miesięcy temu cieszyliśmy się jeszcze ze zwycięstwa w Lidze Mistrzów! Teraz już go z nami nie ma, co jest bardzo niesprawiedliwe.
W mecz 13. kolejki Premier League Tottenham Hotspur pokonał na White Hart Lane West Ham United 3:1.
Do 45 minuty pierwszej połowy na White Hart Lane nie działo się zbyt wiele. Gospodarze przeważali, ale nie licząc kapitalnego strzału z 12. minuty Garetha Bale’a w poprzeczkę, nie potrafili w istotny sposób zagrozić bramce Jussiego Jaaskelainena.
Gospodarze wyszli na prowadzenie w samej końcówce pierwszej części spotkania. Jermain Defoe zdecydował się na indywidualną akcję z pod linii bocznej boiska i po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce.Druga bramką padła w 58. minucie spotkania. Gareth Bale dobrze wystartował do prostopadłego podania z głębi pola, znalazł się sam przed bramkarzem i już po chwili cieszył się ze zdobytej bramki.
W spotkaniu 13. kolejki Premier League Chelsea Londyn zremisowała na Stamford Bridge z The Citizens 0:0.
Miał być wielki mecz i piękne bramki… Miał bo na pierwszą ciekawą akcję trzeba było czekać do 21. minuty. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska strzał głową oddał David Silva, jednak piłka po uderzeniu Hiszpana przeleciała nad bramką Chelsea.
Kilka chwil później na uderzenie z dystansu zdecydował się Sergio Aguero, jednak mocny strzał Argentyńczyka zablokowali obrońcy The Blues, niespełna dziesięć minut później ponownie z dobrej strony pokazał się Aguero, ale piłkę po strzale napastnika The Citizens pewnie wyłapał Petr Cech.
W 39. minucie okazję do zdobycia bramki mieli gospodarze. David Luiz uderzył z rzutu wolnego, jednak Joe Hart nie miał problemów ze skuteczną interwencją. Jeszcze przed przerwą kolejną okazję miał Aguero. Po akcji lewym skrzydłem Argentyńczyk zdecydował się na uderzenie głową, a piłkę spokojnie złapał Cech.
W niedzielne popołudnie na Stamford Bridge Chelsea Londyn zmierzy się z aktualnym mistrzem Anglii Manchesterem City w ramach 13. kolejki Premier League.
25.11. 2012 Stamford Bridge 17:00 Chelsea Londyn – Manchester City
Obydwie drużyny przechodzą ciężkie chwilę głównie przez słabe wyniki w europejskich pucharach, w rozgrywkach krajowych radzą sobie znacznie lepiej…
W poprzednim sezonie w Premier League triumfowali Obywatele, a piłkarze Chelsea musieli zadowolić się dopiero szóstą pozycją w tabeli. W Champions League natomiast zwyciężyli The Blues, a podopieczni Roberto Manciniego zakończyli zmagania w grupie A za Bayernem Monachium i Napoli, a w Lidze Europejskiej musieli uznać wyższość Sportingu Lizbona w 1/8 finału.
Po 12. kolejkach w lidze przewodzi Manchester City, drugie są Czerwone Diabły, a na trzecim stopniu podium z czterema punktami straty do lidera zasiadają piłkarze Chelsea. W Lidze Mistrzów natomiast obydwa zespoły zawodzą i Obywatele mają już tylko szansę na trzecie miejsce w grupie, które pozwoli im grać na wiosnę w Lidze Europejskiej, a Chelsea prowizoryczne szanse na awans do fazy play off Champions League.
13. kolejka Premier League okazała się pechowa dla piłkarzy Arsenalu Londyn, którzy zremisowali w wyjazdowym spotkanie z The Villans 0:0. Dobry mecz zaliczył wracający do wysokiej dyspozycji Wojciech Szczęsny.
W pierwszej połowie stroną przeważającą był Arsenal Londyn. Świetne sytuacje mieli Aaron Ramsey i Laurent Koscielny, ale żaden z nich nie potrafił wyprowadzić Kanonierów na prowadzenie. Aston Villi udało się trafić do siatki, ale w momencie zagrania piłki Andreas Weimann był na spalonym.
W drugiej części spotkania dobre okazję wypracowali sobie gospodarze. W 68. minucie Wojciech Szczęsny bardzo dobrze obronił mocny strzał Gabriela Agbonlahora z 11 metrów.
Niespełna dziesięć minut później Szczęsny zaliczył paradę meczu, gdy pięknie uderzył Brett Holman, a Polak sparował tę bombę na poprzeczkę.
W 13. kolejce Premier League Manchester United pokonał na Old Trafford Queens Park Rangers 3:1. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie spotkania.
Podopieczni sir Alexa Fergusona pierwszego gwizdka sędziego ruszyli do ataku i mieli kilka okazji, aby wyjść na prowadzenie, ale ewidentnie brakowało im skuteczności. Najpierw po podaniu van Persiego kapitalną okazję miał Scholes, lecz znakomicie zablokował go Derry.
Z kolei po zagraniu Welbecka przed znakomitą szansą stanął van Persie, trafił jednak tylko w boczną siatkę. Swoich sił próbowali także Young, Evra oraz Rooney, ale im także brakowało szczęścia. Strzał tego pierwszego minął słupek bramki QPR, natomiast uderzenia Evry oraz Rooney’a były za słabe, aby zaskoczyć Julio Cesara.
W 52. minucie kibice gospodarzy przeżyli prawdziwy szok. Po strzale Dyera Lindegaard odbił piłkę przed siebie, a z najbliższej odległości do bramki skierował ją Jamie Mackie.