Serwis internetowy poświęcony wydarzeniom ze świata piłki nożnej

Na ten mecz czekała cała piłkarska Polska! W spotkaniu 3. kolejki Champions League Real Madryt pokonał przed własną publicznością Legię Warszawa 5:1. Mistrzowie Polski mimo wysokiej porażki pozostawili po sobie dobre wrażenie i mogą wrócić do stolicy z podniesioną głową.

Legia atakuje, Real strzela

Rywalizacja na Estadio Santiago Bernabeu dość niespodziewanie rozpoczęła się od ataków mistrza Polski. Najpierw z zza szesnastki w środek bramki uderzył Thibault Moulin, a kilka chwil później po wyjściu z szybkim kontratakiem przed szansą na zdobycie gola staną Vadis Odjidja-Ofoe, po którego strzale futbolówka trafiła w słupek. W odpowiedzi ustawiony na skrzydle Gareth Bale zszedł z piłką do środka i mocnym strzałem w długi róg dał „Królewskim” prowadzenie. Cztery minuty później gospodarze cieszyli się ze zdobycia drugiego gola. Do ofensywnej akcji podłączył się Marcelo, który zdecydował się na strzał piłkę niefortunnie odbił Tomasz Jodłowiec i Arkadiusz Malarz po raz drugi wyciągał piłkę z siatki.

Mimo utraty dwóch bramek Legia nie zamierzała się załamywać i ruszyła do ataku. Niespełna dwie minuty później w polu karnym Realu upadł Miroslav Radović, a prowadzący to spotkanie Ruddy Buquet wskazał na jedenasty metr. Futbolówkę na wapnie ustawił sobie Radović i z dużym spokojem zdobył pierwszego gola na Legii w obecnej edycji Ligi Mistrzów.

W kolejnych minutach do głosu dochodziła raz jedna, raz druga drużyna. Kolejne dobre okazję mieli Radović i Michał Kucharczyk, jednak to Real okazał się skuteczniejszy w ofensywie. W 37. minucie po akcji prawym skrzydłem piłkę w polu karnym przyjął sobie Cristiano Ronaldo, który przytomnie wycofał ją do tyłu, a nadbiegający Marco Asensio płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. W końcówce pierwszej części spotkania jeszcze jedną okazję po szybkim kontrataku miał Legia, jednak tym razem nieczysto w piłkę trafił Radović i Real oddalił zagrożenie.

„Królewscy” dobili zmęczonego mistrza Polski

Po zmianie stron gospodarze spokojnie regulowali tempo rozgrywanych przez siebie akcji i raz po raz groźnie atakowali na bramkę mistrza Polski, a dobre okazję do zdobycia gola mieli James Rodriguez i Karim Benzema. W 68. minucie dwaj rezerwowi wyszli z szybkim kontratakiem. Lewą stroną popędził Alvaro Morata, który precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a zamykający akcję Lucas Vazquez wpakował piłkę do siatki. Nieco ożywienia w poczynania „Wojskowych” wnieśli rezerwowi, jednak triumfatorzy Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i w końcówce ostatecznie dobił rywala, a na listę strzelców wpisał się Morata.

Real Madryt – Legia Warszawa 5:1 (3:1)

Gareth Bale 16, Tomasz Jodłowiec 20(s), Marco Asensio 37, Lucas Vazquez 68, Alvaro Morata 85 – Miroslav Radović

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *