[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W szlagierowym spotkaniu 19. kolejki Primera Division zajmujące drugie miejsce w tabeli Atletico Madryt zremisowało na Vicente Calderon z aktualnym mistrzem Hiszpanii i liderem tabeli FC Barceloną 0:0.

Argentyński trener Gerardo Martino

Gerardo Martino fot. Getty Images

Już w pierwszych minutach spotkania na indywidualną akcję zdecydował się Arda Turan. Ustawiony na prawym skrzydle reprezentant Turcji z łatwości poradził sobie z dwoma defensorami mistrza Hiszpanii i odważnie wpadł w pole karne, a całą akcję wybiciem za linię końcową wyjaśnił Gerard Pique. Chwilę później przed szansą na zdobycie gola stanął Diego Costa, jednak strzał najlepszego strzelca Atletico obronił Victor Valdes.

Po pierwszym kwadransie należący do piłkarzy Diego Simone, obudzili się goście. W 18. minucie gry odpowiedziała Barcelona. Z dobrej strony pokazał się Pedro Rodriguez, a z jego uderzeniem poradził sobie golkiper gospodarzy. Chwilę później swojej szansy szukał Andres Iniesta, jednak z jego akcji ostatecznie nic nie wyszło.

W 30. minucie meczu blisko zdobycia gola byli gospodarze. Piłkę w pole karne dośrodkował Koke, a bliski szczęścia był Joao Miranda, jednak środkowego obrońcę zablokował Javier Mascherano. W odpowiedzi groźnie zaatakowali goście. Najpierw bliski zdobycia gola był Pedro, po którego strzale głową piłka przeszła nad poprzeczką, a chwilę później na niespodziewane uderzenie z dystansu zdecydował się Pique, jednak czujny Thibaut Courtois poradziło sobie z tym strzałem.

Czytaj dalej

W spotkaniu 21. kolejki Premier League do bramki „Świętych” wrócił po kontuzji Artur Boruc, a jego Southampton FC pokonał przed własną publicznością West Bromwich Albion 1:0.

Golkiper Southampton FC Artur Boruc

Artur Boruc fot. Getty Images

Od początku sobotniej rywalizacji przewagę na boisku wywalczył sobie Southampton, który kilkakrotnie poważnie zagroził bramce WBA. Swoje szansę mieli m.in Rickie Lambert, Adam Lallana i Jay Rodriguez, jednak w decydujących momentach brakowało im skuteczności i pierwsza części spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 21. kolejki Premier League Chelsea Londyn pokonała na wyjeździe beniaminka rozgrywek Hull City 2:0. Bramki dla „The Blues” zdobyli Eden Hazard i Fernando Torres.

Hiszpański napastnik Chelsea Londyn Fernando Torres

Napastnik Chelsea Fernando Torres fot.Getty Images

Od początku spotkania lepsze wrażenie na boisku sprawiali gracze Jose Mourinho, jednak w ich akcjach wyraźnie brakowało skutecznego wykończenia. Gospodarze po raz pierwszy zagrozili bramce przyjezdnych w 20. minucie gry. Błąd we własnym polu karnym popełnił Ramires, a w dobrej sytuacji znalazł się George Boyd, jednak nie potrafił skierować futbolówki do siatki. Chwilę później na uderzenie z dystansu zdecydował się David Livermore, a dobrze interweniujący Petr Cech sparował piłkę na rzut rożny. W kolejnych minutach goście kilkakrotnie próbowali sforsować obronę gospodarzy, jednak dobrze zorganizowana defensywa Hull radziła sobie z ich atakami.

Czytaj dalej

Real Madryt pokonał w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Króla Osasunę 2:0. Bramki dla „Królewskich” zdobyli Karim Benzema i Jese Rodriguez.

Francuski napastnik Realu Madryt Karim Benzema

Karim Benzema fot. PAP/EPA

Zdecydowanym faworytem rywalizacji na Estadio Santiago Bernabeu był Real, który wyszedł na prowadzenie w 19. minucie. Luka Modrić dośrodkował futbolówkę z rzutu wolnego, a celnym strzałem głową popisał się Karim Benzema. W kolejnych minutach cały czas stroną przeważającą był Real, który mimo kilku okazji długo nie potrafił zdobyć drugiej bramki.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Króla FC Barcelona pokonała na Camp Nou Getafe 4:0, po dwie bramki dla drużyny z Katalonii zdobyli Cesc Fabregas i wracający po kontuzji Lionel Messi.

Argentyński piłkarz Lionel Messi
Lionel Messi fot. Getty Images

Już w na samym początku na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Andres Iniesta, a piłkę po jego strzale złapał Jordi Codina. W 8. minucie spotkania „Blaugrana” wyszła na prowadzenie. Pedro Rodriguez dośrodkował futbolówkę w pole karne, a celnym strzałem głową całą akcję zakończył Cesc Fabregas.

Niespełna cztery minuty później ponownie z dobrej strony pokazał się Pedro. Hiszpański skrzydłowy zbiegł do środka, a jego strzał przeszedł minimalnie nad poprzeczką. W kolejnych minutach długo przy piłce utrzymywała się Barcelona, a nastawieni na kontry goście wyczekiwali swojej szansy.

W 18. minucie okazję na zdobycie wyrównującej bramki mieli goście. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzał Juan Valera, jednak źle trafił w piłkę i grę od bramki wznowił Jose Manuel Pinto. Kilka chwil później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przed szansą na zdobycie gola stanął Carles Puyol, jednak strzał głową kapitana „Dumy Katalonii” minął bramkę gości.

W 32. minucie po raz kolejny zrobiło się gorąco w polu karnym gospodarzy. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Pablo Sarabia, najwyżej wyskoczył do niej Juan Rodriguez, a czujny Pinto oddalił zagrożenie. W kolejnych minutach Barcelona całą serią wybijała rzuty rożne, z których jednak nic nie wynikało, a w samej końcówce pierwszej odsłony spotkania na uderzenie z przed pola karnego zdecydował się Iniesta, jednak po raz kolejny na posterunku był golkiper Getafe.

Czytaj dalej

Manchester City zrobił olbrzymi krok w kierunku finału Capital One Cup. W pierwszym spotkaniu półfinałowym Pucharu Ligi Angielskiej „The Citizens” rozbili przed własną publicznością West Ham 6:0, a hat-trickiem popisał się w tym spotkaniu Alvaro Negredo.

Piłkarze wicemistrza Anglii Manchesteru City

Manchester City fot. Getty Images

Od początku spotkania przewagę na boisku wypracowali sobie gospodarze, którzy raz po raz groźnie atakowali na bramkę „Młotów”. Wicemistrzowie Anglii wyszli na prowadzenie w 12. minucie meczu. Długie podanie z głębi pola posłał Yaya Toure, na czystej pozycji znalazł się Alvaro Negredo i strzałem z pierwszej piłki otworzył wynik spotkania.

Niespełna kwadrans później Manchester prowadził już różnicą dwóch bramek. Po raz kolejny w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Negredo, który strzałem w długi róg umieścił piłkę w siatce. Jeszcze przed przerwą „The Citizens” zdobyli bramkę numer 3. W pole karne gości z łatwością zdarł się Yaya Toure i płaskim strzałem podwyższył prowadzenie gospodarzy.

Czytaj dalej

W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Króla Valencia zremisowała na Estadio Mestalla z Atletico Madryt 1:1. Goście prowadzili od 72. minuty po tym jak na listę strzelców wpisał się Raul Garcia, a wyrównującą bramkę zdobył w ostatnich sekundach spotkania Helder Postiga.

Trener Atletico Diego Simeone

Diego Simeone fot.PAP/EPA

Jako pierwsi groźnie zaatakowali gospodarze. Ustawiony na prawym skrzydle Michel wymanewrował dwóch defensorów Atletico i zagrał w pole karne, a dobrze zapowiadającą się akcję „Los Che” zastopował Joao Miranda. W 11. minucie przed kolejną szansą stanęli gospodarze. W świetnej sytuacji znalazł się Daniel Parejo, a piłka po jego strzale minimalnie minęła lewy słupek bramki gości.

W kolejnych minutach cały czas lepsze wrażenie sprawiała Valencia, jednak jej piłkarze nie potrafili wykończyć akcji celnym składem. W 32. minucie wreszcie poderwali się piłkarze Diego Simeone. Po świetnej wymianie kilku podań i przeniesieniu ciężaru gry z prawej na lewą stronę w doskonałej okazji znalazł się Raul Garcia, a piłkę po jego strzale na rzut rożny sparował interweniujący Vicente Guaita.

W odpowiedzi serię strzałów z dystansu oddali gospodarze, jednak ani Andres Guardado, ani Parejo nie wpisali się na listę strzelców. W końcówce pierwszej części spotkania z szybkim kontratakiem ruszyło Atletico. Diego Costa znalazł się w świetnej sytuacji po podaniu Adriana, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i jego próbę zablokowali obrońcy „Los Che”.

Czytaj dalej

Przez ciężki okres przechodzą kibice Manchesteru United. Po odpadnięciu z FA Cup, we wtorkowy wieczór „Czerwone Diabły” przegrały w pierwszym półfinale Capital One Cup, a sposób na ich pokonanie znalazł Sunderland AFC, który ograł mistrzów Anglii 2:1.

Angielski klub piłkarski Sunderland AFC

Sunderland AFC fot. Getty Images

W pierwszych minutach oglądaliśmy statycznie budowane akcje obu drużyn, które bez problemu stopowali Vito Mannone i David De Gea. W 18. minucie pierwszy groźny strzał oddali goście, piłkę uderzył Danny Welbeck, ale z jego uderzeniem poradził sobie golkiper Sunderlandu. Kilka chwil później trochę miejsca przed polem karnym znalazł sobie Ryan Giggs, a piłka po strzale Walijczyka trafiła w poprzeczkę.

W 39. minucie bliski szczęścia był Adnan Januzaj, który kropnął z całej siły na bramkę gospodarzy, jednak piłkę trącił jeszcze będący na pozycji spalonej Giggs i z całej akcji nic nie wyszło. W samej końcówce pierwszej odsłony spotkania na prowadzenie wyszli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę głową zgrał Wes Brown, a interweniujący w polu bramkowym Giggs wpakował futbolówkę do własnej bramki.

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.