[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W drugim spotkaniu 12. kolejki Ekstraklasy trzy punkty wywalczyła Legia Warszawa, dla której w samej końcówce trafił Orlando Sa. Drużynie mistrza Polski nie sprostała Lechia Gdańsk, która przez długie fragmenty dominowała w Warszawie i mimo kilku świetnych sytuacji nie potrafiła zdobyć choćby jednego gola.

Mistrz Polski Legia Warszawa

Legia Warszawa PAP/Bartłomiej Zborowski

W pierwszych minutach rywalizacji na Łazienkowskiej kibice oglądali szybkie akcje z okazjami z obu stron. Jako pierwsi zaatakowali mistrzowie Polski,… Czytaj dalej

Reprezentacja Polski zrobiła kolejny krok w kierunku awansu do Mistrzostw Europy Francja 2016! W trzeciej serii spotkań biało-czerwoni zremisowali na Stadionie Narodowym ze Szkocją 2:2 i utrzymali się na pozycji lidera grupy D. Podczas rywalizacji w Warszawie słabo zaprezentował się hiszpański sędzia Alberto Undiano Mallenco, który naraził naszych piłkarzy na brutalne wejścia Szkotów.

Reprezentacja Polski

Reprezentacja Polski zremisowała na Stadionie Narodowym ze Szkocją 2:2 foto: Łączy Nas Piłka

W pierwszych… Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 6. kolejki Serie A mistrz Włoch Juventus Turyn pokonał przed własną publicznością drużynę wicemistrza z poprzedniego sezonu Romę 3:2. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w końcówce spotkania Leonardo Bonucci, ale głównym bohaterem rywalizacji na Juventus Stadium został sędzia Gianluca Rocchi. Arbiter pokazał dziewięć kartek, w tym dwie czerwone, wyrzucił na trybuny trenera gości i podyktował trzy rzuty karne.

Argentyńczyk Carlos Tevez

Carlos Tevez zdobył dwie bramki z rzutów karnych fot. Getty Images

Starcie liderów Serie A rozpoczęło się od spokojnie budowanych akcji z obu stron, a z czasem przewagę na boisku wypracowali sobie gospodarze. Okazję do zdobycia gola mieli Carlos Tevez i Claudio Marchisio, jednak w obu tych przypadkach dobrze interweniował Łukasz Skorupski. W 26. minucie swojej szansy z rzutu wolnego szukał wracający po kontuzji Andrea Pirlo, strzał doświadczonego Włocha ręką zablokował skaczący w murze Maicon Douglas Sisenando, a prowadzący to spotkania Gianluca Rocchi po konsultacji z sędzią bocznym wskazał na jedenasty metr. Mimo protestów piłkarze ze stolicy Włoch piłkę na wapnie ustawił Carlos Tevez i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Kilka chwil później ciśnienia nie wytrzymał protestujący Rudi Garcia i Rocchi odesłał trenera gości na trybuny.

Chwilę później akcja przeniosła się pod drugą bramkę. Z rzutu wolnego dośrodkował Miralem Pjanić, fatalnie w polu karnym zachował się  Stephan Lichtsteiner, który zapaśniczym chwytem powalił przeciwnika, a sędzia po raz drugi wskazał na jedenasty metr. Z jedenastu metrów pewnie uderzył poszkodowany Francesco Totti i goście cieszyli się z wyrównania. W kolejnych minutach oglądaliśmy sporo ostrych wejść i nic nie zapowiadało takiej końcówki pierwszej odsłony spotkania. W 44. minucie nieporadność defensywy Juve wykorzystał Gervinho, który przytomnie zagrał piłkę na wolne pole, a nadbiegający Juan Manuel Iturbe, płaskim strzałem w krótki róg dał gościom prowadzenie. Niespełna dwie minuty później na tablicy wyników ponownie widniał remis. Wbiegający w pole karne Paul Pogba został przewrócony przez interweniującego Pjanicia, a Rocchi po raz trzeci w dzisiejszym spotkania odgwizdał rzut karny, który na bramkę zamienił Tevez.

Czytaj dalej

Legia Warszawa wraca z Turcji z kompletem punktów! W spotkaniu 2. kolejki grupy L Ligi Europejskiej mistrzowie Polski pokonali na wyjeździe Trabzonspor Kulübü 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 16. minucie Michał Kucharczyk.

Mistrzowie Polski Legia Warszawa

Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Trabzonspor foto: PAP/EPA

Pierwsze minuty rywalizacji na Huseyin Avni Aker oglądaliśmy spokojne rozgrywanie piłki przez zawodników obu drużyn, jakby jedni i drudzy starali się wyczuć boiskowe poczynania przeciwnika. W 13. minucie gry z szybkim kontratakiem wyszła Legia. Odważnie do przodu ruszył osamotniony Tomasz Jodłowiec, a wracający za nim Avraam Papadopoulos wybił piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Oscar Cardozo, ale piłkę po strzale byłego napastnika Benfiki Lizbona spokojnie wyłapał Dusan Kuciak. W 16. minucie meczu ustawiony na własnej połowie Ivica Vrdoljak zagrał piłkę za linię defensywną gospodarzy, błąd w ustawieniu obrońców wykorzystał Michał Kucharczyk, który znalazł się na czystej pozycji i precyzyjnym strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce.

W 23. minucie zrobiło się gorąco w polu karnym Legii. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła bliski szczęścia był Majeed Waris, jednak na szczęście dla wybiegającego z bramki Kuciaka szybko lecąca piłka odbiła się od murawy i wyszła po za boisko. Dziesięć minut przed zakończeniem pierwszej części spotkania okazję do zdobycia drugiej bramki mieli mistrzowie Polski. Po długim podaniu z własnej połowy piłkę głową zgrał Michał Żyro, na czystej pozycji znalazł się Miroslav Radović, ale tym razem Serb zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i całą sytuację wyjaśnili obrońcy. W końcówce pierwszej części spotkania dwukrotnie bramce Legii zagroził aktywny Waris, jednak na szczęście dla naszych reprezentantów jego strzały nie znalazły drogi do bramki.

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 2. kolejki grupy A Champions League Atletico Madryt szczęśliwie pokonało przed własną publicznością Juventus Turyn 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył na kwadrans przed zakończeniem regulaminowego czasu gry Arda Turan.

Finalista poprzednich rozgrywek Champions League Atletico Madryt foto: Getty Images

Finalista poprzednich rozgrywek Champions League Atletico Madryt foto: Getty Images

W pierwszych minutach rywalizacji na Vicente Calderon oglądaliśmy piłkarskie szachy w wykonaniu graczy obu drużyn, a w miarę upływu czasu coraz większą przewagę na boisku wypracowywał sobie Juventus. Piłkarze „Starej Damy” długo rozgrywali futbolówkę i szukali swoich szans w uderzeniach z dystansu, jednak Claudio Marchisio i Carlos Tevez nie trafili nawet w światło bramki.

W 25. minucie gry futbolówkę przed polem gości przejął Mario Mandżukić, a mocny strzał Chorwata do boku odbił Gianluigi Buffon. Kilka chwil później z rzutu wolnego dośrodkował Koke, a futbolówkę głową uderzył Diego Godin, jednak jego próba nie zagroziła bramce mistrza Włoch. W odpowiedzi przed polem karnym gospodarzy znalazł się niepilnowany Paul Pogba, a techniczne uderzenie reprezentanta Francji minęło bramkę mistrzów Hiszpanii.

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu grupy F piłkarskiej Ligi Mistrzów Paris Saint Germain pokonało przed własną publicznością faworyzowaną Barcelonę 3:2. Świetny mecz w drużynie gospodarzy rozegrali Marco Verratti, Lucas Moura i najbardziej doświadczony z tego trio Thiago Motta.

Pomocnik PSG Marco Verratti

Pomocnik Paris Saint Germain Marco Verratti foto: PAP/EPA

W pierwszych minutach rywalizacji na Parc des Princes stroną przeważającą byli gospodarze, a okazję do zdobycia gola mieli Thiago Motta i Blaise Matuidi. W 9. minucie gry piłkę ręką w pozornie nie groźnej sytuacji zagrał Dani Alves, sędzia Nicola Rizzoli przyznał rzut wolny dla PSG i ukarał Brazylijczyka żółtą kartką. Piłkę ze stałego fragmentu dośrodkował Lucas Moura, a najlepiej w polu karnym zachował się David Luiz, który najpierw spokojnie opanował futbolówkę, a po chwili posłał ją do siatki.

Radość kibiców z Paryża trwała niespełna dwie minuty. Już po chwili świetną akcję na jeden kontakt rozegrała para Andres Iniesta – Lionel Messi i piłka po płaskim strzale Argentyńczyka wpadła do siatki. W kolejnych minutach zdecydowanie lepiej prezentowała się rozochocona Barcelona, a prym w jej poczynaniach ofensywnych wiódł Messi, który starał się dogrywać piłkę do lepiej ustawionych kolegów, albo sam uderzał na bramkę.

Kiedy wydawało się, że już za chwilę Barcelona zdobędzie gola numer dwa, po raz drugi na prowadzenie wyszło PSG, Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego fatalnie zachowali się Marc-Andre ter Stegen i Ivan Rakitić, a jeden z najmniejszych zawodników na boisku Marco Verratti głową skierował piłkę do siatki. W odpowiedzi do ataków ruszyli goście,  a swoje okazję mieli Iniesta i Javier Mascherano. W końcówce pierwszej części spotkania swojej szansy na zdobycie drugiej bramki szukał Messi, jednak strzał z rzutu wolnego Argentyńczyka przeszedł nad poprzeczką bramki PSG.

Czytaj dalej