W szlagierowym spotkaniu grupy F piłkarskiej Ligi Mistrzów Paris Saint Germain pokonało przed własną publicznością faworyzowaną Barcelonę 3:2. Świetny mecz w drużynie gospodarzy rozegrali Marco Verratti, Lucas Moura i najbardziej doświadczony z tego trio Thiago Motta.

Pomocnik Paris Saint Germain Marco Verratti foto: PAP/EPA
W pierwszych minutach rywalizacji na Parc des Princes stroną przeważającą byli gospodarze, a okazję do zdobycia gola mieli Thiago Motta i Blaise Matuidi. W 9. minucie gry piłkę ręką w pozornie nie groźnej sytuacji zagrał Dani Alves, sędzia Nicola Rizzoli przyznał rzut wolny dla PSG i ukarał Brazylijczyka żółtą kartką. Piłkę ze stałego fragmentu dośrodkował Lucas Moura, a najlepiej w polu karnym zachował się David Luiz, który najpierw spokojnie opanował futbolówkę, a po chwili posłał ją do siatki.
Radość kibiców z Paryża trwała niespełna dwie minuty. Już po chwili świetną akcję na jeden kontakt rozegrała para Andres Iniesta – Lionel Messi i piłka po płaskim strzale Argentyńczyka wpadła do siatki. W kolejnych minutach zdecydowanie lepiej prezentowała się rozochocona Barcelona, a prym w jej poczynaniach ofensywnych wiódł Messi, który starał się dogrywać piłkę do lepiej ustawionych kolegów, albo sam uderzał na bramkę.
Kiedy wydawało się, że już za chwilę Barcelona zdobędzie gola numer dwa, po raz drugi na prowadzenie wyszło PSG, Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego fatalnie zachowali się Marc-Andre ter Stegen i Ivan Rakitić, a jeden z najmniejszych zawodników na boisku Marco Verratti głową skierował piłkę do siatki. W odpowiedzi do ataków ruszyli goście, a swoje okazję mieli Iniesta i Javier Mascherano. W końcówce pierwszej części spotkania swojej szansy na zdobycie drugiej bramki szukał Messi, jednak strzał z rzutu wolnego Argentyńczyka przeszedł nad poprzeczką bramki PSG.
Czytaj dalej →