[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

We wtorek 6 marca Real Madryt obchodzi 110. rocznicę powstania. Właśnie tego dnia w 1902 roku odbyło się pierwsze posiedzenie zarządu „Królewskich”. Od tego czasu klub wypracował sobie bardzo silną pozycję w światowym futbolu, a to wszystko dzięki zwycięstwom. Real 31 razy wygrywał w Primera Division, 18 razy zdobywał Puchar Króla. Na Europejskiej arenie pozostaje niedoścignionym wzorem, w Pucharze Mistrzów triumfował 6 razy, a Liga Mistrzów powstała po przemianie padała łupem Los Blancos trzy razy.

– Wszyscy członkowie klubu mają powody, by być dumni, że należą do jednej z najwybitniejszych sportowych organizacji 20. wieku – powiedział w dniu jubileuszu honorowy prezes Realu, legendarny piłkarz Alfredo di Stefano.

Wprawdzie Real Madrid Club de Futbol rozpoczął działalność dwa lata wcześniej, to jednak jego wiek liczy się właśnie od pierwszego posiedzenia zarządu. Najstarszym klubem hiszpańskim jest grający aktualnie w drugiej lidze RC Recreativo de Huelva, który powstał w 1889 roku.

 

Czytaj dalej

W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów Benfica podejmuje na Estadio da Luz Zenit.

06.03.2012 godz. 20:45 Liga Mistrzów SL Benfica – Zenit Sankt Petersburg

Przed trzema tygodniami w Sankt Petersburgu warunki były skrajnie odmienne w porównaniu do tych, jakich możemy spodziewać się w Lizbonie.

W Rosji, jak na wschód Europy przystało, we znaki dała się sroga zima. Mróz w znaczącym stopniu wpłynął zarówno na wygląd murawy, jak i sposób gry w spotkaniu Zenitu z Benficą, w którym umiejętności techniczne musiały siłą rzeczy zejść na dalszy plan. Sam mecz był bardzo emocjonujący. Najpierw prowadzenie objęli Portugalczycy, lecz później dwa gole strzelił Zenit i do 87. minuty wygrywał 2:1. Wówczas Óscar Cardozo wyrównał, ale już po minucie ponownie na prowadzenie wyszli Rosjanie. Ostatecznie zwyciężyli 3:2, zaś bohaterem został strzelec dwóch goli Roman Szirokow.

 

Czytaj dalej

W środowy wieczór Arsenal Londyn podejmie na Emirates Stadium AC Milan. W pierwszym meczu rozegranym na San Siro Milan rozbił Arsenal 4:0 i jest bardzo blisko awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

06.03.2012 godz. 20:45 Arsenal Londyn – AC Milan

Przed Arsenalem prawie niemożliwa misja do spełnienia. Tylko trzem zespołom w historii Ligi Mistrzów udało się odrobić w rewanżu tak wysoką stratę z pierwszego meczu. Gospodarze muszą wspiąć się więc na wyżyny swoich możliwości by pokonać tak klasowego rywala. Istnieje jednak cień szansy biorąc pod uwagę bieżącą formę strzelecką Arsenalu. Jest ona imponująca, „Kanonierzy” w dwóch ostatnich meczach u siebie zdobyli aż dwanaście goli! Sprzyjający jest też fakt, iż w sześciu z 19 ostatnich wygranych meczach na własnym stadionie londyńczycy zdobywali cztery lub więcej bramek. Na plus przemawia też fakt, że Arsenal jest niepokonany od trzynastu spotkań na Emirates. Zespół zdobył ponadto już 55 goli w Premier League. Podopieczni Wengera są też niewątpliwie podbudowani sobotnim zwycięstwem z Liverpoolem na Anfield.

 

Czytaj dalej

O czym marzy prezydent UEFA Michel Platini? Jak się okazuje marzeniem sternika europejskiej federacji piłkarskiej jest finał Ligi Mistrzów FC Barcelona – Real Madryt.

Kataloński klub, po wygranej 3:1 nad Bayerem Leverkusen, jest już jedną nogą w ćwierćfinale. Z kolei Real o awans będzie walczył w środę na Santiago Bernabeu z CSKA Moskwa. Pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1.

Oba kluby mierzyły się w półfinale Ligi Mistrzów w… Czytaj dalej

W spotkaniu kończącym zmagania w 25 kolejce La Liga Real Madryt nie dał najmniejszych szans Espanyolowi Barcelona pokonując gości na Santiago Bernabeu 5:0.

Bardzo jednostronne widowisko obejrzeli kibice w Madrycie – Espanyol tylko raz zagroził bramce Realu, a gospodarze skutecznie wykańczali kolejne akcje.

Po pierwszej połowie było 2:0 – do siatki trafiali Cristiano Ronaldo oraz Sami Khedira, który ładnie wymienił piłkę z Mesutem Oezilem przed polem karnym. Tuż po przerwie do siatki trafił pudłujący wcześniej Gonzalo Higuain, który wykorzystał podanie od Kaki.

Ci dwaj piłkarze brali udział także przy golach nr. 4 i 5 dla gospodarzy. W 66. minucie tym razem Higuain zagrywał do Kaki, a ten zrewanżował się Argentyńczykowi pięknym podaniuem na 12. minut przed końcem regulaminowego czasu gry.

 

Czytaj dalej

W meczu zamykającym 26 kolejkę Serie A Inter Mediolan zremisował z Catanią Calcio 2:2. Prowadzący Inter Claudio Ranieri przeżywał dzisiejszego wieczoru prawdziwą huśtawkę nastrojów. Catania prowadził do przerwy 2:0, a ambitnie grający Inter doprowadził do wyrównania w samej końcówce meczu.

Choć przez pierwszy kwadrans przeważali gospodarze, to wynik otworzyli jednak Sycylijczycy. W 20 minucie bowiem Alejandro Gomez dostał podanie od Pablo Barrientosa i spokojnie pokonał bramkarza Interu, Julio Cesara.

Nie minęło za wiele czasu a mieliśmy już 2:0. Giovanni Marchese świetnie odnalazł swojego kolegę z zespołu, a Mariano Izco, bo o nim mowa, spokojnie wpakował piłkę do siatki. Po raz kolejny bez szans golkiper gospodarzy.

W drugiej połowie pojawił się na boisku Wesley Sneijder, ale to Catania na początku wyglądała lepiej. Swoje szanse mieli Barrientos i Marchese, ale w tym wypadku nie potrafili oni zmieścić się w świetle bramki Nerazzurrich.

 

Czytaj dalej

W szlagierowym spotkaniu 27 kolejki Premier League walczący o najwyższe cele Tottenham Hotspur przegrał na White Hart Lane z Manchesterem United 1:3.

Od pierwszego gwizdka arbitra to gospodarze byli stroną przeważającą, która dyktowała tempo gry. Podopieczni Harry’ego Redknappa długimi fragmentami gry pewnie rozgrywali piłkę na połowie przeciwnika, nie potrafili jednak sforsować niezwykle spokojnie grającej dzisiaj defensywy United. Udało się to zaledwie kilka razy, a po jednej z takich akcji padł gol. Trafienie zaliczył Emmanuel Adebayor, jednak Togijczyk przyjął futbolówkę ręką, przez co arbiter, zupełnie słusznie, gola nie uznał.

 

Czytaj dalej

W meczu 26 kolejki Serie A ACF Fiorentina z Arturem Borucem w bramce pokonała przed własną publicznością Cesenę 2:0

Już na samym początku spotkania dobrą okazję po błędzie linii defensywnej przyjezdnych miał Manuel Pasqual, jednak posłał piłkę obok słupka bramki strzeżonej przez doświadczonego Włocha Francesco Antonioli.

W 15. minucie meczu Antonioli po raz kolejny przeżywał ciężki chwile. Andrea Lazzari znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, ale przerzucił piłkę nad poprzeczką. W 23. minucie meczu w pole karne Fiorentiny wpadł Vincenzo Iaquinta, doświadczony napastnik uderzył mocno i bardzo niecelnie, Artur Boruc odprowadził piłkę wzrokiem.

W końcówce pierwszej części spotkania okazje na zdobycie bramki miał Amauri, ale po raz kolejny lepszy okazał się Antonioli i do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.