[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

Przed nami ostatni ćwierćfinał Euro 2012 – na Stadionie Olimpijskim w Kijowie reprezentacja Anglii zmierzy się z Włochami.

Stadion Olimpijski w Kijowie 24.06.2012, godz. 20:45 Anglia – Włochy

Od 1976 roku w starciu tych zespołów nie padły więcej niż trzy gole. Nigdy też więcej bramek nie padło, gdy Synowie Albionu i Azzurri grali w meczach o punkty. Teraz też wszystko wskazuje na to, że piłka w siatce zbyt wiele razy nie wyląduje, tym bardziej, że obydwaj bramkarze są specjalistami światowej klasy.

W fazie grupowej obydwa zespoły prezentowały podobny poziom. Anglicy mieli dużo problemów w spotkaniach z Francją i Ukrainą. Ostatecznie zdobyli w tych pojedynkach cztery punkty, ale w pojedynku z Trójkolorowymi zostali zdominowani przez rywali, a z kolei w rywalizacji ze współgospodarzami pomógł im sędzia, nie uznając prawidłowo zdobytej bramki dla przeciwnika. Najlepiej poszło im przeciwko Szwecji, kiedy to zdobyli trzy gole i wygrali 3:2.

Włosi natomiast umiejętnie bronili się przeciwko Hiszpanii (1:1), z Chorwacją niewiele brakowało, by zdobyli komplet punktów (1:1), a z Irlandią (2:0) zrobili, co mieli do zrobienia.

Kluczem do zwycięstwa w niedzielę będzie linia pomocy. W zespole Anglii świetnie prezentował się do tej pory kapitan Steven Gerrard, który był aktywny zarówno w ataku, jak i obronie. Dla Włochów najważniejszy może się okazać Andrea Pirlo, który będzie musiał przeciwstawić się pomocnikowi Liverpoolu i mądrze poprowadzić grę swojego zespołu. Nie bez znaczenia będą też pojedynki napastników z obrońcami. Wayne’a Rooneya powstrzymywać będzie zapewne, pod nieobecność kontuzjowanego Giorgio Chielliniego, Leonardo Bonucci, a John Terry będzie starał się nie dopuścić do tego, by na listę strzelców wpisał się Antonio Cassano.

 

Czytaj dalej

Lionel Messi swoje 25. urodziny świętował na boisko. Argentyńczyk popisał się hattrickiem charytatywnym meczu między Black Masters (Messi i przyjaciele) i Red Stars (reszta świata) rozegranym w Miami. Było to ostatnie spotkanie z cyklu World Tour Soccer Masters.

Tysiące fanów zgromadziło się na Sun Life Stadium w Miami, aby zobaczyć starcie gwiazd piłki nożnej, które nie biorą udziału w EURO 2012.

W meczu organizowanym przez Fundację Leo Messiego zagrały gwiazdy z Urugwaju (Luis Suarez i Diego Forlan), Kolumbii (Radamel Falcao Garcia), Wybrzeża Kości Słoniowej (Didier Drogba) i z wielu innych państw. Mecz zakończył się wysokim remisem – 7:7.

Na listę strzelców wpisali się jeszcze Drogba, Diego Milito, Falcao, James Rodríguez, Nené, Cavani i Ariel Ortega.

Mimo deszczu, mecz oglądało prawie 50 tysięcy fanów, którzy mogli byc usatysfakcjonowani, bowiem obie drużyny strzeliły po 7 bramek.

 

Czytaj dalej

Hiszpania w półfinale Euro 2012. Na Donbas Arena w Doniecku Hiszpanie pokonali Francuzów 2:0, a obie bramki zdobył rozgrywający swój 100. mecz w kadrze Xabi Alonso.

W pierwszych minutach obie drużyny grały z dużym spokojem zabezpieczając dostęp do własnej bramki. Hiszpania w swoim stylu długo rozgrywała piłkę, a reprezentacja Francji nastawiała się na szybkie kontry. W 19. minucie meczu Jordi Alba poradził sobie z francuskim obrońcą i miękko dośrodkował w pole karne, a wbiegający w pole karne Xabi Alonso precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

W 26. minucie spotkania na uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Karim Benzema, jednak piłka po strzale napastnika Realu Madryt przeszła wysoko nad bramką jego klubowego kolegi Ikera Casillasa.

Hiszpanie cały czas długo rozgrywają piłkę, ale Francuzi coraz śmielej poczynali sobie w ataku. W 32. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzył Yohan Cabaye, a Casillas końcami palców wybił piłkę na rzut rożny.

Jeszcze przed przerwą swoją szansę miał Gerard Pique, ale uderzenie defensora reprezentacji Hiszpanii przeszło wysoko nad bramką Hugo Llorisa.

W drugiej części spotkania znacznie lepiej grali mistrzowie Europy z 2000 roku. Aktywny Franck Ribery starał się rozbić defensywę Hiszpanów, ale miał zbyt mało dokładności, aby w pojedynkę coś zmienić.

Po godzinie gry Francja zaczęła grać zespołowo i natychmiast zaczęła stwarzać okazje bramkowe. Ribery precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a Mathieu Debuchy uderzył głową, piłka dosłownie o centymetry przeszła nad bramką Casillasa.

 

Czytaj dalej

Kamil Glik zostaje w Torino FC. Obrońca reprezentacji Polski przyczynił się do powrotu il Toro do najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech.

Beniaminek Serie A i US Palermo przedłużyły umowę współwłasności obrońcy reprezentacji Polski, a to oznacza, że 24-letni zawodnik pozostanie zawodnikiem drużyny z Turynu przynajmniej do końca czerwca 2013 roku.

Chociaż Torino chciało wykupić pozostałe 50 procent praw do Glika, to strony nie doszły do porozumienia w sprawie transferu. Prawa do karty zawodniczej Polaka należą więc wciąż w połowie do Torino FC i US Palermo.

Glik trafił do Torino w lipcu ubiegłego roku. Klub z Piemontu wykupił połowę jego karty zawodniczej za 300 tys. euro.

W przeszłości polski obrońca grał także m.in. w AS Bari i Piaście Gliwice. W minionym sezonie rozegrał w Serie B 23 mecze, w których zdobył dwa gole.

 

Czytaj dalej

Przebywający na wakacjach Lionel Messi nie śledzi z uwagą Euro 2012, mimo to Argentyńczyk ma swojego faworyta.

– Mam swojego faworyta, chociaż nie śledzę zbyt dokładnie turnieju. Chciałbym, aby Euro 2012 wygrała Hiszpania ze względu na moich kolegów z Barcelony – powiedział Messi.

Argentyńczyk odniósł się również do słów Cristiano Ronaldo, który skrytykował Messiego za występ na Copa America (Argentyna w Copa America 2011 rozgrywanym przed własną publicznością odpadła w ćwierćfinale).

– Jeśli chodzi o słowa Cristiano, to prawda jest taka, że nie mam nic w tym temacie do powiedzenia – dodał piłkarz Barcelony.

 

Czytaj dalej

Przed nami wielki szlagier w Doniecku. Hiszpania – Francja – to trzeci ćwierćfinał Euro 2012, zwycięzca tego meczu w półfinale zagra z reprezentacją Portugalii.

Donbas Arena w Doniecku 23.06.2012 20:45 Hiszpania – Francja

Dla obu ekip będzie to mecz wyjątkowy. Obrońca mistrzowskiego tytułu Hiszpania, chce jako pierwsza drużyna w historii powtórzyć swój sukces z przed czterech lat i udowodnić swoją dominację w Europie. Odmienne nastroje panują u ich sobotnich rywali.

Francja od MŚ w Niemczech (2. miejsce na świecie) spisuje się poniżej oczekiwań, a ostatni sukces na Euro odniosła w 200 roku kiedy po dramatycznym spotkaniu finale reprezentację Włoch, która jutro powalczy w Kijowie o awans do strefy medalowej z Anglią.

 

Faktem jest, że w czasie tego weekendu pożegnamy dwóch kandydatów do zdobycia trofeum.

Piłkarze Vicente del Bosque wygrali zmagania grupowe, ale ich grę przyjęto ze sporym rozczarowaniem.

Hiszpanie podobali się jak dotąd kibicom zaledwie raz – w drugim meczu turnieju przeciwko Irlandii (4:0). Wysoka wygra nad najsłabszą drużyną Euro przedzieliła znacznie mniej udane potyczki przeciwko Włochom (1:1) oraz Chorwacji (1:0).

Del Bosque oberwało się za zbyt statyczną grę w środku pola oraz ustawienie bez nominalnego napastnika. – Hiszpańscy pomocnicy włożyli w ten mecz wiele wysiłku, ale ich gra była jałowa – mówił po remisie z Azzurri Jose Mourinho.

Eksperci znęcali się także nad Hiszpanią po ostatnim grupowym spotkaniu Chorwacją. Zarzucano im kunktatorstwo, a jednobramkowe zwycięstwo nazwano na łamach prasy „wymęczonym”. – Gdyby nie znakomita interwencja Ikera Casillasa, La Furia Roja jechałaby teraz do domu – pisali dziennikarze poczytnego dziennika AS. Ci, którzy wierzą w końcowy sukces Hiszpanii przypominają jednak, że ta nie grzeszyła stylem także na ostatnim mundialu. Wszystkie mecze po fazie grupowej kończyły się wynikami 1:0.

 

Czytaj dalej

Vedran Corluka zamienił Tottenham Hotspur na Lokomotiw Moskwa. Tym samym obrońca reprezentacji Chorwacji poszedł w ślad za selekcjonerem Vatreni Slavanem Biliciem.

26-letni Corluka wystąpił we wszystkich meczach Chorwatów w Euro 2012. Zespół Bilicia, który już wcześniej ogłosił pożegnanie z kadrą i przenosiny do Lokomotiwu, pokonał Irlandię 3:1, zremisował z Włochami 1:1 i przegrał z broniącą tytułu Hiszpanią 0:1. Vatreni nie awansowali do ćwierćfinałów europejskiego czempionatu.

Urodzony na terenie obecnej Bośni i Hercegowiny Corluka jako junior trafił do Dinama Zagrzeb. W wieku 21 lat podpisał umowę z Manchesterem City, a w 2008 roku przeniósł się do Tottenhamu Hotspur. Ostatnio grał na zasadzie wypożyczenia w Bayernie Leverkusen.

Według chorwackich mediów Lokomotiw Moskwa zapłacił Tottenhamowi 7 mln euro, a Corluka za każdy sezon spędzony w Moskwie zainkasuje co najmniej 2 mln.

Slaven Bilić chce pozyskać jeszcze jednego, dwóch rodaków – twierdzą dziennikarze z Zagrzebia, ale nie podają żadnych nazwisk.

 

Czytaj dalej

Damien Perquis jest zadowolony ze swojej postawy na Euro 2012. Obrońca reprezentacji Polski podkreślił również, że ogromne rozczarowanie. – Naprawdę mieliśmy możliwość, aby awansować do ćwierćfinału – powiedział w „Przeglądzie Sportowym”.

Perquis nie ma do siebie większych zastrzeżeń. – Dobrze się czułem i było to widać na boisku. Wygrałem walkę z kontuzją i podczas Euro sobie poradziłem. Jestem z siebie zadowolony – przyznał.

Obrońca naszej kadry twierdzi, że mieliśmy trochę pecha. – To nie jest tak, że tylko się broniliśmy. Stwarzaliśmy sobie okazje, ale brakowało skuteczności. Na pewno czuję ogromne rozczarowanie, bo mogliśmy awansować do ćwierćfinału.

Perquis na razie nie ma żadnych konkretnych ofert. – Mam ważny kontrakt z Sochaux, więc na chwilę obecną nigdzie się nie ruszam.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.