[ad] Empty ad slot (#1)!
Przed nami wielki szlagier w Doniecku. Hiszpania – Francja – to trzeci ćwierćfinał Euro 2012, zwycięzca tego meczu w półfinale zagra z reprezentacją Portugalii.
Donbas Arena w Doniecku 23.06.2012 20:45 Hiszpania – Francja
Dla obu ekip będzie to mecz wyjątkowy. Obrońca mistrzowskiego tytułu Hiszpania, chce jako pierwsza drużyna w historii powtórzyć swój sukces z przed czterech lat i udowodnić swoją dominację w Europie. Odmienne nastroje panują u ich sobotnich rywali.
Francja od MŚ w Niemczech (2. miejsce na świecie) spisuje się poniżej oczekiwań, a ostatni sukces na Euro odniosła w 200 roku kiedy po dramatycznym spotkaniu finale reprezentację Włoch, która jutro powalczy w Kijowie o awans do strefy medalowej z Anglią.
Faktem jest, że w czasie tego weekendu pożegnamy dwóch kandydatów do zdobycia trofeum.
Piłkarze Vicente del Bosque wygrali zmagania grupowe, ale ich grę przyjęto ze sporym rozczarowaniem.
Hiszpanie podobali się jak dotąd kibicom zaledwie raz – w drugim meczu turnieju przeciwko Irlandii (4:0). Wysoka wygra nad najsłabszą drużyną Euro przedzieliła znacznie mniej udane potyczki przeciwko Włochom (1:1) oraz Chorwacji (1:0).
Del Bosque oberwało się za zbyt statyczną grę w środku pola oraz ustawienie bez nominalnego napastnika. – Hiszpańscy pomocnicy włożyli w ten mecz wiele wysiłku, ale ich gra była jałowa – mówił po remisie z Azzurri Jose Mourinho.
Eksperci znęcali się także nad Hiszpanią po ostatnim grupowym spotkaniu Chorwacją. Zarzucano im kunktatorstwo, a jednobramkowe zwycięstwo nazwano na łamach prasy „wymęczonym”. – Gdyby nie znakomita interwencja Ikera Casillasa, La Furia Roja jechałaby teraz do domu – pisali dziennikarze poczytnego dziennika AS. Ci, którzy wierzą w końcowy sukces Hiszpanii przypominają jednak, że ta nie grzeszyła stylem także na ostatnim mundialu. Wszystkie mecze po fazie grupowej kończyły się wynikami 1:0.
Fala krytyki po ostatnim meczu fazy grupowej spadła także na barki Francuzów. Les Bleus przegrali niespodziewanie ze Szwecją (0:2), tracąc na rzecz Anglików pierwszą lokatę w tabeli grupy D. Jak twierdzą francuskie media, w ramach kary czeka ich przedwczesna potyczka z Hiszpanami. Niepowiedziane jednak, że nie wyjdą z niej obronną ręką. – Musimy udowodnić, że to, co stało się w meczu ze Szwecją, było wypadkiem przy pracy. Gramy z mistrzami świata i musimy potraktować to spotkanie finał – powiedział Yohan Cabaye.
Zdecydowanie lepsze w wykonaniu Les Bleus były dwa wcześniejsze grupowe mecze z Anglią oraz Ukrainą. Mimo że starcie z Synami Albionu zakończyło się remisem, przewaga zespołu Laurenta Blanca nie podlegała dyskusji. Świadczyła o tych chociażby statystyka strzałów (19-3 na korzyść Francji). Z kwitkiem odprawieni zostali natomiast współgospodarze mistrzostw, którzy przegrali w Doniecku 0:2. – Gdyby nie ta ostatnia wpadka ze Szwecją, atmosfera w kadrze byłaby znakomita. Ale może to dobrze. Dzięki temu nie zgubi nas pewność siebie – stwierdził bramkarz Hugo Lloris.
W opinii wielu ekspertów czwartkowy ćwierćfinał oscylować będzie w granicach remisu, a całkiem prawdopodobna jest nawet dogrywka. Wyniku nie wypaczą z pewnością kontuzje. Oba zespoły nie mają nowych zmartwień kadrowych, a zdolni do gry będą Samir Nasri i Franck Ribery, którzy stracili ostatnie treningi z powodu drobnych urazów. Zawieszony za kartki jest jedynie Philippe Mexes i zastąpi go Laurent Koscielny. Więcej wątpliwości budzi skład, jaki pośle do gry Vicente del Bosque. Hiszpanie mają nadzieję, że w ataku – podobnie jak w ostatnich dwóch meczach – wystąpi Fernando Torres. Niewykluczone jednak, że najbardziej wysuniętym piłkarzem będzie Cesc Fabregas.
Hiszpania i Francja po raz ostatni rywalizowali ze sobą o stawkę na mundialu w Niemczech – dokładnie sześć lat temu. Po wygranej 3:1 z awansu do ćwierćfinału cieszyli się wówczas Les Bleus. – Od tego czasu wszystko się zmieniło. Teraz faworytem są Hiszpanie, ale może to dobrze, bo to ich zjadać będzie presja – stwierdził ówczesny bohater – Zinedine Zidane.
Stawiamy na zwycięstwo reprezentacji Hiszpanii 2:1
Przewidywane składy:
Hiszpania: Casillas – Arbeloa, Ramos, Pique, Alba – Xavi, Busquets, Alonso, Silva, Iniesta – Torres
Francja: Lloris – Debuchy, Rami, Koscielny, Clichy – Menez, Nasri, Diarra, Cabaye, Ribery – Benzema
Zapowiedź przed meczem Hiszpania – Francja