[ad] Empty ad slot (#1)!

Strona stadiony świata, to portal poświęcony piłce nożnej

W 2. kolejce fazy grupowej Ligi Europejskiej Inter Mediolan pokonał na wyjeździe Neftczi Baku 3:1. Kibice w Polsce pamiętają drużynę z Azerbejdżanu ze zmagań z Widzewem Łódź w el.LM 1997/1998. 

Już w 10. minucie Philippe Coutinho błyskotliwym strzałem wyprowadził Inter na prowadzenie.

Dwadzieścia minut później było już 2:0 za sprawą Johna Obiego. Jeszcze przed przerwą bramkarza Baku pokonał Marko Livaja.

Po przerwie honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Nicolas Canales.

 

Czytaj dalej

W meczu 2. kolejki grupy A Europa League Anży Machaczkała pokonała Young Boys 2:0. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Samuel Eto.

Ekipa Guusa Hiddinka długo nie mogła przedrzeć się przez defensywę Young Boys, ale w końcu dopięła swego.

W 62. minucie jeden z zawodników Young Boys zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Samuel Eto.

Kameruńczyk w 90. minucie ustalił wynik spotkania. Eto wykorzystał podanie Olega Szatowa i skierował piłkę do pustej bramki.

 

 

Czytaj dalej

Tito Vilanova trener FC Barcelony ma poważny problem z zestawieniem linii defensywnej przed niedzielnym El Classico. Do kurujących się obrońców dołączył ostatnio Carles Puyol. Kapitan Barcelony doznał kontuzji we wtorkowym meczu Champions League i wróci na boisko najwcześniej za sześć tygodni.

Oprócz Puyola, przeciwko Realowi Madryt miał nie zagrać Gerard Pique. Miał, ale w obliczu dramatycznej sytuacji obrony Barcelony, Hiszpan może zostać warunkowo dopuszczony do gry.

Jak donosi dziennik „El Mundo Deportivo” lekarze klubu robią absolutnie wszystko, by postawić Pique na nogi. Decyzja o jego ewentualnym występie ma zapaść tuż przed niedzielnym meczem.

Jeśli jednak Pique nie będzie w stanie zagrać z Realem, to Vilanova będzie musiał wystawić na środku bloku obronnego kogoś z trójki Alex Song, Javier Mascherano lub Sergio Busquets.

 

Czytaj dalej

Andrea Masiello został skazany na 22 miesiące więzienia w zawieszeniu za udział w aferze związanej z ustawianiem wyników meczów. Włoch m.in. celowo strzelił samobójczą bramkę w meczu z US Lecce w maju ubiegłego roku.

Piłkarz AS Bari, które nie miało już wtedy szans na utrzymanie w Serie A, przegrało 0:2, a Masiello strzelił samobójczego gola w 80. minucie. Jak przyznał później, zrobił to celowo, aby uchronić rywala od spadku – jednak to nie pomogło i Lecce nie uniknęło spadku do niższej klasy rozgrywkowej.

26-letni piłkarz miał dopuścić się także innych nielegalnych czynów w sezonie 2010/11. Został za nie ukarany również przez włoską federację piłkarską (FIGC), która zdyskwalifikowała go na 26 miesięcy.

Na 17 miesięcy więzienia w zawieszeniu skazano natomiast dwóch innych uczestników tego nielegalnego procederu, znajomych Masiellego – Gianniego Carellę i Fabio Giacobbe. Zawierali oni zakłady dotyczące ustawianych meczów.

 

Czytaj dalej

W meczu 2. kolejki fazy grupowej Champions League Arsenal Londyn pokonał na Emirates Stadium Olympiakos Pireus 3:1.

W pierwszej połowie gospodarze mieli zdecydowaną przewagę, ale długo nie potrafili sforsować defensywy rywala. Dopiero w 42. minucie Gervinho płaskim strzałem zza pola karnego dał im prowadzenie.Radość piłkarzy Arsenalu nie trwała długo, bo w 45. minucie do wyrównania pięknym strzałem głową doprowadził Kostas Mitroglou.

Kanonierzy ponownie wyszli na prowadzenie w 56. minucie. Gervinho przedarł się lewym skrzydłem i zagrał do Lukasa Podolskiego. Niemiec obrócił się z piłką i z ostrego kąta posłał ją do siatki. W czwartej minucie doliczonego czasu gry wynik na 3:1 ustalił Aaron Ramsey.

 

Czytaj dalej

W 2. kolejce fazy grupowej Champions League Anderlecht Bruksela z Marcinem Wasilewskim w składzie przegrał przed własną publicznością z hiszpańską Malagą 0:3.

Zespół Polaka po niespodziewanym remisie w Mediolanie (0:0 z AC Milan) miał apetyty na pierwsze miejsce w grupie C. Złudzeń szybko pozbawili ich piłkarze Malagi, którzy gładko rozprawili się z gospodarzami i to oni przewodzą w grupie C.

Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Portugalczyk Eliseu, a jedno trafienie dołożył Joaquin Sanchez. Hiszpan pewnie wykorzystał rzut karny i przypieczętował zwycięstwo gości 3:0.

 

 

Czytaj dalej

FC Porto lepsze w starciu faworytów grupy A piłkarskiej Ligi Mistrzów. Na Estadio do Dragao gospodarze pokonali Paris Saint Germain 1:0.

Murowanego kandydata do zwycięstwa w środowym spotkaniu trudno było wskazać. – Porto jest silniejszą drużyną, jest bardziej doświadczone. To bardzo dobry test naszej pewności siebie – mówił ostrożnie trener paryżan, Carlo Ancelotti.

Swojego rywala komplementował również trener Vitor Pereira, który przekonywał, że zatrzymanie jedynie Zlatana Ibrahimovicia nie będzie kluczem do zwycięstwa.

Jak się okazało, to właśnie „Ibra” był graczem, który sprawiał najwięcej kłopotów obronie Porto. Ani jemu, ani jego kolegom nie udało się jednak sforsować defensywy rywala. Bliżej szczęścia byli gospodarze, którzy w pierwszej części byli stroną dominującą. Strzały m.in. bardzo aktywnych Joao Moutinho i Jamesa Rodrigueza nie zaskoczyły jednak Salvatore Sirigu.

 

Czytaj dalej

JW Promotion Agencja marketingu sportowego zajmuje się organizacją eventów związanych z branżą sportową.